poniedziałek, 27 lutego 2017

250. Pierwsze denko '17

Witajcie kochani. Wiosennie nam się zrobiło - chociaż na chwilę, mam jednak nadzieję, że tak pozostanie i powoli będziemy mogli przerzucać się na cieńsze kurtki i sportowe buty. U mnie temperatura sięgała dziś 14 stopni i w zimowej kurtce dosłownie się roztapiałam, a jak było u Was? 
Dziś na podtrzymanie ciepłej atmosfery przygotowałam dla Was styczniowe denko - czyli zbiór kosmetyków, które w 2017 roku zużyłam jako pierwsze. Czy są tam jakieś noworoczne perełki? Przekonajcie się sami. :)

środa, 22 lutego 2017

249. OSTATNIA część wyzwania codziennych przyjemności.

Witajcie kochani. W ostatnim czasie trochę zamilkłam, a to za sprawą zapalenia spojówek. Na samą myśl o jasnym świetle czy monitorze od komputera moje oczy krzyczały z bólu, tak więc ostatnie dni spędziłam na leżeniu z rumiankiem na oczach i zakrapianiu ich na przemian, trzymając się dodatkowo z dala od jasnych źródeł światła. Koniec końców mam nadzieję, że najgorsze już za mną, a tłusty czwartek przywitam już zdrowym i zadowolonym spojrzeniem. ^^
Dziś mam dla Was relację z ostatniej części wyzwania codziennych przyjemności, która przez ostatnie tygodnie sprawiała mnóstwo frajdy zarówno mi, jak i Wam. ^^ Będziecie za nią tęsknić? Bo ja na pewno!

środa, 15 lutego 2017

248. Pierwszy w 2017

Witajcie kochani. Wstępem do tego posta powinno być przerażające pytanie - gdzie jest styczeń? Czas po świętach w ogóle nie zwolnił - mało tego, mam wrażenie, że biegnie on coraz szybciej. Mam wrażenie, że wczoraj przygotowałam sałatkę na sylwestra, a dziś mamy połowę lutego. Jak tak dalej pójdzie, to jutro obudzę się już po obronie, z tytułem magistra w kieszeni - o taki obrót zdarzeń w ogóle bym się nie pogniewała swoją drogą. :P Tylko może ktoś jest chętny, żeby dokończyć za mnie pracę? ^^ Tak więc po cichu marząc o czerwcu zapraszam Was na szybki przegląd stycznia. :)

niedziela, 12 lutego 2017

247. Wyzwanie codziennych przyjemności po raz PRZEDostatni.

Witajcie. Dzisiaj pierwsze co rzuciło mi się w oczy, gdy wpisałam w tytule 247, to fakt, że kiedyś - jakieś 100 lat temu był taki zespół, który zwał się 2cztery7 i nawet coś tam od nich słuchałam. :D Kolejny dowód na to, że jestem idealnym przykładem tego, iż muzyką się żyje i dosłownie do każdej sytuacji potrafię dopasować jakiś utwór. :P Ale nie o tym dziś, o muzyce napiszę innym razem, bo dziś chciałam zaserwować Wam przed ostatnią już część wyzwania codziennych przyjemności. Ależ to zleciało, co nie? Zostało mi do wylosowania już tylko 10 karteczek! Aż sama jestem ciekawa, co mi tam jeszcze zostało, póki co dzielę się jednak z Wami tymi, które wylosowałam w ciągu ostatnich dziesięciu dni. Zapraszam do czytania! :)

niedziela, 5 lutego 2017

246. Dwanaście miesięcy w dwunastu akapitach.

Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem 2016 roku - wreszcie. Planowałam napisać ten post jeszcze styczniu, ale przez pewne przeciwności losu moje plany nieco się rozjechały i musiałam pogodzić się z pewnymi modyfikacjami. Postanowiłam więc, że pierwszy post opublikowany w lutym będzie dotyczył właśnie podsumowania 2016 roku. :)
Jeśli jesteście ciekawi z jakimi wydarzeniami kojarzą mi się poszczególne miesiące oraz jakie postanowienia udało mi się zrealizować, to zapraszam do czytania. ;)