środa, 3 grudnia 2014

101. Nie dalmatyńczyki, a... PREZENTY!

Witajcie. Po serii marudnych postów i narzekania na wszystko i wszystkich postanowiłam zboczyć z kursu i zamiast narzekania, pozachwycać się, no i ogólnie sprawić, żeby nam wszystkim zrobiło się miło. :) Ale to tym za chwilę.
U mnie ostatnio sporo się dzieje, dlatego tak rzadko tutaj jestem, a jak już jestem, to na chwilę - odpowiem na kilka komentarzy i uciekam. Ale obiecuję, że się ogarnę i wszystko nadrobię (i tak staram się zaglądać do Was na bieżąco :))
Jak to napisała Frida, grudzień przywitał nas bezlitośnie, nie dając nam żadnej taryfy ulgowej - osz niedobry. Na całe szczęście mam już kozaczki podszyte ciepłym futerkiem, ciepłą kurtkę osłaniającą tyłek (co dla mnie zimą najistotniejsze! xD), a do tego grubaśny szal, czapkę i rękawiczki. Także... zimo, przybywaj! Jestem gotowa, a na wypadek poranków ponadprzeciętnie mroźnych gruby sweter też się w szafie znalazł. Co prawda należę do zmarzluchów, jednak gdy jestem w ruchu - np. szybko chodzę, mój organizm bardzo szybko się rozgrzewa. Tak więc póki co - cienka narzutka pod kurtkę mi wystarcza. ;) A jak tam Wasze przygotowania do zimowych temperatur?
No a skoro zima, to nadchodzące święta, a skoro święta, to... prezenty! Chyba jak każdy lubię dostawać, ale jeszcze bardziej lubię je komuś robić. Wręcz uwielbiam to planowanie, co komu, za ile, w co spakować, gdzie kupić <3 .
W moim domu jest taka tradycja, że każdy robi każdemu jakiś upominek - oczywiście rodzice się składają wspólnie na prezenty dla nas, a ja z bratem czasem zrzucamy się na coś większego. Ale zawsze jest tak, że na każdego czekają kolorowe paczuszki, pięknie wyglądające pod choinką.
Powiem Wam, że w tym roku jakoś sprawnie mi to planowanie poszło. Zawsze miałam problem z prezentem dla mojego Taty, no bo weź coś kup facetowi?? No ale w tym roku pomógł mi B., który załatwił mi dwie koszule do pracy dla taty, więc myślę, że coś tam jeszcze dokupię (może krawat?) i będzie si.
 Co do Mamy, to pomysł na prezent podsunął mi B., gdy kupował prezent na urodziny swojej mamie - więc tak szczerze, zerżnęłam ten prezent od Niego xD i moja Mama dostanie to samo. :P Z resztą do niej nigdy nie miałam problemu z wyborem prezentu. Rozmawiamy ze sobą tak często, że zawsze wiem czego Jej brakuje, co potrzebuje itp. więc zawsze przy nadarzającej się okazji te jej "zachciewajki" wykorzystuję jako prezenty. :)
Co do mojego brata, to z racji tego, iż na początku grudnia ma urodziny i jako siostra zawsze nieźle szastam kasą coś mu kupując (w tym roku kupiłam białe Lambo na pilota :D), to na święta zawsze dostaje coś małego. Póki co wizji nie mam, ale na pewno coś mi w ręce wpadnie.
Urodzinowe Lambo dla brata. ;)
No i na końcu mój B. W tym roku zażyczył sobie zegarek (dostałam dokładny opis jak ma wyglądać i  czego ma nie mieć - tak dokładnie, ŻADNYCH TANDETNYCH BAJERÓW). Znając siebie i tak pewnie coś mu jeszcze dokupię.
Ach, no i w tym roku doszedł mi jeszcze mój Chrześniak. Dla Niego obmyślam jakąś zabawkę interaktywną, z tych większych i bardziej wypasionych.  (tak, tak na mikołaja ciocia też już kupiła prezencik i w sobotę pojedzie zawieźć).
Mikołajkowy prezent dla Chrześniaka :)
Rozpisałam się na temat prezentów dla innych, a co z moim listem go Gwiazdora? (tak, tak - jestem z Wielkopolski i do mnie zawsze w Wigilię przychodził nie Mikołaj, a Gwiazdor.:)) Jak tak sobie myślę, to mam w sumie trzy życzenia - bardziej pasuje mi to do złotej rybki niż Gwiazdora -  i byłoby miło, gdyby chociaż jedno z nich się spełniło.
A więc:
Pierwsza rzecz, którą chciałabym dostać, to książka "Driven". Od jakiegoś czasu włóczyłam się po empikach i różnych innych księgarniach w poszukiwaniu książki, która zainteresuje mnie już samym tytułem, no ewentualnie opisem na tyle - właśnie w ten sposób wybieram książki. Szukam konkretów i żeby książka wpadła w moje ręce na dłużej musi mieć to coś. Tak też dokładnie wczoraj zatrzymałam się w Matrasie przy tej właśnie pozycji. Chciałam ją od razu kupić, ale pomyślałam, że może ktoś zechce mnie nią obdarzyć, jako podarunkiem gwiazdkowym. :P
matras.pl
Drugą pozycją jest torebka. W sumie nie mam wymagań co do marki, znaczka itp. Ważne, żeby była wytrzymała i pomieściła moje teczki na uczelnię. Jeśli chodzi o kolor, to mogłaby być czarna z jakimiś złotymi wstawkami (jestem sroczką i uwielbiam gdy coś się błyszczy). Torebka, którą obecnie najczęściej noszę ma prawie rok i zaczął jej szwankować zamek, który raz się zapina, a kolejnym razem już nie jest do tego taki skory (uwierzcie, zapinanie torebki na 20 razy jest serio męczące).
No i numer trzy - to czarne szpilki. Klasyczne, ale nie do końca. Obowiązkowo platforma i minimum 10 cm. Swoje obecne nosiłam tak często, że po prostu spadają mi z nóg, nawet z żelowymi wkładkami. A jak wiadomo - czarne szpilki, to podstawa jeśli chodzi o kobiecą garderobę.

No i to by było na tyle. Kilka fotek się pojawiło, trochę opisałam, to może teraz Wy przedstawicie swoje listy do Gwiazdora czy Świętego Mikołaja? Właśnie, kto do Was przychodził w Wigilię? A może czekaliście na prezenty do rana? Piszcie, piszcie - zbliżają się nasze pierwsze wspólne święta, więc jestem bardzo ciekawa. :)

50 komentarzy:

  1. Uwielbiam prezenty! I zdecydowanie bardziej robić, dawać, niz dostawac :) A najgorzej, jak Papu pyta mi się "co byś chciała dostać na...?" Cholery dostaję, bo ja mu nie umiem odpowiedzieć :P Za to ja ostatnio właśnie złapałam się na tym, podczas chodzenia po empiku, że kiedy przeglądałam ksiązki i czaiłam się na "Przebudzenie" Kinga i już chciałam ją kupić, to naszła mnie myśl: "ale musisz mieć na prezenty!" I kurde, zawsze cały hajs rozpieprzę na wszystkich dookoła, ale nie na siebie XD Ale lubię to, lubię to nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już wiesz co sobie zażyczyć pod choinkę. :D
      Oj ja też, potem idę taka dumna z tym podarkami, jakbym co najmniej jakąś wojnę wygrała. :P

      Usuń
  2. Mnie w tym roku święta i to całe kupowanie prezentów wręcz dołuje. Niby mniej więcej mamy zaplanowane co kto ma dostać, ale więcej radości sprawiało mi, gdy sama mogłam zrobić każdemu po mini niespodziance a nie tak złożyć się na coś,co i tak dla mnie jest kiepskim pomysłem. Ale cóż. W tym roku na wigili w moim domu będzie nie tylko rodzina, ale i ludzie obcy, zresztą drugi już rok dlatego grudzień jak dla mnie może zostać wymazany z życia, łącznie z Sylwestrem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a dlaczego musisz się składać?
      Wiem, że jestem może aż nazbyt ciekawska, ale dlaczego obcy ludzie na wigilii? Zainteresowałaś mnie. :)
      Mnie wizja Sylwestra przeraża co roku - byle nie był tak okropny jak ostatnio - powtarzam sobie corocznie. :P

      Usuń
    2. żeby kupić jeden porządny prezent dla każdego a nie jakieś pierdółki ;)
      Facet mojej mamy - on mieszka z rodzicami, ale odkąd jego ojciec umarł, czyli od tamtego roku, jego mama jeździ na wigilię do swojej córki chyba a on przychodzi do nas. No i nie wiem czy dziewczyna mojego brata też do nas nie przyjdzie, bo odkąd jej rodzice dowiedzieli się, że mój brat miał konflikt z prawem to namawiają ją, żeby z moim bratem zerwała.

      Usuń
    3. Aaa... I zostałaś przegłosowana pod względem tego, co kupujecie? :)
      Mhm, no ale chyba nie jest tak źle. Nie chcę się wtrącać, ale odniosłam wrażenie, że nie lubisz tego "faceta" swojej mamy.
      Ehh, a rodzicie dziewczyny Twojego brata są jacyś uprzedzeni... Jak dziewczyna ma swój rozum, to sama zadecyduje jak chce żyć.

      Usuń
  3. U, dostawać to jeszcze, jeszcze lubię, aczkolwiek zazwyczaj czuję się dość zażenowana tym, że ktoś wydaje na mnie pieniądze. Kupować prezentów nie lubię. Po prostu nie mam forsy i doskonale to wiem, że jeżeli kupię jednej osobie, to dla pozostałych członków rodziny (a ogółem jest ich pięciu :P) mi zabraknie. Nie lubię też kupować tysiąca małych bzdet w niskiej cenie. W rezultacie albo nie kupuję nic, albo robię sama, na szczęście Bozia zamiast forsy dała talent manualny...
    W tym roku co do życzeń świątecznych trochę cofam się w rozwoju: tak jak za dziecinnych lat poproszę kredki :D Tyle że gruntownie różniące się od tych dziecinnych jakością i ceną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie prezenty robione własnoręcznie mają większą wartość, niż kupne pierdoły. :)
      O, chyba nawet wiem jakie byś chciała. Z kilkoma odcieniami każdego koloru <3 . Kiedyś żartowałam, że wstawiłabym sobie je za szybę i jarała się ich posiadaniem. xD

      Usuń
  4. Skromną masz tą listę. :)
    Ja bym chciała dostać zestaw chińskiej porcelany, albo po prostu jakiejś pięknej porcelany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie potrzebuję zbyt wiele do szczęścia. :P Kiedyś nawet zażartowałam, że "przecież ja wszystko mam" xD

      Usuń
  5. Ja to bym chciała takie Lambo *.* Zawsze chciałam samochód na pilota (albo lepiej, helikopter) ale zawsze każdy mnie wyśmiewał i najczęściej dostawałam lalki :c
    Ja zaczynam już koło września zbierać pieniądze na prezenty bo pomimo, że jestem straszną sknerą to lubię kupować komuś :)
    Jak siostra przyjeżdża na święta to przywozi ogromną torbę z prezentami i pakuje je pod choinkę tylko po to żeby rozpakować je wieczorem co dzieje się najczęściej 3-4 dni przed wigilią. Co czasem budzi zgorszenie bo jak można rozpakowywać prezenty PRZED wigilią?!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że młody da mi się przejechać. xD
      O, to powiem Ci szczerze, że nie spotkałam się jeszcze z otwieraniem prezentów wcześniej. :) Sama zawsze zachowuję się jak żandarm i pilnuję wszystkich, żeby nie zbliżali się do paczek przed kolacją wigilijną. xD

      Usuń
  6. No Kochana to życzę Ci żeby Gwiazdor przyniósł wymarzone prezenty,a te Twoje śliczne :) body w owieczkę mnie oczarowało :) a wiesz,że w tym roku również coś mnie kusi na czarne szpilki?masz rację to podstawa kobiecej garderoby ale ja to rzadko obcasy ubieram ;)
    Nie mam do Mikołaja specjalnych życzeń...jestem ciekawa miny córeczki z upominku :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo często ubieram obcasy, zwłaszcza czarne szpilki, bo pasują do wszystkiego. :) Dlatego też moje się znosiły. :P
      Myślę, że nie zaszkodzi mieć jednej pary w szafie, W RAZIE CZEGO. :D
      O, a można wiedzieć, co jej sprezentujesz? :)

      Usuń
  7. ja mam póki co marzenie aby zdać prawko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc trzymam za Ciebie kciuki! :)

      Usuń
    2. ech wczoraj miałam takiego doła że wyglądałam jak 10 sprasowanych gołębi na drodze;p

      Usuń
    3. Domyślam się, że emocje wzięły górę, ale pamiętaj - nie poddawaj się! :)

      Usuń
  8. Ja bym chciała nie mieć egzaminów... Ale niestety, mikołaj mi tego nie załatwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, chyba, że jest jednym z prowadzących. :P Ja całe szczęście mam egzaminy dopiero na przełomie stycznia i lutego. :)

      Usuń
  9. Jak na razie sama nie wiem, czego sobie życzyć pod choinką. Do świąt trzy tygodnie, a ja w całkiem innym świecie żyję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trzy tygodnie to dużo czasu, by napisać list do Mikołaja. :D Ja sama zawsze byłam zabiegana do ostatniego dnia, w poszukiwaniu upominków czy lampek choinkowych, które przepalały się dzień przed wigilią. :P Tylko w tym roku jakoś tak mi szybko poszło. :D

      Usuń
  10. również jestem z Wielkopolski ale do mnie zawsze przychodzi Mikołaj, może to kwestia pokolenia :) prezenty już obmyśliłaś i masz praktycznie zakupione, ja też powoli zaczynam żeby nie mieć wrażenia że wydałam tyle pieniędzy :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może albo pochodzenia. Kiedyś ktoś mi opowiadał, że Gwiazdor wywodzi się z krajów germańskich, a moja prababcia miała niemieckie pochodzenie, więc może dlatego tak jestem nauczona. :)
      Tak, to też jest sposób - wydawać małymi partiami. :D

      Usuń
  11. Wiesz, z temperaturami w Anglii to troszku inaczej niż w Polsce, także mróz aż tak nie przegina, wczoraj to nawet 10 stopni było... ale dzisiaj pizga, za przeproszeniem, ale to głównie przez wiatr... o tak, wietrzysko daje o sobie znać...
    Co do prezentów... ja wg swoich wierzeń obchodze Yule, ale jako że moja host family obchodzi Boże Narodzenie, a ja zostaję z nimi na te dnie, postanowiłam im też coś kupić... i w sumie najpierw był problem, bo jak mój ośmioletni podopieczny na pytanie, co by chciał dostać, zażyczył sobie tableta to mi szczęka opadła :D i taka bezradna do mojej host poszłam, a ta oczywiście na początku powiedziała, że mam się nie wyglupiać z prezentami żadnymi... no, ale ja lubię ludziom coś dawać, ona zresztą ma podobną naturę, więc koniec końców uzgodniłyśmy, że książki będą lepsze od jakichkolwiek zabawek... także wczoraj miałam godzinę szaleństw w księgarni (kocham! <3), a potem... 5kilometrowy spacer do domu z tymi zakupami, które miały gdzieś z 6 kg :p mojej host kupiłam szal na zimę, tylko jeszcze nie mam prezentu dla jej męża... może jakieś dobre pióro mu kupię? :)
    Jeszcze napiszę na koniec, że ta tradycja z upominkami w Twoim domu to naprawdę cudowna idea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż Ci zazdroszczę. 10 stopni? Toż to upał przy dzisiejszej temperaturze. xD
      Yule? Pierwszy raz słyszę. Zaraz sobie poczytam na ten temat. :)
      Hahah, no mój brat też najchętniej wymieniłby nowy laptop, tablet i smartfona jako listę swoich prezentów, więc nie jestem zdziwiona. :D
      No to zaszalałaś z tymi książkami. Sama ostatnio bardzo polubiłam myszkowanie po księgarniach. I myślę, że godzina to i tak mało. :P Ja nigdy nie wiem co kupować facetom. Kiedyś nawet żartowałam, że byłoby mi łatwiej, gdybym miała dziewczynę. xD
      Też bardzo mi się podoba. Sprawia, że koniec końców każdy czeka na odpakowywanie prezentów, nie tylko dzieciaki. :)

      Usuń
  12. Było zimno ale teraz jakoś przecież coraz cieplej...a może tylko ja miałam takie wrażenie? I tak pod koniec grudnia pewnie będzie lałt deszcz, jak prawie co roku :D
    Prezenty cóż..abstrahując od świąt, bo te mam trochę inne, choć wiadomo, rodzina katolicka to jakieś drobiazgi tam się przyszykuje...to jakoś nie mam listy. Nigdy za bardzo nie miałam, w sumie. Bo to, co najważniejsze i tak tylko ja sama sobie pordaruję albo nie mierzy się miarą pieniędzy...Ale gdybym miała wybierać, to pewnie kupiłabym pół księgarni jakiejś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bliżej świąt, tym bardziej jestem skłonna wybaczyć grudniowi te niskie temperatury. Tak bardzo życzyłabym sobie śniegu na święta... Chociaż ten raz, od wielu lat. Chociaż teraz mogłoby być idealnie. (sama nie wiem dlaczego tak się uparłam na te święta, jakoś sobie wmawiam, że będą idealne - nie mam pojęcia z jakiego powodu miałyby być)
      Mogłabyś rozwinąć bardziej pojęcie "trochę inne"? Zainteresowałaś mnie. :)
      No widzisz, czyli jednak masz jakieś życzenia - książki. :) Ja się ostatnio zaraziłam miłością do książek.

      Usuń
    2. Ta...niskie. A dzisiaj u mnie 5 stopni i mokre ulice :D
      Bo ktoś ci wmówił, że święta mają być białe, bo taki krąg kulturowy....a przecież, cholera, to nie od tego zależy:)
      Jestem poganką. Obchodzę Yule 21 grudnia:) Czczę Boga i Boginię i swoją wewnętrzną dewi i tak dalej:)
      To jest chyba dobra miłość właśnie:)

      Usuń
    3. Może, ale ja sama chciałabym, żeby zima była biała. Jeżeli nie ma słońca, które daje mi chęci do życia, to niech chociaż spadnie śnieg, który wprawia mnie w dobry nastrój. Przykrywa tą szarość, od razu jest ładniej. (gdy pada śnieg zawsze cieszę się jak dziecko)
      To tak jak Martyna vel Prosta. :) Poczytałam wczoraj trochę na ten temat.

      Usuń
  13. Ja tez uwielbiam już samo planowanie, kupowanie oraz pakowanie prezentów :D To mi zawsze daje dużo radości :D
    Właśnie sobie uświadomiłam, że ja nie wiem co bym chciała dostać. Może pora zacząć się zastanawiać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam pakowanie <3 Ozdabianie wstążeczkami itp. A potem tak podziwiam - jakie śliczne pakunki zrobiłam (ale ze mnie narcyz xD)
      Jeszcze trochę czasu Ci zostało, więc pewnie dasz radę coś wymyślić, a jak nie - to może dostaniesz niespodziankę. :D

      Usuń
  14. A propos "interaktywnych" zabawek:D Kupuj wszystko, co nie wydaje żadnych dźwięków! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to chyba "interaktywnych" takich nie ma. :D Chociaż... w niektórych jest opcja wyłączenia dźwięku. A z resztą, to nie będzie mój problem, tylko rodziców - z jaką częstotliwością mały będzie się bawił. :D

      Usuń
  15. Amazing post ! Would you like to follow each other?
    http://kate-fashionschtick-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wszyscy w domu wiedzą, że ja lubię książki, wobec czego, jak co roku, wypisałam trzy tytuły na kartce, które za mną chodzą, i jeden podarowała mi mama (książkę Małgorzaty Musierowicz! <3), drugi Babcia (czyli Mama przekazała Babci, Babcia mi XD) a konkretnie Lekko Stronniczych książkę i kolorowe cienkopisy, a od siostry dostałam kapcie takie puchowe za kostkę! ;D Koleżance kupowalam prezent i podarowałam jej piękny kubek z choinką, oraz foremki na babeczki :))) Ale mi się w tym roku chce świąt!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nikt nie ma problemu z tym, co Ci kupić. No a Ty wiesz, że będziesz zadowolona z prezentów. :D Bardzo fajny pomysł z tą listą.
      Jeeej takie kapcie są idealne na zimowe wieczory. :D

      Usuń
    2. Ano. I ja mam lepiej i ten ktoś też bo wie, że będzie trafione :)
      A jakie cieplutkie!! a jakie wygodne!! :D

      Usuń
    3. Tak też ja w tym roku zrobiłam listę. :) Żeby obie strony miały łatwiej.
      Moja K. ostatnio w takich wyskoczyła, wyglądają jakby były z owcy. :D

      Usuń
    4. dlatego w takie buty wskakuję dopiero jak znajduję się w domciu ;d dresy, kapciochy i tak mogę przeżyć czas do świąt :D

      Usuń
    5. Widzę, że mamy podobny stajl, jeśli chodzi o strój domowy. :P

      Usuń
  17. Strasznie podoba mi się tło Twojego bloga. Jakoś tak kojarzy mi się z podróżowaniem we wspomnienia. Pamiętam jak długo szukałam takiego naszyjnikowego zegarka. W końcu go mam i razem nam mijają kolejne godzinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. :) Zależało mi, żeby mój blog miał swój własny klimat, no i żeby był inny.
      Ja też szukałam takiego zegarka, nawet nad morzem mi się spodobał, ale koniec końców o nim zapomniałam.

      Usuń
  18. Ja na zimę nie jestem kompletnie przygotowana ale muszę przyznać, ze fajnie by było zobaczyć już spadające płatki śniegu ^^
    Życzę ci aby Gwiazdor spełnił twoje życzenia :) Pozdrawiam i życzę Wesołych Mikołajek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze cieszę się jak wariatka, gdy pada śnieg. :D
      Dziękuję, wzajemnie! :*

      Usuń
  19. Bardzo fajne prezenty. Ja czekam na wigilię, bo wtedy dostanę coś pod choinkę.
    Sęk w tym, że sam nie wiem co chcę. >.< Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Druga część kolekcji Gabriel Data autumn - winter 2014/2015.
    ~ http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze trochę czasu, żeby się zastanowić. :) Albo dostaniesz niespodziankę. :D
      Już zaglądam. ;)

      Usuń
  20. Ja także mam problem z ojcem zwykle. W tym roku też może pomyślę o koszuli:)
    Ja z prezentami dla najbliższych jestem w powijakach...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszula zawsze może się przydać. :)

      Usuń