poniedziałek, 28 grudnia 2015

185. Q&A - pierwsza część odpowiedzi.

Witajcie kochani! Pozbieraliście się po świętach, po to by ruszyć w wir pracy na całe trzy dni? :D Ja dziś pół dnia się zbierałam i zebrać się nie mogłam, bo po prostu rozleniwiłam się przez te święta. Całe szczęście kolejny długaśny weekend na horyzoncie, więc nie mam zamiaru przyzwyczajać się do wiru pracy. :P
Dziś mam dla Was pierwszą część odpowiedzi na zadawane przez Was pytania. Przyznam Wam się szczerze, że nigdy nie chciałam się bawić w tego typu nominacje, ponieważ byłam PEWNA, że nikt nie będzie mnie o nic pytał, a tutaj - szok! Zalaliście mnie pytaniami totalnie - dlatego też postanowiłam dawkować Wam odpowiedzi na nie, cobyście nie pozasypiali na klawiaturze lub z nudów nie przelecieli od razu na sam dół. :P Mam nadzieję, że ilość będzie dla Was optymalna i obie strony będą zadowolone - jak na pierwszy raz. :)


Z racji tego, iż do tej zabawy zostałam nominowana przez Anelise, postanowiłam zastosować przywilej korzyści i właśnie na Jej pytania odpowiedzieć na samym początku - dalsze pytania, wg. kolejności komentarzy. :)

A więc Anelise:

vubu.pl
 1. Co z tymi zaręczynami Waszymi, których spodziewałaś się w tym roku?

Generalnie rzecz biorąc zaręczyn nie spodziewałam się już w swoim życiu nigdy, gdyż mój ukochany po tylu latach związku nadal nie zaskoczył mnie ową małą błyskotką. Także moje zaskoczenie było tym większe, gdy się wreszcie na to zdecydował. :D Pisałam na ten temat nawet osobną notkę (TUTAJ), chwaląc się całemu światu, iż 14. listopada roku bieżącego zostałam oficjalnie NARZECZONĄ. ^^ A więc co z tymi zaręczynami? No cóż - wykonało się. :D

2. Jak wygląda kieca, którą kupiłaś na gwiazdkę?

Jest czerwono czarna, ładna, z koła no i dobra, masz tutaj fotę. :D (za klikanie w źródło nie uzyskuję żadnych profitów, żeby nie było. :P)

3. Jak w tym roku planujesz wyglądać na Sylwestra? :)

Tego sylwestra spędzę zapewne w domu. Planuję już nawet grać w monopoly i popijać drinki rodem z księgi, którą dostałam pod choinkę. Tak więc albo ubiorę się w moją wigilijną kiecę z fikuśnymi rajstopkami albo ogłoszę kapitulację wyglądową i spędzę ten wieczór w dresie. :D 


Lusia:

To ja kcę wiedzieć, jak masz na imię, o! Bez udawania, bez drugich imion itp! 

Hahaha, to pytanie rozłożyło mnie na łopatki i gdy je czytałam miałam ochotę powiedzieć WIEDZIAŁAM! A skąd? A no stąd, że podczas naszych Twitterowych pogaduszek od czasu do czasu - Lusia już niejednokrotnie próbowała odgadnąć czy też wyciągnąć moje imię. 
A więc jest to imię żeńskie pochodzenia biblijnego, bla, bla bla (dobra, przechodzę do konkretów, bo widzę, że Lusia zbiera się do stosowania przemocy xD). Mówię raz i powtarzać nie będę - na imię mam Magdalena. Dziękuję. 


Alicja: 

1. Jak wyglądała pierwsza randka?

Jak mam być z Tobą szczerza, to za cholerę nie pamiętam! Nie wiem z kim, kiedy i gdzie miała miejsce ta w ogóle pierwsza randka. Jeśli natomiast skupić się na moim związku z B. to była ona mego romantyczna - na świetlicy, w szkole, gdyż umówiliśmy się po lekcjach, bo oboje czekaliśmy na swoje autobusy do domów. ^^

google
2. Ulubiony kolor?

Fioletowy - we wszelkich odcieniach i tonacjach. Planuję nawet uwidocznić swą miłość do niego na blogu. ^^

3. Ulubiony smak?

Jeśli chodziło Ci o kategorię smaków, a tak to zrozumiałam, to... ostry! Pikantny! Na słodkie nie zawsze mam ochotę, a pikantne mogę jeść zawsze. 

4. Najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa?

Jedno jedyne? Trochę ciężko coś wyselekcjonować. Całe moje dzieciństwo jest wspaniałym wspomnieniem. Chyba najlepiej wspominam czasy, gdy przychodziła do mnie sąsiadka O. i razem spędzałyśmy całe - dosłownie całe dnie i nie miałyśmy siebie dość. :) Aż mi się tęskno zrobiło. 

5. Twoje zalety?

Hahah! No to tak - na pewno jestem osobą stanowczą, jak sobie coś postanowię, to nie zmieniam zdania i wytrwale dążę do celu. Jestem optymistycznie nastawiona do życia, staram się być uprzejma dla wszystkich, pomocna. Mam jakieś tam poczucie humoru i jak kocham, to całym sercem. ^^

6. Twoje wady?

Są momenty gdy szybko się denerwuję, a nawet wściekam. Sporo przeklinam niestety. Zazdrosna jestem o swojego faceta jak diabli. Rzadko utrzymuję kontakt ze znajomymi itd. itp. :P

7. Twój idol?

Idol? Chyba wyrosłam z idoli. Już nie piszczę na widok znanych piosenkarzy i nie obklejam ścian jego plakatami, także na dzień dzisiejszy - nie mam chyba. 

8. Twój ideał?

Ideał ale czego, kogo? Faceta? Jeśli faceta to od zawsze był to brązowooki brunet. Jednak życie pokazało mi na konkretnym przykładzie, że ideały są przereklamowane i częstokroć sami wpajamy sobie w głowę ich idealność, mimo iż w rzeczywistości są totalnymi palantami. Także na dziś dzień moim ideałem jest mój nieidealny narzeczony. :)
google

9. Twoje życiowe motto?

Nigdy nie jest za późno. - w odniesieniu do każdej sytuacji w życiu. ^^

10. Twój najpiękniejszy sen?

Jejku, znów nie wiem. Tak to chyba jest w naszym, życiu, że te piękne rzeczy nam umykają, a w pamięć zapadają te niedobre. Hmm... Już wiem! Kiedyś mi się śniło, że PRAWIE pocałował mnie wokalista jednego z zespołów, w którym kochałam się jako nastolatka! Tylko to cholerne "prawie"... :P

11. Twój najgorszy koszmar?

Śniło mi się całkiem niedawno, że moi rodzice nie żyli. Po prostu ich nie było, a mi wszyscy współczuli, że jestem sierotą. We śnie cały czas płakałam - poza nim też, jak się okazało, obudziłam się zapłakana.

12. Ulubiona zabawa z dzieciństwa?

Jako małe dziecko lubiłam się bawić w budowanie namiotów z kocy i krzeseł. :D Gdy byłam starsza raczej wygrywały lalki barbie i ich ogromne wille wielkości całego mojego pokoju. ^^ A potem... Potem całymi dniami grałam z wcześniej już wspomnianą O. w monopoly. :D 

13. Co robisz zaraz po przebudzeniu?

Łapię za telefon i wyłączam wnerwiający budzik. :P

14. Jaką ostatnią rzecz robisz, przed pójściem spać?

Gaszę lampkę przy łóżku i mówię "dobranoc" - nawet jeśli nikogo przy mnie nie ma. :P

15. Czy trenowałaś jakieś sporty?

Biegałam. Całkiem sporo i czekam sobie na wiosnę, co by trenować znów, bo mi się marzy przyszłoroczny color run w Poznaniu. :) Trasa jest na prawdę króciutka, więc raczej na pewno wezmę udział. :D 

16. Twoje nałogi?

Moim nałogiem jest mój facet i mój blog. Poza tym nie palę, nie piję, a chodzę i żyję. :D


google
No i tyle na pierwszy rzut. Mam nadzieję, że osoby, których pytania się tutaj załapały są zadowolone z odpowiedzi, a pozostałe nie mają mi za złe, że notkę postanowiłam podzielić. :)
Kolejna część odpowiedzi już w kolejnym poście - prawdopodobnie w nowym roku. 

A Wam z okazji Sylwestra i Nowego Roku życzę przede wszystkim, żebyście 2016. przywitali tak jak to sobie wymarzycie - nie ważne czy pod kocem, czy na parkiecie, w dresie czy w super kiecce - ważne żebyście byli zadowoleni, bo jaki nowy rok - taki cały rok. ^^ 

Buziaki! :*

38 komentarzy:

  1. Całkiem miło dowiedzieć się kilku rzeczy o Tobie.
    Magdalena - kiedyś strasznie podobało mi się to imię, mówiłam, że jak będę mieć córkę to dam jej tak na imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz mi się zrobiło strasznie miło. :D

      Usuń
    2. Przynajmniej masz normalne i ładne imię. ;)

      Usuń
    3. Uuuu, coś mi się wydaje, że ktoś tu nie lubi swojego imienia. :P Jak ono brzmi? :D

      Usuń
    4. Cholernie. Nawet zarzuciłam mojej mamie ostatnio, że mnie skrzywdziła. Sandra.

      Usuń
    5. Eeee, nie przesadzaj. Całkiem normalne imię. Jakbyś miała na imię Adalejda albo Klementyna, to mogłabyś być niezadowolona. XD

      Usuń
    6. To wcale nie jest śmieszne, ale podoba mi się imię Klementyna. Podobają mi się dziwne imiona typu : Olimpia, Oktawia, Konstancja, Tola albo Melisa.

      Usuń
    7. Z imion przez Ciebie wymienionych kiedyś podobała mi się Konstancja. :P

      Usuń
  2. wiele rzeczy można się o Tobie dowiedzieć :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno więcej niż z samych notek. :D

      Usuń
  3. Pytania Ali to po prostu obaliły system i u mnie jak i u Ciebie. :P
    Bardzo Cię przepraszam, że nie wiedziałam o Twoich zaręczynach i że nie złożyłam Ci gratulacji. Jest mi tak głupio, że mam ochotę schować głowę w piasek, ale ostatecznie chowam między poduszki. Gratuluję!!!!
    Fajna kieca, nie było żadnych problemów z zamawianiem w tym sklepie internetowym? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba przyznać, że nadaje się do zadawania pytań, jak nikt inny. :P
      Ale przestań, nie masz za co przepraszać. :P Stało się to podczas Twojej nieobecności tutaj, więc wybaczam. :D No i dziękuję. :)
      Nie. Wymiary są idealnie zgodne z tymi podanymi na stronie. Materiał super, a samą sukienkę dostałam szybciej, niż mi to obiecywano w mailu. Także - w życiu nie byłam taka zadowolona z zakupów w internecie. :D

      Usuń
    2. Tak, wiele się wydarzyło podczas mojej nieobecności i czasem żałuję tego pustego okresu w swoim blogu.
      Czuję w takim razie, że wkrótce coś w tym sklepie zamówie :D

      Usuń
    3. Najważniejsze, że wróciłaś. :)
      Haha, polecam. :D Sama pewnie jeszcze nie raz coś od nich zamówię. ^^

      Usuń
  4. Pytania Alicji rozwalają :p
    Ale takie zabawy są fajne lubię je i znów ciekawych rzeczy się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mistrzyni. :D
      JA też lubię. :P

      Usuń
    2. Ale dzięki tym notkom z pytaniami i odpowiedziami lepiej Cię poznam co mnie bardzo zadowala. :)

      Usuń
    3. Cieszę się bardzo. ;) Czasem warto się nieco bardziej odsłonić. ^^

      Usuń
    4. Oj tak, to prawda. I też lubię fioletowy :)

      Usuń
    5. Ten kolor ma coś w sobie. :)

      Usuń
  5. O, jesteśmy imienniczkami :) Uwielbiam formę Magdalena, ale nie znoszę jak ludzie mówią na mnie Magda, bez tej Leny imię mi się zupełnie nie podoba :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wkurzałam jak w pracy wszyscy mówili do mnie Magda, ale przyzwyczaiłam się. :P Gorzej, jak kolega ustawił mi podpis w mailu firmowym na MAGDA - wtedy byłam zbulwersowana. :D :P

      Usuń
  6. Cholera, skąd ja wiedziałam, jak masz na imię? XD Mówilaś mi, czy ja po prostu ubzdurałam sobie, żeś Magdaleną? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee... Raczej nie mówiłam. xD Ale możliwe, że wiedziałaś z maila, w którym początkowo podpisywałam się z imienia. :P

      Usuń
  7. Ja już chyba znam odpowiedź na swoje pytanie (tylko jedno więc nie będziesz miała dużo roboty), ale czekam cierpliwie! :D
    Cóż, z okazji nadchodzącego wielkimi krokami Nowego Roku życzę Ci, żebyś spełniła swoje wszystkie marzenia, wkroczyła w Niego z uśmiechem na twarzy i była jeszcze bardziej zadowolona z życia, bo szczęścia nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czekaj czekaj cierpliwie. :D
      Dziękuję pięknie :)

      Usuń
  8. Lubię takie zabawy, bo zawsze można się czegoś dowiedzieć nowego :) I znaleźć pokrewieństwo pewne, bo i pikantne lubię, i fioletowy lubię, przeklinam (ej, to wcale nie jest wada! XD), też się budzę zapłakana, jak mi się śnią takie rzeczy... I cóż, zazdroszczę stanowczości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz. :P Ej, ale do zalet tego chyba też zaliczyć nie można. xD

      Usuń
  9. Czyżbym była postrachem blogowej braci? O ja nieszczęsna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah Lusia postrachem??? No proszę ja Ciebie! xD

      Usuń
  10. No też ostatnio zachodziłam w głowę, jak masz na imię. Potrzebowałam tego do posta na blogu i masz. Otrzymałam to niestety po publikacji. Właśnie. Umieściłam twojego bloga w podsumowaniu więc zapraszam. www.nielegalna-strefa.blogspot.com. Pozdrawiam i czekam na kolejną serię Q&A:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam. Bardzo mi miło znaleźć się w takim podsumowaniu. Dziękuje. :)

      Usuń
  11. Przepraszam za mało konkretne pytania :P następnym razem będę bardziej precyzować o co mi chodzi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepraszaj, dzięki temu miałam większe pole manewru. :D

      Usuń
  12. Podoba mi się ten tag :) Szczególnie u blogerów, którzy na co dzień nie piszą za wiele o swoim życiu czy o sobie. Dzięki tym pytaniom, można ich bardziej poznać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też zawsze mi się podobali bruneci ;) pamiętam, jak byłam mała i ideałem wszystkich dziewczynek był ten sztampowy niebieskooki blondyn. Co do koszmaru, takich lepiej nie pamiętać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawsze dziwiłam jak się komuś może podobać blondyn. xD

      Usuń