środa, 13 stycznia 2016

188. Podsumowuję rok, sprawdzam stare i wypisuję nowe POSTANOWIENIA NOWOROCZNE.

Witajcie kochani. Co tam u Was? Zadomowiliście się już w 2016 roku? Czas pędzi jak szalony - mamy już drugi tydzień stycznia, a ja jeszcze nie powiedziałam ani słowa o postanowieniach! Jeśli chodzi o bloga, to tak - przyznaję się, że mam kosmiczne zaległości, ale powolutku staram się je nadrabiać. Tak więc na dziś przygotowałam dla Was dużo, ale w małych porcjach, co powinno Wam ułatwić pochłanianie tekstu. :D 
Tak więc zaczniemy od dokonania całorocznego podsumowania.
Postanowiłam każdy miesiąc opisać jednym wydarzeniem, które od razu przychodzi mi na myśl, gdy patrzę wstecz. Tak więc zaczynamy!

Styczeń - styczeń na pewno jeszcze przez jakiś czas będzie mi się kojarzył głownie ze szkołą i powrotem na uczelnie, który wiąże się z nawałem nauki - bo przecież styczeń/luty to czas tak uwielbianej przez wszystkich studentów sesji. 
tumblr

Luty - zeszłoroczny luty kojarzy mi się z wolnym po egzaminie. Spaniem do południa i przesiadywaniem do późna w nocy przed komputerem. Z oglądaniem mnóstwa seriali i na prawdę ogromem wolnego czasu, którego już nie mogę się doczekać i w tym roku. :P 

Marzec - z marcem kojarzy mi się dzień kobiet! A tak jakoś, ponieważ dostałam masę pięknych kwiatków, a doniczkowe - stoją na parapecie do dziś. Mam nadzieję, że i w tym roku moja kolekcja kwiatów się powiększy. ^^

Kwiecień - to bodajże Wielkanoc. Rodzinne święto, malowanie jaj i kolejna góra słodyczy przywieziona z Anglii. Oczywiście to też moje dekorowanie pokoju i robienie wielkanocnego stroika, co do którego z roku na rok, moja wena sama mnie zaskakuje. Ciekawe co mi się urodzi i w tym roku. xD

Maj - może dla większości maj kojarz się z długim weekendem majowym, jednak dla mnie maj, to miesiąc ogromnej bieganiny i jeszcze większego stresu. Z końcem maja oddawałam swoją pracę licencjacką i kilkukrotnie miałam zawał, gdy promotor mnie olewał, w tak ważnej chwili. Bądź co bądź - ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. :D

Czerwiec - ten miesiąc odcisnął się na mnie piętnem imprez. Mniejszych i większych, jednak wybawiłam się konkretnie, rozpoczynając od roczku mojego chrześniaka. Czerwiec kojarzy mi się też z upałami i smażeniem się na słońcu w towarzystwie sterty książek i notatek - tak, tak - obrona za pasem.

Lipiec - no i wreszcie, w lipcu mogłam powiedzieć, iż się obroniłam i odetchnąć z ulgą. Koniec lipca to też moje urodziny, które co prawda nie cieszą już tak jak w dzieciństwie przypominając o tym, ile ma się lat, ale jednak zawsze miło jest wiedzieć, że ktoś kupił czy uszykował tort specjalnie dla mnie. ^^

Sierpień - wakacje! Tak, zdecydowanie najlepsze jak do tej pory. Pogoda idealna, hotel perfekcyjny, blisko morza i zadowolony facet, który nie marudzi u boku. Czy może być lepiej? ^^ Mam nadzieję, że w tym roku uda i się to powtórzyć. :) A może będę jeszcze bardziej zadowolona? 

Wrzesień - zdecydowanie rozpoczęcie pracy. Koniec leniwego życia studenta dziennego. Koniec spania do południa i przesiadywania po nocach. Nadszedł czas, żeby wziąć się za siebie i swoją przyszłość - dziś oceniam to bardzo pozytywnie i chyba lepszej pracy nie mogłabym mieć. ^^

tumblr
Październik - studia! Zaczęłam studia magisterskie. Kontynuacja licencjatu była dla mnie mimo wszystko nowym doświadczeniem, ponieważ zaczęłam studiować zaocznie. Poza pracą dołożyłam sobie na barki kolejne obowiązki, przez co zaczęłam coraz rzadziej pojawiać się tutaj.

Listopad - ten miesiąc kojarzy mi się oczywiście z kolejnym krokiem w moim związku, czyli zaręczynami. Chociaż, jak pisałam dla mnie to była tylko formalność, to ta formalność pozwala już głośno myśleć o wspólnej przyszłości. 

Grudzień - ten z pewnością kojarzy się ze świętami. Szkoda, że nie ze śniegiem, którym przywitał nas już styczeń. Ale jednak z ubieraniem choinki, zakupem nowych ozdób, bo przecież co roku coś tam się stłucze lub po prostu od czasu do czasu trzeba coś zmienić. :)

Tyle więc z krótkiego streszczenia roku, który był dobrym rokiem. Na pewno dynamicznym, sporo się działo i z pewnością mam co wspominać. Byłabym zadowolona, gdyby kolejny też taki był. 
Po tym streszczeniu przyszedł czas na postanowienia noworoczne. Pamięta ktoś, co postanawiałam rok temu? Ja mówię szczerze, że nie pamiętam i musiałam posilić się zeszłorocznym postem.

Postanowienia na 2015 rok:

1. Chcę prowadzić bloga kolejny rok i w przyszłym roku być tu nadal z Wami. - no proszę, udało się. Postanowienie wykonane! :)

2. Napiszę w ciągu roku 108 (lub więcej) postów. - tutaj niestety lipa. Czasu jakby mniej, dlatego rok zamknęłam na marnej liczbie 78 postów. 

3. Znajdę pracę w zawodzie (zaraz po tym jak obronię się na pięć xD). - pracę znalazłam, co prawda nie jest ona typowo w moim zawodzie, jednak stykam się z elementami rachunkowości. Co do obrony - zadanie wykonane w stu procentach. ^^

4. Pojadę 11. października na mecz Polska-Irlandia na narodowym <3 - niestety, ale nie pojechałam, bo akurat w ten dzień miałam pierwszy zjazd na uczelni. :/ Ale byłam na wcześniejszych meczach - z Gruzją i Gibraltarem. Docelowo chodziło o znalezienie się wreszcie na stadionie narodowym, co się spełniło nawet dwukrotnie. ^^

tumblr
5.Każdego dnia będę się uśmiechać i iść przed siebie z przekonaniem, że to będzie dobry dzień! - starałam się i myślę, że tak było. Więc wykonane. ^^

Generalny wynik: 3,5/5 nie jest źle, co nie? ^^

A jakie mam postanowienia na 2016 rok? 

1. Założyć aparat ortodontyczny.
2. Zrobić tatuaż.
3. Ustalić datę ślubu,
4. Rozpocząć budowę domu albo chociaż zdecydować się na zakup konkretnej działki.
5. Wziąć udział w COLOR RUN w Poznaniu.
6. Przebiec w ciągu roku minimum 100 km.
7. Otworzyć własną działalność.
8. Zaliczyć obie sesje. ^^
9. Rozpocząć pisanie pracy magisterskiej.
10. Skończyć wyzwanie The Pillovers Challenge. :D (ukłony w stronę Lusi)
11. Nadal prowadzić bloga. 

Po cichu przyznam Wam się, że dziś zrealizowałam już jedno z moich postanowień. Ktoś zgadnie, które? :D 

Pozdrawiam! 

53 komentarze:

  1. ciekawe podsumowanie ;)

    zapraszam również do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Obstawiam, że ustaliłaś datę ślubu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że tak powiem... Pudło :-D

      Usuń
    2. O nieee :< ale widzę, że nie tylko ja spudłowałam :D

      Usuń
    3. Haha, więcej osób chciałoby mieć już potwierdzone info dotyczące weselicha. xD

      Usuń
    4. Wszyscy na nie czekają! :D

      Usuń
    5. Haha! No cóż mogę powiedzieć... To sobie jeszcze poczekają. :D Bo póki co, nie mam głowy do tego. :P

      Usuń
  3. No to będę trzymać za Ciebie kciuki, żeby wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zobaczę ile uda mi się zrealizować z mojej listy :p

      Usuń
    2. Spora lista, więc pewnie i sporo tego będziesz odhaczać. :D

      Usuń
    3. Tak pewnie :p Sama też chciałabym mieć tatuaż. Masz już jakiś konkretny wzór?

      Usuń
    4. Tak. Mam dokładnie zaplanowane wszystkie trzy tatuaże. :D

      Usuń
  4. Ohohh ubiegły rok zdecydowanie do nudnych nie należy :) Miesiąc w miesiąc coś się działo i dobrze! Trzymam kciuki i za tegorczne postanowienia :) Myślę, że uda Ci się wszystkie zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, chociaż z drugiej strony,gdy tak dużo się dzieje, to czas szybciej ucieka - niestety. :-P
      Dziękuję. :-)

      Usuń
  5. ustaliłaś datę ślubu. No ja jestem pewna, że uda ci się wszystko osiągnąć w tym roku :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noł. :D Szczerze, to nie mam na to czasu póki co. :P

      Usuń
  6. To trzymam kciuki za każde postanowienie, niech się lekko realizują:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając Twój wpis, pomyślałam sobie, że fajnie byłoby rozpisać w ten sposób swoje plany/postanowienia na nowy rok.
    Na przykład:
    luty - odważę się na zmianę fryzury
    ...
    czerwiec - obronię pracę magisterską
    ...
    sierpień - wyjadę na wakacje

    itd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam kiedyś post, na temat stawiania sobie celów, że właśnie w ten sposób powinno się to robić. :)
      Ale ja nie chciałam sobie rzucać takiej presji na barki, bo sama nie wiem co jest dla mnie większym priorytetem, a co nie. :) Mam rok i w wolnych chwilach będę sobie realizować te postanowienia, na które mi przyjdzie ochota lub czas. :D

      Usuń
    2. Myślę, że jeśli się to rozpisze w rozsądny sposób, to nie będzie presji :) Tzn. nie wpisywać rzeczy, których wypełnienie jest niezależne od nas. Ale już np. sprawy typu "będę biegać raz w miesiacu" czy "pójdę do fryzjera" sa w zasięgu ręki i czasu :)

      Usuń
    3. W taki razie możesz to tak zrobić. ;)

      Usuń
  8. Zapewne masz datę ślubu :P Mów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czuję! Słucham, słucham :P Może mamy tą samą :D

      Usuń
    2. Noł. Przykro mi drogie panie, nie trafiłyście. :D
      Agato, to Ty masz ustaloną datę ślubu??? :O

      Usuń
    3. Ej, no to jak to tak ;p Ps. moje jedno też już mogę wykreślić z listy :D Piątka! :D Tzn przybij piątkę Oironio, nie nr 5 :P

      Usuń
  9. Jak chcesz mieć tatuaż? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach aż trzy! :D

      Usuń
    2. Bo to zawsze tak jest ;P Również dumam nad następnym ^^

      Usuń
    3. Ja mam już wszystkie trzy obmyślane dokładnie. :D

      Usuń
    4. A ja sobie myślę wymyślić kształt. Znaczenie jest, miejsce jest, ale nie wiem, jaki ma być ;D

      Usuń
    5. W sensie figurę jakąś?

      Usuń
  10. Fajnie, że udało Ci się zrealizować więcej niż połowę postanowień. Ja też staram się o swoich pamiętać :D Co do obecnej listy... strzelam, że któreś z pierwszych trzech udało Ci się wypełnić. Zgadłam? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, któreś z pierwszych trzech. :D

      Usuń
  11. Widze, że w tym roku poważniejsze postanowienia. Powodzenia i trzymam kciuki :) Tez bym obstawiała, że data ślubu ale widzę, że pudło więc wybieram aparat :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, nie ma lipy. :D
      Brawa dla tej pani! :D Strzał w dychę. ^^

      Usuń
    2. Ten od stejków mi się przypomniał :p
      oh yeah! :D Coś wygrałam? :)

      Usuń
    3. Ja też pisałam z myślą o nich. :P
      No właśnie niestety nie miałam w planach nagrody. :P

      Usuń
    4. A jest ich więcej niż Koksu? :p
      Ojj to następnym razem coś wymyśl :p tym razem wybaczę :p

      Usuń
    5. Nie, w sensie, że o stejkach. xD
      Obiecuję! :D

      Usuń
  12. Ambitne plany na 2016 rok, powodzenia w ich realizacji :) Również kiedyś nosiłam aparat, była to dobra decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że założyłaś aparat (chociaż najpierw pomyślałam o dacie ślubu) :D :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nie umiem w ten sposób podsumować swojego roku, ale 3,5 to dobry wynik. Powodzenia z nowymi ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. 3.5/5 to dobry wynik, bo Twoje postanowienia były ciekawe i konkretne - spoko, że znalazłaś pracę, nawet, jak jest nie do końca w zawodzie :) z meczami też się częściowo udało, mimo, że niestety ominął Cię ten, na który najbardziej chciałaś jechać.
    jaki tatuaż chcesz sobie zrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, wiedziałam czego chcę i jednocześnie nie był to cele, które wymagały jakiś cudów. :)
      Na pierwszy rzut grupę swojej krwi. ^^

      Usuń
  16. Fajnie wyszło, za każdym razem podsumowywałaś miesiąc, żeby w końcu bardzo pozytywnie móc podsumować rok:)
    Nie wyobrażam sobie, że z bloga miałabyś zniknąć, więc cieszę się przede wszystkim, że tamto spełniłaś:D
    I własna działalność? Odważnie. Ale do odważnych świat należy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. :)
      Bardzo mi miło czytać takie słowa. :)
      O tak, chociaż przyznam, że trochę się boję. :D

      Usuń