poniedziałek, 27 marca 2017

254. LBA do dziewiątej.

Witajcie kochani! Jak Wasze nastroje po pierwszych na prawdę ciepłych dniach tej wiosny? Ja jeszcze w sobotę czułam się fatalnie z powodu przeziębienia, a dziś? Dziś rozpiera mnie jakaś niewytłumaczalna radość. :D Chyba nadmiar słońca mi się udzielił. 
Dziś przychodzę do Was z lekkim niczym dzisiejsza odzież wierzchnia tematem, czyli odpowiedzią na pytania zadane mi w ramach LBA przez pana o pseudonimie Ten w okularach. Pytania zadane na prawdę blogowe wieki temu, jednak wreszcie doczekały się swojej odpowiedzi. Zdradzę Wam, że w kolejce na odpowiedź czekają jeszcze trzy nominacje. :D Tak jak obiecałam - wszystko ogarnę, z poślizgiem, ale zawsze. ^^
A teraz zapraszam do czytania!
IG
1. Jaki dźwięk kojarzy Ci się z dzieciństwem?
Trudno mi wybrać jakiś jeden konkretny dźwięk z dzieciństwa, ponieważ mieszkam na wsi i tutaj ciągle coś gdzieś gdacze, beczy czy turkocze (nie wiem skąd pomysł na tekst "wsi spokojna..."), jednak takim najmilszym wspomnieniem jest poranne pianie koguta, które kojarzy mi się z wakacjami u mojej babci, a co za tym idzie - z upalnym latem, słodkim lenistwem i jeziorem dosłownie za płotem. ^^


2. Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie?

Chyba moment, gdy zdałam prawko i dzwoniłam do mamy łamiącym się głosem. Wówczas chyba pierwszy raz w życiu byłam tak szczęśliwa i dumna z siebie, że o mało co nie płakałam ze szczęścia (bo wiecie, jestem twardziel i nie płakam :P).


3. Co cenisz w ludziach?

Mogłabym wyklepać utarte już SZCZEROŚĆ bla bla bla, ale nie! Będę inna, znów. Cenię w ludziach dążenie do własnych marzeń - nie ważne czy z zawrotną prędkością, czy wolniutko niczym ślimak - ważne że konsekwentnie. Cenię samodyscyplinę i zdolność do pokonywania własnych słabości, a także umiejętność stawiania czoła przeciwnościom losu i to w taki sposób, że ludzie Ci żyją dalej jak gdyby nigdy nic złego się nie wydarzyło. Cenię więc w ludziach ich stanowczość i ich wewnętrzną siłę, która pozwala im być "ponad to". ;)


IG

4. Co Cię w sobie irytuje, a co w sobie lubisz?

Irytuje mnie mój brak punktualności. Oczywiście zdarzy się, że jak się baaaaardzo postaram to jestem na czas, jednak w momencie, gdy staram się po prostu bardzo, to i tak się spóźniam. :D Od długiego czasu próbuję to zmienić, jednak strasznie opornie mi to idzie. :P Pocieszający jest fakt, iż być może przez to spóźnię się na własną śmierć i pożyję sobie kilka minut dłużej. ^^
Co w sobie lubię? Konsekwencję w działaniu na każdej płaszczyźnie - nie ważne czy chodzi o ćwiczenia, naukę na uczelni czy nakładanie odżywki na rzęsy. :P Jeśli coś zacznę, wiem że muszę to doprowadzić do końca i staram się to robić najlepiej jak potrafię. Drugą rzeczą są niezliczone pokłady ukrytej we mnie kreatywności - jestem szczęśliwa, gdy coś tworzę - mało ważne czy to świecznik ze słoiczka po kremie, kolarz ze startych zdjęć czy zwykły ołówkowy bazgroł - ważne że każdego dnia coś nowego wyłania się spod moich rąk. ^^

5. Czy przyjaciel może być zwierzęciem? (według Ciebie)
Oczywiście, że tak. Zwierzęta niejednokrotnie potrafią wyczuć nasz nastrój i pocieszać nas swoją obecnością podczas słabszych dni. Pamiętam, że swoje frustracje przed maturą przeżywałam razem z moim kotem, który nie opuszczał mnie w tym okresie na krok - chyba czuł, że potrzebuję wsparcia. Po dziś dzień, gdy mi smutno, idę przytulić któregoś z moich cudownych psiaków i jestem pewna, że one doskonale wiedzą o co mi chodzi. Widzę to w ich mądrych oczyskach. ^^

6. Czego oczekujesz od siebie w przyszłości?
Oczekuję od siebie, że ogarnę w końcu swoje dupsko i zacznę projektować i szyć na całego. ^^ Kupię sobie własną maszynę, tony materiałów, może jakieś początkowe gotowe wykroje. Takie moje największe oczekiwanie wobec siebie na przyszłość po obronie. Bo przecież marzenia same się nie spełniają - marzenia się spełnia. ;) No i nigdy nie jest na to za późno. 

7. Niespełnione marzenie?
Takie, które już się nie spełni? Chciałam być piłkarzem, a dokładniej - bramkarzem niczym Szczęsny. :D Co do innych - nie będę mówić głośno, bo myślę, że jeszcze nadal mają szansę się spełnić. :)

IG
8. Jaka rzecz materialna sprawia Ci przyjemność?
Wszystko na czym mogę odtwarzać swoją ulubioną muzykę. Więc tak - mój telefon, moja mp4 i komputer. :D Niech będzie jeszcze radio w samochodzie, bo i bez niego moje życie byłoby smutniejsze. :P

9. Masz jakąś ulubioną, nieistniejącą postać, a może myślisz, że z jakąś byś się dogadał/a?
Serena Van Den Woodsen z Gossip Girl. :D Ja nie myślę, że bym się z nią dogadała, ja po prostu chciałabym nią być - chociaż jeden dzień. :P Chciałabym wglądać perfekcyjnie w każdej sekundzie swojego życia - nawet leżąc pijana do nieprzytomności w wannie swojej najlepszej przyjaciółki, chciałabym robić te wszystkie głupoty i wychodzić z nich bez najmniejszych konsekwencji no i przede wszystkim chciałabym, żeby moje stopy były w stanie wytrzymać całe dnie w niebotycznie wysokich szpilkach, gdy z wrodzoną gracją biegałabym w nich po mieście. ^^

10. Nie znosisz...
Ojojoj, jeśli mnie nie powstrzymacie, to lista będzie długa. :D Nie no nie będę Was zadręczać narzekaniem, którego też NIE ZNOSZĘ. Skupię się na jednej rzeczy, która ostatnio do mnie dotarła. Czymś czego nie znoszę i co ostatnio sobie uświadomiłam, to przekręcanie zagranicznych nazwisk. Nie chodzi mi o złe czytanie czy wymowę, ale totalne przestawianie liter - co u mnie w pracy zdarza się dość często, a mnie sporadycznie trafia przez to jasny szlag. Nie znoszę też, gdy na półce, gdzie mamy alfabetycznie poukładane teczki, ktoś ustawi teczkę w złym miejscu (#%#$%$^%!!!!). Aż się chce odesłać kilka osób do przedszkola na naukę alfabetu. :D Kurczę, taki trochę pedancik się ze mnie zrobił pod tym względem. :P

I to już wszystkie pytania, które przygotował dla mnie Ten w okularach, :) Bardzo dziękuję i przepraszam za tak kosmicznie długi czas oczekiwania (rodem z NFZ-u :P). 
A Wy macie w głowie odpowiedzi na któreś z powyższych pytań? Jeśli tak, to koniecznie się nimi podzielcie! :)

Pozdrawiam i do następnego!

36 komentarzy:

  1. A ja zawsze jestem przed czasem xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byś się na mnie naczekała! :D

      Usuń
    2. I pewnie dostałabym po uszach. :P

      Usuń
    3. E tam, nie jestem taka ;P

      Usuń
    4. Przy dwójce dzieci zapewne wyćwiczyłaś anielską cierpliwość :D

      Usuń
    5. Ja i cierpliwość xD

      Usuń
    6. Dwa różne bieguny? :D

      Usuń
  2. ha, też chciałam być piłkarzem. Ale coś nie wyszło:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też jak zdałam prawko to zadzwoniłam do mamy:) popłakałam się dopiero w domu xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle, nie licząc łez, które stały mi w oczach podczas dzwonienia. :D

      Usuń
    2. kurcze śmieszne jest to że miałam tyle egzaminów w życiu tyle sprawdzianów ale to było nic w porównaniu z tym co przeżyłam zdając prawko xd

      Usuń
    3. Myślę tak samo! :D Może to dlatego, że to prawko najbardziej nam się przydało. :P

      Usuń
  4. Co do dźwięku z dzieciństwa to mi się kojarzy pianie koguta - mieszkałam przez siedem lat na wsi i to jakoś mi utknęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kogut taki najbardziej charakterystyczny. :D

      Usuń
  5. Miło było poczytać LBA. Chyba się troszkę stęskniłam za tymi postami. Konsekwencja to na prawde dobra rzecz! Ja również się spóźniam i choć chciałam to zmienić, nie udało mi się. Teraz w sumie mi to nie przeszkadza, w końcu 5 minut to nie jest jakoś dużo, a właśnie mniej więcej tyle się spóźniam. Nie wiedziałam, że lubisz tworzyć i szyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dobrze od czasu do czasu do nich wrócić :D
      Jak byśmy się umówiły, to przynajmniej żadna by nie czekała! xD
      Kiedyś o tym pisałam, z rok temu :P

      Usuń
  6. ja zawsze marzyłam o tym, żeby mieszkać na wsi :) podobają mi się Twoje odpowiedzi, bo są niecodzienne.
    Ja swojego prawa jazdy nie zapomnę. Nigdy nie miałam więcej stresu niż podczas egzaminu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mnie obecnie ciągnie w stronę miasta. ;)
      Widzę, że wszyscy przeżywaliśmy to podobnie. :D

      Usuń
  7. też kiedyś chciałam być piłkarzem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis i ciekawe odpowiedzi.Też nienawidzę braku punktualności :) Miłego weekendu ❣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by mi się nieźle od Ciebie oberwało! :D
      Dziękuję!

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe i nietypowe pytania. O tak, z nazwiskami mnie szlag bierze, mam nazwisko niepolskiego pochodzenia, które jest dość popularne w Polsce... 5 razy w tym tygodniu je przekręcili, łącznie z imieniem 2 razy...Też muszę się zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz mieć anielską cierpliwość, że nikomu się jeszcze nie oberwało :D

      Usuń
  10. Uwielbiam, gdy ktoś rozwija swoje wypowiedzi, a nie odpowiada dwoma wyrazami.
    Pytania bardzo ciekawe i oryginalne.
    Rzeczywiście zdanie prawka musiało być dla Ciebie przełomowe skoro tak się rozpłakałaś.
    To piękne, że cenisz w ludziach dążenie do marzeń:) Dobrze jest móc cieszyć się szczęściem innych.

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Serena <3 Też ją uwielbiałam przez kilka pierwszych sezonów :D Ale ogólnie bardzo lubię Blake Lively jako aktorkę. Uważam, że nie dość, że jest śliczna to jeszcze mega utalentowana. Ze łzami oglądałam film, w którym grała osobę, która się nie starzeje i bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądałam Wiek Adeline. ;) Generalnie gdy widzę jakiś film, w którym gra to staram się go obejrzeć :D

      Usuń
  12. ciągle coś gdacze, beczy czy turkocze hahaha ♥
    powodzenia z szyciem i projektowaniem, jaram się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, moja wieś. :D
      Dziękuję! P.S. - ja też! :D

      Usuń
  13. Przypomniało mi się jak dzwoniłam do mamy po zdanym egzaminie - po tym jak mnie baaardzo mocno opie.rzyła, że nic jej nie powiedziałam, że na niego jadę płakała tak, że nic nie rozumiałam :D
    Chyba jestem w teamie brunetek, bo zdecydowanie wybrałabym Blair :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, przeżyła to bardziej niż Ty :D Ale może lepiej, że jej nie powiedziałaś. Przynajmniej się nie stresowała tak. :P
      Mi się nie podobał jej styl ubioru. :P

      Usuń