piątek, 17 kwietnia 2015

131. Push up!

Witajcie. Jak Wam mijają kolejne iście "wiosenne" dni? Ja wczoraj byłam na zakupach ubraniowo-kosmetycznych i mimo zimna za oknem, jestem zadowolona. Ogólnie myślę, że co by nie było - powodów do narzekania nie mam. Przynajmniej gdy wyglądam przez okno, to wydaje mi się, że na dworze jest cieplutko i milutko, czyli tak jak to być powinno.

Do poruszenia dzisiejszego tematu skłoniły mnie zakupy - jednak nie te ostatnie, a robione przeze mnie już jakiś czas temu, w jednej z poznańskich galerii. Dzielnie przemierzając sklepowe wystawy, półki przeładowane odzieżą i wieszaki, z których to wszystko krzyczy - KUP MNIE doszłam do pewnej refleksji...
Pamiętacie, gdy jakiś czas temu na topie były chudzielce, patyczaki i płaskie deski? (nie obrażając nikogo!) Był to czas pogoni, nie za szczupłą figurą, a wręcz za figurą niedożywionej modelki. Moda, jak moda. Mnie jednak nie dopadła i nigdy w życiu się nie odchudzałam. Zwyczajnie twierdziłam, że bycie płaską laską nie jest hot. :P Jednak nie moje preferencje dotyczące wyglądu mamy tutaj poruszać.

Więc wracając do tematu - będąc na zakupach co krok natykałam się na rzeczy, które oferowały - nie wyszczuplenie, a PUSH UP! 
Pierwsza myśl - fajnie, być może jest to początek końca epoki chorobliwego odchudzania się. 
Oczywiście pierwszym produktem, jaki przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy push-up jest
tumblr
biustonosz. No i to jest dla mnie zrozumiałe. Myślę, że większość kobiet chciałaby móc pochwalić się ładnym dekoltem przy wyciętej bluzeczce czy seksi sukience. Sama kiedyś polowałam na takie staniki, bo uważałam, że jest mnie za mało i marzyło mi się więcej. W tym miejscu ostrzegam - uważajcie z marzeniami. Obecnie unikam takich biustonoszy i powiem Wam, że jest to szalenie trudne. Tak jak kilka lat temu trzeba było szukać stanika z wypełnioną miseczką, tak teraz muszę się nieźle nagimnastykować, by znaleźć jakiś bez. Ale - nie narzekam. Cieszę się, że to wszystko idzie w taką stronę - czyli "odpłaszczamy" się (moje słowotwórstwo powala :D).
Staniczki staniczkami, to coś co nikogo nie dziwi. Tak samo bluzeczki z usztywnianymi miseczkami. W lekki szok jednak wprawiły mnie jakiś czas temu majtki zapewniające - jak to pisał producent "efekt brazylijski". OMG. Tutaj rodzi się pytanie - czy któraś z Was widziała na żywo pupę "typowej" Brazylijki? Ja tak i powiem Wam, że za nic w świecie nie chciałabym mieć aż tak "ponętnej" pupy. Oczywiście - producenci tylko kuszą i CAŁE SZCZĘŚCIE majtki te nie zapewniają efektu dwóch poduszek wepchniętych w spodnie. Ale jednak - moda na płaskie tyłki również odchodzi. Może dzięki temu dziewczyny, które biadolą, że mają WIELKI tyłek uznają, że jest on w sam raz? Może pomoże stwierdzenie, że kobiety chcą wydawać kasę na to, żeby chociaż w ubraniu móc się pochwalić okrągłą pupą? Także - jeśli masz fajny tyłek - ciesz się nim. Masa kobiet Ci zazdrości!
Jest jednak coś, co mnie zaczęło w tym całym push-upowym szale zdziwiło ostatnimi czasy totalnie. Mianowicie - idę sobie po spodnie. Dżinsy, zwykłe, ciemne - szukałam czegoś na jesień. No i proszę państwa na co się natknęłam? Na spodnie ze specjalnymi kieszeniami, które "optycznie powiększają pośladki" i to nie jedna para! Połowa modeli oferowała taki bajer! Poza tym, że zachciało mi się śmiać stwierdziłam, że już tych spodni nie kupię, bo chyba nie chcę, by mój tyłek wyglądał na większy niż jest w rzeczywistości. Chyba jestem taką stereotypową Polką, która zawsze chciałaby się wciskać w rozmiar mniejsze rzeczy albo chociaż nie powiększać się optycznie. :P
Podsumowując - z jednej strony uważam, że to dobry krok w stronę promowania zdrowego wyglądu, a nie przesadnej chudości. Dodatkowo takie bajery mogą poprawić czyjąś samoocenę i nastrój - a jeśli coś pomaga, to uważam, że jest dobre, chociaż nie wiem jak absurdalne by się wydawało. Wiecie co jeszcze sobie pomyślałam? Pod naporem tych wszystkich Push-upów doszłam do wniosku, że na prawdę szkoda mi mężczyzn. Tych, którzy lubią krągłości i często się za nimi oglądają, tych którym zależy tylko na wyglądzie kobiety, bo faktycznie w dzisiejszych czasach mogą się nieźle przejechać. :D (tak, macie rację - ostatnie zdanie ma charakter prześmiewczy)

Na koniec jeszcze chciałam dodać, że nie poruszałam żadnego hejtu na chudość czy szczupłą figurę. Pisząc o przesadnej chudości mam na myśli wygląd prawie anorektyczny, który jest skutkiem przeważnie złej diety (jeśli niejedzenie niczego można nazwać dietą) i całego chorobliwego odchudzania się. Dla mnie jedyną słuszną drogą do pozbycia się tego, czego uważacie, że jest za dużo - są ćwiczenia, możliwe, że oparte na diecie - zdrowej (jeśli już sama dieta, to faktycznie oparta na normalnej liczbie kalorii). Dzięki czemu szczupłe osoby wyglądają zdrowo i "normalnie" (chodzi o nie popadanie w skrajności, bo jak wiadomo - każda skrajność jest zła) nie wzbudzając skrajnych odczuć. - tak tytułem wyjaśnienia oraz zapobiegania sporom i nerwowym dyskusjom, które miały miejsce tutaj w przeszłości, przy poruszaniu "śliskich" tematów. 

A co Wy sądzicie o nowej modzie, promującej krągłości tu i ówdzie? Woleliście poprzednie "płaskości" na topie?
Miłego weekendu życzę i pozdrawiam! :)

60 komentarzy:

  1. Ja się nigdy nie odchudzałam bo niestety z natury jestem bardzo szczupła;) zdarza mi się tez kupić lekki push up bo nie mam zbyt wiele:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie niestety?! Na pewno wiele osób marzy o tym, żeby mieć szczupłą figurę, więc to słowo totalnie tutaj nie pasuje! :)

      Usuń
  2. Ja mam kilka różnych staników, z wypełnieniem i bez. Nie, nie lubię płaskości, co ma być zaokrąglone to ma być, ale oczywiście figura ma być odpowiednia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Do każdego wzrostu czy ogólnej postury pasują inne krągłości i należy o tym pamiętać, żeby czasem nie przesadzić z upiększaniem się. :P

      Usuń
  3. zawsze kupowałam staniki bez push-up raczej miękkie bo rozmiar E to jednak nie przelewki :P a obecnie w ciąży to nawet do F mi urosły :P
    spoko,że nie stawiają na piedestał anorektyczek i wieszaków,z drugiej strony denerwuje mnie też efekt powiększania...pięknem jest naturalność! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to rzeczywiście masz co dźwigać! :D
      Z jednej strony masz rację, ale chyba wolę już takie upiększanie, poprzez nadawanie sobie kobiecych kształtów, bo moim zdaniem to bardziej idzie w naturalność, niż poprzednia moda.

      Usuń
  4. najlepsze jest jak idzie sobie takla meeega chuda laska a ma takie piersi, zeby nie nazwac tego inaczej, że jej wustaja metr prfzed niua ^^ i teraz pytanie. Czy rodzice pozwolili nastolatce na operacje, czy ma mega wielki push up? wg mnei nie wyglada to estetycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no to już jest sztuczność poziom hard. :P

      Usuń
  5. Hah tez nie kupilabym takich spodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś znów się na takie natknęłam. :P

      Usuń
  6. Ja niestety potrzebuję stanika z push'upem, bo mam strasznie małe piersi. Jedynie nie wiem, czy narzekać na tyłek, bo jest duży xD. Wiesz, co? Ja u mnie w klasie mam kilka osób, które mają normalną figurę, a sądzą, że są grube... Ja własnie zazdroszczę im tej figury, bo z jakichś powodów przytyć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie gadanie to jest strasznie osłabiające - ktoś wygląda dobrze, a tylko marudzi.
      Może powinnaś udać się z tym do lekarza?

      Usuń
  7. push-up? myślałam, że wpis będzie o pompkach :D
    każda z nas ma inne kształty i powinnyśmy być z nich dumne, czy są małe, czy duże ;) producenci ciuchów chcą nas zawsze na siłę poprawiać :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy szukałam grafiki do posta, to właśnie pojawiało się pełno zdjęć z pompkami. :D
      Dokładnie! Takie podejście mi si podoba. :)

      Usuń
  8. Ja raczej nie widzę by była moda na krągłości :) Wciąż dominują patyczaki, które mają słynną przerwę między udami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dominują - bo przecież nie od razu Rzym zbudowano. :) Jednak widać, że moda na krągłości powoli się pojawia - chociażby poprzez przytoczone przeze mnie przykłady. :P

      Usuń
  9. Jestem chudzinką niesamowitą. Wagę, odpowiednią do swojego wieku również mam śmieszną, wobec czego - chcąc nie chcąc - push-upy ratują mi "tyłek" dosłownie i w przenośni. No kurde, bo większość bluzek/koszul, jest tak wyprofilowana, że będzie się ładnie układała jedynie na takim a takim "rozmiarze". Wobec czego staniki takie posiadam, bo jeju! Płaściutką być? Smutne!
    Ostatnio zaś kupiłam sobie porządniejsze dżinsy, 'slim', biodrówki, itp itd, z PUSH-UPem, który to wypełnia tyłeczek. Śmiałam się z tego w sklepie, ale jak się przyjrzałam swym zacnym czterem literom w domowym lustrze, zachwyciłam się!
    Jak mówisz, jeżeli kobieta się chce lepiej poczuć, chociażby sama dla siebie... To nic złego - jeśli , w rzeczy samej, ma jakies granice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zawsze chudzielcem, a potem nagle coś mi z przodu wyrosło - nieadekwatne do rozmiaru i też przeżywam ból związany z tymi bluzkami, tyle, że w drugą stronę. :P
      No proszę! Mi mama czasem pociska, że mam płaski tyłek, ale moim zdaniem jest wystarczający i póki co takie spodnie sobie odpuszczę. :D
      Jasne, z niczym nie można przesadzić. Każda skrajność jest zła.

      Usuń
  10. Hmm..co jest lepsze? Chude czy krągłe? Myślę, że nazwę to po prostu kobiecymi kształtami, ale jak najbardziej z umiarem: pełne piersi, biodra i talia (ideał). Ja na szczęście nigdy nie musiałam chudnąć ani tyć, choć przypomina mi się sytuacja sprzed kilku miesięcy- kupiłam sobie spodnie z push-upem. Dlaczego? Sama nie wiem (bo przecież wcale ich nie potrzebowałam ;o). :)
    Zapraszam do Zofii i Aleksandra, coś w końcu zaczęło się dziać :)
    historia-piorem-pisana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - wszystko z umiarem. Zgadzam się co do ideału, który opisałaś. :)

      Usuń
  11. Osobiście uważam, że jeśli już MUSISZ się odchudzić, do najpierw poświęć swoje biedne nogi i idź do dietetyka. On rozpisze ci odpowiednią dietę i na pewno ona ci mniej zaszkodzi, niż twoja własna. Sama jestem chuda jak patyk, a wżeram wszystko, co popadnie. Kiedyś koleżanka nocowała u mnie i jak zobaczyła, że ja zjadam razem chipsy i lody i popijam to colą (LODY I COLA TO OHYDNE POŁĄCZENIE-ODRADZAM), to się mnie potem spytała: -Gdzie tu to wszystko gubisz? Powiedziałam jej coś,a le nie będę tego publikować, bo siara :d W każdym razie mam taką przemianę materii. A co do biustu.. Hm... Myślę, że nie mam na co narzekać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - słuszna uwaga. Jeśli ktoś chce poważnie zrzucić na wadze powinien oddać się w ręce dietetyka, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
      Sama jem dużo, więc wiem o czym piszesz - bo po mnie też nie widać tych podwójnych porcji. :P
      Właśnie tak - nie narzekaj, tylko ciesz się tym co masz. :D

      Usuń
  12. o podbudowałaś mnie :) ja płaskiego tyłka nie mam, miska w staniku w rozmiarze B, którą osobiście lubię. Nie za duże nie za małe lecz w sam raz :D to niektórych dziewczynom pomoże, które osobiście nie mogą przytyć, a bardzo by chciały. Gorzej jak się facet zorientuję, to będzie klops. a jeśli chodzi o takie spodnie to mnie zaszokowałaś... bo ostatnio jak przymierzałam kilka par to wydawało mi się, że przytyłam bo ta moja pupa taka wielkaaa. teraz już wiem dlaczego hehe :D dzięki Ci Kobieto za ten post. podniosłaś mnie na duchu :) PS. na niektóre kwestie w tym komentarzu patrz z przymrużeniem oka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie podejście jak Twoje podoba mi się najbardziej - pełna akceptacja siebie. :)
      Hahaha, ależ służę pomocą i polecam się na przyszłość! :D

      Usuń
  13. Szczerze mówiąc, od kiedy skończyłam gimnazjum jest mi wszystko jedno jaką mam figurę. Bo mam po prostu niezbyt ładną, nie krągłości tylko po prostu szerokie biodra, w niczym zbyt dobrze nie wyglądam i jakoś żyję. Widocznie można być brzydkim i szczęśliwym, łał. Ale dla tych którzy tak nie potrafią to rzeczywiście bardzo fajny trend, historia kołem się toczy, kiedy też wypychano kupry poduszkami, ciekawe jak daleko teraz się to posunie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, nie przesadzaj! Widziałam Twoje zdjęcie i ładna z Ciebie dziewczyna! Nie piszę tego, bo "tak wypada", ale dlatego, że takie było moje pierwsze wrażenie na Twój temat! :)
      A faktycznie, coś mi się kojarzy - z tymi wielkimi sukniami. :P

      Usuń
  14. Ja zawsze byłam szczupła jedynie jak tyje to przybywa mi sadełka na brzuchu. Widzę teraz ciągle leginsy z jakimiś wstawkami powiększającymi optycznie pupę ale nie wiem po co to komu, rozumiem staniki ale nie spodnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też problemem był zawsze brzuch, dlatego też od roku go ćwiczę, by być w końcu w pełni z siebie zadowolona. :)
      Dzisiaj będąc w rossmannie dostrzegłam kolejny hit - balsam push-up powiększający piersi! xD

      Usuń
  15. Ja jestem z natury workiem kości, ale szczerze to nie mam potrzeby wypychania sobie pośladków by być jak pewna Kim. Biustu też nie mam, ale push up nigdy nie będzie moim przyjacielem. Jak ktoś chce-niech kupuje. Mi to nie przeszkadza, o ile ktoś wygląda w tym normalnie,a nie śmiesznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po obejrzeniu jednej z sesji Kim poczułam ogromne obrzydzenie, do aż tak wybujałych kształtów. :P
      Fajnie, że cenisz sobie naturalność i nie próbujesz niczego polepszać na siłę. Tak trzymać! :)

      Usuń
  16. ja cycków za dużych nie mam, tyłka specjalnie wielkiego też nie. ale z tym się urodziłam i z nich jestem - sama nie wierzę że to mówię xd - dumna. precz z pusz apami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i proszę bardzo - takiej odpowiedzi oczekiwałam! :D

      Usuń
  17. Przesadna chudosc? Nigdy mi to nie odpowiadało. Wiadomo że lepiej jak koboeta ma tu I ówdzie. Przecież to dużo bardziej seksi niż chude szkapy! Nie mam dużych piersi, mam małą okrągłą pupe i to tyle. Ale jest zgrabna i mnie to wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega, że ta przesadna chudość jest nieatrakcyjna. No i super, że kolejna czytelniczka jest zadowolona z tego, co ma. :)

      Usuń
  18. Rzygam jak słyszę o ćwiczeniach o odchudzaniu. Serio. Nie rozumiem tego fenomenu i za nic w świecie go nie rozumiem :) Hahaha spodnie push-up to absolutna "rewelacja", wymyślił je jakiś totalny kretyn :D Czemu nie możemy chodzić w pięknych sukniach tak jak 200 lat temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam w ćwiczeniach nic złego nie widzę. Nie odchudzając się ćwiczę od ponad roku dlatego, że po prostu lepiej się czuję po ćwiczeniach. :)
      No może nie kretyn, ale faktycznie miał jakąś wizję. Uważam, że być może ten projektant zaczął dostrzegać piękno w "normalnych" kobietach, a nie w deskach z wybiegu. :P
      Mi tam się takie suknie nie marzą. :D

      Usuń
  19. Racja! Okropnie ciężko jest znaleźć ładny stanik nie push-up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza w sieciówkach! Dlatego w takie rzeczy zaopatruję się u siebie w sklepach "no name". :D

      Usuń
  20. Ja dziś byłam na zakupach ale tylko ubraniowych,w moim mieście otwierają już 2 galerię :) ~ katie-about-katie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno chyba nie byłam na zakupach, bo nie miałam pojęcia o istnieniu takich spodni :) Ale jutro się wybieram, choć po buty raczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też musiałabym w końcu kupić sobie buty - czarne szpilki, ale wszystkie wydają mi się takie... zwykłe. :P

      Usuń
  22. Haha padłam teraz :D nie spotkałam się z takimi spodniami, ale uważam że są dobrym pomysłem. Niestety niektóre kobiety mają figurę prostopadłościanu i takie spodnie dobrze im zrobią :) ja akurat jestem z tych, które bujne pośladki mają w naturze :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno faceci lubią bujne pośladki. :D

      Usuń
  23. jakiś czas nawet widziałam reklamę takich spodni, które mają optycznie powiększać tyłek. Ja tam swój lubię, nawet uważam, że jest świetny:) Nie potrzebuje żadnych poprawek. Ludzie chcą sprzedawać wszystko i wszystko kupić. Nawet nie chce wiedzieć co producenci będą w stanie wymyśleć za 10 lat. pozdrawiam i zapraszam na nowy post u mnie [www.nielegalna-strefa.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzymaj! :) Fajnie czytać, że tak wiele kobiet akceptuje swoje kształty! :)

      Usuń
  24. też się cieszę, że moda na 'anorektyczne' sylwetki powoli przemija :)
    ♡ paaula-fotografia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie w ogóle denerwują te wszystkie "mody". Wciąż tylko sprawiają, że większość z nas czuje się zobowiązana do tego, by dorównać standardom. Dzisiejszy świat nawet na chwilę nie da nam zadowolić się tym, jak wyglądamy. Tym, że jesteśmy różne. Społeczeństwo szasta sobie wizją piękna i idealnego ciała na lewo i prawo. Wczoraj chudość, dziś krągłości, nie zdziwię się jak za tydzień modna stanie się oponka na brzuchu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że spokojnie możemy sobie żyć obok tego całego modowego szału - idąc własną ścieżką i ubierając się tak, jak nam się podoba. Ale fakt - jakaś presja jest i niestety większość z nas jej ulega.
      Hahaha, nie no z oponką byłby hit. xD

      Usuń
  26. Zactuje jeden z komentarzy: "najlepsze jest jak idzie sobie takla meeega chuda laska a ma takie piersi, zeby nie nazwac tego inaczej, że jej wustaja metr prfzed niua ^^ i teraz pytanie. Czy rodzice pozwolili nastolatce na operacje, czy ma mega wielki push up? wg mnei nie wyglada to estetycznie..."
    Zgadzam się z tym i nawet w swojej szkole spotkałem się z kilkoma takimi przypadkami.
    Zapraszam na nowy post!
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młode dziewczyny często są zaślepione jakimiś dziwnymi wzorcami i same nie dostrzegają tego, co jest istotne. Całe szczęście większości z nich to mija. ;)

      Usuń
  27. Bo chude cycki nigdy nie były fajne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chude cycki" kojarzą mi się z takimi wiszącymi ogórami. xD

      Usuń
  28. Zawsze bylam bardzo chuda i marzyly mi sie fajne cycki i tylek, a reszta niech by zostala. Mysle ze taka figure chcialaby miec kazda z .as dlatego takie cuda teraz wymyslaja. Jednak jak skonczylam okres dorastania i majonez daje sie we znaki wszystko idzie mi w brzuch, uda, nogi... wszedzie tam gdzie nie trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale oczywiście powiedzenie "pójdzie w cycki" jest wiecznie żywe i każda z nas chyba po cichu chce w nie wierzyć. :D

      Usuń
  29. Ja myślę, że to dobrze, że zaczyna się promować trochę większe kobiety ;] Przesadna szczupłość nie jest już podobno w modzie. No i może w końcu panie o pełniejszych kształtach poczują się lepiej, pewniej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podoba mi się ten ruch, tylko żebyśmy znów nie popadli w skrajność. :D

      Usuń
  30. Zgadzam się z Tobą, nawet nie wiesz, jak bardzo. Miło wiedzieć, że nie tylko ja unikam push-upów. Jak ognia. Mało, że są niewygodne, to przecież... Im więcej miejsca, tym biust ma lepsze warunki na wzrost. Również uważam, że te 2 "poduszki" zamiast pupy są... trochę ... no, nie podobają mi się. Jak kobiety wydają kupę kasy na to... Przecież to nie może być wygodne. I weź sobie usiądź takim tyłkiem. Ja bym się bała, że to jeszcze zdrowiu zaszkodzi ;___;
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie unikam jak ognia, ale nie są mi już potrzebne i po prostu nie zależy mi, żeby było mnie jeszcze więcej. :P A czy są niewygodne? Nie wiem, nie przeszkadzały mi nigdy wcześniej i mam nadzieję, że już mi piersi nie urosną. :P
      Ciuchy, jak ciuchy. Pomyśl, że babki sobie wszczepiają implanty w tyłek żeby było większy!

      Usuń