wtorek, 12 maja 2015

136. Mała czarna? Niekoniecznie!

Witajcie kochani! Jak mija Wam kolejny tydzień maja? Ja dziś miałam OSTATNIE zajęcia dydaktyczne na mojej uczelni, czyli można by powiedzieć, iż SKOŃCZYŁAM STUDIA. Ale niestety nie jest tak pięknie - za tydzień mam ostatnie kolokwium z planowania podatkowego, które wzbudza we mnie niewiele mniejszą wenę do rysowania, niż socjologia, którą z wielką radością pożegnałam w zeszłym semestrze. No, a po tym wszystkim - na początku lipca czeka mnie obrona. Trochę zaczynam się stresować. Może nie tyle samą obroną, co stanem mojej pracy i tym, że kalendarz pokazuje już dwunasty maja, a do 29. cała praca + prezentacja mają być u dziekana. Niby pracę w całości mam już "sklejoną", wysłaną promotorowi z załącznikami i bibliografią, ale nadal czekam na jego poprawki i stresuję się tym, że będę mieć poślizg, przez co ostatnie poprawki będę wprowadzać dosłownie z duszą na ramieniu.
Jednak co by nie było, martwić będziemy się później - mam nadzieję, że nie za późno. 
Przechodząc do tematu - myślę, że każdy zorientował się, iż będzie dziś o sukienkach. 

Dokładnie za miesiąc idę na roczek do swojego chrześniaka. Prezent mam już upatrzony, więc pozostała mi kwestia ubioru. Już od jakiegoś czasu rozglądałam się za stosowną sukienką, ale ludzie - chodzę po sklepach i nic mi się nie podoba, a jak już to jest takie przeciętne - kroje rozkloszowanych sukienek w odcieniach różu nie znikają z wystaw od zeszłego roku (mam wrażenie, że już każdy ma taką w swojej szafie :P). No i największy problem - sama nie wiem czego szukam i co by mi się podobało. 

tumblr
Chciałabym pójść w stronę sukienek koktajlowych. Roczek odbywa się na sali, będzie tańczenie itp., sporo ludzi więc teoretycznie mogłabym zaszaleć z suknią, ale jako jestem wykształcona w kierunku ekonomicznym - w tę stronę poszło moje myślenie. Niedługo po roczku będę zaproszona na chrzciny, a w lipcu idę na 25-lecie małżeństwa, tak więc pomyślałam, żeby sukienka była uniwersalna i nadawała się na te wszystkie imprezy. Najlepsze jest to, iż na każdej z imprez będą inni goście, więc spokojnie mogę ją ubrać trzy razy,a do tego nikt nie oskarży mnie o kupno sukienki na jeden raz. :P Tylko najpierw musi mi się udać coś kupić...

Tutaj zwracam się z pomocą do Was (głównie do Pań) - gdzie najczęściej kupujecie sukienki? Macie swoje ulubione konkretne marki? A może widziałyście gdzieś ostatnio coś odpowiedniego do opisanej przeze mnie okazji? Ja od jakiegoś czasu chodzę po centrach handlowych i w sieciówkach kompletnie nic nie zwaliło mnie z nóg. No może poza MOHITO, gdzie dziś widziałam kilka bardzo ładnych sukienek z porządnego i bardzo fajnego materiału, ale tam znów czasem powala mnie cena. Jasne, skoro to ma być sukienka na kilka imprez, to mogę zapłacić za nią więcej, ale ludzie - nie ponad 200 złotych. Wierzę, że uda mi się znaleźć coś ładnego w tańszej cenie (mój ekonomiczny zmysł wydawania pieniędzy zabrania wykonywania takich transakcji xD), no a jeśli nie to pewnie ostatecznie tam wrócę.

Tak więc z dzisiejszego obejścia po sklepach po drodze z uczelni wróciłam dość zawiedziona i postanowiłam poszukać czegoś w sklepach internetowych. Przejrzałam 17 stron na zalando i co? Wielkie, drukowane NIC (no i jak tu się nie załamać?). Kiedyś też w sklepie internetowym H&M upatrzyłam sobie śliczną sukienkę, ale gdy odnalazłam ją w sklepie stacjonarnym, okazało się, że uszyta jest ze strasznie grubego materiału, który kompletnie nie nadaje się na lato. A już na pewno nie dla mnie, bo należę do osób, którym jest wiecznie ciepło, a wręcz za ciepło. Tak więc taka sukienka oznaczałaby dla mnie strumienie potu zewsząd, co myślę, że nie byłoby zbyt komfortowe, co nie? ;) 

Jak też napisałam w tytule - z racji roczku, chrzcin i ogólnie lata nie chciałabym niczego czarnego. Poszłabym chętnie w pastele, może błękit, może kwiaty? Tylko, żeby wreszcie coś mi się spodobało... Może pomożecie mi czegoś poszukać? Zamawiacie ubrania w sklepach internetowych, które możecie mi polecić? No i jeśli tak, to proszę, napiszcie jak tam wygląda sprawa z rozmiarówką? Bo jak wiem z doświadczenia, różnie to bywa. Ja osobiście z internetu zamawiam jedynie buty, a sukienkę ostatnio zamówiłam na swoją studniówkę, więc było to dość dawno. :D 
Na koniec jeszcze jedno pytanie - zamawiacie ubrania ze sklepów zagranicznych, gdzie płatności dokonuje się w dolarach lub euro? Jeśli tak, to zechce mi ktoś wyjaśnić jak wygląda praktycznie ta płatność? Bo już jakiś czas zastanawiam się nad przelicznikiem kursu itp. (takie zboczenie zawodowe xD).
Myślę, że to by było na tyle. Czekam na Wasze sugestie i pozdrawiam gorąco! 
Do następnego. ;)

42 komentarze:

  1. Śliczna ta sukienka, też by mi się taka przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam kod rabatowy do fajnego sklepu, dziś chciałam zrealizować, dużo fajnych ciuchów ale jak się chce coś wybrać to jednak wielkie drukowane NIC ha ha

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym to często tak mam. Kody rabatowe do sklepów dostaje zazwyczaj wtedy, gdy nic mi się tam nie podoba. :P A jak są mi potrzebne, to nie ma!

      Usuń
  3. Ja szukałam w lutym sukienki na osiemnastkę kuzyna, byłam tak wnerwiona, że nic nie ma, że prawie poszłam w małej czarnej, ale w Pull&Bear wpadłam na przeceny i za 3 dychy kupiłam bordową kieckę, którą teraz mam zamiar wykorzystać na kolejne okazje. Ja sukienek głównie szukam po Stradivardiusach, Bershkach, i tym podobnych, gdzie oferują małe rozmiary. Ale zajrzyj jeszcze do AGGI, albo Moijto. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ty jesteś drobniutka, a ja właśnie w te małe rozmiary się nie wbiję. :P A niestety większość ładnych sukienek ostatnio są strasznie mocno zabudowane pod szyją - co mnie optycznie jeszcze powiększa. :P
      AGGI? Pierwszy raz słyszę, ale już sprawdzam!

      Usuń
  4. Mnie dwa lata temu udało się kupić klasyczną białą sukienkę z Mohito na wesele (wiem, samobójstwo xD) za 100zł. Warto popatrzeć na sklepy z polską odzieżą. Mają wybór ładnych, uniwersalnych sukienek i z pewnością zmieścisz się w 150-200zł, o ile nie mniej. Jeśli nie boisz się zamawiać przez internet to np. na dawanda.com można coś znaleźć na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jakiś czas temu ceny w Mohito były bardziej znośne. Pamiętam, że w szkole średniej ubierałam się tam normalnie, od góry do dołu i było mi daleko do zrujnowania kieszeni. :P
      Wiesz, tylko ja jestem leniem i nie chce mi się szukać gdzieś po uliczkach tych sklepików. :D
      A Ten internetowy już sprawdzam. :)

      Usuń
  5. co do sukienek ja lubię małe sklepiki. niemarkowe. najładniejsze i niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ostatnio odkryłam jeden taki przypadkowo, ale jakoś nie chce mi się chodzić i ich szukać po uliczkach, dlatego z lenistwa idę do centrum handlowego. :P

      Usuń
  6. sukienka świetna :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nie polecę Ci konkretnych sklepów. Jeśli chcesz - zapraszam do Częstochowy, mogę Cię po nich oprowadzić :P Ale to są zwykle raczej regionalne sklepy. Ewentualnie zobacz internetowy sklep Mosquito. Uwielbiam ich sukienki i cenowo też są ok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no nie wiem czy mnie stać na takie szaleństwo, żeby z Poznania jechać na zakupy do Częstochowy. :D
      Jejku, zakochałam się tam w jednej sukience! <3 Jest świetna i na prawdę poważnie zastanawiam się nad jej zakupem!

      Usuń
    2. Polub ich stronę na facebooku i czekaj do weekendu jak będzie darmowa dostawa i zniżka na wszystko ;p Co chwile są i to na pewno Cię ostatecznie przekona :D

      Usuń
    3. O! O tym nie wiedziałam. Już polubiłam i czekam. :D

      Usuń
  8. Mi się udało kupić w styczniu w H&M śliczną sukienkę, kolor pudrowy róż, bez pleców za 32 złote ;) trzeba pogrzebać po sklepach, teraz akurat zaczną się wyprzedaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam jakoś rok temu w czerwcu aż trzy sukienki w H&M, bo były za niecałe 30 zł. :D

      Usuń
  9. Sama mam zawsze problem z dobraniem jakiejkolwiek sukienki, więc niestety Ci nie pomogę - tym bardziej, że właśnie stawiam na czerń :(
    A z tym zakończeniem zajęć to i tak zazdroszczę, my się męczymy z nimi do końca maja (choć nie narzekam, bo pojadę jeszcze raptem... 5 razy :P) ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też najłatwiej wybrać czarną sukienkę, ale staram się to zmieniać. :P
      Eee... To nie masz tak źle! Minie w mgnieniu oka. :)

      Usuń
  10. ja czarne małe kiecki mam z lumpeksów:D powodzenia z obroną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do lumpeksów przekonać nie mogę. :P
      Nie dziękuję! :D

      Usuń
  11. sukienka ze zdjęcia cudna! bardzo mi się podoba :))))) szukałabym właśnie takiej :D
    ja to w ogóle bardzo rzadko chodzę sukienkach więc w szafie nie mam ich dużo niestety w tej kwestii Ci nie doradzę ;.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA bym szukała z mniej zabudowanym dekoltem. :P

      Usuń
  12. U mnie w mieście jest kilka małych sklepików, w których są różne sukienki. Nie są to jakieś znane sklepy czy marki, ale sukienki mają naprawdę fajne, modne i dość spory wybór. W jednym z tych sklepów kupiłam malinową sukienkę na lipcowe wesele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem warto się przejść w poszukiwaniu takich sklepików.
      O, malinowy kolor bardzo lubi moja mama. :)

      Usuń
  13. oo mam bardzo podobną sukienkę jak na zdjęciu i kupiłam ją u Chińczyka xd ja w ogóle kupuję mało sukienek, jak już to w sklepach typu H&M, w second handach też czasem się coś fajnego trafi... ale do tego trzeba woli walki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie najczęściej przynoszę sukienki z H&M, ale są to zazwyczaj takie sukienki na co dzień. :P

      Usuń
  14. Ja bardzo lubię sukienki z Zary i czasami w czasie promocji można znaleźć rzeczy w bardzo przyzwoitych rzeczach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Zary wpadam tylko w poszukiwaniu butów i torebek. Jakoś na sukienki nie zwracałam nigdy uwagi. :P

      Usuń
  15. Ja kupuję zawsze sukienki w Orsayu i ostatnio kupiłam sobie taką: http://www.orsay.com/pl-pl/moda/sukienki/sukienka-princeska-niebieski-47001054.html
    Jest błękitna, tak jak chcesz i pięknie się układa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładna, ale jak dla mnie jest zbyt wysoka pod szyją. :)

      Usuń
  16. też mam czasem te same problemy chodząc po sklepach :D ♡

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam wymagającą figurę tzn nie jestem gruba, ale naprawdę ciężko coś dopasować, po za tym bardzo lubię dobre marki i dobrą jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się właśnie prawie nic nie podoba. :D Z tym dopasowaniem nie jest tak źle.

      Usuń
  18. Piękna sukienka, powodzenia w obronie pracy, obyś dostała 5, albo jeszcze lepiej!
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post - będzie dużo zdjęć!
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jakie to miłe! :) Póki co, nie dziękuję, żeby nie zapeszać. :)

      Usuń
  19. Czyli koniec pewnej przygody...ale to dobrze, coś się kończy, a coś zaczyna:)
    Sama mam nieraz straszny problem z sukienkami, czy to na śluby czy inne okazje...bo właśnie, lubię czerń. Ale na szczęście dopuszczam też i czerwienie, zielenie....ale mam wrażenie, że coraz mniej jest w czym wybierać. Ale i ja mam specyficzny gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Teraz nie będzie już tak beztrosko. :)
      Teraz to niby w sklepach jest tego pełno, ale znaleźć coś fajnego na prawdę jest ciężko.

      Usuń
  20. jesli chodzi o mnie to kompletnie nie kupuje kiecek w internecie ;p ja musze zobaczyc, dotknac. najczesciej kupuje w malych sklepikach, butikach z odzieza damska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zdarzyło raz, teraz zaryzykowałam po raz drugi. :P Zobaczymy.

      Usuń