19:22

350. Porady na zdrady i sztuka kochania wcielonego Draculi - czyli kolejny remix marcowej kultury.

Witajcie kochani! Czy Wy to widzicie? Dziś wybija mi na blogu 350. wpis! :O Kiedy to minęło? Pamiętam, że rozpoczynając pisanie ten moment wydawał mi się tak strasznie odległy - a tu proszę. Te 350 postów, tysiące słów, może nawet miliony liter - przemknęły mi w mgnieniu oka. Mimo, że ostatnio nie bardzo mam czas na pisanie staram się codziennie do Was zaglądać i nawet na bieżąco jestem z komentarzami. :D Nie mam pojęcia dlaczego ostatnio tak strasznie ciężko mi usiąść do komputera. Dziś jednak udało mi się wyrwać kilka chwil i wreszcie napisać kulturalne podsumowanie MARCA. :P
Postaram się z kolejnymi postami być bardziej regularna - trzymajcie kciuki! No i zapraszam do czytania. :)


Porady na zdrady. Zaczynamy dość lekko. Polsko, komediowo i romantycznie. Dwie przyjaciółki Kalina i Dominika po ciężkich zawodach miłosnych postanawiają zostać testerkami męskiej wierności. Tak też podczas jednego ze zleceń wpadają na Macieja - autora książki "Porady na zdrady", który uznawany jest za najwierniejszego mężczyznę w Polsce. :) Jednak mimo wszystko jego żona, którą gra Weronika Rosatti uważa, że jest inaczej. A jaka jest prawda i kto kogo zdradza? To "niechcący" odkryją testerki wierności. Generalnie historia dość banalna - ona ze złamanym sercem trafia na niego - w jego małżeństwie akurat coś się sypie. Mimo wszystko Maciej próbuje swoje małżeństwo sklejać. Koniec końców jednak wszyscy rozumieją, że nic na siłę i należy iść za prawdziwym uczuciem. Banał nad banały, ale jednak całkiem przyjemnie oglądało mi się ten film. Bardzo pozytywni aktorzy (poza Rosatii, której jakoś nie lubię), sporo śmiesznych scen i ciekawych zwrotów akcji. Polecam na rozluźniający wieczór z maseczką na twarzy i smakowym piwkiem w łapsku. :D Idealny przepis na relaks. ;)

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej. Byłam sceptyczna do tego filmu - nie podobało mi się przeniesienie do dawnych czasów i ogólnie brak upiększania rzeczywistości, ale wiecie co? Jestem po nim zachwycona! Przenosimy się do czasów PRL-u, gdzie w moim odczuciu wszystko było szare, bure i brzydkie. Jakieś relikty PRL-u miałam okazje podziwiać w swoim domu we wczesnym dzieciństwie i momentami fajnie było zauważyć jakieś przedmioty czy elementy wystroju, które są charakterystyczne dla tamtych czasów, a które jeszcze ja - jako już stosunkowo młode pokolenie mogłam osobiście widzieć. Michalina Wisłocka to seksuolog, pani ginekolog, która walczy o wydanie książki, która ma odmienić życie seksualne Polaków. Ma uświadomić, że seks ma być przyjemny i kojarzyć się nam dobrze. Niestety w czasach PRL-u wydanie książki nie jest tak proste jak dziś, zwłaszcza TAKIEJ książki i zwłaszcza TAKIEJ książki napisanej przez KOBIETĘ. Seks jest tematem tabu, nie rozmawia się o nim w ogóle, a Pani Wisłocka chce to zmienić, chce pokazać, że to całkiem normalna czynność, jak jedzenie i spanie. W filmie widzimy więc jej codzienność przeplataną walką o wydanie książki, jej przygody miłosne i na prawdę poplątanie życie rodzinne od lat wczesnej młodości aż do czasu publikacji książki (która generalnie opublikowała się sama ;)). Film jest dla mnie przedstawiony w sposób tak prawdziwy, realny, bez koloryzowania, upiększania - zupełnie inny niż wszystko to co widzimy w produkcjach przedstawiających czasy współczesne. Chyba właśnie to wzbudziło tak mój zachwyt - ta inność. Pokazanie brzydkich rzeczy bez owijania w bawełnę paradoksalnie sprawiło, że ta produkcja w moich oczach okazała się po prostu piękna. Gorąco polecam każdemu, a zwłaszcza osobom, które nie są do tego filmu przekonane. Zmienicie zdanie i zakochacie się jak ja.

Dracula historia nieznana. Przechodzimy do nieco cięższego kalibru. Co prawda znów mamy do czynienia z miłością, jednak tym razem nie będzie romantycznie. Tutaj doświadczamy miłości władcy do swojego ludu. Książę Vlad znany jest ze swej brutalności podczas wojen, od lat niezwyciężony, jednak podlegający tureckiemu Sułtanowi, który to włada armią tak ogromną, że nikt nie odważy mu się sprzeciwić. Do czasu, aż Sułtan zażyczył sobie od Vlada jego jedynego syna - jeśli ten się nie zgodzi, musi oddać kilka tysięcy innych chłopców spośród swojego ludu. Vlad chcąc oszczędzić dziecku losu, jakiego sam zaznał jako młody chłopiec (również został oddany przez swojego ojca) waha się nad swoją decyzją, jednak jego syn sam decyduje się pójść z ręce sułtana, by ojciec był z niego dumny. W momencie gdy ma dojść do przekazania chłopca Vlad morduje wysłanników Sułtana i zabiera chłopaka do domu. Wie, że tym czynem rozpętał wojnę z turkami, wojnę, której ludzkimi siłami nie będzie w stanie wygrać. Dlatego też decyduje się zawrzeć pakt z nieczystymi siłami. Udaje się do jaskini, o której krążą pogłoski, że zamieszkuje tam bestia. Tak zła i okrutna, że nikt nie wraca z niej żywy. Zdesperowany Vlad, nie widząc innej szansy na ocalenie królestwa decyduje się prosić ją o pomoc. Bestia zaintrygowana człowiekiem, od którego nie czuje strachu tylko nadzieję zgadza się mu pomóc, jednak nie jest to czysta gra. W ten sposób Vlad zyskuje nadprzyrodzoną siłę i szybkość. Jest w stanie samodzielnie pokonać setki  turków. Jego moc ma trwać 3 dni i 3 noce - chyba, że złamie warunek i w ciągu tych dni nie oprze się rosnącej pokusie wypicia ludzkiej krwi - wówczas Bestia zyska wolność, a Vald zajmie jej miejsce w jaskini. Czy Vlad ocali swój lud i wróci do swej ludzkiej postaci? A może zostanie wampirem na zawsze? Tego musicie dowiedzieć się sami. :) Ja oceniam film bardzo dobrze. Podoba mi się przedstawianie wampirów właśnie jako potworów, a nie zbuntowanych nastolatków pijących syntetyczną krew z bio plantacji. :P Wiele zwrotów akcji, nieco straszna bestia - to coś co lubię. W filmie wiele się dzieje i na pewno nie można się nudzić.

Wcielenie. Przechodzimy do poważnej tematyki, jak na dobry horror przystało. Główną postacią jest tutaj Cameron -  11 letni chłopiec, który mieszka wraz ze swoją matką w starej kamienicy. Pewnej nocy Cameron zostaje zaatakowany we własnym domu przez bezdomną, która była opętana. Jak się okazuje - to demon w poszukiwaniu nowego ciała wybrał właśnie Camerona. Jednak to nie chłopiec staje się ofiarą - od teraz to on stanowi zagrożenie dla otoczenia. Zrozpaczona matka poszukuje ratunku u najlepszych egzorcystów, jednak są oni bezsilni wobec mocy tak silnego demona. Z pomocą przychodzi doktor Ember, który wraz ze swoją ekipą opracował sposób by wejść do ludzkiej świadomości i w ten sposób przechytrzyć demona. Problemem jest jednak fakt, iż doktor jest coraz słabszy, a każda sesja wymaga od doktora ogromnego wysiłku. W moim odczuciu bardzo dobry horror. Tak na prawdę nie wiemy czego się spodziewać, bo zachowanie Camerona jest nieprzewidywalne. Gdy wydaje nam się, że demon został pokonany, okazuje się, że tak na prawdę gra dopiero się rozpoczęła. Akcja trzyma w napięciu do ostatniej - dosłownie ostatniej sekundy. Polecam wszystkim fanom horrorów, zwłaszcza o takiej tematyce.

To by było na tyle - znaleźliście coś dla siebie? A może sami polecicie mi jakiś film, który oglądaliście ostatnio?

Pozdrawiam i do następnego! 

52 komentarze:

  1. z listy nie widziałam nic, no dobra, przeczytałam tylko Sztukę kochania :):)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł ostatniego coś mi mówi ale chyba nie oglądałam.... chciałabym obejrzeć dobry film ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować. :)

      Usuń
    2. Może... może... nie wiem.. trochę obawiam sie bo to nie mój gatunek ;)

      Usuń
    3. Czasami warto zaryzykować, ale nie namawiam, żeby później nie było, że zmarnowałaś przeze mnie czas :D

      Usuń
    4. Zgadzam się... może dzisiaj zerknę chociaż jak wspomniałam nie mój gatunek ale i ten potrafi zaskoczyć :)

      Usuń
  3. ostatnio niestety nie oglądałam, żadnych filmów, więc muszę dużo nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostanio głownie filmy oglądam w kinie. Spośród tych tutaj przez Ciebie wymienionych widziałm Sztuke kochania - Wisłockiej - Bardzo mi sie podobał xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ostatnio po półrocznej przerwie odwiedziłam kino. :D

      Usuń
  5. 350 post?! Gratuluję serdecznie! Ja mam dopiero 191 opublikowanych i 55 wersji roboczych :D Niesamowity wynik! Wszystkie pozycje chętnie bym obejrzała, oprócz Sztuki Kochania bo byłam na tym w kinie. To wspaniały film, świetny tytuł, dobra akcja ale skoro już widziałam to chcę się zająć jeszcze nieznanymi tytułami :D Ostatnio oglądałam wyjątkową komedię romantyczną- "Moich pięć ostatnich dziewczyn". Nie jest to typowy film z tego gatunku, jaki można by było sobie wyobrazić. Moim zdaniem warto poznać więc polecam :)
    Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję. :D Roboczych mam tylko 7 xD
      Coś mi mówi ten tytuł, ale muszę sprawdzić czy kojarzę ten film. :)

      Usuń
    2. Jestem ciekawa co w tych roboczych się znajduje, w moich jest dosłownie wszystko (nawet w jednym mam zapisany sen, który śnił mi się kilka lat tamu) :D jestem ciekawa też, co sądzisz o tym filmie, może uda Ci się go zobaczyć w wolnej chwili, ja widziałam go ostatnio w tv :)

      Usuń
    3. Na pewno w jednym mam listę postów do napisania stworzoną kilka lat temu. :D Jakiś emocjonalny post też by się znalazł. :)
      Jak gdzieś się przytrafi to na pewno go obejrzę :D

      Usuń
    4. To urocze :) Uwielbiam przeglądać swoje posty robocze, nawet jeżeli ich nie publikuję, to taka fajna, sentymentalna pamiątka :)

      Usuń
    5. JA swoich nie przeglądałam jakieś sto lat :D

      Usuń
  6. JA niestety mam bardzo mało czasu na oglądanie filmów. Jedynie co teraz oglądam są to seriale niemieckie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mało filmów ogółem oglądam. Za "Porady na zdrady" tyle razy miałam się zabrać ale jakoś się nie zabrałam ;p Podobnie ze "Sztuką kochania". Czytałam książkę oczywiście nijak ma się do filmu, ale jak było głośno z ciekawości sięgnęłam i się zanudziłam ;p książka już nie na nasze czasy ale na tamte to było coś więc film muszę obejrzeć. Dracula jest świetny oglądałam. To akurat moje klimaty ^^ Aktualnie sobie oglądam "bajeczkę" "Castlevania" na netflixie może nie dla każdego brutalna animacja ale mi się podoba :) Ostatnim horrorem mnie zainteresowałaś i koniecznie chcę zobaczyć :) Pozdrawiam ^^
    http://pracownia-kotolaka.blogspot.com
    http://raciezka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, niektórzy chwalą książkę. :D
      Animacje raczej nie dla mnie niestety. :P

      Usuń
  8. Aaa i gratuluję tyle postów to jest coś!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje 350 wpisu :*
    ja nie dawno miałam 400 post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sztukę Kochania chętnie bym obejrzała. Jakoś jeszcze nie było okazji do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami lubię zrelaksować się przy jakiejś lekkiej komedii romantycznej jak "Porady na zdrady" - ale "Sztukę kochania" też bardzo chętnie bym obejrzała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze, że filmy przypadły Ci do gustu. :)

      Usuń
  12. Muszę w końcu zobaczyć ta komedie ;) . Ta wersja Drakuli jest super . Podobała mi się tez Sztuka Kochania . Nie zapomnę tez tej książki w moim domu rodzinnymi . Do tej pory uważam ze to dobra pomoc w życiu seksualnym .
    Nie lubię horrorów wiec ostatni film sobie daruje .
    Gratuluje tylu postów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O Wcieleniu nie słyszałam, a widzę, że warto by było zobaczyć. Wisłockiej książkę jako nastolatka wręcz znałam na pamięć, wiec film też kiedyś muszę obejrzeć. Dla mnie to naprawdę odważna kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę czy ja jestem jedyną osobą, która nie znała tej książki? :D

      Usuń
  14. Ja ostatnio oglądałam chyba avengersów razem z bratem :D No i kilka seriali ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jesli chodzi o polskie filmy do mam do nich dystans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam OGROMNY dystans do polskich horrorów. xD

      Usuń
  16. Porady na zdrady całkiem przyjemny i lekki film, sztuka kochania - fajna, ale jak dla mnie trochę przereklamowana ;) 350 wpisów to jest naprawdę niezły wyczyn, przynajmniej dla kogoś takiego jak ja :D Wydaje się to być wynikiem nie do osiągnięcia :D Tak więc szczerze gratuluję i niech przybywa tych wpisów! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak leciała w kinie to kompletnie nie miałam ochoty jej oglądać. :D
      Hahah, nigdy nie mów nigdy. :D Dziękuję!

      Usuń
  17. Horror zachęca. Może się skuszę, mimo, że generalnie nie oglądam horrorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może obejrzę kiedyś Sztukę kochania z ciekawości, dość głośmy film był. :) PRL-owskie klimaty lubię, w ogóle lubię taki nieupiększony świat w filmach. I to o Draculi mogłoby być ciekawe.
    Ja się dziś zabrałam za serial Czarnobyl na HBO GO - świetny jest, ale przerażający (tym bardziej, że to na faktach), a w pierwszym odcinku musiałam chwilami odwracać wzrok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądam. :) I nie odwracałam wzroku :D

      Usuń
  19. Słyszałam tylko o pierwszych dwóch filmach, ale żadnego z nich nie miałam okazji obejrzeć. Ten pierwszy pewnie prędzej czy później będzie leciał regularnie na TVN :D Ten drugi pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go oglądałam właśnie na TVN w jakiś piątek :D Drugi również - tydzień później! :P

      Usuń
  20. Oglądałam obydwa filmy i według mnie nie były takie złe.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Na Dracula historia nieznana byłam w kinie i mimo absurdalnych sytuacji podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedyne, na co mogłabym mieć ochotę z tej listy, to Dracula. Obok reszty przechodzę obojętnie, a obok pierwszego filmu wręcz z niechęcią. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem dlaczego niektórzy z taką niechęcią podchodzą do polskich produkcji :P

      Usuń