czwartek, 28 września 2017

275. Sierpniowe denko bez dna - część druga.

Witajcie kochani. Jak mijają Wam pierwsze dni kalendarzowej jesieni? Mi dość chłodno, bo od prawie dwóch tygodni nie działa mi w domu piec (okazuje się, że sam wybór pieca jest trudny, a co dopiero dorwanie fachowca, który już zakupiony piec nam zechce zamontować). Ale spokojnie, nie zamarzam, dogrzewam się elektrycznymi urządzeniami i świeczkami zapachowymi. Mam mimo wszystko nadzieję, że Wy przynajmniej w domach macie cieplej. :D
Dziś przychodzę do Was z luźnym denkowym postem, będącym kontynuacją pierwszej części sierpniowych zużyć, co by nie myśleć ciągle o tym ślubie i weselu. :)
Zapraszam do czytania.

niedziela, 24 września 2017

274. Ślub w sześć miesięcy, część trzecia - tort, ciasta i obrączki.

Witajcie kochani. W sumie nie wiem jak mam zacząć ten wstęp, więc napiszę tylko, że jestem już raczej zdrowa, jednak kaszel nadal nie chce mnie zostawić w spokoju. Teraz tylko muszę mocno się uodpornić, byleby tylko przetrwać do początku listopada. Chociaż w moim przypadku, corocznie jestem chora dwa razy w ciągu roku - w styczniu i we wrześniu. Mam nadzieję, że nie będę miała już w tym roku żadnych anomalii i przynajmniej do stycznia mam już spokój z chorowaniem. :P Kończąc tematy nudne przechodzę do dzisiejszego posta. A dziś mam dla Was kolejną porcję przedślubnych przygotowań. :)

wtorek, 19 września 2017

273. Sierpniowe denko bez dna - część pierwsza.

Witajcie kochani! Co tam u Was? Wszyscy zdrowi? ^^ Ja prawie tydzień męczyłam się z przeziębieniem, aż w końcu wylądowałam na zwolnieniu powalona kaszlem i zdartym gardłem. Pomijając fakt, iż antybiotyk bardziej mi zaszkodził niż pomógł, to jakoś doszłam do siebie i czuję się całkiem nieźle, chociaż zdarzy mi się zakaszleć od czasu do czasu. 
W weekend, mimo, iż dopiero co podnosiłam się z objęć choroby, udało się nam z B. rozwieźć większość zaproszeń dla rodziny. Reszta poszła pocztą, czekam jeszcze na kilka adresów by wysłać zawiadomienia do znajomych. Także nawet w chorobie się nie poddałam i cały czas robiłam coś w kierunku naszego wesela. ^^
Teraz jednak zapraszam Was na przegląd sierpniowych denek, które ze względu na ilość podzieliłam na dwie części - co byście mi nie zasnęli nad nimi. ;)

niedziela, 10 września 2017

272. Ślub w sześć miesięcy, część druga - kościół.

Witajcie kochani. Znów miałam zamiar napisać do Was wcześniej, jednak mam ostatnio tyle rzeczy na głowie, że najzwyczajniej w świecie się nie wyrobiłam. Dodatkowo złapało mnie przeziębienie, więc od środy nie myślałam o niczym innym jak tylko moje cieplutkie łóżeczko. Dziś jednak po ogarnięciu lekcji tańca, zaproszeń, wizycie u ortodonty, zakupach ślubno-codziennych i skręceniu szafy z IKEI znalazłam w końcu czas by napisać. :)
Dziś mam dla Was drugą część moich ślubnych przygotowań - tym razem na tapetę idzie kościół. ^^

niedziela, 3 września 2017

271. O sierpniu, który zaprowadził mnie na dwa krańce... Polski.

Witajcie kochani. Mamy wrzesień, dzieciaki i młodzież w wieku szkolnym rozpaczają, studenci cwaniakują i cieszą się, że mają jeszcze miesiąc, a mi pierwszy raz w życiu jest wszystko jedno. Skończyłam studia, nie mam zamiaru rozpoczynać kolejnych, co równa się wolnym weekendom do końca życia. <3 Wczoraj sprzątnęłam nawet notatki, które magazynowałam przez 5 lat - nie wiadomo po co. 
Dziś mam dla Was podsumowanie sierpnia - nie pamiętam kiedy ostatnio podsumowanie minionego miesiąca ukazało się tak szybko. :D Czyżby to dobra blogowa wróżba na wrzesień? Mam nadzieję, że tak. :)