środa, 12 sierpnia 2015

159. Znalezione - niekradzione (?)

Witajcie kochani. Jak się trzymacie? Ja daję radę, ale pewnie tylko dzięki basenowi w ogrodzie mogę stwierdzić, iż te upały są "całkiem znośne". :P Poza tym uroczym miejscem ratującym życie, w moim pokoju od rana robi się istna sauna - mogę pospać maksymalnie do dziesiątej, bo później łóżko dosłownie parzy i nie da się w nim leżeć. Tak więc całe dnie staram się spędzać na zewnątrz, gdzie mimo upałów jest chyba lepiej niż w środku. Tak - jest lepiej, tam przynajmniej wieje wiatr. Od czasu do czasu, ale wieje. 
Powiem Wam szczerze, że dziś od rana biłam się z myślami - napisać post/nie napisać posta. A jeśli już napisać to czy o tym/o tamtym/ czy jeszcze o czymś innym. W pewnym momencie doszłam nawet do wniosku, że ten upał zrobił mi sieczkę z mózgu, bo nie jestem w stanie podjąć prostej decyzji. :P Na całe szczęście w nieszczęściu wydarzyło się coś, co wręcz krzyknęło mi do ucha PISZ!
A więc piszę...

Zacznę może od prostego pytania - co sądzicie na temat kreatywności w sieci? Nie siedźmy tylko w blogach, a wyjdźmy dalej - na portale, serwisy informacyjne. Coś rzuca Wam się w oczy? Mi tak - wszędzie jest to samo, tylko inaczej ubrane w słowa. Jeśli chodzi o największe serwisy informacyjne - nie mam nic przeciwko. Mają różnych odbiorców i każdy z nich chce być poinformowany. Patrząc na swój własny przykład - ja czytam WP, mój chłopak ONET, ale gdy przyjdzie co do czego, jesteśmy w stanie wymienić się najważniejszymi informacjami - krótko mówiąc, wiemy o co chodzi. 
Jeśli chodzi o blogi - tutaj mogę rzec spokojnie, iż ostatnimi czasy każdy pisze o czymś innym, każdy wyraża swoje opinie na tematy różnorakie, a nawet jeśli jakiś temat się powieli, to wśród blogów, które czytam są one opisane w tak różnorodne sposoby, iż człowiek się nie nudzi, a podziwia, iż można na daną sprawę spojrzeć z jeszcze innej perspektywy. Dlatego też moim zdaniem blogi wygrywają w sieci z całą resztą, ponieważ są ciekawe, pisane w sposób oryginalny, dzięki temu, iż każdy autor wkłada weń cząsteczkę siebie i swojej duszy.
tumblr
Więc skoro wszystko jest tutaj takie ładne i piękne, to po co ten post? Otóż zaraz wszystko wyjaśnię. Powiem Wam, iż DO DZIŚ, w sprawie jako takiej kradzieży treści na blogach doświadczenia żadnego nie miałam. Gdzieś, u kogoś zdarzyło mi się wyczytać, iż jakaś bestia podkradała posty i publikowała je jako własne - jednak osobiście nie dotknęło mnie to jeszcze. 
Tak jak pisałam - do dziś. Bo tego właśnie dnia, wchodząc na pulpit bloggera doznałam niemałego de ja vu czytając fragment notki, jednego z OBSERWOWANYCH blogów. Czytam raz, drugi, trzeci - nosz cholercia! Wchodzę dla pewności na swój post, czytam... No piękne rżnięcie, co do joty. A nie - przepraszam, jedno za bardzo zindywidualizowane zdanie wyrzucone. Znakiem czego autorka myśli, a nie kopiuje bezmyślnie - brawo. 
Oczywiście napisałam grzeczny komentarz czy owa osóbka przypadkiem nie zajmuje się czarną magią i nie podczytuje sobie przypadkiem moich myśli (nie dosłownie, żebym w odwecie nie została oskarżona na kłamstwo!) - bo taka telepatia, to coś niespotykanego! Zadatki na wielowiekową przyjaźń, nie sądzicie? :) (edit - po napisaniu posta odkryłam, iż mój komentarz został usunięty - smuteczek.)
Jedna rzecz dla mnie najbardziej w tym wszystkim niepojęta - kopiować coś z bloga, którego autor Cię obserwuje, genialne, nie? No oczywiście wszelkie kopiowanie treści jest moim zdaniem chamskie, bo autor siedzi, męczy się i poświęca swój czas, ale jeśli już - to ludu! Jeśli już koniecznie musicie coś skopiować, bo Wasz poziom kreatywności jest równy poziomowi kopalni w Wieliczce, to bierzcie blogi autorów, którzy Was nie znajdą - bo narobicie sobie żenady, niczego więcej... A może czegoś więcej? 
No może gdyby to był cały post, a nie tylko wstęp, który za cholerę, a nawet dwie - na milion procent jest mój - bo sklerozy nie mam i wiem co piszę, to może i postraszyłabym przepisami ustawy o prawach autorskich i sankcjami za złamanie tych przepisów w postaci kar pieniężnych, a nawet pozbawienia kary pozbawienia wolności do lat pięciu, ale nie będę taka i to przemilczę. ^^
Sama tak sobie teraz siedzę i zastanawiam się - czy moje blogowanie weszło na taki poziom i jestem już tak zajebista, iż nawet wstępy ode mnie kopiują, czy był to jeden, jedyny, odosobniony przypadek, który więcej się NIE powtórzy? Szczerze - wolę mimo wszystko opcję numer dwa. 
I nie piszę tego posta by kogoś pohejtować, bo nie podaję adresu bloga, ani nicka autorki. Po prostu chciałabym by taka sytuacja się więcej nie powtórzyła - ani na mniejszą (jeśli to możliwe), ani na większą skalę. Może ktoś powie, że "rzucam się" o głupi wstęp. No okej, ale chyba lepiej zdusić to w zarodku, co nie? Jak to mówią - "zaczęło się od kradzieży cukierka". Otóż ten wstęp jest moim cukierkiem. Ostatnie, co chcę powiedzieć w tej kwestii to: Szanujmy siebie jako autorów, nie idźmy na łatwiznę i obudźmy w sobie nieco więcej kreatywności. 
Mam nadzieję, ze do tematu nie będę musiała wracać.
Żebyście wiedzieli o czym pisałam - góra, to niespodzianka dnia dzisiejszego. Dół - dla porównania mój wstęp z poprzedniej notki.

______________________________________________________________________
Na koniec mam do Was prośbę o pomoc. Temat następnej notki to "Moje ulubione" - zgodnie z Lusiowym wyzwaniem. Temat dość obszerny i na dobrą sprawę mogłabym umieścić w nim WSZYSTKO, jednak zajęłoby to TROCHĘ miejsca. Dlatego też pomyślałam, iż stworzę ten post w oparciu o 10 kategorii, a jakich? Tutaj właśnie Wam przekazuję pałeczkę - wypiszcie kategorie do posta o tytule "Moje ulubione" - takie, o których chcielibyście przeczytać. Jestem otwarta na wszelkie propozycje. ;)

Tym pozytywnym akcentem kończę tę nieco mniej pozytywną notkę. 
Życzę Wam chłodnych podmuchów wiatru i całej masy lodów na patyku, na te upalne dni. 
Pozdrawiam i do usłyszenia! :)

78 komentarzy:

  1. ja z przypadkiem takiej "kradzieży" spotkałam się przy okazji bloga Marta Pisze, gdzie tytulowa Marta dała jakieś zdjęcie, które to później widniało na zaproszeniach na jakąś imprezę. Oczywiście nikt sie nie spytał,czy może pożyczyć <3 ludzie mnie tak załamują!

    co do ulubieńców, ja wpadłam na pomysł że napisze o moich ulubieńcach, którymi otaczam się na codzień ;P i które mi ułatwiają zycie w jakiś tam sposób xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już kradzież na dużą skalę! Ja nie wiem czy ludzie nie myślą w ogóle i wydaje im się, że można tak sobie wszystko brać i wykorzystać na własne potrzeby??? Totalna żeunaaa...

      Też fajny pomysł, ale nie będę Ci go podkradać już. :D

      Usuń
    2. To jest kompletny brak wyobraźni XD gdyby tylko spytali!

      e tam, kradnij ile kcesz <3

      Usuń
    3. Może się wstydzili... :P A ukraść im nie było wstyd. :P

      Uważaj na słowa, bo jeszcze je sobie wezmę do serca! xD

      Usuń
    4. Za to stali się popularni :P

      Dla Ciebie wszystko <3

      Usuń
    5. Cena sławy xD

      Ajajaajaj!!! <3

      Usuń
    6. Chyba sie tym nie przejmują xD

      Ojej, jestem drugą największą gadułą, Anelise chyba nigdy nie prześcignę <3

      Usuń
    7. Anelise dzielnie walczy pod każdą notką, więc trzeba by się mocno nagimnastykować. :P

      Usuń
    8. haha! Widzę, widzę. :D

      Usuń
  2. Cóż za zaszczyt Cię kopsnął że Cię tak dobitnie kopiują :D Ja sama spotkałam się z kradzieżą tylko chyba raz lub dwa kiedy ktoś miał pretensje o to, że ozdabiam swoje posty ładnymi, cudzymi zdjęciami. Ale nie było takiej sytuacji, kiedy bym nie potrafiła źródła zainteresowanej osobie podać i zawsze otwarcie mówię, że zdjęcia są z facebooka ściągnięta. Wcześniej z instagrama ale już się nie da xD Ale mniejsza z tym :P
    Z tą kradzieżą tekstu to naprawdę nie wiem co takimi ludźmi kieruje ;) Po co pisać bloga gdy się nawet myśleć o pisaniu nie chce? :D
    Zazdroszczę Ci tego basenu przed domem ;p Pakuję się i wbijam do Ciebie :P U Ciebie można pospać do 10 i u mnie do 8 :P
    Zaś jeśli chodzi o Lusiową zabawę to sama nie wiem jakie mogłyby to być kategorie :P Może ulubione ubrania, kosmetyki, filmy, książki? :P Jak mi się pomyśli coś szczególnego to napisze :P Jeszcze perfumy może :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie celebrity ze mnie! ^^ A ja się zastanawiałam skąd Ty takie fajne foty bierzesz. :D
      Dokładnie, nie widzę sensu w "pisaniu by pisać" - a czy swoje czy cudze, to jeden pies.
      Zapraszam, mam kilka wolnych łóżek na stanie, więc spoko. :D
      Piszesz "nie wiem", a potem rzucasz kategoriami jak z rękawa :D Ciekawe ile byś wymieniła, gdybyś wiedziała! :D Wszystkie wymienione biorę pod uwagę. :)

      Usuń
    2. To już wiesz :P Głównie ze strony "Mode the make up" na fb :P Przeważnie :P Teraz także z fanpage Tuuli. :)
      Pisanie cudze to po prostu kopiuj wklej, naprawdę nie wiem czemu to ma służyć :/ napisać coś swojego na podstawie czegoś, ok, ale żeby tak kopiować? :/
      Haha, bo na początku nigdy się nie wie, a później przychodzi coś do głowy :P A ja zawsze staram się pisać tak jak myślę, nie kasować, nie kreślić, nie wracać :P

      Usuń
    3. Zaraz sobie obczaję te stronki. :D
      Zero kreatywności. Zgadzam się z tym, że można poruszyć ten sam temat, gdy się ma inne poglądy niż autor pierwotnego tekstu - wówczas tworzysz coś swojego. Ale żeby kopiować nawet głupi wstęp - to by mi nigdy do głowy nie przyszło. :P
      Ja każdego posta czytam przynajmniej dwa razy, żeby wyłapać jakieś błędy stylistyczne itp., ewentualnie coś dodać, lub zmienić myśl. :P

      Usuń
    4. I jeszcze strona Domodi na fb :P
      A no ludzie są różni ;p
      Post to tak, miałam bardziej na myśli pisanie w komentarzach :) Zastanawianie się nad reakcjami na dany post jest dla mnie takim trochę oszukaństwem ;p Bo w normalnej rozmowie od razu byś widziała na mojej twarzy czy mi się coś podoba czy nie :P

      Usuń
    5. Już wszystkie obczaiłam. Na "Mode the make up" zobaczyłam tyle pięknych rzeczy, że aż poczułam nieodpartą chęć zakupów. xD
      Aaaa... No to też racja, tutaj nie ma co zmieniać. Chociaż ja czasem zastanawiam się, jak coś ładnie ubrać w słowa, by nie pisać tak bezładnie, jak to czasem ślina na język przynosi :D

      Usuń
    6. Też tak mam ;p Przez te wszystkie strony wpadłam w wir zakupów internetowych :P Ale i może dzięki tym stronom już rzadziej miewam wpadki modowe :P
      A no to też tak czasem :P Ale z rzadka ;p

      Usuń
    7. To całe szczęście, że nie spędzam dużo czasu przed komputerem, bo bym straciła resztę pieniędzy. xD

      Usuń
    8. hehe, ja teraz już się powstrzymuje :P Ale też dlatego bo na ten sezon mam trochę ubrań, przyjdzie jesień będzie udręka bo nie będzie się ani w co ubrać ani za co kupić :D

      Usuń
    9. Ja muszę wrócić do maszyny i się wziąć za przeróbki, to może obejdzie się bez większych zakupów. :D Wczoraj nawet wpadł mi do głowy pomysł, by przerobić stary zimowy płaszcz, zamiast szukać nowego. :)

      Usuń
    10. Idę o zakład, że pasmanteria jest już dawno otwarta i z tego co pamiętam to obiecałaś się pochwalić Twoimi nowymi dziełami a tu nic :P

      Usuń
    11. A no. :P Tylko jeszcze tam nie zawędrowałam. :( Póki jest ciepło, to nie mam ochoty siedzieć w pokoju nad maszyną, bo za gorąco jest. :P Chyba, że wieczorami. Ale spokojnie - wezmę się za to ostro, bo mam zamiar zrobić sobie kilka rzeczy na powrót na uczelnię. :D

      Usuń
    12. U mnie dziś ochłodzenie ;p Aż okna pozamykałam bo zimno :D

      Usuń
    13. Co??? U mnie dziś rano był taki zaduch, że musiałam pootwierać okna właśnie. :P

      Usuń
    14. A no widzisz ;p U mnie jakieś 21 stopni jest :D

      Usuń
    15. Ja mam 28. :P Już o ósmej rano były 24.

      Usuń
  3. Ech... teraz wszystko jest tak jakby wspólne. W pewnym sensie to dobrze (jeśli chodzi o serwisy informacyjne), ale reszta - przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wszystko idzie do przodu i niesie za sobą wiele plusów, ale zawsze znajdą się jakieś minusy - jak np. łatwy dostęp do takiej kradzieży.

      Usuń
  4. Nie rozumiem takiego zachowania. Owszem czasem zdarza mi się zainspirować czyjąś pracą, słowami - ale wtedy odwołuję się do danego autora, sama dopisując swój komentarz... A taka kradzież?! Nie ma weny na własne notki, więc okrada Cię z Twoich? Masakra...

    Chciałabym poznać Twoją ulubioną książkę, film. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracja, a kopiowanie to dwie różne sprawy, tak jak pisałam już wyżej - możemy mieć różne poglądy na dane tematy i wówczas powstają dwie zupełnie inne notki odwołujące się do określonej sprawy.
      "Pożyczyła" tylko wstęp, więc nie tragizuję za bardzo, ale po moim drugim komentarzu zmieniła go i przeprosiła. :) (nie wiem czy do końca szczerze, ale okej. xd)

      Usuń
    2. Zobaczymy, czy w przyszłości znowu czegoś nie 'pożyczy'...

      Usuń
    3. Myślę, że dostała nauczkę i już tego nie zrobi. Przynajmniej mam taką nadzieję. :P

      Usuń
    4. Oby ją to czegoś nauczyło. :))

      Usuń
    5. Może to będzie jej nauczka na przyszłość...

      Usuń
    6. Może... Gdybym ja przeczytała te wszystkie komentarze na swój temat, to chyba spaliłabym się ze wstydu. :P

      Usuń
  5. moja przyjaciółka, piszaca bloga z opowiadaniem doświadczyła takowych kradzieży niejednokrotnie i niestety, ale zapanować sie nad tym nie da. Logiki zrozumieć też nie do końca. Mi samej ktoś delikatnie mowiąc skradł pomysł, potem zasłaniając się 'inspiracją'. Niestety, buractwo cebulactwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapanować może i nie, ale można takim osobom utrzeć nosa zgłaszając sprawę do Google, które chociażby usuwa duplikowane artykuły.
      Nie wiem po co ludzie piszą coś na siłę, skoro nie mają weny. Chyba lepiej ten kryzys przeczekać, niż zasłaniać się kradzionymi pomysłami.

      Usuń
  6. Rozumiem mieć podobne punkty widzenia na jeden temat, ale nie kradzież komuś jego własnych słów, które sam napisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie w tym temacie. Chyba napisanie kilku słów od siebie, dla swoich czytelników nie jest takie trudne.

      Usuń
    2. No wiesz, dla Ciebie nie jest trudne, ale najwidoczniej dla takich osób jak ta osoba logiczne myślenie jest trudne.

      Usuń
    3. To w takim razie powinna sobie odpuścić pisanie bloga. :P No nic było - minęło, mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy.

      Usuń
    4. No cóż, myślenia ludzi czasem nie da się zrozumieć, ale cóż. Może ma zbyt dużo wolnego czasu i nie wie co z nim zrobić :p No mam nadzieję, że się to nie powtórzy.

      Usuń
    5. Myślę, że szkoda czasu na głowienie się i liczne próby zrozumienia takiego postępowania. Można jedynie to potępiać i cieszyć się, iż jest to (mam nadzieję) odosobniony przypadek.

      Usuń
  7. Niefajnie, że tak kopiują, ale to aż śmieszne, żeby ktoś nawet wstępu sam nie napisał.
    Kradzież zdjęć mogę "zrozumieć" oczywiście nie popieram, jestem przeciwko, ale żeby nie napisać wstępu, to już w ogóle nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też to było właśnie szokiem! Już chyba prędzej zrozumiałabym kradzież całej notki, ale wstęp??? Może dlatego zamiast rzucać się z pazurami podeszłam do tego humorystycznie, bo po prostu śmiać mi się chciało z tej całej sytuacji. :P

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cieszę się i lepiej żeby tak zostało. :)

      Usuń
  9. Moje ulubione hmm moze cos mniej oczywistego, czyli moje ulubione gry/zabawy z diecinstwa :D kazdy zazwyczaj pisze o kosmetykach itp ;p
    A ja sie sama ze soba nie postkałam z kopiowaniem ale moja kolezanka, ktorap rowadzi loga juz dlugo i jest dosc znana w klregu blogerek modowych miala taka sytuacje. Ktospodawał sie za nia w ronych firmach i firmy te przesylaly ubrania itp na czyjs adres. Niezle jaja byly ale na szczescie policja sie tym zajela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, coś niespotykanego. :D Bardzo fajny pomysł!
      OMG, na to też bym nie wpadła, by wyłudzać rzeczy na czyjeś nazwisko. Ludzie potrafią być na prawdę bezczelni.

      Usuń
  10. W jakimś tam stopniu kopiowanie Twojego tekstu to pochwała dla Twojego warsztatu, ale głównie - wielkie świństwo. Cóż, są ludzie i są parapety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam wyżej Anelise, że jestem celebrity z tego powodu xD

      Usuń
  11. Nieźle, nieźle :D Ja jak na razie nie złapałam nikogo na takiej kradzieży, pewna zaleta pisania niepopularnych opowiadań, ale zakładając bloga miałam trochę stracha, bo opowiadania / zdjęcia / rysunki się dobrze kradnie. Ludziom wydaje się, że Internet to taka komuna, wszystko wspólne. Ale po co kraść taki wstęp?? Nie ogarniam tego, był fajnie napisany, ale nie wnosił nic szczególnego, na jakiego grzyba go kraść??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałabym się zwłaszcza o Twoje rysunki.
      Nic mi nie mów, zastanawiałam się nad tym dobre pół dnia. :D

      Usuń
  12. Spotkałam się jak na razie z kradzieżą zdjęć, kiedyś ukradziono mi z bloga zdjęcia które zrobiłam, ktoś wykorzystał je u siebie i napisał, że to jego autorstwa - to nie było miłe. Jeśli chodzi o tekst, tak nigdy nie było (lub o tym nie wiem), jednak to naprawdę żałosne... tworzyć coś, decydować się na przykład na bloga, a nie mieć własnego pomysłu, kreatywności, po prostu kopiować od innych, bo tak łatwo, szybko i przyjemnie. Uh, brak mi słów na takich ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest szczyt chamstwa. I na prawdę szkoda słów by to komentować.

      Usuń
  13. Jak na moje to czysta bezczelność i głupota w jednym. Dlaczego? Ściągnąć Twoje słowa, wrzucić do siebie, a na dodatek WCALE się nie zorientujesz, że to Twoje słowa. Żenuła!


    A KFADRAT PRYWATNIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie wiem czy serio myślała, że tego nie zauważę??

      Usuń
  14. No to ładna historia, przyznam, że nigdy nie spotkałam się z kradzieżą treści bloga, nigdy też się nie zastanawiałam nad tym tematem.
    Co do upałów to u mnie nie jest aż tak źle ale aktualnie jestem w Niemczech, tutaj owszem jest gorąco ale czasem popada więc na susze nie można narzekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci, byś nie spotkała się osobiście z tym tematem nigdy. :)
      Czyli da się przetrwać. :)

      Usuń
  15. ja więcej czasu w te upały spędzam w domu, bo u mnie w domu jest dużo chłodniej :) mnie nigdy taka kradzież nie spotkała ale po co ktoś miałby kraść recenzję, nie wiem co się w takiej sytuacji robi ale może warto zgłosić administratorowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę złapać trochę słońca, póki jest okazja. :)
      A zdziwiłabyś się, że nawet recenzje kradną... Można sprawę zgłosić do google, wówczas usunie duplikowany post. Jednak w tym przypadku, postanowiłam pokojowo nakłonić dziewczynę do zmiany wstępu. :)

      Usuń
  16. zamiast kraść komuś pomysły lepiej nic nie pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie tragedii nie ma w nocy. Okno na oścież otwarte i robi się całkiem znośnie i przyjemnie;>
    Sytuacja z kopiowaniem lekko mnie zszokowała. Idea bloga polega bowiem na jakiejś tam kreatywności, dzieleniu się spostrzeżeniami czy faktami z życia. Po co więc kopiować cudzy wstęp? Nie lepiej nie pisać w ogóle w takiej sytuacji? No wstyd i hańba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę mieć otwartego bo psy nad ranem szczekają i spać nie idzie. :P
      Postanowiłam już więcej nad tym nie rozmyślać, bo i tak nie zrozumiem. :D

      Usuń
  18. Kurcze... Czytam i nie wierzę... Przyznam szczerze, że nawet nigdy nie pomyślałam że takie rzeczy się zdarzają. A jednak i to całkiem blisko. Obserwuję Cię od samego początku mojego blogowania, uwielbiam sposób w jaki piszesz (jest oryginalny, wiec może dlatego prowokuje do kradzieży - osoby bez jakiegokolwiek poziomu kultury i szacunku do drugiej osoby). No ale na Boga, skopiować wstęp do notki?!!! Jak bardzo trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby nie napisać samodzielnie co się myśli o pogodzie? Rozumiem, jakieś statystki wyprzedaży dóbr narodowych przez rząd - ale nie opinie o pogodzie... Ręce opadają.

    Pozdrawiam,
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za taką opinię. :) <3
      Hahaha, no dokładnie, więc nad całą sytuacją postanowiłam się śmiać, a nie płakać. :D

      Usuń
  19. O jejuu... ale masakra. Ej, ja tego wgl nie rozumiem. Naprawdę, nie mam pojęcia do czego to może służyć. Ale z drugiej strony powinniśmy współczuć tej kopiującej osobie, że ma aż tak niską samoocenę, że kopiuje od innych niż napisać coś od siebie. Czy wiesz co to jest Smash Book? Jeśli nie to serdecznie zapraszam na nowy post na moim blogu. Jeśli tak, to tym bardziej Cię zapraszam do podzielenia się wrażeniami.
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się - ja też nie.
      Nie mam pojęcia, także już zaglądam. :D

      Usuń
  20. Widać, że piszesz tak zajebiście, że wszyscy się na Tobie wzorują :P.
    Poza tym faktem, to jest po prostu żałosne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do upałów - są nie do wytrzymania, wolę już zimę, naprawdę. Ja tu umieram, rozpływam się, a nawet tracę apetyt! Coraz częściej mi niedobrze i boli mnie brzuch.. Jeśli to jutro i kolejnego dnia się powtórzy idę do doktora... Tez mam takie braki weny, a tu nagle sie pojawia... przy tym jak planuję coś napisać zapominam, co chciałam.

    Odwołując się jeszcze do mojej poprzedniej notki - chyba znalazłam zabitego, marynującego się w garnku królika... I dlatego już nie przywiązuję się tak do zwierząt.

    Co do notki - też tak miałam, pisząc jeszcze kilka lat temu (jeny, brzmi to jakbym była jakaś stara) na bloog.pl Najlepiej takiej osobie zwrócić uwagę, wspomnieć u siebie na blogu i czekać, co będzie dalej. Nie życzę kopiowania niczyich tekstów, lecz są tutaj tacy słabi pseudo-blogerzy, a szczególnie blogereczki próbujące zabłysnąć. Bez skutku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się odwodniłaś? Powinnaś iść do lekarza jak najszybciej.

      OMG. xD Niechcący sobie to wyobraziłam - wrrrr!

      Tak też zrobiłam, jednak uwagę musiałam jej zwracać dwukrotnie, gdyż pierwsza została usunięta. Dopiero gdy postraszyłam ją zgłoszeniem sprawy do google postanowiła zmienić wstęp i przeprosić.

      Usuń
  22. To jedynie świadczy o tej dziewczynie - nie ma nic ciekawego do powiedzenia, a bloga prowadzi bo zapewne ma z niego jakieś profity, albo podnieca się ilością obserwatorów ;) szkoda nerwów ;) pewnie niedługo sama dojdzie do wniosku, że nie ma o czym pisać i usunie bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, bo i zdjęcie spodenek ze współpracy się ukazało. :P

      Usuń
  23. Ja to mam wrażenie, że mój mózg został uprasowany :/
    Kiedyś ktoś na jakimś blogu miał zablokowaną opcję kopiowania tekstu. To już zmniejsza potencjalnych złodziei do minimum, bo nie czarujmy się - przepisanie nie jest takie proste, HELOOOŁ! Ciekawe czy na bloggerze jest taka opcja...
    A ulubieńcy... mogłabyś napisać o ulubionych blogach - od razu mówię, że nie czytałam innych komentarzy, jeśli jest już taka propozycja, to wybacz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, w sumie nie zastanawiałam się nad tym, bo nigdy nie było mi to potrzebne.
      Niestety Twój komentarz przeczytałam dopiero po publikacji posta. Ale może następnym razem. :))

      Usuń