wtorek, 23 lutego 2016

196. Rzeczy, za które jestem wdzięczna. [9/30]

Witajcie kochani! Jak mijają Wam nieco cieplejsze dni? Gdy dziś byłam na mieście i stanęłam w słońcu, to zrobiło mi się na prawdę cieplutko. <3 Niestety chyba przez taką zmianę temperatury nabawiłam się jakiejś infekcji, ponieważ od wczoraj drapie mnie gardło. A jeśli to nie wina temperatury, to na pewno mojego brata, który pierwszy zaczął chrząkać. Na pewno przytargał coś ze szkoły. :P Bądź co bądź - obecnie siedzę pod kocykiem i leczę gardło herbatą z miodem i cytryną. Kurcze, tak dawno nie piłam takiej herbaty, że zapomniałam jakie to dobre! <3
Dziś z braku weny twórczej postanowiłam ruszyć dalej wyzwanie biorąc się za kolejny temat - Rzeczy, za które jestem wdzięczna. 
W mojej pamięci świta co nieco, że już kiedyś pisałam coś na ten temat. Sama z siebie i wieki temu. Z pewnością jednak nikt z Was nie pamięta tej notki, a jeśli tak, to nie pamięta w pełni jej treści - jak i ja, więc pozwolę sobie ów temat poruszyć jeszcze raz.

tumblr
1) Jestem wdzięczna, za miejsce w którym się urodziłam, za dom, rodzinę i otaczające mnie zwierzęta. Jestem wdzięczna za to, że nigdy nie zaznałam biedy, że nie wiedziałam co to głód, a rodzice byli wstanie zapewnić mi wszystko, co najlepsze i za mojego brata też jestem wdzięczna. Za to jaka łączy nas więź i jaki dobry kontakt mamy ze sobą. Jestem wdzięczna, za to, że mogłam poznać wszystkich dziadków, za to że od dziecka mam dobry kontakt z rodziną, który utrzymuje się nadal. Jestem wdzięczna za to, że rodzice wychowali mnie w taki, a nie inny sposób, że mieli dla mnie czas i że dzięki nim jestem taką, a nie inną osobą. No i jestem wdzięczna, że jakimś cudem, mimo masy głupich pomysłów przeżyłam dzieciństwo. :P

2) Jestem wdzięczna za wszystkich ludzi napotkanych w swoim życiu. Zwłaszcza za tych, o których wspominałam ostatnio, ale i za innych - którzy być może pojawili się tylko epizodycznie. Jestem wdzięczna za chłopców zawracających w głowie i za wszystkie nastoletnie emocje temu towarzyszące. Jestem też wdzięczna za hejterów i innych negatywnie nastawionych do mojej osoby, bo dzięki nim nauczyłam się, iż nie można brać do siebie każdej krytyki oraz tego, że opinia  obcych mi ludzi w ogóle się nie liczy. 

3) Jestem wdzięczna za swoje zdrowie. Za to, że Bóg czy los (w zależności od tego, w co wierzymy) nie wystawiał mnie na próby w postaci ciężkich, przewlekłych chorób. Za to, że i w mojej rodzinie takich chorób nie było, nie ma i mam nadzieję, że nie będzie. 

4) Jestem wdzięczna za to, jak wyglądam. Chociaż czasem zdarza mi się wytykać swoje niedoskonałości - jak każdej z nas pewnie. Jestem wdzięczna za swoją wagę, swój wzrost czy centymetry wokół biustu. :P Jestem wdzięczna za kolor oczu, chociaż w tym temacie często marzył mi się inny, jestem wdzięczna za rysy twarzy i podobieństwo do babci ze zdjęcia, gdy była młodą dziewczyną. <3 Za to bezcenne uczucie, gdy zerkam na to zdjęcie, jestem najbardziej wdzięczna, bo czy to nie zaszczyt, wyglądać tak jak własna babcia ponad pół wieku temu?

5) Jestem wdzięczna za siłę i zapał do nauki i pracy nad sobą. Za to, że nie rzuciłam szkoły po skończeniu gimnazjum, a poszłam dalej i dalej. Jestem wdzięczna za to, że mimo tych wszystkich trudów i tego, że nieraz mam kompletnie dość - daję radę i jednak idę naprzód. Jestem też wdzięczna za swoją pracę, za to, że mogę się w niej rozwijać, za to że trafiłam do normalnej firmy, a nie do jakiegoś obozu pracy, o jakich teraz nie trudno usłyszeć. Jestem też wdzięczna za to, że gdy coś sobie postanowię, to nie poddaję się, zanim tego nie osiągnę. I za wytrwałość w sporcie - też jestem wdzięczna.

tumblr
6) Jestem wdzięczna za wypracowaną w sobie pewność siebie i optymistyczne podejście do życia. Wiecie, to nie jest tak, że człowiek rodzi się pewny siebie i z uśmiechem na twarzy. Nie, człowiek rodzi się zapłakany i zawstydzony, a całe jego dalsze życie polega na kształtowaniu poczucia własnej wartości i spojrzenia na świat. Tak więc małymi kroczkami jesteśmy w stanie dojść do momentu, w którym z szarej myszki stajemy się kociakiem i zamiast przez szarą szybę, na świat patrzymy przez różowe okulary - wystarczy tylko chcieć. Chęci to już połowa sukcesu.

7) Jestem wdzięczna za posiadane umiejętności. Za to, że potrafię pisać (mam nadzieję) ciekawe posty, za to że potrafię coś tam narysować czy pokolorować, a nawet uszyć. Jestem wdzięczna za to, że znam dwa języki obce i mam fioła na punkcie interpunkcji. Jestem wdzięczna za to, że potrafię coś ugotować i istnieje szansa, iż w przyszłości razem z moim B. nie pomrzemy z głodu.

8) Jestem wdzięczna za mojego bloga, a raczej jego żywotność i moich czytelników, którzy wracają - więc chyba im się tutaj podoba. Jestem wdzięczna, za te wszystkie rozmowy - te bardziej serio i te bardziej, w celu wywołania banana na twarzy drugiej strony. Jestem wdzięczna, za całą poznaną blogosferę, za Wasze blogi i wszystko co na nich piszecie - bo czytanie tego, jest moją najmilszą formą rozrywki podczas samotnie spędzanych dni czy wieczorów. Wówczas w ogóle nie czuję, że jestem sama. Wręcz przeciwnie - jestem z Wami. :)

9) Jestem wdzięczna za swoje marzenia. Za to, że je mam i za to, że mam do czego dążyć. Jestem wdzięczna, za to, iż mam jakiś cel w życiu, do którego chcę dążyć. Jestem wdzięczna za to, że moje życie nie jest monotonnym zlepkiem bezcelowo powtarzanych czynności, które do niczego nie prowadzą. Cieszę się, że na horyzoncie są marzenia. 

10) Jestem wdzięczna za miłość, która mnie spotkała. Za to, że jest tą jedyną, prawdziwą, pierwszą tak bardzo serio i myślę, że ostatnią. Dziękuję za wszystkie związane z nią emocje i doświadczenia oraz za wszystko czego dzięki niej się nauczyłam, a w przyszłości z pewnością jeszcze nauczę. Dziękuję, że moja miłość przyszła do mnie właśnie pod postacią mojego B., bo lepszego mężczyzny bym sobie z pewnością nie wymarzyła. 

tumblr
Myślę, że pora skończyć, chociaż znając mnie - mogłabym wyliczyć tutaj do setki, jak nie więcej. Wybrałam jednak dziesięć rzeczy, za które jestem wdzięczna i nie przypadkowo są to właśnie takie rzeczy. Są to rzeczy, które każdy z Was może przypisać sobie, rzeczy za które każdy z Was może, a możliwe, że już jest wdzięczny. Chodziło mi też o to, żebyście czytając te słowa, w pierwszej osobie docenili w pełni to, co macie, to co przeżyliście lub co Was otacza, bo z pewnością każdy z Was znalazłby wokół siebie czy w swoim życiu mnóstwo rzeczy, za które może być wdzięczny. 
To jak, za co Ty jesteś wdzięczny, mój drogi czytelniku? :)



Pozdrawiam! I do następnego. ^^

26 komentarzy:

  1. Nad taką notką i takim tematem musiałabym się długo zastanawiać... Chociaż jest wiele rzeczy, za które jestem wdzięczna, nie wiem czy umiałabym to zebrać do kupy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będę się musiała zastanawiać, jednak jak przyszło co do czego, to pisałam na mega spontanie, a kolejne punkty nasuwały się na myśl same. :)

      Usuń
    2. Całkiem możliwe, że też bym się rozkręciła. ;)

      Usuń
    3. Też tak myślę. :) Na końcu aż ciężko przestać. :D

      Usuń
  2. Wdzięczność to droga do poczucia szczęścia i jestem pewna, że gdy skończyłaś pisać tą notkę to się do siebie uśmiechnęłaś i stwierdziłaś, że masz zajeb...e życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się cieszyć z każdej codziennej pierdoły, dlatego mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. :) A życie, moje życie - podoba mi się. ^^

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie. Jeżeli to wszystko jest prawdą (w co nie wątpię) to znaczy, że jesteś naprawdę ogarniętym człowiekiem. Serio, napatrzyłam się na tyle niedojrzałości, nasłuchałam tylu losów zmarnowanych ludzi że twój wpis jest dla mnie taką oazą na wielkiej pustyni marności. Takie małe światełko :) Nadzieja, że chociaż komuś się w życiu udało, nie fuksem i forsą rodziców, ale pracą nad sobą, szukaniem tych pozytywów. Niestety nie jestem na tym poziomie co ty i chyba potrafiłabym wymienić najwyżej pięć rzeczy, za które jestem wdzięczna. Ale jedną z nich jest wiara, ze kiedys będzie ze mną lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nauczyłam się, że nikt poza nami samymi nie sprawi, że nasze życie stanie się piękne i szczęśliwe. NIKT tego nie zrobi, jeśli my sami nie zaczniemy dostrzegać szczęścia w codziennych i z pozoru zwykłych rzeczach.
      To i tak niezła pozycja startowa. ^^ I z pewnością tak będzie - bo wiara to połowa sukcesu. :)

      Usuń
  4. Wspaniale, że w tym wyzwaniu znalazł się taki temat. Bo nie ma chyba nic bardziej przydatnego i uświadamiającego człowieka, jak przystanie na chwilę i zastanowienie się nad tym, co mamy, za co jesteśmy wdzięczni i jakimi tak naprawdę jesteśmy szczęściarzami :)
    Wymieniłaś bardzo wiele rzeczy, co świadczy o tym, że potrafisz docenić to, co masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pozwala to sobie uświadomić, jak to dobrze, że mamy takie, a nie inne życie. :)
      Mogłabym spokojnie jeszcze więcej. ;)

      Usuń
  5. Piękny post:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz aż ciepło na serduchu się robi jak to czyta się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo na zewnątrz ziąb. ;)

      Usuń
  7. Absolutnie każdy na mnóstwo rzeczy w swoim życiu, za które może być wdzięczny. Pięknie to opisałaś i ja pod wieloma punktami też się podpisuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, niestety nie każdy potrafi to dostrzec.
      Super! :)

      Usuń
  8. Niezwykle miły post :) aż chciało się go czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem Ci, że nasze wdzięczności niektóre by się pokrywały :-) miło mi się czytało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mi również z tego powodu miło. ^^

      Usuń
  10. Naprawdę głębokie przemyślenie :) Myślę, że warto zrobić sobie taką analizę własnego życia, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele mają, dopóki tego nie stracą! Dom, rodzina, przyjaciele, zdrowie, miłość - przecież to najcenniejsze, co w życiu mamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. I warto się czasem nad tym zatrzymać. :)

      Usuń
  11. Pod większością z tego, o czym powiedziałaś, mogłabym się podpisać :)

    OdpowiedzUsuń