wtorek, 28 lipca 2015

154. Jak łatwo zdobyć moje serce? [2/30]

Witajcie kochani. Jak się czujecie po weekendzie? Pełni sił do zdobywania kolejnego tygodnia? Jeśli tak, to świetnie. Ja osobiście po weekendzie czuję się nieco niewyspana, ale cóż - sama sobie jestem winna. Trzeba było jeszcze później kłaść się spać. :P 
Co do aury za oknem, to jest ona wyśmienita do tego, by cały dzień spędzić przed komputerem - czyli wietrznie i zimno! Ludu, kto wymyślił taki wiatr?? Jak otworzyłam okno, to myślałam, że mi pół domu wywieje... 
Kończąc marudzenie informuję Was, że przechodzimy do części właściwej dzisiejszego posta, czyli kolejnego tematu z listy Lusiowego wyzwania. :D Dziś temat numer dwa (a jest ich trzydzieści) czyli WAYS TO WIN MY HEART. 

Całość postanowiłam przedstawić nieco humorystycznie, no bo wiadomo - poważnie to się w trumnie leży (taki beznadziejny żart prowadzącego :P). 

A więc specjalnie dla Was porady, jak skraść moje serducho (może komuś się przydadzą ^^).

1) Jeśli jesteś słodkim szczeniaczkiem, kotełkiem lub innym malutkim i słodziutkim zwierzątkiem, to NIE MUSISZ ROBIĆ NIC. Jedno spojrzenie i moje serce należy do Ciebie, Twoich słodkich oczek i puszystego futerka. <3

tumblr
2) Jeśli jesteś czymś przeraźliwie słodkim i czekoladowym, przy czym wpasujesz się w dzień, w
którym bez żadnego wysiłku pochłaniam tego typu słodkości - moje serce należy do Ciebie, jednak tylko przez chwilę - do momentu, aż Cię nie zjem. Czasem jednak warto poświęcić się dla miłości, co nie? ;) Natomiast do wszystkich posiadaczy czekoladowych słodkości puszczam oczko i rzucam konkrety - moje serce zdobędziesz racząc me podniebienie milką z drobnymi orzeszkami. <3

3) Jeśli jesteś słoneczkiem w upalny dzień i wodą wolno stojącą, w której mogę się schłodzić w razie potrzeby, jednocześnie - moje serducho również jest już Twoje. Jeśli nie - zabierz mnie gdzieś gdzie jest ciepło! Na prawdę ciepło, a nawet jeśli jest chłodno, to i tak jest ciepło - a me serce należeć będzie do Ciebie. ;)

4) Jeśli jesteś książką, dla której jestem w stanie zawalać noce, przez którą myślę cały dzień "co się wydarzy w kolejnym rozdziale" i rozpaczliwie czekam na moment, gdy będę mogła przy niej usiąść, otworzyć ją i zatonąć w otchłani literek - to moje serce utonęło i w całości należy do Ciebie. Jeśli niestety taką książką nie jesteś - możesz mi taką polecić, a jeśli faktycznie podzielę Twoją opinię o niej, to część mojego serduszka na pewno już zawsze będzie ciepło wspominać Ciebie, tak jak i tę książkę. ;)

5) Jeśli jesteś nutką, melodią lub całą piosenką, która ma w sobie TO COŚ, co obezwładnia całkowicie, wyłącza zdolność logicznego myślenia i nakazuje po raz setny wcisnąć "odtwórz ponownie" - me serce należy do Ciebie. Jeśli posiadasz głos obezwładniający niczym Davey Havok - zaśpiewaj mi, a moje serce przyniosę Ci na tacy, jeśli wydobywasz z instrumentu dźwięki hipnotyzujące niczym muzycy Linkin Park - przybiegnę z serduchem w zębach i będę po wsze czasy swymi wielkimi oczami prosić o więcej niczym kot ze Shreka. :D 

tumblr
6) Jeśli jesteś ołówkiem spod którego na kartce papieru będzie powstawać wszystko to, o czym pomyślę, jeśli poddasz się posłusznie i zechcesz pod wodzą mojej dłoni narysować wszystko to, co widzi moja dusza, a co chcą ujrzeć moje oczy - jestem w stanie oddać Ci serce. Jeśli będziesz moim rysunkiem, projektem, szkicem z którego będę nieziemsko dumna, myśląc, że wyszło to spod moich dłoni - moje serce należy do Ciebie. Jeśli niestety nie jesteś żadnym z wyżej wymienionych przedmiotów - po prostu daj mi zielony ołówek. Niby nic, a jednak część mojego serca wróci do Ciebie chociażby na papierze. :)

7) Jeśli jesteś moim blogiem, to wiedz, że pokochałam Cię całym sercem i nie wyobrażam sobie, bym mogła Cię kiedyś zostawić. Jeśli jesteś czytelnikiem, innym blogerem, który się tu udziela i jednocześnie jest częścią tego bloga, to wiedz, że każdego dnia, z każdym mym słowem oddaję Ci kawałeczek siebie, swojego serca. Dlaczego? Ponieważ na to zasługujesz, ponieważ poświęcasz mi swój czas, ponieważ bez Ciebie moje pisanie nie miałoby sensu i ponieważ jesteś dla mnie ważny. <3

8) Jeśli jesteś osobą przypadkowo spotkaną na chodniku, obdarzającą promiennym uśmiechem czy uprzejmym spojrzeniem, to kawałeczek mojego serca należy właśnie do Ciebie. Jeśli jesteś kimś, z kim mogę porozmawiać, przyjść prosząc o radę czy pomoc - wraz z każdym wypowiedzianym słowem ofiaruję Ci część swego serca i tylko od Ciebie zależy czy z rosnącego pomiędzy nami zaufania zbudujesz mały domek w moim sercu, gdzie będzie miejsce czekające właśnie na Ciebie. :) 

9) Jeśli jesteś moim wkurzającym bratem, z którym każdego dnia się kłócę lub kimkolwiek z mojej rodziny - wiedz, że moje serce już dawno do Ciebie należy i jest to przynależność bezwarunkowa. Chociaż nie wiem jak bardzo bym się złościła czy broniła przed tym uczuciem - moje serce nieodwracalnie należy do Ciebie. Więc na co czekasz? Chodź i się przytul. ;)

10) Ostatni punkt i myślę, że najważniejszy - jak to mówią "najlepsze na koniec". Jeśli jesteś moim B. to po prostu bądź, bo nie musisz już robić nic. Moje serce przepadło w Twoich ramionach kilka lat temu i w owej przepaści uczuć jest mu tak dobrze, że nie ma ochoty się stamtąd ruszać już nigdy. Aż na usta ciśnie mi się cytat z filmu: "Tylko mnie kochaj". <3


I to już koniec na dziś. Dziesięć ścieżek do zdobycia mojego serca, to całkiem sporo i myślę, że całkiem nieźle wywiązałam się z tego tematu, jednak ostateczną ocenę pozostawiam jak zwykle Wam, moi drodzy. 
Tak więc życzę Wam miłego dnia, mniej wiatru za oknem i dużo miłości w serduszkach! (a tak mnie jakoś teraz naszło ;))
Pozdrawiam!

60 komentarzy:

  1. Fenomenalnie to zrobiłaś! Praktycznie o wszystkim co faktycznie skrada nasze serduszka. A ostatni punkt o B. aaa jak czuło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się spodobało. :)
      Prosto z serducha. :D

      Usuń
  2. Fajny pomysł na to, by opisać co lubisz i by przedstawić siebie innym :) Fajnie, że jako czytelnik jestem w Twoim serduchu :) Mam nadzieję, że zostanę w nim na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakąś taką wizję dostałam na ten temat, by go na maksa spersonalizować. :)
      No ja również mam nadzieję, że mi nigdzie nie uciekniesz :D

      Usuń
    2. Kreatywności nie można Ci odmówić :)
      Narazie nigdzie się nie wybieram :)

      Usuń
    3. Uff, całe szczęście. Kreatywność, to coś na czym chyba najbardziej mi zależy w mojej osobie. :D
      Całe szczęście. :)

      Usuń
    4. Kreatywność jest Twoją wielką zaletą :) Idę o zakład, że maszyna do szycia tam już coś uszyła nowego w Twoich rękach :D

      Usuń
    5. No właśnie Pani z pasmanterii wyjechała sobie na urlop do pierwszego sierpnia i jestem bez materiału, który jest mi bardzo potrzebny do skończenia projektu. :P Także na razie maszyna odpoczywa.

      Usuń
    6. No nie, nie miała kiedy wyjechać ;p
      A innej pasmanterii nie ma?

      Usuń
    7. Też tak pomyślałam. :P
      U mnie nie, ze wsi jestem. :D

      Usuń
    8. Jest jeszcze allegro ;p

      Usuń
    9. Na allegro sprzedają całe rolki, tego co potrzebuję, a mi wystarczy jakieś 30 cm. :D

      Usuń
    10. No chyba że tak :P Ale jeszcze dwa dni i pani z pasmanterii wróci :D A co takiego będziesz tym razem przeszywać? :)

      Usuń
    11. Tym razem padło na spódnicę. :)

      Usuń
    12. Miałam kiedyś zdjęcia spódnic, które bardzo bym chciała mieć, ale oczywiście nigdzie w żadnych sklepach ich nie znalazłam. To wtedy chciałam się bardzo nauczyć szyć, ale mam maszynę, która cały czas puszcza nitkę :/

      Usuń
    13. Ja dostałam od mamy spódnicę do ziemi i od razu naszła mnie wizja przerobienia jej na krótką, z pewnymi udziwnieniami. :D
      Moja plącze na potrójnym ściegu. Dlatego muszę przeszywać dwa razy na pojedynczym, ale ważne, że w ogóle szyje. :P Może na święta zażyczę sobie nową. xD

      Usuń
  3. Rewelacyjnie napisałaś ten post :) Nawet beznadziejny żart prowadzącego mnie rozwalił :P To ja też coś dorzucę beznadziejnego - podobno jak kobieta jest zła to trzeba w nią rzucać czekoladę i uciekać jak najprędzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Hahaha, też prawda! :D

      Usuń
  4. Niezły pomysł :D Baardzo pozytywnie, zwłaszcza rzeczy i zwierzęta powinny nie mieć problemu :D Ale fajnie, ze ludziom też dajesz szansę - zawsze uśmiechając się do kogoś na ulicy mam nadzieję, że chociaż na chwile odwzajemni mój uśmiech i coś tam sobie miłego pomyśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :D Też w końcu pomyślałam, że dam też szansę ludziom, a co mi tam. :P

      Usuń
  5. Rewelacyjny post - od razu poprawił mi humor po tym stresie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszy mnie to, że potrafię poprawiać Ci humor. :D

      Usuń
    2. Ubawiłam się jak to czytałam, ja nie potrafiłabym tak tego napisać.

      Usuń
    3. Takie komplementy są niczym miód na me uszy. :D

      Usuń
    4. Ale serio przy takich notkach świetnie się bawię :)

      Usuń
    5. Więc postaram się częściej o takie wpisy. :)

      Usuń
    6. Oj koniecznie, już się nie mogę doczekać!

      Usuń
    7. Może uda mi się dziś, a jeśli nie to jutro coś dodam. :)

      Usuń
  6. Podpunkt 7 wzruszył mnie ogromnie! :* Całość bardzo fajnie napisana, nie znam Cię osobiście, ale musisz być przesympatycznym człowiekiem :)

    Pozdrawiam,
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie płacz mi tu! :* :D
      Dziękuję, bardzo miło czyta się takie komentarze. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Od słodyczy głowa nie boli. :D

      Usuń
    2. Czasami. :D Mnie bolą od słodkiego piwa. xD

      Usuń
    3. Tak. Nie mogę pić somersby, bo na drugi dzień nie jestem w stanie niczego ugryźć. :P

      Usuń
  8. Bosko to rozegrałaś! Tak uroczo i prawdziwie, z serducha :) I podpisuję się pod książką i muzyką :)
    Idziesz jak burza z tym wyzwaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      No rzeczywiście - już 2/30 zrobiłam. :D Ale tak serio to korzystam póki mam nadmiar wolnego czasu. :P

      Usuń
  9. Nawet sobie nie wyobrażaj, jaki uśmiech u mnie wywołałaś tym postem! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajajaj! Super, zadanie wykonane! :D

      Usuń
    2. I pewnie nie tylko u mnie taki uśmiech! :D

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że nie jesteś odosobnionym przypadkiem. :D

      Usuń
  10. Jesteś genialna!! jejuniu! taki talent!! aż teraz wstyd mi się samej za to zabierać, bo nic nie pobije tejże notki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi mów! ^^
      Hahaha, no nie przesadzaj Lusiu! Ale przyznaję, że miałam wczoraj jakiś wyjątkowy napływ weny twórczej, gdy tworzyłam ten post. :D

      Usuń
    2. Dlatego właśnie wychodzę z założenia, że pisać - tylko wtedy, kiedy się ma wenę, wtedy wszystko wychodzi cud-malinka :D ale dzięki Tobie dzisiaj napisałam sobie na komputerze to i owo i jak dopracuję, to będzie idealne :)

      Usuń
    3. Och, och, och - dzięki mnie! Jak mi miło być Twą muzą. :D
      Czekam na efekty. :)

      Usuń
  11. haha uśmiech mi na facjatę wszedł i zejść nie może:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ok :D A więc jestem szczeniaczkiem i nic nie muszę robić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak pięknie to napisałaś :) aż cię pokochałam za ten tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pod większością punktów mogłabym się podpisać rękami i nogami :P Zwłaszcza pod tymi o zwierzątkach, słodkościach i muzyce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, ze trafiłam w Twój gust opisując swoje odczucia. :)

      Usuń
  15. Całkiem inaczej niż wszystko i tak lekko i tak przyjemnie. Aż chce się czytać. I kochać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za takie miłe słowa. :) <3

    OdpowiedzUsuń