sobota, 5 listopada 2016

231. O październiku, który przywitał nas zmarzniętym nosem, a pożegnał piękną, złotą jesienią.

Witajcie kochani. Jesteśmy w trakcie pierwszego listopadowego weekendu. Jeju - listopadowego! Jak ten rok szybko uciekł! Czy Wy też to czujecie, czy tylko ja mam wrażenie, jakby każdy miesiąc mijał jak jeden dzień? Aż zaczynam się bać, że ani się nie obejrzę i będę świętować czterdzieste urodziny. xD
Tak czy inaczej, na chwilę obecną postanowiłam zwolnić i cofnąć się delikatnie wstecz. Dziś chciałabym poświęcić kilka linijek minionemu miesiącowi. Bo jak wiadomo - nadal trenujemy dobre myśli, nadal szukamy szczęścia w każdym dniu i nadal wierzymy, że życie jest piękne. Z czym dobrym więc kojarzy mi się październik? 


instagram
Przede wszystkim ze szkołą, na dobre wróciłam na uczelnię, a przez to że październik był taki długi, to załapałam się w nim aż na trzy zjazdy. Mimo wszystko lubię studia, lubię spotkania ze znajomymi, zakręconych wykładowców, lubię nawet tę pseudo kawę z automatu. Powiem Wam, że z perspektywy czasu lubię nawet te nudnawe wykłady, podczas których nadrabiam facebookowe i instagramowe zaległości. Bo jakby nie patrzeć - to taki mój czas dla siebie. :D 

Od października zaczęliśmy z B. oglądać nowy serial na canal+ - Belfer. Ktoś zna? Ktoś ogląda? Ja mogę powiedzieć jedynie, że warto. Genialna polska obsada, aktorzy idealnie wpisujący się w grane postaci i tajemnica, a raczej zagadka - kto zabił śliczną i zdolną uczennicę liceum w niewielkiej miejscowości? Świetne jest to, że aż do momentu nagrywania ostatniego odcinka sami aktorzy nie mieli pojęcia, kto jest zabójcą, ponieważ nie dostali całego scenariusza od razu. Także nawet oni, podczas grania w serialu na bieżąco zmieniali swoje podejrzenia. Obecnie Belfer stanął na szóstym odcinku, a im bliżej końca, tym akcja bardziej przyspiesza. Jedyny minus jest taki, że na każdy kolejny odcinek trzeba czekać kolejny tydzień.

Jeśli chodzi o książki, to nie mogę powiedzieć, że ich nie czytałam - bo czytałam strasznie dużo. Aczkolwiek nie są to pozycje godne polecenia na długie, jesienne wieczory - dlaczego? Otóż tematyka poruszanych ostatnio przeze mnie książek krąży wokół cen transferowych, podatkowych grup kapitałowych i szeroko pojętej optymalizacji - tak moi drodzy, wszystko co ostatnio czytam kręci się wokół mojej magisterki, a po ustawę o podatku dochodowym sięgałam już tyle razy, że z pamięci potrafię napisać: Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych z dnia 15.02.1992 r. Dz. U. z 2014 r. poz 851, 915, 1138 . :D Jeśli jednak mimo wszystko ktoś ma ochotę wyprać sobie mózg lub poczytać o pojęciach, których nie będzie w stanie zrozumieć z tak zwanego marszu, to ja chętnie coś podrzucę. :D 

W minionym miesiącu znów odwiedziłam moją ortodontkę. Otóż pani uraczyła mnie świetną informacją, iż do wyprostowania został mi tylko jeden ząbek na dole. <3 Czuję, że jestem już bliżej niż dalej, a przecież noszę aparat dopiero 10 miesięcy. :)

Ostatni dzień października był dla mnie dniem wolnym - pierwszy raz od niepamiętnych czasów wzięłam wolne niezwiązane z żadnym wyjazdem czy czymś do załatwienia. Był to dzień totalnie dla mnie - wypoczęłam po weekendzie spędzonym w szkole, nadrobiłam pisanie pracy, a wieczorem razem z B. oglądaliśmy horrory w towarzystwie mojito i wyciętej przez nas dyni. ^^

W październiku - generalnie pod koniec, udało mi się też pospacerować w te cieplejsze dni, porobić zdjęcia pięknie kolorowy liści. Październik pożegnał nas na prawdę ładną i złotą jesienią. Niestety listopad coraz bardziej przypomina o zimie.

No i tyle na dziś. Co Wy dobrego możecie powiedzieć o tym miesiącu? :)

Pozdrawiam i do następnego. ^^

54 komentarze:

  1. odnośnie Belfra powiem tak. kto zabił? bo ja już mam tyyyyyle podejrzanych że wow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Trop mi się zmienia co odcinek. :D

      Usuń
  2. wszystkiego najepszego :) piękny wiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba źle mnie zrozumiałaś lub potraktowałaś wpis zbyt dosłownie - do 40-stki brakuje mi jakieś 16 lat. xD Ale mimo wszystko dzięki. :D

      Usuń
  3. Mam oko na Belfra, obejrzę koniecznie :)
    Mi jakoś niezbyt się udało spacerowanie w październiku, zero pogody:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz polecam. :D
      Mi się udało na sam koniec. :)

      Usuń
  4. ja na seriale czasu nie mam ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten leci w niedzielny wieczór, więc tyle czasu odnajduję. :)

      Usuń
    2. o to akurat rozsądna pora serialu;p

      Usuń
    3. Akurat na dobranoc, chociaż mi się później śni przez całą noc. xD

      Usuń
    4. znaczy że działa na psychę;D

      Usuń
    5. Jak widać, ale ja zawsze tak mam, że jak coś mocno przeżywam, to mi się potem śni. xD

      Usuń
    6. ja kiedyś tak miałam. potem zobojętniałam:D

      Usuń
    7. Czasem chciałabym być taka obojętna, bo te sny aż męczące są .:P

      Usuń
    8. to może meliska przed snem?:p

      Usuń
  5. Jakoś nigdy nie zabrałam się za polski serial kryminalny, wiernie tkwię przy tych skandynawskich ale kto wie...może jak uzbiera mi się pełen sezon, to zaryzykuję?:)
    Nawet wczoraj o 6 rano był mróz, ot co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też trochę żałuję, że zaczęłam oglądać na bieżąco, bo to czekanie na kolejny odcinek mnie dobija. :D
      Któregoś dnia jak wychodziłam do pracy, to nadal trawa była biała od szronu.

      Usuń
    2. Dlatego ja zawsze seriale "zbieram" w sezony, czekam, aż jakiś się skończy i wtedy się z Wojtkiem za niego zabieramy XD
      Cóż, szybka zima:)

      Usuń
    3. Też tak chciałam, ale kurczę no nie mogłam się doczekać. xD

      Usuń
  6. ja aktualnie oglądam dextera :D jeny taki se ten serial ale mąż ma pilota i mąż chwilowo rządzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat nie oglądałam. :D Ale znam tematykę.

      Usuń
  7. A mi ten październik mimo, że długi to jakoś mega szybko minął. :P
    Działo się sporo, ale w sumie nic godnego uwagi u mnie. :)
    Zaciekawiłaś mnie tym serialem, ale można go obejrzeć gdzieś w internecie? wiesz coś? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Impreza za imprezą - nie no same nudy. XD
      Nie szukałam, więc pojęcia nie mam. :P

      Usuń
    2. E tam, to nie jest nic interesującego, haha. :D przez te imprezy to się śmieją już ze mnie, że jedynie na to będę pracowała XD
      kurdee. :(

      Usuń
    3. Hahaha, trzeba mieć jakieś priorytety. xD

      Usuń
    4. hahah masakra, bez przesady. :P

      Usuń
    5. Hahaha, no co :P Dzieci nie masz, chłopa też nie - na co masz wydawać??? :D

      Usuń
    6. A no tak! Jak mogłam zapomnieć o kocie!!! :D

      Usuń
    7. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. :P

      Usuń
  8. Z jednej strony piszesz, że miesiące mijają Ci jak dni (mi też!!!) a z drugiej po chwili wyliczasz mnóstwo dobrych zdarzeń, które się wydarzyły co sprawia, że jednak miesiąc się w pamięci wydłuża :) To kolejny powód dla którego powinnam pisać tego typu posty :D
    Widziałam reklamę tego waszego serialu, ale zbyt drastyczny chyba jest jak dla mnie ;p Seriale to ja wolę o nastolatkach xD Aż wstyd, wiem xD
    No i ja nie obchodziłam Haloween, za to słyszałam, że dzieci już u nas się przebierają i chodzą po domach ;p Mnie póki co omijają xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, miesiąc umknął mi tak szybko, że początkowo bałam się, iż nie będę miała czego wspominać, całe szczęście jednak się udało coś wykrzesać. :)
      E, nie jest taki drastyczny. W tych zapowiedziach kolejnych odcinków jest zawarta cała przemoc odcinka. :D Ja też jestem wrażliwa na takie sceny, jednak tutaj jakoś mnie to nie rusza.
      No dla mnie to łażenie po domach to przesada. :P

      Usuń
    2. To tak jak ja, zawsze mam wrażenie na początku notki, że nie będzie o czym pisać, a potem zaskoczenie ;p
      Ja widziałam zapowiedź całego serialu xD Skojarzył mi się od razu z Salą Samobójców albo Pitbullem ;)

      Usuń
    3. Ja jak mam ściśle nakreślony temat, to nie mam z tym problemów, ale właśnie takie notki wspomnieniowe to dość luźna tematyka i często nie mam pewności czy cokolwiek z tego wyjdzie. :P
      A to kiedyś też widziałam, zanim zaczęli go emitować i uznałam że całkiem fajny. :D

      Usuń
    4. A ja zawsze nie wiem co wyjdzie, bo zawsze piszę spontanicznie ;p Nawet projekt denko otwieram nie wiedząc co wyciągnę xD
      A mnie właśnie przeraził ;p

      Usuń
    5. Ja najpierw robię foty, więc podczas pisania już wiem co mnie czeka. :D

      Usuń
    6. Ja tam ściągam z neta xD

      Usuń
    7. Ja postanowiłam dodawać na blogu już raczej tylko zdjęcia swojego autorstwa. Także muszę się poświęcić, dla swojego autorskiego kaprysu. :D

      Usuń
  9. Jedną z rzeczy, którą ja najbardziej lubiłam na swojej uczelni była... dobra kawa. Studiowałam w dziwnym miejscu? :D
    Serialu nie znam. Nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałam jakiś serial!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też jest dobra, nie mogę jej nic zarzucić. :D Może tylko to, że jest z proszku. :P

      Usuń
  10. Za Belfra zamierzam się niedługo zabrać, jeśli czas mi pozwoli. :)
    Szkoda, że u mnie są tak małe sale wykładowe, że nie da się niepostrzeżenie korzystać z telefonu. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, cały sezon w jeden dzień? :D
      U mnie są nawet tacy wykładowcy, którym wisi czy siedzisz z telefonem w łapie i czy w ogóle słuchasz - ważne, że jesteś cicho. :D

      Usuń
    2. Byłoby fajnie, ale raczej się nie uda. :P
      Są i tacy, ale dla mnie to jednak trochę bezczelne tak kogoś olewać. Zwłaszcza, że potem trzeba u tej osoby zdać egzamin.

      Usuń
    3. Haha, to w tydzień. :D
      Olewanie olewaniem, a egzaminy egzaminami, jednak gdy ktoś cały wykład tylko czyta treść ze swoich 76 slajdów na prezentacji, to sorry - ja mogę to zrobić sama, w domu. :P

      Usuń
  11. Mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala czytac tego typu rzeczy. Jakoś nie kreci mnie czytanie terminów, których nawet nie rozumiem i szczerze mówiąc już wole uczyc sie uczyc anatomii po łacinie.
    Ja obecnie zaczynam przeżywac wszystkie rzeczy, które kojarza sie z uczelnią, ale kawy z automatu jeszcze nie próbowałam, choc słyszałam, że nie jest najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nawet lubię moją literaturę. :D
      Zależy kto jest do czego przyzwyczajony. Ja pierwszy raz jej spróbowałam, gdy kawę piłam od święta i wtedy mi zasmakowała, więc przez lata tak mi zostało. :D Ale pewnie, gdybym zaczynała z dzisiejszej pozycji - codziennego picia kawy z ekspresu, skrzywiłabym się z pogardą. :P

      Usuń
  12. Nie przepadam za jesienią ale pozytywne myślenie to podstawa :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja ciut ciut tęsknię za uczelnią - wróciłabym tam, ale tylko na jeden dzień :D
    Jesień tego roku nie rozpieszcza, może zima będzie łaskawsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczelnie nawet lubię, tylko te egzaminy mi nie leżą. xD
      Mi już jest za zimno, a przecież zima się jeszcze nawet nie wychyliła. :P

      Usuń
  14. Gdzie Ty koniec roku widzisz? Jeszcze 2 miesiące :D
    O czym jest ten Belfer? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie już jest połowa listopada. xD Zaraz będzie połowa grudnia i koniec. XD
      O tajemniczej śmierci uczennicy szkoły w małej miejscowości. I wszyscy są podejrzani. :)

      Usuń