niedziela, 13 marca 2016

199. Kosmetyczny misz-masz.

Witajcie kochani! Znów dość długo mnie nie było. Cóż mogę powiedzieć? Obowiązków więcej, niż wolnego czasu. Dodatkowo internet wrócił do mnie dopiero w czwartek - także wcześniej i tak nie było szans na nowy post. Dziś za to nadrabiam niedobory wolnego czasu - wykładowca się rozchorował i odwołał nam dzisiejsze zajęcia. Dodatkowo w planie nie mieliśmy żadnych innych zajęć, co równa się wolnej niedzieli. ^^ Dlatego też po wyspaniu się, zjedzeniu strasznie kalorycznego śniadania oraz pysznego obiadu postanowiłam usiąść do bloga i nadrobić (chociaż w części) zaległości, które narobiły mi się przez ostatnie dni. 
Dziś, w ramach rekompensaty mojej długiej nieobecności mam dla Was post, o tym , co kobietki lubią najbardziej - czyli o kosmetykach. ^^

Opisywane dziś zakupy nie pochodzą z jednego źródła i rzec można, iż to taka kosmetyczna łapanka, która miała miejsce na przełomie kilku dni. 

Jak zwykle posiłkując się zdjęciem zacznę swe wywody od lewej strony - dziś na pierwszy ogień idzie balsam ISANA. Kupiłam pierwszy raz, bacznie czytając etykietkę. Obecnie na promocji w Rossmannie były trzy rodzaje tych balsamów, jednak właśnie ten przekonał mnie do siebie najbardziej. Producent gwarantuje długotrwałe nawilżenie przesuszonej skóry - jak będzie na prawdę? Zobaczymy, chociaż nie oczekuję cudów od balsamu za 10 zł. :D 

Produkt numer dwa, to już dobrze Wam znany suchy szampon dove - pojawia się on chyba przy każdej zakupowej relacji, co jedynie potwierdza, iż nie zmieniłam co do niego zdania i wciąż jest moim numerem jeden. :D 

Kolejny produkt to szampon Elvseve Loreal do włosów farbowanych. Tak, moje drogie - w końcu pofarbowałam włosy i zarówno one, jak i ja bardzo się z tego faktu cieszymy. ^^ Po szampon wysłałam mojego B. przy okazji zakupów w biedronce i w sumie chciałam JAKIKOLWIEK szampon do włosów farbowanych. Padło na ten, dobrze już mi znany i używany wiele razy. W sumie niczego mu zarzucić nie mogę (poza ceną :P). Zawsze byłam z niego zadowolona i nadal jestem. :)

Czwarty kosmetyk to zupełna nowość pośród moich kosmetycznych zawirowań - żel pod prysznic Le Petit Marseillais. Pewnego pięknego dnia dostałam z SuperPharm złowieszczego smsa, o treści informującej mnie, iż 25 z moich punktów straci ważność wraz z końcem lutego. Dlatego też przy najbliższej okazji wybrałam się do drogerii i drogą eliminacji wybrałam żel, a który mogłam dopłacić punktami. Jeśli chodzi o zapach - przewąchałam całą półkę i najbardziej przypadł mi do gustu brzoskwiniowy. Co do jakichkolwiek relacji i wrażeń musicie poczekać, aż zacznę go użytkować, gdyż póki co grzecznie czeka na swoją kolej na półce. :)

Następny produkt, to puder w kamieniu Rimmel Stay Matte. Dla mnie absolutny must have, ponieważ na co dzień zmagam się z cerą mieszaną i moje czółko oraz nosek (och jak słodziutko się zrobiło) wymagają zmatowienia przed wyjściem do ludzi. Puder utrzymuje się dość długo i jestem z niego zadowolona. Używam go niezmiennie od ponad roku - chociaż przyznam, że miałam małą zmianę, za namową Pana z drogerii na Paese - że niby jest lepszy, jednak po przetestowaniu muszę powiedzieć - NIE. Rimmel jest lepszy, dłużej się utrzymuje. Mój obecny odcień to 003, na lato polecam 004. :)

Waciki! Takie niby nic, jednak żadna z nas nie może się bez nich obyć każdego dnia. :) Moimi ulubieńcami są waciki z biedronki, jednak jak już byłam w Rossmannie, a one były akurat na promocji, to wzięłam. Mam nadzieję, że nie będą się rozwarstwiać i tyle. Bo czego więcej można wymagać od wacików? :D 

Następną, dość dziwną z wyglądu rzeczą jest specjalna szczoteczka do zębów Prokudent. Jeśli mam być mega dokładna, jest to "szczoteczka do czyszczenia przestrzeni między zębowych". Ostatnio zamarzyło mi się posiadanie takiego cuda, tak więc od razu po wejściu do Rossmanna zaczęłam rozglądać się za ową szczoteczką. Traf chciał, że była akurat na promocji i zapłaciłam za nią ok. 6 zł. Szczoteczka ma dwie końcówki - cieńszą i grubszą. Co prawda przestrzeni między zębowych nie mam, ale mam za to przestrzenie między drutowe. :D Szczoteczka całkiem nieźle się spisuje, ma bardzo delikatne włosie, które w ogóle nie podrażnia dziąseł. Może początkowo sprawia małe trudności w jej trzymaniu pod kątem, jednak po chwili można już całkiem sprawnie wywijać nią pomiędzy zamkami - także jestem na TAK i polecam wszystkim zadrutowanym i nie tylko. :D  

Na sam koniec - pędzel Beauty, który również dopadłam na promocji. Tak czy inaczej pewnie bym go kupiła, ponieważ mój dotychczasowy pędzel zaczął strasznie gubić włosy - zwłaszcza na mojej twarzy, co doprowadzało mnie do białej gorączki. Po zakupie zauważyłam, iż ten pędzelek wykonany jest z zupełnie innego, bardziej sztywnego włosia. Znawczynią pędzli nie jestem, jednak producent ochrzcił go pędzlem profesjonalnym, więc niech tak będzie. Ma wygodną szeroką rączkę i całkiem nieźle sobie z nim radzę. Jest do tego dość szeroki, co pozwala na objęcie sporej części twarzy na raz. Z tego zakupu również jestem zadowolona - zwłaszcza, że nie mam już nieswoich włosów na twarzy.  xD

No i to by było na tyle. A co Wam udało się ostatnio kupić? Możecie polecić jakieś promocyjne perełki? ^^ 

Pozdrawiam i do następnego! :)

35 komentarzy:

  1. ja na nic ostatnio nie trafiłam godnego uwagi :( ale lubię czytać czyjeś recenzję przynajmniej wiem co warto a czego nie warto kupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dlatego uważam, że recenzje powszechnie dostępnych produktów się przydają. :)

      Usuń
  2. Ja używam i polecam:

    1. Podkład Ingrid.
    2. Tusz do rzęs Bell.
    3. Szminka Pierre Rene
    4. Lakier do paznokci Pierre Rene.
    5. Krem do twarzy L'Oreal Skin Perfection.
    6. Szare mydło Biały Jeleń.
    7. Balsam do ciała z miodem Joanna.
    8. Antyperspirant w kulce Nivea.
    9. Szampon do włosów oraz odżywka Jantar z wyciągiem z bursztynu.

    I do tego dojdzie chyba jeszcze farba do włosów L'Oreal Feria Preference P78 Pure Paprika <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obszerną listę. :D
      Ja też używam tego podkładu. :)
      A reszty kosmetyków nie znam.

      Też farbuję się Preference. :)

      Usuń
    2. Podkład Ingrid jest dla mnie najlepszy. W odcieniu 200 Kość słoniowa jest idealny dla mojej śnieżnobiałej cery. Ale pudru w kamieniu tak jak Ty nie używam, ponieważ mam cerę suchą <3

      Usuń
    3. Ja wolę ciemniejsze. Zwłaszcza latem. :P

      Usuń
    4. A ja jestem szurnięta, ponieważ uciekam przed słońcem i nie opalam się w ogóle. Nigdy w życiu nie byłam na solarium. Dla mnie ideał piękna to jasna karnacja, zielone oczy oraz kręcone rude włosy <3

      Usuń
    5. A to mój zupełnie inny. :) Właśnie ciemniejsza cera, brązowe oczy i ciemne włosy. :D

      Usuń
    6. To jest mój ideał piękna jeśli chodzi o Kobietę. A jeśli chodzi o Mężczyznę to ciemna karnacja, brązowe oczy oraz lekki zarost na twarzy <3

      Usuń
    7. Pod Twoim ideałem faceta mogę się podpisać. :D

      Usuń
  3. Zbieram się i zbieram żeby kupić puder w kamieniu, ale kurcze ani trochę nie wiem jak się do tego zabrać. Zakupy lubię, ale wybieranie podkładów, pudrów i różnych takich to dla mnie katorga. xd Co do promocji to ostatnio nic nie wyhaczyłam, bo przesiedziałam chora w domu 4 dni :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się za to zabierałam cholernie długo. Nie wiem co Ci polecić - w końcu musisz jakiś kupić. Będziesz wiedziała czy to ten właściwy, a jeśli nie - będziesz mogła wykreślić go z listy i wybrać kolejny. :D
      Mam nadzieję, że już jesteś zdrowa? ^^

      Usuń
  4. nie wszystkie kobitki lubią kosmetyki XD też czasem używam tego szamponu (w sumie - tyko w domu), bo ja sama mam dove do farbowanych i też jestem mega zadowolona :D
    ja sobie kupiłam ten płyn z zamysłem wykorzystania go do kąpieli do wanny, ale słabo się pieni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam! :P
      A nie używałam jeszcze Dove do farbowanych. Kiedyś dostałam w jakimś zestawie na święta Dove jakiś regenerujący i był całkiem fajny. ^^
      Chociaż ładnie pachnie. :P

      Usuń
  5. Ciągle i niezmiennie używam tych samych kosmetyków, ale może czas na zmiany? Widzę tu u Ciebie kilka fajnych produktów, które chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam w większości przypadków. :)
      Super!

      Usuń
  6. Lubię te żele pod prysznic, pięknie pachną;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie mi przypomniałaś, że muszę wypróbować balsam Dove bo też mam przesuszoną skórę :) Dzieki Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę. :D
      Ja dostałam kiedyś balsam Dove w zestawie prezentowym i chyba był całkiem niezły. :)

      Usuń
  8. Uwielbiam ten żel o skomplikowanej, francuskiej nazwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama musiałam ją skopiować z google. xD

      Usuń
  9. Żadnej z tych rzeczy nigdy nie stosowałam/nie używałam. :D
    Z promocji nic ostatnio nie kupiłam, bo ja kupuje przeważnie tylko to, co mi się kończy, tak więc ostatnio była to maska kallosa, antyperspirant z adidasa i tyle. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh, jednak spojrzałam raz jeszcze na zdj i z tej serii co masz szampon, mam odżywkę u A. :P Raz jej używałam i byłam w szoku, ale nie wiem jak przy dłuższym stosowaniu. :)

      Usuń
    2. Ja kupuje tylko to co mi się kończy. :P A że rzeczy martwe są złośliwe i działają w zmowie, to się często kończą wszystkie na raz. :P
      Też kiedyś jej używałam, zanim poznałam Kallosa. ^^

      Usuń
  10. W sumie nic z tych rzeczy nie miałam nigdy. Co do szamponów to mi tam nic nie dają żadne do farbowanych włosów, ja muszę mieć z Garniera. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam dla świętego spokoju, co by kolor dłużej potrzymał. Kiedyś po farbowaniu używałam jakiegoś zwykłego szamponu, to kolor sprał się bardzo szybko.

      Usuń
  11. Będę miała to na uwadze :)) Ja jakoś nie mam akurat nic z tych kosmetyków..

    OdpowiedzUsuń
  12. Często widziałam reklamy tego żelu, Le Petit i stale się zabieram za kupienie go, bo ładnie pachnie i cóż...mam słabość do żeli pod prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no kiedyś o tym słyszałam. :D

      Usuń
  13. ciekawe kosmetyki ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Od pół roku "kupuję" puder i jeszcze go nie kupiłam i się męczę bez...

    OdpowiedzUsuń