wtorek, 13 grudnia 2016

237. Wyzwanie codziennych przyjemności - czas start!

Witajcie kochani! Czy Wam też w ciągu ostatnich dni zaczęły zamarzać nosy podczas zetknięcia z zewnętrznymi temperaturami? ;) Jak dla mnie to jest już o wiele za zimno i nawet nie chcę myśleć o PRAWDZIWEJ ZIMIE.
Jakiś czas temu obiecałam Anelise systematyczność odnośnie postów dotyczących wyzwania codziennych przyjemności, tak więc ogarnęłam się, przesunęłam pozostałe tematy na dalszy plan (a w kolejce czeka jeszcze listopadowe denko i mała niespodzianka - moje pierwsze DIY, którym postanowiłam się z Wami podzielić jeszcze przed świętami. ^^) i w pierwszej kolejności publikuję dla Was pierwszą część przyjemności, które sobie ostatnio wylosowałam. :D


 Co do ogółu samego wyzwania - zapisałam 70 karteczek, gdyż postanowiłam spowiadać Wam się jednorazowo z 10., wylosowanych i wykonanych wcześniej przyjemności. A żeby było tak jakoś szczęśliwe - pomyślałam, że postów będzie 7. Dlatego też siedziałam i dumałam tak długo, aż nie ogarnęłam 70 przyjemności. :) Oczywiście z pomocą przyszła Anelise, która sprezentowała nam na maila bardzo pomocną listę, którą ja osobiście nieco zmodyfikowałam, aby bardziej odpowiadała mojej osobie, jednak sporo z jej propozycji przemyciłam do siebie. :) Wszystkie karteczki trzymam w... doniczce. Nie żebym pozbawiła jakiegoś kwiatka domu czy go uśmierciła - po prostu mój kwiatek, a raczej ziółko w ogóle nie wzeszło i doniczka stała sobie pusta już jakiś czas, teraz za to się przydała. :) Jak udało wam się zauważyć - karteczki są zadrukowane z oby stron bo... jestem EKO i zadania wydrukowałam na starych notatkach, co by nie marnować świeżego papieru. :D To tyle tytułem wstępu, a teraz do przyjemności! 

01.12.2016 - w skrócie UPORZĄDKUJ DOKUMENTY W SEGREGATORZE. Jeśli ktoś ma chęć, może powiększyć fotę i przeczytać całe moje 2,5 liniowe dzieło. Ja w chwili obecnej jestem zbyt leniwa i nie chce mi się tej litanii przepisywać. xD Generalnie jakiś czas temu kupiłam segregator w celu uporządkowania swoich papierków dotyczących mojej edukacji i życia, które trzymałam w szufladzie, a brakowało mi jakoś motywacji by do tego usiąść. Postanowiłam wykorzystać do tego celu wyzwanie codziennych przyjemności. :) Całkiem fajnie było się cofnąć aż do czasów ukończenia gimnazjum i poprzeglądać to wszystko, co skrywał miliard teczek i skoroszytów. Teraz mam wszystko w jednym miejscu i w razie czego - wiem gdzie szukać. :) 

 02.12.2016 - POĆWICZYĆ MAKIJAŻ OKA. Jakiś czas temu B. zapytał mnie czy nie chciałabym się nauczyć "tak fajnie malować oczu", na co odparłam, że nie mam czasu ani sprzętu. Czując jednak delikatny doping z jego strony w tym kierunku postanowiłam zaopatrzyć się w pierwszą paletkę dla początkujących. :D I tak od czasu do czasu sobie ćwiczę, a w planach mam nawet samodzielne wykonanie makijażu na większą imprezę, która szykuje się w styczniu. ;)
03.12.2016 - POPRZEGLĄDAĆ SKLEPY INTERNETOWE. Tak więc usiadłam i przeglądałam. Było mi to nawet na rękę, bo mogłam poszukać jakiś prezentów itp. W pewnym momencie trafiłam na hm.com i.... ujrzałam to, co widzicie obok. XD W pierwszej chwili umarłam ze śmiechu po czym zmartwychwstałam i poszłam powiedzieć B., że kupię mu to na święta. Za moment jednak wyobraziłam go sobie stojącego w progu, przebranego za choinkę i... umarłam ponownie. xD 
04.12.2016 - POKOLOROWAĆ KOLOROWANKĘ. Tak więc zaczęłam, jak widać nie skończyłam, jednak ten kto kolorował, ten wie, że to wcale nie takie szybkie bum cyk cyk i gotowe. Tożto potrzeba czasu, precyzji i ogólnej wizji na to wszystko. Póki co pokazuję Wam, że się w ogóle za to zabrałam, a efektem końcowym z pewnością pochwalę się na instagramie. Wszystko w swoim czasie. ^^




05.12.2016 - PRZYTULIĆ SIĘ DO MASKOTKI. To sobie wybrałam maskotkę, co nie? :D Oto mój misiak, którego dostałam od B. na osiemnastkę. Misio jest dość wyrośnięty, bo ma 180 centymetrów, jednak nadal sprawia mi tyle radości co na początku, gdy tylko go dostałam. :D No i jak go przytulam, to tak jakbym się do faceta tuliła. xD


06.12.2016 - ZJEDZ CHIPSY. #Omomom. Poszłam do biedronki, kupiłam i zjadłam. Oczywiście, że nie sama. Podzieliłam się z bratem i mamą, co by nie mieć wyrzutów sumienia, że zjadłam za dużo. :D Ale jak to mówią - raz nie zawsze!
07.12.2016 - ŻYCZYĆ KOMUŚ MIŁEGO DNIA. Tego dnia, przed wyjściem z domu życzyłam miłego dnia mamie i bratu. Wiecie co Wam powiem? Od razu jakoś tak miło się zrobiło i cały dzień stał się lepszy. Chyba muszę zacząć to praktykować na co dzień! ^^










08.12.2016 - KUPIĆ SOBIE COŚ SŁODKIEGO. Kupić nie znaczy zjeść. :D Także kupiłam, ale nie zjadłam. Skonsumowałam tę pyszność dopiero w sobotę na uczelni. :P
09.12.2016  - POTWEETUJ SOBIE. Od czasu do czasu lubię sobie popisać głupoty na twitterze, aczkolwiek częściej mnie nie ma niż jestem. :D Tego dnia byłam i nawet popisałam z pewną panią skrytą za pseudonimem @mrucznie. ^^ Pozdrowionka. ;) Jeśli ktoś chciałby czasem poświergotać, to zapraszam. Odnośnik znajduje się u góry z prawej strony. 
12.12.2016 - POBAWIĆ SIĘ Z KOTEM.  Jak pewnie zauważyliście, nastąpiła dwudniowa przerwa. Tak, weekend spędzony na uczelni. Nie było mnie wówczas w domu i nie miałam możliwości losowania. ;)
Co do mojego kota - staruszek już za bardzo nie ma ochoty na zabawę, za to na siedzenie na kolanach i pieszczoty zawsze znajdą się chęci. Z tego miejsca pragnę Was pozdrowić od mojej Musi Pusi, Muszka Puszka czy Muszerka Puszerka (pozwolicie, że nie będę kontynuować długiej listy przezwisk mojego kota). 
 No i tyle! Hurra, pierwsza dziesiątka za mną, a ja póki co jestem głodna kolejnych przyjemności. A wiecie co sprawia mi największą radochę? Dokumentowanie tych zadań. :D Przede mną jeszcze 60 karteczek, co równa się 60 przyjemności i 60 fotyszek (mamo, jestem w raju!). Nie wiem, jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać kolejnej części. :) A jak Wasze wyzwanie? Kto bierze udział i już spowiadał się z jego wykonania? ^^

Tymczasem pozdrawiam i do następnego! 

31 komentarzy:

  1. Tak sie zaczytalam w Twoje wyzwanie (jade autobusem) ze w pewnym momencie podskoczylam i w myslach krzyknelam: gdzie ja jestem?! :D
    Ogromnie jestem szczesliwa jak widze ile radosci przynioslo Ci to wyzwanie :) i widze ze sprawe dobrze i solidnie przemyslalas :) a zdjecie z misiem widziałam na insta i jest mega :) ja wczoraj wylosowalam przytulic maskotke :D
    Ten stroj choinki - niezla komedia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D
      Oj tak, nieźle się wkręciłam i faktycznie nawet po ciężkim i męczącym dniu jestem w stanie wykrzesać w sobie tyle siły, by każde zadanie zrealizować. :)

      Usuń
  2. A powiedz czym kolorujesz? Bo efekt widzę świetny, ja kredkami tak nie mam ;(
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisakami. :) Kredki faktycznie nie dają takiego fajnego efektu.

      Usuń
  3. Fajna akcja :D Można wiedzieć, na czym to dokładnie polega? Może i ja się w to zabawię, wszak wszelkiego rodzaju zabawy są dla mnie wręcz stworzona... Albo ja do takich zabaw xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wypisać na karteczkach rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, a następnie każdego dnia losować po jednej. ;) Chodzi o to by każdego dnia znaleźć czas dla siebie, chociaż na wykonania przyjemnego zadnia. :D

      Usuń
  4. Ach te przezwiska kota, P. jest mistrzem w te klocki xD Kabanos... Pan Kotokot... Fiutokot. Przy tym ostatnim zawsze mówię "Monsz... litości" xD A jak mówiłam do naszego kota "Miłość" ostatnio, to oczywiście przerobił to na "Fiutomiłość". Brak słów :P
    Za karę serio kupię mu chyba ten choinkowy kubraczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, autentycznie roześmiałam się w głos czytając te przezwiska. xD Faceci to mają wenę czasami.
      Za obrażanie koteła będzie choinką i będzie tak stać całą wigilię. xD

      Usuń
  5. przytulenie się do maskotki takie fajne;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta maskotka jest po prostu obłędna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno z moich spełnionych marzeń. :D

      Usuń
  7. Uporządkowanie dokumentów...tak, musiałabym się za to też zabrać cholera! XD
    W ogóle warto chyba właśnie każdy dzień tak afirmować, powiedzieć komuś miej miły dzień, kocham cię pomyśleć sobie, za co jest się wdzięcznym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jak każdy, bo to się zawsze odkłada na potem. :P
      Oj tak, takie niby nic, a jednak dużo daje. ;)

      Usuń
  8. Fajnie, że dokonałaś tego :p zabawa jest całkiem fajna i ciekawa :))
    Przebranie choinka :D hahah :D czego to ludzie nie wymyślą ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa jest świetna. :D
      A co do ludzkiej pomysłowości, to nic mnie już nie zdziwi. :D

      Usuń
  9. Omg, jestem sławna *wcale nie przewijam właśnie twittera, żeby zobaczyć o czym 9 grudnia rozmawiałyśmy* aaaa, ok, szampon, nie kupiłam go jeszcze, kurde :D

    Dobry pomysł z tymi codziennymi przyjemnościami. Może od nowego roku bym wystartowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogole jestem na siebie zła, bo zaniedbałam (w sumie nie tylko to) inwazję bazgrołów i nawet wyciągnęłam ją chyba w poniedziałek czy we wtorek ale szybko straciłam cierpliwość ;/

      Usuń
    2. Hahaha. :D
      Moja leżała odłogiem od zeszłej zimy chyba. :P

      Usuń
  10. Fajny ten post! Znaczy, pomysł, ogólnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Ukłony w stronę Anelise. :D

      Usuń
  11. Widzę, że kolejne wyzwanie, które na prawdę jest fajnym pomysłem. Przebranie choinki jest świetne! Ja z kolei widzialam przebranie raz przebranie elfa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na hm.com widziałam jeszcze pingwina i renifera chyba. Sama nie wiem ale sporo tego było. Mimo wszystko choinka rozwaliła system. :D

      Usuń
  12. Ta, różowe ciuszki takie fajne :D te sukieneczki <3 oszaleć można :D ja to się boje mieć dzieci bo wykupie całe sklepy :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, sukieneczki są tak wymyślne, że człowiek się rozpływa na sam ich widok. :D

      Usuń
  13. haha, z przeglądaniem stron sklepów nie miałabym problemu :) ale to przytulanie misia genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie. :D Ostatnio dość często mi się to zdarza. :D

      Usuń
  14. Mi tez przydałoby się zrobić porządki w papierzyskach. :)
    Podoba mi się ten choinkowy kostium!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę kliknąć w "odpowiedz" :(
    No najnowsze to Krzysztof... serio, kot wchodzi do pokoju, a P. "siema Krzysztof". Oplułam się kawą xD
    Musiałabym go przebrać za karę, faktycznie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG xD Mój B. od jakiegoś czasu za mną łazi i mi mówi, że będziemy mieli kota Waldemara u siebie w mieszkaniu. XD

      Usuń