środa, 16 marca 2016

200. Stary kawaler.

Witajcie kochani! Dziś oto przypadł dzień publikacji dwusetnego posta! Aż nie sposób zliczyć słów i liter, które dla Was tutaj wypisałam. Minęły ponad dwa lata, a ja wciąż tutaj jestem i wciąż mam ochotę pisać (to chyba dobrze). Pamiętam, jak zaczynając widziałam na blogu jednej z dziewczyn liczbę ponad dwustu postów - zastanawiałam się wówczas czy i jeśli tak, to kiedy uda mi się dobrnąć do tego momentu? I oto jestem u progu dwusetki - życzę sobie z tego miejsca kolejnych dwustu postów tutaj, a Wam cierpliwości i wytrwałości w czytaniu. ^^
Wczoraj zaplanowałam sobie, iż dziś coś napiszę, jednak nie planowałam niczego konkretnego. Dziś mimo słońca za oknem mój humor został nieco nadszarpnięty - jednak niektórzy są na tyle żałośni i nie warci tego, by wspominać o nich kiedykolwiek, tak więc pominę ten epizod, który i tak skwitowałam śmiechem. 
A dziś na tapetę rzucę post ukazujący nieco komiczną stronę sylwetki starych kawalerów (opis wynikający z moich obserwacji). Nosiłam się z tym tematem już jakiś czas i ot dziś postanowiłam wcielić go w życie. ^^

google
Stary kawaler ma zawsze rację! - o tak. Nie waż się podważać jego zdania, gdyż jest on święcie przekonany o tym, iż wszystko co powie jest najświętszą i jedyną prawdą. Wszystko, co robi jest jedyną słuszną drogą, a jego poglądy są niepodważalne. A dlaczego? Bo nie ma żony/kobiety, która uświadomiłaby mu każdego dnia, że się myli i że to jednak ona ma ZAWSZE rację. ^^


Stary kawaler kocha tworzyć własne teorie - niezależnie w jakim temacie! Z autopsji przywołam tutaj przykład, że np. "asfalt kładziony na białym kamieniu jest trwalszy!" - bo widział i wie! Starzy kawalerowie są również mistrzami w wykorzystywaniu swoich teorii do tego aby osiągnąć swoje cele - coś MUSI być zrobione tak, a nie inaczej, MUSI być zrobione teraz. A dlaczego? A dlatego, że ON tak chce. A koniec końców świat się nie wali, gdy wyjdzie inaczej. No, ale cóż... Nie jeden uwierzył.

Stary kawaler bywa pocieszny, niczym pięciolatek. - potrafi cieszyć się z totalnych pierdołek, na które nikt DOROSŁY nie zwróciłby uwagi. Tym samym stara się równie intensywnie zwracać na siebie uwagę innych wszelkimi sposobami - czy to komentowaniem, zaczepkami, czy nawet przekrzykiwaniem, gdy nikt nie chce słuchać. Dodam tylko, że gdy mimo wszystko, nikt na starego kawalera nie zwróci uwagi - on odchodzi w pokorze, ze spuszczoną głową - aż serce się kraje.

Stary kawaler musi wszystko SAM! - i nie chodzi tutaj o fakt mieszkania i życia samotnie! Nie! Chodzi o relacje międzyludzkie, gdy owemu panu chcemy coś wytłumaczyć czy pokazać - nie, Ty mów, a on musi zrobić SAM! Ma nowy telefon i sobie nie radzi? To nic! Ty tylko mów, a on będzie robił!  Coś się dzieje z jego komputerem? To nic! On zrobi, ale Ty chodź pomóż, ale pomagaj tylko na tyle, na ile on Ci pozwoli. Więcej nie - bo on SAM!

Stary kawaler mieszkający z mamusią troszczy się o nią najbardziej na świecie! - o tak. Główny wzór do napisania tego posta właśnie tak robi. Niby nie ma w tym nic złego, jednak bagatelizuje także dolegliwość i przypadłość mamusi siejąc panikę wokół. A koniec końców? Okazuje się, że mamusia dawno nie wyglądała lepiej. Jednak chyba lepiej przesadzać w tę stronę, niż się w ogóle nie interesować. Cóż, w końcu stary kawaler ma całe swoje serducho i całą w nim zawartą miłość TYLKO dla swojej mamusi - więc czego się dziwić? ^^

google
Stary kawaler, z racji powyższych kocha być pępkiem świata. - co czasem irytuje, czasem bywa pocieszne. Jednak tutaj nie ma reguły. Znam osoby, w których przypadkach, mimo wszystko przeważa pozytywne odczucie i człowiek, jeśli już się śmieje, to z takim poczuciem, że jest on pocieszny. Może dlatego, że znam tę osobę od zawsze. Z drugiej strony są także kawalerowie ze zbyt wygórowanym poczuciem własnej wartości i takim najchętniej z miejsca znalazłabym żonę - hardą sztukę, co by potrafiła takiego od razu postawić do pionu (chociaż trochę szkoda kobietę posyłać w takie warunki, ale... gdyby byli siebie warci). :D 
Wiecie, tak jeszcze w tym punkcie wspomnę, iż natrafiłam się w internecie na stwierdzenie, że "lepszy rozwodnik, niż stary kawaler" - więc chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy. :D 

Zdawać by się mogło, że stary kawaler, to facet jak każdy inny, a jednak... Jak widać samotność potrafi wywrzeć na człowieku pewne utarte wzorce zachowań i postępowania. Znam wiele osób, o statusie starego kawalera i mogę śmiało powiedzieć, że ich zachowania i poglądy nieraz na te same tematy różnią się od poglądów facetów w związkach. Całe szczęście zdecydowana większość z nich jest mega pocieszna - niczym pięciolatek (przy kontaktach sporadycznych, max kilka razy w tygodniu - inaczej grozi to uszczerbkiem psychicznym - chyba, że jesteś jego mamusią <3). :D 


Macie w swoim otoczeniu jakiegoś starego kawalera? Możecie przytoczyć jakieś jego "typowe" zachowanie? ^^


Pozdrawiam i do następnego! 

40 komentarzy:

  1. Kurcze, żaden mi na myśl nie przychodzi... ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dobrze. Nikt Cię nie irytuje przynajmniej. XD

      Usuń
    2. Znałam w sumie.
      Mojego wuja, który z nami mieszkał. :P
      Ale w końcu, w wieku ponad 40 lat znalazł sobie kobietę, równe 20 lat młodszą - teraz są już jakieś 6 lat po ślubie, jak nie 7. :P

      Usuń
    3. No najważniejsze, że mu się ułożyło i wypisał się ze zgromadzenia starych kawalerów. :D

      Usuń
    4. Po długim czasie w końcu tak. :)

      Usuń
    5. Ja mam wujka, który ma już prawie 60 i raczej nic się w jego stanie cywilnym już nie zmieni. :P

      Usuń
    6. No w tym wieku raczej nie. Chociaż... Kto to wie? :D

      Usuń
    7. Hahah zaskoczyłby wszystkich. :P A babcia to by chyba była najszczęśliwsza na świecie, xD

      Usuń
  2. Ja się zgadzam co do tego, że wszystko musi być po jego myśli. No kurcze, wypisz wymaluj osoba, która przychodzi mi na myśl! Do tego jego praca, ambicje, plany, zamiary - wszystko jest najważniejsze i nie ma osoby, której mógłby się podporządkować. To dla niego trzeba zmieniać swój życiorys, żeby jemu było dobrze. Chyba naprawdę lepszy rozwodnik niż stary kawaler...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo rozwodnik miał już styczność z kobietą i wydaje mi się, że jest bardziej poukładany. :P Chociaż nie znam żadnego osobiście.

      Usuń
  3. No jakoś żadnego nie znam. Raczej znam stare kawalerki:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie odwrotnie, więc n temat drugiej strony ciężko by mi było się wypowiedzieć. :P

      Usuń
  4. Facet mojej mamy jest starym kawalerem, ale raczej nie wpisuje się w to, co napisałaś :D
    Jestem za to ciekawa, kto był tą osobą, u której zobaczyłaś te 200 postów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest z Twoją mamą. Mają jakiś tam nieformalny związek, a facet przy kobiecie jest zupełnie inny, niż taki, który nigdy kobiecej ręki nad sobą nie poczuł. :P
      Patrycja Banaś. :P Znasz? ^^

      Usuń
  5. Stary kawaler uczył mnie muzyki :D To fakt, był dziecinny i niepoważny (podwójnie, bo to jeszcze niespełniony artysta), zawsze chodził w tym samym swetrze i nosił do szkoły kakao w butelce po dużym Kubusiu! Wszyscy wchodziliśmy mu na głowę i ogólnie muzyki nic się nie nauczyłam, dopiero potem, z własnej woli zaczęłam poznawać nuty. Od tego czasu trzymam się z daleka od starych kawalerów, pomijając księży, bo oni jednak są całkiem inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAhaha, aż mi się przypomniał mój wykładowca z socjologii, który na wszystkie zajęcia chodził w jednym swetrze. :D
      Ksiądz to ksiądz. :P

      Usuń
  6. Jeszcze gorsza jest Stara Panna z kotem taka jak ja! :D A tak na poważnie to ja tak zwanych ''Maminsynków'' oraz Starych Kawalerów omijam szerokim łukiem. Wolę być sama niż wejść w taki związek, ponieważ to to jest porażka jakaś w ogóle <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mi tam się podoba stereotyp starej panny otoczonej kotami. :D
      Oj tak, z takim gościem się gadać nie da!

      Usuń
    2. Mój Chrzestny powiedział, że woli kota niż Starą Pannę :D Z Rozwodnikiem mogłabym się związać, ponieważ rozwód mógł by być nie z Jego winy. A ze Starym Kawalerem nie. Bo skoro Go żadna nie chce to musi być z Nim coś nie tak <3

      Usuń
    3. Hahah xD
      Dokładnie. :) A dodatkowo facet robi się w wiekiem coraz dziwniejszy bez kobiety u boku. xD

      Usuń
  7. Żadnego nie znam, no chyba, że ze słyszenia i nie w kontekście zachowań, które opisałaś :)

    Gratuluję dwusetnej notki - oby było jeszcze pierdyliard :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam jednego starego kawalera, ale nie wpisuje się w te konteksty, które opisałaś :D
    Czekam teraz na 500 notkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc chwała jemu. :P
      To musisz się uzbroić w cierpliwość. :D

      Usuń
  9. Stary kawaler albo maminsynek - bardzo mi jeden do drugiego podobny aczkolwiek chyba nikogo takiego sobie nie przypominam.

    Chociaż... moja kuzynka jest sama a każdemu związek komentuje. Ten do tej nie pasuje, a to, a jeszcze co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, że nikt taki Cię nie irytuje. :P
      Zrzędliwa stara panna? :D Takich to ja w swoim otoczeniu nie mam, więc nie mogę się szerzej wypowiedzieć w tej kwestii.

      Usuń
  10. Na swoje chyba szczęście znam raczej niestereotypowych starych kawalerów XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAhah, zdecydowanie na szczęście. :P

      Usuń
  11. O rety! Oironio, jaki Ty temat wybrałaś ;p Temat rzeka.. ile facetów mogłoby się tutaj wypowiedzieć :D

    http://mam-tupet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nikt chętny się nie znalazł :P

      Usuń
  12. A mnie się stary kawaler kojarzy z "Chłopakami do wzięcia" od razu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama to ogląda, ja ostatnio zerknęłam i nie mam pojęcia skąd oni tych ludzi wzięli

      Usuń
    2. Moja teściowa też to ogląda. xD
      Oni są żenujący. :P

      Usuń
  13. haha :D nie mam styczności z żadnymi starymi kawalerami, ale post bardzo zabawny ;) mam nadzieję, że na żadnego się nie natknę i nie będę musiała wysłuchiwać jego mądrości haha
    gratuluję zacnych 200 postów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      Też mam taką nadzieję. :D

      Usuń
  14. A ja tak myślę o jakimś starym kawalerze, którego znam.. chyba takiego nie ma.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz zajęte towarzystwo. :D

      Usuń
  15. Mój wujek. Na wakacje jeździ do swojej Mamy, nigdy na żadne wczasy :)
    U mnie niedługo też będzie 200 :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, no ładnie. :D
      Hoh, to piona! :D

      Usuń
  16. Świetny post :) Masz bardzo fajnego bloga :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://jennkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń