środa, 10 grudnia 2014

103. Wyzwanie "zadbaj o siebie" część pierwsza!

Witajcie. Już dziesięć dni grudnia za nami, co oznacza, że do świąt pozostały nam TYLKO dwa tygodnie. Fajnie i niefajnie jednocześnie - tak, bo trochę nie mogę się doczekać - jak małe dziecko, a nie, bo jak zwykle nie wiem czy dam radę zrealizować wszystko co zaplanowałam w związku ze świętami, ale... nie ma co narzekać na zapas, tylko się cieszyć i czekać na śnieg, którego w moim regionie obecnie brak (dzisiaj rano szron próbował mi go zastąpić osadzając się na wszystkim wokół - no cóż, przynajmniej było biało. A wszystkich skrobiących swoje auta gorąco pozdrawiam! :))
Dziś chciałam Wam zdać relację z pierwszej części wyzwania, którego autorką jest Anelise. W skrócie powiem Wam, że wyzwanie polega na tym, by na małych karteczkach wypisać sobie małe przyjemności, które będziemy dla siebie realizować każdego dnia - losując jedną z nich.
Mi udało się wymyślić dla siebie 36 takich przyjemności, dlatego też mam w planach przedstawiać je szóstkami, ażeby było po równo. :) Tak więc dziś prezentuję Wam pierwsze sześć spełnionych małych przyjemności.


Piątek, 5. grudzień - maseczka na twarz. 
Kiedyś bardzo często stosowałam maseczki, obecnie - jakoś nie mogę się do tego zmotywować, mimo iż nałożenie gotowca zajmuje dosłownie minutę, tak więc to zadanie zmotywowało mnie do przerwania passy lenistwa i zrobienia dla mojej buźki czegoś ponadprzeciętnego.
Wybrałam maseczkę, z której kiedyś byłam bardzo zadowolona - Ziaja Maska oczyszczająca z glinką szarą. Powiem Wam, że faktycznie oczyszcza, co widać gołym okiem zaraz po nałożeniu maseczki - np. na nosie, gdzie u mnie pory, choć niewielkie są chyba najbardziej widoczne. pojawiają się wręcz kropelki sebum, które w nich zalegało. Po zmyciu twarz jest gładka i delikatna - doskonale oczyszczona.


Sobota, 6. grudzień - Przejrzyj AVANTI.
Jestem maniaczką tego pisma i jak już jestem w sklepie i minę je gdzieś na półce, to na bank kupię. Lubię pooglądać sobie ubrania dostępne w naszych sieciówkach, poprzeglądać nowości kosmetyczne no i ogólnie - lubię tę gazetę. W ostatnim numerze było sporo moich ukochanych kardiganów, moje NAJ połączenie kolorystyczne czyli czerni i biel, a także przeczytałam bardzo ciekawy artykuł o pielęgnacji długich włosów.


Niedziela, 7. grudzień - Poleż i pobujaj w obłokach.
No do tego to mnie akurat namawiać nie trzeba. Zgodnie z poleceniem, po przyjeździe do Poznania walnęłam się na wyrko i utonęłam w morzu niedorzecznych historii komponowanych przez mój mózg.


Poniedziałek, 8. grudzień - Pośpiewaj!
Nie wiem czy wiecie (pewnie nie, bo skąd?), że od dzieciaka uwielbiałam śpiewać na całe gardło, najlepiej przed jak największą publicznością, po czym na koniec występu zawsze padały słowa "Bijcie brawo!". :D Dziś moja publiczność ogranicza się do skromnej osoby mojego brata i małych dzieci - przy nich nie wstydzę się śpiewać. Tak szczerze, to to wyzwanie udało mi się w pełni zrealizować dopiero wczoraj, bo miałam puste mieszkanie i mogłam nie oszczędzać strun głosowych. Na pierwszy plan poszedł Fighter Christiny Aguilery i ćwiczenie tej charakterystycznej chrypki, a później to śpiewałam już nawet Grzeczakową. xD


Wtorek, 9. grudzień - Poprzeglądaj sklepy internetowe.
No cóż, już się zdradziłam przy zadaniu z AVANTI, że lubię oglądać ładne ubrania, więc przeglądanie ich bez wychodzenia z domu, z kubkiem gorącej czekolady w rękach, w taką pogodę jest wielką przyjemnością.



Środa, 10. grudzień - Zrób coś ekstra dla swoich włosów.
Hu hu, to moje zadanie na dziś. W sumie staram się rozpieszczać moje włosy na co dzień, ale jak coś ekstra, to wymyśliłam sobie, że ich pielęgnacja zacznie się dziś - a skończy jutro rano. Mam zamiar nałożyć na nie przed myciem wywar z pokrzywy, który jest w 100% naturalny i jest dziełem mojej babci zielarki (nie mam pojęcia jak go robi, ważne, że robi i potem obdarowuje wszystkie długowłose głowy w rodzinie :D). Następnie mycie, odżywka - ze sporą ilością na końcówkach, następnie olejek arganowy nakładany na wilgotne włosy. Rano - na końcówki jedwab, a na całą resztę spray z maliny i hibiskuska, mający włosy odżywić i nadać im połysk. Chyba będzie ekstra, co nie? :D



No i to by było na tyle. Moja pierwsza szóstka za mną - pozostaje czekać na kolejne. ;)
A Wy, jakie małe przyjemności ostatnio dla siebie zrobiliście?

71 komentarzy:

  1. Twoje włosy są na pewno szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają na takie. :)

      Usuń
    2. Haha, w takim razie uszczęśliwiaj je częściej :)

      Usuń
    3. Staram się. Ale nie zawsze o nich pamiętam. :P

      Usuń
  2. Bardzo lubię tą maseczkę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA też. Była pierwszą po jaką sięgnęłam i to był strzał w dziesiątkę. :)

      Usuń
  3. Też lubie przejrzeć gazetkę kobietkę;) a maseczkę musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pod względem oczyszczania jest super. :)

      Usuń
  4. Ja zadbałam o swoje zdrowie, bo szwankują mi nerki, oczywiście zadbałam o swoją cerę i włosy no i w końcu po czasie diety zjadłam coś niezdrowego - moją ulubioną pizzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, współczuję z powodu nerek - wiem jaki to ból. :/
      Ja ostatnio za często zajadałam się pizzą i postanowiłam przerzucić się na sałatki. :P

      Usuń
    2. Na szczęście nie bolą, ale od czasu do czasu szwankują
      Ja też, ostatnio zdecydowanie za dużo pizzy.

      Usuń
    3. Aha, to dobrze, że nie bolą.
      Ja dziś znów jadłam, ale... brat miał imprezę urodzinową, więc sama się rozgrzeszam. xD

      Usuń
    4. Dokładnie tak ;) Nie przejmuj się.
      U mnie powoli jest lepiej ;)
      Impreza to jest okazja, żeby zjeść smakołyki :p

      Usuń
    5. Najważniejsze - byle do przodu. :)

      Usuń
  5. oj moja droga mi szampony elseve kompletnie nie służą... uciekam od nich z kurzem pod stopami;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie narzekam. Uwielbiam ich odżywki. :)

      Usuń
    2. pokazuj kudły swe tak apropo :D

      Usuń
    3. Dobrze, pokażę w następnym poście. :P

      Usuń
    4. no czekam z utęsknieniem :D:D

      Usuń
    5. Aż czuję presję na to zdjęcie xD

      Usuń
  6. Ale się cieszę, że się przyłączyłaś do zabawy :D:D:D
    Wiesz, że też lubię śpiewać i bardzo lubię Christinę? :P Ale ja się wstydzę ;p Kiedyś śpiewałam po jakichś imprezach większych i mniejszych, ale dziś już bym się nie odważyła :)
    Gdzie kupiłaś maseczkę? Bo tak ją opisałaś, że muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka! :D
      Ja też się wstydzę, ale baaardzo kusi mnie jakieś karaoke w klubie - a żeby ten swój wstyd przełamać. :P
      W Rossmannie - gdzieś w tym buszu całej reszty maseczek. :) A poza tym, możesz zapytać w aptece - moja mama mi ją kiedyś kupiła, właśnie będąc w aptece.

      Usuń
    2. Mnie nikt nie zmusi do karaoke ;p Chyba, że jestem bardzo pijana xD
      Jak dostępna jest w Rossmannie to tam poszukam, bo ja tam spędzam ogółem dużo czasu ;p

      Usuń
    3. Ej no.. Nie wstydź się! :D
      Ohoho, czego ja się tutaj dowiaduję. :P Ja drogerie odwiedzam, jak coś mi się kończy, a że Superpharm mam po drodze ze szkoły, to tam jednak bywam częściej. :)

      Usuń
    4. Ja mam daleko, dawno już tam nie byłam, ale jaką bym drogerię nie miała po drodze, a obecnie mam 3 to po prostu muszę tam zajrzeć :) Uwielbiam kosmetyki bardziej niż ciuchy :)

      Usuń
    5. To ja właśnie nie. Wchodzę, gdy coś mi się kończy i nie zamawiam tego z AVON'u - bo większość kosmetyków mam stamtąd (taka wygodnicka jestem :P). Zdecydowanie wolę ubrania. :)

      Usuń
    6. Ja z Avonu miałam dużo i mam tą fazę za sobą :) Teraz, w porównaniu do drogeryjnych kosmetyków widzę jakie kiepskie niektóre produkty ma Avon. Np kiedyś szalałam za żelami pod prysznic Senses. Każdy nowy zapach musiałam mieć i byłam nimi zachwycona. A teraz wolę kremowe Dove, Palmolive, które nie dość że tańsze to dużo lepiej się pienią :)

      Usuń
    7. Fakt, że są produkty, które mają słabe - wszelkie pudry, balsamy to dno, ale żele pod prysznic lubię, mgiełki, lakiery do paznokci i kosmetyki do makijażu kupuję tylko tam, bo najlepiej mi odpowiadają. :)

      Usuń
    8. Ja właśnie miałam zamówić lakier do paznokci i jeszcze tego nie zrobiłam.
      Aczkolwiek owszem, są w Avonie perełki - dla mnie tusz do rzęs SuperShock i róż do policzków :)

      Usuń
    9. To widzę, że używamy tego samego tuszu do rzęs. :D

      Usuń
  7. Ja ostatnio kupiłam pierwszą w życiu wcierkę do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. maseczki do twarzy uwielbiam! :) przynajmniej raz w tygodniu z pilingiem sobie nakładam :)
    do włosów mam zamiar kupić ocet malinowy właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu, też byłam w tym taka regularna - niestety mi przeszło. :P
      A nie widziałam takiego produktu, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że maliny mają takie dobre działanie dla włosów. :)

      Usuń
  9. Uwielbiam avanti! jak zobaczyłam ile mi się tego nazbierało to zamiast iść do kosza zaczęłam przeglądać ster numery w formie inspiracji :D U mnie szampony z L`oreal się nie sprawdzają :( Ja zaczęłam olejować włosy zobaczymy czy na moje długie druty to podziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze tak robię. :D Stare numery posłużyły mi także przy zaklejaniu moich drzwi, o których pisałam jakiś czas temu. - nic się u mnie nie zmarnuje. :D

      Usuń
  10. Moja ostatnia przyjemność? Wczoraj byłam u fryzjera a dziś zaliczę długą kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a u fryzjera jakaś większa zmiana? :)

      Usuń
  11. A mój wspaniały, niski głos jest wręcz idealny do... nie śpiewania, ale również lubię to robić, szczególnie gdy nikogo nie ma w pobliżu... kilku tysięcy mil :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli najczęściej śpiewasz na środku pustyni albo dryfując samotnie po oceanie? :P :D

      Usuń
  12. Pokaż koniecznie swoje włosy :) Na pewno są piękne :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w kolejnym poście pochwalę się, jak wyglądały po ekstra pielęgnacji. :)

      Usuń
  13. można powiedzieć takie domowe SPA :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysł na poszczególne dni!
    Na blogu nowy post, a w nim świąteczna sesja.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    ~ http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dlatego postanowiłam wziąć udział. :)

      Usuń
  15. Zachęciłaś mnie tą maseczką, w Rossmanie ją dostane?

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł :) muszę też sobie zafundować mini przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie wyzwanie to by mi się potem przydało bo ostatnio...to nie miałam nawet czasu, żeby się pomalować rano :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku, koniecznie powinnaś się w coś takiego zabawić i zmusić się do relaksu. :P

      Usuń
  18. Ja z niecierpliwością wyczekuję Świąt! ^^
    Muszę przyznać, że świetny pomysł z tym wyzwaniem! Gratuluję, ze udało ci się je zrealizować, ja pewnie po kilku dniach bym odpuściła. A śpiewać też lubiłam, ale jak byłam mała, teraz wiem, ze mój głos się do tego nie nadaje XD :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tydzień z hakiem . :)
      Dzięki, podoba mi się to wyzwanie dlatego nie zrezygnuję tak łatwo. :D

      Usuń
  19. Moje włosy by wszystkie wypadły ze zdziwienia, gdybym im coś takiego zrobiła :D Wyszłam z założenia, ze na moje słabe kudły w kolorze błocka nie warto marnować forsy i czasu i one to rozumieją, nie mając za dużych wymagań...Ogólnie nie rajcuje mnie pielęgnacja swej doczesnej powłoki i nie zaliczyłabym tego do przyjemności...
    Co innego śpiewanie- mogłabym to robić godzinami! :D Gitara w łapę i śpiewać, śpiewać...Co z tego, ze nie umiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, Ty jak coś skomentujesz. :D
      "Śpiewać każdy może..." :P

      Usuń
  20. ja dbam codziennie o cere i figure i paznokcie :D
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. O jak miło :D :D
    Ja ostatnio relaksuję się wieczorami oglądając filmy i popijając kakao ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się ten pomysł z robieniem sobie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny post, ciekawe to wyzwanie ;3

    Nowy post, zapraszam c:
    http://lusialuska.blogspot.com/2014/12/christmas-wishlist.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne są tego typu zabawy. Ja ostatnimi czasy czerpię przyjemność z wybierania sobie ubraniowych prezentów pod choinkę choć wiem, że zbyt ambitnie to nie brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faajnie. Ja też co roku wybierałam sobie ubrania pod choinkę, a w tym roku mój chłopak mnie zaskoczył i sam coś wymyślił. :D

      Usuń
  25. Jak ja kocham o siebie dbać. Włosy, cera.. :)

    OdpowiedzUsuń