poniedziałek, 14 września 2015

167. Trening pozytywnych myśli - wspominam sierpień.

Witajcie kochani. Wasza córa marnotrawna wróciła. Na prawdę sporo czasu zajęło mi ogarnięcie siebie i wszystkiego wokół po powrocie z Warszawy. Prawdopodobnie dlatego, że bez najmniejszego dnia przerwy, od razu wylądowałam w pracy i dopiero uczę się organizować sobie czas, z ośmioma godzinami dziennie wyjętymi z życia. 
Pierwsze dni były dla mnie masakrą - kto wymyślił tak wczesne wstawanie!? A do tego jeszcze ten ziąb na dworze. Dziś całe szczęście się ociepliło i mogłam iść do pracy bez kurtki. Po południu, gdy byłam zanieść listy na pocztę, świeciło nawet słońce i pogoda była prześliczna. Miałam wielką ochotę na bieganie, jednak gdy wyszłam z pracy o 16. zastałam na zewnątrz okropne szaro-brązowe chmury, które nie opuściły mnie aż do teraz. Mimo, iż na dworze nie jest tak zimno, jak wygląda zza okna - nie poszłam biegać, w obawie przed ulewą, która w każdej chwili mogłaby spaść na mnie. A dodając do tego wiatr - coś czuję, że wylądowałabym u lekarza. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i bez żadnej wymówki pójdę docierać swoje nowe buty. ^^ 
Co do samej pracy i pobytu w Warszawie - mam pomysły na osobne posty - typowo relacyjne, jednak widzicie jak to teraz jest - pomysły są, a czasu właśnie za bardzo nie ma (jeszcze wyzwanie od Lusi czeka w kolejce! :O Pierwszy raz mam wrażenie, że chyba jednak nie zdążę :P). Mam nadzieję, że z upływem kilku dni nauczę się pożyteczniej gospodarować swoim czasem do tego stopnia, iż na wszystko będzie mi go starczać. 
Dziś natomiast mam dla Was post, który powinien był pojawić się tutaj już dużo wcześniej - jednak lepiej późno niż wcale - wspominam sierpień!


Na samym początku sierpnia mój taka miał urodziny - z tej oto okazji postanowiłam kupić mu... beczkę piwa. Ale nie myślcie zaraz o jakiejś 50. litrowej. :P Taką małą, mieszczącą 5 litrów i  służącą, za fajny gadżet. Tak więc wybrałam się do jednego z supermarketów w poszukiwaniu owej puszki - sukces! Znalazłam! Po ściągnięciu jej z najwyższej półki (co za geniusz ją tam postawił???), dowlekłam ją do kasy, a później już tylko musiałam PARADNIE przejść przed jezdnię, w stronę parkingu. Na pewno nie wyglądałam dziwnie, na pewno. :P Tatko puszeczkę otrzymał i uradowany sączył sobie z niej piwko przez kilka kolejnych wieczorów, zachwycony gadżetem (bo toż to piwko nalewało się wężykiem! Ach Ci faceci. :D).

Instagramowe wspomnienie wakacji .:)
Ogólnie rzecz biorąc sierpień zaczął się dla mnie bardzo pozytywnie, ponieważ już na sam jego początek zaplanowałam sobie (z tygodniowym wyprzedzeniem xD) wakacje, z których relację zdałam Wam zaraz po powrocie. Pozwolę sobie jednak krótko całość streścić - pogoda się udała, miejsce jak najbardziej przypadło mi do gustu, no i miałam ukochaną osobę przy boku, więc czego chcieć więcej? Zaliczam te wakacje, do jak najbardziej udanych. 

Po powrocie z wakacji, zaraz w kolejny weekend odbyły się chrzciny chrześniaka mojego B. Początkowo byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej imprezy, bo czekało mnie spotkanie z rodziną "szwagierki" składającą się głównie z wytapetowanych sióstr, jednak koniec końców okazało się to całkiem miłe przeżycie. Rodzina, typu ciocie itp. przedstawiły się z bardzo pozytywnej strony, a cała uroczystość minęła mi bardzo szybko. A no i trzeba dodać jeszcze, że jedzenie było bardzo dobre! Chyba pierwszy raz, na jakiejś rodzinnej uroczystości zaserwowano mi grecką sałatkę, którą ubóstwiam. Ogromny plus, dla rodziców maluszka, za dobór menu. :P

Ostatni weekend sierpnia spędziłam w Szczecinie na EMA, co również już Wam opisałam i pochwaliłam się swoją ręką dotkniętą przez pana Łuszczykiewicza. :D Przeżycie niesamowite - ostrzegam Was, imprezy masowe uzależniają, a ja już zapowiedziałam, że w przyszłym roku również się tam pojawię. ^^

Poza tym cały sierpień będę na pewno GORĄCO wspominać. Długie i ciepłe dni spędzane w basenie - <3 Już za nimi tęsknię, a basen prosi się o wyczyszczenie (codziennie mówię sobie, że się za to zabiorę xD). Także możecie narzekać na upały, jednak ja uwielbiałam te dni, jak żadne inne. Do tego długie i ciepłe wieczory - gdzie mogłam iść biegać o 20., bo było jeszcze jasno, a nie tak jak teraz - 19.20 - a za oknem już prawie nic nie widać. :/ Mnóstwo pozytywnych chwil spędzonych z moimi psiakami, które rosną jak szalone i coraz ciężej wtargać je sobie na kolana xd (tak wiem, o nich też obiecałam napisać). Wojny na sikawki wodne z moim bratem i suszenie na przemian kilku par ubrań, ach jakie to piękne i beztroskie. Kochany Sierpniu, już za Tobą tęsknię i do zobaczenia za rok! <3


Ode mnie na dziś tyle, a jaki był Wasz sierpień? Pamiętacie go jeszcze czy został totalnie przyćmiony przez wrześniowe obowiązki? ;) 
Pozdrawiam i do następnego (mam nadzieję, że za niedługo).

72 komentarze:

  1. Ale, ale... kiedy to zleciało? O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem. Dla mnie sierpień zamknął się z tych kliku dniach i nagle... koniec.

      Usuń
    2. Dżizas, co Ty za słów używasz?? Aż musiałam wgooglować. xD

      Usuń
    3. Dżizas, co Ty za słów używasz?? Aż musiałam wgooglować. xD

      Usuń
    4. Hm... lubię fizykę ;D Kiedyś nawet napisałam wierszyk o dylatacji czasu ;D

      Usuń
    5. OMG. Ja nienawidzę fizyki!!!
      Wierszyk?? Pochwal się! :D

      Usuń
    6. To może w następnym poście na blogu wrzucę. Niech istnieje w sieci ;D

      Usuń
    7. Trzymam Cię za słowo! Niech ma swoje 5 minut sławy. :D A może i dużo więcej. :D

      Usuń
    8. Ok. To takie stare jest... i tylko tróję za to dostałam :(

      Usuń
    9. To nawet na ocenę było? :D No nieźle. :P
      Ja ocenię na pewno wyżej. ^^

      Usuń
    10. A z jakiego przedmiotu? Fizyki czy polskiego?

      Usuń
    11. Fizyka ;] Na polski nie chciało mi się prac domowych odrabiać ;D

      Usuń
    12. Hahaha, osz Ty! Czyli jesteś umysłem ścisłym?

      Usuń
    13. Można tak powiedzieć ;D Najlepiej odnajduję się w biologii / geografii, ale też bardzo lubię fizykę i chemię, ale od strony bardziej praktycznej, niż teoretycznej. Z językami też u mnie nie najgorzej :)

      Usuń
    14. Chociaż teraz z tym powtarzaniem "ale" się nie wykazałam ;D Sorry, tak to jest, jak się pisze i mówi do chłopa ;D

      Usuń
    15. Hahah! Oj tam. :P
      To prawie jak ja, chociaż mnie do geografii zniechęciła nauczycielka z szkole średniej, a z fizyką było podobnie tyle, że już w gimnazjum. :P

      Usuń
  2. Kochany sierpniu widzimy się za rok? ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno. :) I to w większym gronie. ;)

      Usuń
    2. Póki co, musimy się cieszyć ciepłą jesienią. :)

      Usuń
    3. Oby to ciepło było z nami jak najdłużej. :)

      Usuń
    4. O tak, bo dzisiaj lewo mogłam złożyć ze sobą zęby, gdy wyszłam na dwór. :P

      Usuń
    5. Ja dzisiaj wręcz zamarzam... Jest tak zimno...

      Usuń
    6. Oj wiem co czujesz, w pracy musiałam rozgrzewać ręce o gorący kubek z kawą - tak nam się wychłodziło przez weekend.

      Usuń
  3. Pozytywnie :) fajne to zdjęcie!
    A ja odkryłam niby-kufel na piwo. Muszę sobie sprawić. Ma dwie ścianki ijest w środku wypełniony jakąś cieczą. Kufel się zamraża i potem można z niego pić zimne piwo, albo w sumie cokolwiek gazowanego (bo kostki zaraz się rozpuszczą, a dzięki mrożonego kuflowi nie zejdzie gaz! Geniusz xD), mmm! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Ej, fajne. :D Lubię takie gadżety. Moja ciocia ostatnio pokazała mi kostki do lodu wielorazowego użytku - też z jakimś płynem w środku. Zamrażasz, wrzucasz do napoju, myjesz, mrozisz i znów używasz. :P

      Usuń
    2. Pomyśl sobie, jaka to ulga na kaca pić z takiego kufla :D
      Takie kostki też fajna sprawa :) wychodzi taniej niż kupować lód i wygodniej niż zamrażać wodę w tacce

      Usuń
    3. Hahaha, dawno nie miałam kaca. :P
      Najlepsze jest to, że nie rozcieńczają napoju. :)

      Usuń
  4. Ja już tęsknie za tym sierpniem i żałuję, że nie miałam okazji spędzić go tak jak Ty. Z powodu upałów nie miałam za bardzo po co wychodzić z domu, nikt mnie do tego nie zmuszał i ja nie miałam co robić. W nudy takie jak wtedy lepiej spisuje się jesienny deszcz i wiatr ;) U mnie pogoda była dziś podobna jak u Ciebie - rano umówiłam się z koleżanką na rower ale później krążyły jakieś dziwne szare chmury, za to mnie chyba jeszcze coś łapie więc w konsekwencji znów nigdzie nie pojechałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl sobie, że już nie będziesz miała okazji się tak wynudzić, gdy pójdziesz do pracy. :P
      Teraz na szczęście codziennie jest bardzo ładnie, ponad 20 stopni. Tylko cholerka tak szybko się ściemnia. :/

      Usuń
    2. Cały czas tak myślę :P Dlatego wstaję najczęściej po 9 :D
      U mnie dziś jest już zimno niestety, ale mam nadzieję,że ciepłe dni jeszcze wrócą. O tej ciemności mi nawet nie mów. Gdybym wciąż pracowała tam gdzie wcześniej to wychodziłabym z domu jak jest ciemno i wracała już po ciemku :/

      Usuń
    3. Po 9. to ja sobie myślę, że "za godzinę zrobię sobie kawę" xD
      A weź mi nic nie mów. Od rana taka lodówa, że strach wychodzić z domu. Chciałam nawet iść biegać, jak wróciłam, ale doszłam do wniosku, że skoro trzęsę się z zimna pod kołdrą, to jednak odpuszczę. :P
      Jak nadejdzie zima, to i tak pewnie mnie to czeka, bo o 16. już się ciemno będzie robić. :/

      Usuń
    4. Hehe, spokojnie, niebawem i ja dołączę do wstających o 6 rano :P Przynajmniej daj boże by to była dopiero 6 :P
      Nienawidzę zimna :(

      Usuń
    5. Trzymam kciuki by się to stało jak najszybciej. :)
      Hahah, no co Ty, aż tak wcześnie? :P
      Oj ja też NIENAWIDZĘ.

      Usuń
  5. EE, ja już nie pamiętam ze miałam jakiekolwiek wakacje :D ostatni wakacyjny dzień to było rozpoczęcie roku szkolnego, wyglądające baardzo podobnie co zakończenie: w uroczystych ciuchach polazłam posiedzieć sobie na trawce na wyspie Młyńskiej, głównym miejscu wypoczynkowym Bydgoszczy i najadłam się lodów. A następnego dnia już zimno, glany wróciły do łask i szkoła. dzisiaj nawet udało mi się na nowo wdrożyć do nauki :P
    Masz rację, w wakacje najlepiej się biegało wieczorami :3 Niestety, moi rodzice są przewrażliwieni na tym punkcie (bo 20 lat temu podobno ktoś na wsi o takiej porze jakąś dziewczynę zgwałcił, ale podobno to był jej bliski znajomy, więc kto tam wie, ale ja i tak mam nie iść biegać). W roku szkolnym niestety nie mogę już tego robić, bo cała energia życiowa idzie na szkołę. Ale fajne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pierwszy dzień szkoły był na prawdę iście wakacyjny. Ja go spędziłam w basenie. :D
      Hahah, ja sama się boję po zmroku biegać. :P Czasem się zastanawiam jakim cudem, jako gówniara szlajałam się po ciemku całkiem sama i SIĘ NIE BAŁAM!

      Usuń
  6. ja to od początku mam wrażenie, że się nie wyrobię i z kazdym dniem coraz bardziej się w tym utwierdzam XD a jak widzę u Ciebie non stop się coś dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba musisz oficjalnie przesunąć termin wyzwania, bo coś czuję, że przynajmniej do połowy przyszłego roku się z nim zabawimy. xD
      A jak! Nigdy nie jest nudo. :)

      Usuń
  7. No dla mnie sierpień był kurat dziwnym miesiącem, o czym pisałam ale...w każdym miesiącu są właśnie wspaniałe chwile. I nie ma co, długo będziemy chyba wspominać ten upał XD Trzeba było kupić od razu kega jednak XD Nie no, beczka super pomysł...może ukradnę?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale właśnie trzeba doszukiwać się chociaż najmniejszych pozytywów w każdym miesiącu, a nawet dniu. :)
      Pomysł? Spoko, z beczką byłoby ciężko, bo nie wiem gdzie jest. :D

      Usuń
  8. Te lubie masowki :p oj to zloz tacie zyczenia xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze zdania notki - mogę się pod tym podpisać drukowanymi literami xD jak nie mam nic przeciwko wstawianiu wcześnie rano, tak weekendowe pobudki o 5:30 po czym 20-30 minutowy "spacerek" do pracy przy temperaturze około 5 stopni sprawiają, że już się krzywię na myśl o nadchodzącej sobocie i kolejnym pseudo "wstawaj, szkoda dnia!" :D
    A basenu to ja Ci cholernie zazdroszczę, jedna rzecz, której brakowało mi w tegoroczne lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście aż tak wcześnie nie muszę wstawać. :D
      Basen był zdecydowanie moim ulubionym miejscem w te upały. :P

      Usuń
  10. Widzę, że u Ciebie działo się dużo. Szczecin to tak w ogóle moje okolice. :)
    Mój sierpień był najpiękniejszym w moim życiu. Wieczór panieński, ślub, podróż poślubna i rozpoczęcie wymarzonej pracy... Bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. :) A to nie wiedziałam. :)
      Ach, no tak. Pamiętam, jak się przygotowywałaś! A to już po! Wspaniale, że u Ciebie same dobre wspomnienia. :)

      Usuń
  11. Mój sierpień to praktyki, imprezy, spotkania ze znajomymi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli szybko minął. :P

      Usuń
    2. Mi minęło bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy :p

      Usuń
    3. To co dobre przemija zdecydowanie zbyt szybko. :)

      Usuń
  12. Wakacje, rety, nie przepadam osobiście za nimi. Ten rok...to rok zmian, niekoniecznie dobrych, aczkolwiek zmian..podczas tego wszystkiego muszę walczyć o sobie, marzenia, teraźniejszość, przyszłość..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, a Warszawa nie podoba mi się, lecz wpisy typowo tematyczne - bardzo podoba mi się ten pomysł. :))

      Usuń
    2. Dlaczego nie przepadasz za wakacjami???
      Zmiany? Może ostatecznie wszystkie okażą się pozytywne? :)
      Jesteś kolejną osobą, która nie lubi Warszawy. Jest jakiś konkretny powód?

      Usuń
  13. Sto lat dla Taty! Do tej beczki można dolewać piwo? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      No właśnie chyba nie, bo to taka jednorazowa była, pod ciśnieniem. Ale może ją sobie gdzieś ustawić. :D

      Usuń
  14. Dla mnie sierpień był czasem wojny... wojny o prawo jazdy ;p do tego w Holandii nie było wcale gorąca :(

    Pozdrawiam,
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wojna zakończyła się zwycięstwem. :) Dlatego cieszę się, że jestem tutaj. :D

      Usuń
  15. Cieszę się, że miałaś dobry ten sierpień :) Ja pamiętam tylko upał XD I w gruncie rzeczy strasznie szybko leci ten rok...
    I powodzenia w organizowaniu sobie czasu w nowych okolicznościach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dokładnie. A od kiedy poszłam do pracy - tygodnie mijają mi jak jeden dzień. :P
      Och dziękuję, bardzo mi się to przyda. :)

      Usuń
  16. Mało kto lub wczesne wstawanie ale jest tego zaleta, szybciej wraca się z pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no. W poprzedniej firmie godziny pracy były 7-15 i też nie było najgorzej. :D

      Usuń
  17. Twój sierpień wydaje się być super zatem, dużo wrażeń, nie dziwię się, że będziesz za nim tęsknic. U mnie nic ciekawego się nie działo specjalnie w tym miesiącu, a ochłodzenie czy szybsze ściemnianie nie jest mi straszne;>
    Zastanawiam się ile taka beczka piwa kosztuje, bo brzmi intrygująco - mój mąż ucieszyłby się mocno więc muszę przemyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej się dzieje, tym szybciej dni mijają i pojawia się tęsknota, ale cieszę się, że mam za czym tęsknić. :)
      Ja płaciłam coś koło 40-50 zł, nie pamiętam już dokładnie. :)

      Usuń
  18. Love your style you look gorgeous!Share collocation more popular fashion accessories!
    louisvuittonlvbag http://www.2015baglvlouisvuitton.com
    cocobag
    lvbagukshop   http://www.chanelshandbagoutlet.com
    hollisteroutletestore
    heygoodtimes   http://www.2015handbagshops.com
    louisvuittonshop
    handbagshops http://www.shopchichandbag.com
    shoplvbags   
    shopmcQueenbags http://www.topbaglv.com
    Vivienne Westwoodmaikun
    topbagshops  http://www.2015topbagshops.com

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie mój sierpień z początku był świetny, końcówka żałobna, ale myślę,że będę go mimo wszystko wspominać z małą łezką w oku.
    A Warszawę właśnie w sierpniu pokochałam:)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, przykro mi z powodu smutnego zakończenia miesiąca, ale cieszę się, że chociaż z początku jesteś zadowolona. :)
      Ach, ja kolejny raz pokochałam ją we wrześniu. :D Ale o tym napiszę później.

      Usuń
  20. ,,Wiesz co, jak poszłam do pracy, to chce mi się śmiać z tego narzekania na szkołę. Ale... za kilka lat każdy z Was przejrzy na oczy jak w szkole było łatwo i lekko. :D " Chciałabym. Niestety, często miałam pod górkę, a jak będzie teraz to się zobaczy. A o gimnazjum nawet nie wspomnę... Istne piekło.
    ,,A co do tych sklepików - sama nie wiem. Fakt faktem obecnie jest o wiele więcej grubych dzieci czy nastolatków niż kiedyś, ale moim zdaniem wszystko zaczyna się w domu." Więcej grubych? Gdzie? Z której strony? Więcej jest chudych dzieci i nie tylko ich, bo niektóre nastolatki mimo fajnej figury zaczynają przesadzać. Głupi pomysł mieli, ale stało się. Sklepów wokół pełno, a jak rodzic nie da dziecku na batona to samo weźmie ze swoich oszczędności (jeśli ma) albo w najgorszym wypadku - podkradnie rodzinie z portfela.

    Brak i trudna organizacja czasu... Skąd ja to znam. Gdzie pracujesz, jeśli można spytać? Oprócz tego, ze w Warszawie (dobrze zrozumiałam, prawda?). Urodziny mojego taty dopiero będą w listopadzie. Zobaczymy co mu zrobię/kupię. Chciałam ugotować zupę z chlebem żytnim i piwem z Galileo z Belgii bodajże, ale zgubiłam odcinek i tytuł.
    Też chcę być chrzestną. :< Miałam zostać, ale byłam za młoda.
    Weź, za gorąco było w sierpniu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz tak mówisz i to normalne. Pogadamy za parę lat i zobaczymy czy zmienisz zdanie. :P

    Zazdroszczę Ci pięknego i chudego otoczenia w takim razie. Bo ja gdzie się obejrzę, to w jakiejś grupie zdarza się ktoś otyły, albo jakaś pięknisia z wałkami wyłażącymi z za ciasnych dżinsów. Gdy ja chodziłam do szkoły, to czegoś takiego nie było. Na całą podstawówkę, w mojej klasie była jedna dziewczynka przy kości, teraz na jedną klasę przypada takich już 4-5 i to są fakty kochana.

    Pracuję w firmie transportowej i nie w Warszawie, tam byłam na wakacjach. :)
    Wolę umierać z gorąca niż z zimna. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdzie te wakacje się podziały?! ;) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę się nie dołować tym pytaniem. XD

      Usuń