wtorek, 5 stycznia 2016

187.Styczniowy trening pozytywnych myśli - grudniowe wspominki na drugie urodzinki.

Witajcie w nowym roku kochani. Nie zamarzliście? Ja rozumiem, że zima i w ogóle, ale ponad piętnaście kresek na minusie, to jak dla mnie LEKKA przesada. Całe szczęście na horyzoncie ma się pojawić jako takie ocieplenie i może w końcu zaszczyci mnie śnieg. Dacie wiarę, że w nowy rok padało wszędzie, w miejscowościach wokół mnie, a u mnie nawet jeden, malutki płateczek nie raczył spaść?! No bezczelność. Mój B. śmiał się, że u mnie na wsi taka bieda, że nawet śnieg nie chce padać. :P
Dobra, śnieg śniegiem, a raczej jego brak brakiem - a ja zabieram się do miłego wspomnienia zeszłego miesiąca. ;)

A więc co dobrego wydarzyło się w grudniu? 
instagram

Na pewno miło wspominam Mikołajki - mimo, iż spędziłam je w szkole, to postanowiliśmy urwać się z ostatnich zajęć i poszliśmy na zakupy - wybierając ostatnie prezenty. Koniec końców wyrobiliśmy się ze wszystkim o tyle szybko, że udało nam się wrócić do domu szybciej, niż gdybyśmy spędzili ten czas na zajęciach. Dwa plusy zaliczone: prezenty kupione + wcześniejszy powrót do domu. ^^

Kolejnym miłym wydarzeniem miesiąca były urodziny mojego brata. Mimo, iż większość czasu spędził z rówieśnikami, to i tak miło wspominam jego reakcje chociażby na upolowany przeze mnie prezent. ^^

W grudniu odwiedziłam też jeszcze przed świętami moją babcię, która nie wiadomo skąd, gdy ktoś przyjeżdża, wyciąga całą masę jedzenia, słodyczy, ciast i ciastek, aż stół się ugina. Tak było i tym razem, wyjeżdżając czułam się parę kilo cięższa. :P

No i święta. Pierwszy raz zaliczyłam dwie Wigilie - jedną w domu B., drugą u mnie i powiem Wam, że nie było najgorzej siedzieć przy stole z nieco egocentryczną szwagierką. :D Potem prezenty, plany pójścia na pasterkę, które spełzły na niczym, ponieważ wszyscy wciągnęli się w układanie klocków lego, które dostał mój brat. xD (a były ich aż dwa kartony!) W pierwsze święto przyjechała do nas jeszcze wcześniej wspomniana babcia, obładowana torebeczkami, mając dla każdego osobny prezent! Aż wujek, który z nią mieszka musiał jej pomóc z w rozdzielaniu. :D 

A na sam koniec Sylwester - tosty na kolacje, koreczki robione przez B. na przegryzkę pomiędzy kolejnymi drinkami robionymi za pomocą mojej nowej książki o drinkach, którą znalazłam pod choinką. Sporo śmiechu, dużo muzyki i trochę gry w planszówki. Generalnie - jestem zadowolona. ^^

Ogólnie rzecz biorąc grudzień był dobry, bo nie trzeba było tak dużo chodzić do pracy - mieliśmy na prawdę sporo wolnego :D Pogoda była nie najgorsza - temperatury na prawdę długo utrzymywały się na plusie, a gdy dochodziły do ponad dziesięciu stopni, to sama psioczyłam, że mi za ciepło w tej zimowej kurtce. Aż mi się teraz ciśnie na usta - chciałaś, to masz przymrozki! xD

Chciałam jeszcze w tym poście dodać podsumowanie całego roku i rozliczenie z postanowień, ale... trochę mi się przeciągnęło, a ja miałam być dobrym studentem i się uczyć, więc... Następnym razem. :P Co do pozostałych pytań z Q&A - musicie mi kochani wybaczyć i jeszcze chwileczkę poczekać na moje odpowiedzi, których na pewno Wam udzielę - sami widzicie, tematów miliard, a czasu jak na lekarstwo. :) 

Podczas oczekiwania może Wy napiszecie mi jakieś swoje najmilsze i może nieco rozgrzewające wspomnienie grudnia? ^^

Na koniec chciałam jeszcze dodać, że.... dokładnie dwa lata temu napisałam na tym blogu pierwsze słowa, opublikowałam pierwszy post i zdecydowałam, że spróbuję, a nuż zostanę na dłużej, bo co mi szkodzi - no i zostałam. Dzięki Wam, Waszym słowom i tym bezcennym znajomościom. Dziękuję wszystkim, którzy razem ze mną tworzą tę przestrzeń. Nie ważne czy od początku, czy od całkiem niedawna - dziękuję za każdą chwilę poświęconą temu miejscu. :) Mam nadzieję, że razem dotrwamy do kolejnych urodzin. :) Wszystkiego najlepszego mój blogu. :D

Tym czasem pozdrawiam Was iście gorrrrąco w ten mroźny wieczór i do następnego! :*

42 komentarze:

  1. Świetny blog! Zapraszam też do mnie http://lauramoodo.blogspot.com/2016/01/sylsweter-i-nowy-rok.html nowy post! Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło Jezu pogoda w Polsce to przegięcie pały. Podobają mi się Twoje paczuchy, nie chciałoby mi się tak starannie pakować - no wiesz, i tak zaraz ktoś wszystko rozerwie :D Weszłam też na Twojego ista, fajne masz tam zdjęcia! Książki i czekolada, czyli to co Kamińska lubi najbardziej. Wiesz jak mi się zachciało czekolady przez Ciebie, a nie mam nic w domu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście na moment się uspokoiła, chociaż nadal mnie nie zadowala. :P
      Hahah, ale ja lubię jak jest ładnie - chociaż przez chwilę. :D
      A dziękuję. ^^ Ale tam wcale nie ma aż tak dużo czekolady... :P

      Usuń
  3. Gdybym teraz dorwała klocki lego, to też bym je układała jak oszalała XD I cóż, mrozu póki co mam dosyć, nie nadążam palić w piecu i ciągle mi zimno XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam momentami aż zmęczona tym układaniem i musiałam sobie robić przerwy. xD

      Usuń
  4. U was tyle na minusie i zero śniegu, a u mnie śnieg od ponad miesiąca i temperatura około zera! A miało być tutaj tak bardzo zimno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest właśnie ironia losu. :D

      Usuń
  5. U mnie końcem listopada były dwa lata bloga :) A u mnie w końcu cieplej bo te mrozy mnie dobijały :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Podobno cieplej tylko na chwilę, bo mają wrócić. :P

      Usuń
  6. U mnie dzisiaj napadało śniegu, co nie do końca mnie cieszy. Miałam jednak nadzieję, że zima w tym roku przejdzie bokiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ona jak zwykle zaskoczyła wszystkich. :P

      Usuń
  7. bardzo rodzinny był ten grudzień dla Ciebie, swoją droga nie wiedziałam, że masz rodzeństwo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam układać klocki Ty weź sama bym układała i układała :D u mnie śnieg jest ale niech sobie będzie tylko, żeby ten mróz spadł bo ja nie ogarniam. za zimno brrr... dobrze, że mi samochód pali bo inaczej nie wyobrażam sobie dojazdów do pracy. Po za tym wspaniałego Nowego Roku spędzonego w zdrowiu szczęściu i miłości :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no ja też się cieszę, że mam to auto, bo byłoby krucho. :P
      Dziękuję kochana! :*

      Usuń
  9. Sto lat dla bloga i jego twórczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sto lat! Brawo!:)tak trzymaj i niczego nie zmieniaj :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ^^ Jednak czaję się na małe zmiany. :D :*

      Usuń
  11. Kolejnych udanych lat pisania :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. już niedługo u mnie 2 lata ;)

    zapraszam serdecznie do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. 2 lata? No to sporo, gratuluję wytrwałości i...pisz dalej, pisz! :D
    Tak sądziłam, że grudzień będzie miał pełno dobrych wspomnień, chwil, bo jednak dla wielu ludzi to wyjątkowy czas:)
    I dwie wigilie w jednym dniu...udało się:) Dla wielu trudne do zrobienia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę! :D
      Dla mnie też było, bo musiałam zapieprzać jak mrówka od rana. xD

      Usuń
  14. Ty, ale dżez :D Zainspirowałaś mnie do pierwszego i jedynego jak do tej pory postanowienia noworocznego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki dżez? Z czym? :P
      No i jakie postanowienie? :D

      Usuń
  15. I ja w takie mrozy drepczę z wózkiem na dworzu, by Mała nabrała odporności. Jej ciepło w wózku, a ja zamarzam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiedziałam, że tak się robi. ;) To może następny razem dwa sweterki załóż ? :D

      Usuń
  16. No cóż... wszystkiego najlepszego! :D Gratuluję takiego stażu tutaj. :)
    Jak widać grudzień miałaś udany, ja nieco mniej więc nie ma co wspominać. Jedynie Wigilia była dosyć dobrym dniem. Jak dla mnie to wolnego było za dużo, a mróz.. w końcu zima. :D Ja jeżdżę do szkoły przy prawie - 18 więc nie narzekaj. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Hahh, okej, już nie będę. :D

      Usuń
  17. rozumiem, że trening pozytywnych myśli będziesz kontynuowała i w tym roku ? :) pozdrawiam i oby każdy miesiąc był taki udany.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj w grudniu rzeczywiście dużo wolnego było, może też dlatego ten miesiąc tak szybko minął :D
    Życzę wszystkiego najlepszego w 2016 roku :D i pozdrawiam :D
    PS. Ta nowa obserwacja na Instagramie - to moja sprawka :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Sto lat sto lat niech żyje żyje nam :D dawaj torta teraz :p
    To był ciepły grudzień, w przenośni i na prawdę :P
    Nominujesz mnie? Bo też mam chcicę na zabawę ale za rzadko tu bywam :( Klockami tez bym nie pogardziła :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, dzięki!
      Do Q&A? Jasne, wymyśliłas tyle pytań, że należy Ci się nominacja :-D

      Usuń