czwartek, 27 listopada 2014

100. I tak nie znajdziesz pracy.

Witajcie. Wiem, że obiecałam Wam post wcześniej, niż po tygodniu, ale niestety - nie wyszło. Mimo tego, iż tydzień w szkole miałam luzacki, to na mojej drodze stanęła kolejna przeszkoda. Otóż zaczęło mnie łapać jakieś choróbsko - katar i łzawiące lewe oko odbierają ochotę na cokolwiek, a tym bardziej na pisanie czegoś mądrego i wartościowego. Zapewniam Was, że gdybym pisała w takim stanie, to głównym tematem byłoby moje płaczące oko i mokry nos (a pro po nosa, to na uczelni stwierdziłam, że JESTEM JAK PIESEŁ, BO MAM MOKRY NOSEŁ! :P - proszę, nie pytajcie czy jestem normalna). Ogólnie rzecz biorąc już dochodzę do siebie i myślę, że mogę być z siebie dumna, ponieważ choroba kolejny raz nie położyła mnie do łóżka. No a tam poza tym - jest SETNY POST - brawa, fanfary, serpentyny itp. A co w związku z tym? A no nic, kolejny post (haha taa jestem nudna). Jeszcze na koniec tego przydługawego wstępu chciałam ogłosić publicznie, iż PODEJMUJĘ WYZWANIE ANELISE i wynikami podzielę się już wkrótce. ;)
Dziś chciałam poruszyć temat, który wpadł mi do głowy wczoraj, gdy przypadkiem trafiłam na vloga Banshee, a dziś jakby utwierdził mnie w tym wstęp do notki u Natalii. Mianowicie chciałam omówić dziś ogromną empatię otaczających nas ludzi, którzy tak strasznie martwią się o nasz przyszły los, o to, że sobie NIE poradzimy, NIE znajdziemy pracy i ogólnie może jakimś cudem uda nam się dożyć do trzydziestki. Trochę niejasno? Już zapalam świeczkę.
Spotkaliście się kiedyś z opinią kogoś strasznie zatroskanego o Waszą przyszłość, kto tak bardzo obawiał się czy może raczej już przesądził o tym, że nie znajdziecie sobie w przyszłości dobrej pracy, np. z powodu wyglądu? Ja już słyszałam takie gadki kilkukrotnie, nawet od rówieśników, a do poruszenia tego tematu skłoniła mnie sama wypowiedź Banshee, która na temat swoich tatuaży usłyszała podobne proroctwa.
Otóż, powszechna opinia na temat tatuaży, która panowała jakieś 20 lat temu jest nam wszystkim dobrze znana. TATUAŻE NOSZĄ KRYMINALIŚCI - hip hip, hurra, kocham ten ciemnogród. No, ale... przeszłości nie zmienimy. Otóż nasze mamy na pewno wielokrotnie słyszały tego typ teksty, po czym wpajały podobne zdanie swoim dzieciom w latach dziewięćdziesiątych czy na początku dwudziestego pierwszego wieku. No i powiem Wam - okej. Pewnie gdybym w tamtych czasach starała się o pracę w biurze z wytatuowanym rękawem, to kazaliby mi się popukać w głowę czymś twardym. Ale dziś? Obecnie? Ludzie... Szefostwa wielu firm pozmieniały się, często zarządzają nimi ludzie starsi od nas o jakieś 10 lat i nie postrzegają ludzi przez pryzmat WYTATUOWANEGO KRYMINALISTY. Sama doświadczyłam ogromnej euforii będąc w biurze na praktyce. Na przeciwko mnie siedziała księgowa z wytatuowaną ręką i stopą. Nikt nie uważał, żeby to uwłaczało jej wiedzy, nie zniechęcało to klientów, wszystko było odbierane mega pozytywnie. Nawet nie wiecie z jaką satysfakcją powiedziałam o tym K., która jakiś czas wcześniej prorokowała: Z TATUAŻEM NA NADGARSTKU MOŻESZ POŻEGNAĆ SIĘ Z PRACĄ W BIURZE. Ha! Szach-mat moja droga! ;)
Kolejnym powodem zmartwień ludzkości, na temat naszej przyszłości są wybierane przez nas studia. No i tutaj jest dopiero pomieszane z poplątanym, bo ilu proroków, tyle wersji wyboru TYCH LEPSZYCH studiów. W przeciwieństwie do sporu o nasz wygląd, gdzie była jakaś tam zgodność - tutaj każdy ma swój ranking wg. którego GDYBYŚMY poszli na inne studia, to na pewno mieli byśmy pracę, bo pamiętajcie - TERAZ I TAK JEJ NIE ZNAJDZIEMY. Otóż jedni użalają się nad polonistami i wychwalają studentów prawa, drudzy negują tych z prawa, wychwalając studentów finansów, a jeszcze inni uważają, że tylko po polibudzie ludzie mają jakąś przyszłość. Ehh... Muszę coś jeszcze dodawać? Myślę, że nie.
Ogólnie chciałam tym wszystkim prorokom powiedzieć, że dziękuję za troskę i na pewno sobie jakoś poradzę. Sama, bez ich cennych rad i wskazówek. Już nawet mnie to nie wkurza, no może poza hejtem na wszystkie możliwe kierunki studiów (niektórym ciężko zrozumieć DLACZEGO ktoś wybrać tak, a nie inaczej i będą Ci pierdzielić nad uchem w nieskończoność, że to BEZ SENSU). Także, tak - to mnie wkurza. Ale cała reszta... Phiii.

Spotkaliście na swojej drodze takich proroków? Mieliście do czynienia z jakimiś innymi argumentami, które miałyby potwierdzać ogromne NIE na temat Wszej przyszłości?

Buziaki kochani i NIE chorujcie! :*

45 komentarzy:

  1. Oglądałam ten vlog Banshee już wcześniej i uważam podobnie jak ty - że może kiedyś wytatuowana ręka sprawiała złe wrażenie, ale czasy się zmieniły a ludzie sądzą tak dlatego że trzymają się kurczowo tego co było kiedyś. Poza tym, kogo obchodzi co ktoś ma na ręce, tak samo jak to w co kto się ubiera. To nas nie dotyczy, to po co ingerujemy w życie innych i próbujemy ,,na siłę" doradzać? Ostatnio przeszłam w galerii obok stolika przy której siedziała starsza pani z prawdopodobnie wnukami, ona dosłownie żarła mnie wzrokiem, powiedziała coś do swoich wnuków i sie przeżegnała...jakbym była co najmniej kosmitą...Ale naprawdę co ją to obchodziło jak ja jestem ubrana? Czy to jej sprawa? -_-
    http://olllie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ludzie powinni nauczyć się patrzeć przede wszystkim na siebie, bo kogo to obchodzi czy ktoś ma masę tatuaży pod ubraniem, kolorowe włosy, czy jakiś indywidualny styl ubioru - żadna z tych rzeczy nie wpływa na intelekt danej osoby i to, jakim będzie pracownikiem.

      Usuń
  2. jak ja dobrze to znam <3 jestem na drugim roku, dopiero, a już przez te półtorej roku wysłuchałam się tylu złowieszczych wizji mojej przyszłości (marnej, rzekomo), że aż te kolejne nie robią już na mnie wrażenia <3 kilkukrotnie osoby zupełnie mi obce, do których przychodziłam w zupełnie innych celach, powzięły sobie za cel przekonanie mnie, że to oni wiedzą lepiej, jak powinnam kierować swoim marnym bo marnym, ale jednak, życiem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założę się, że te osoby skończyły zupełnie inne studia i szły innym torem w swoim życiu, który uważały za ten NAJ. :P

      Usuń
  3. Ba, już w liceum zaczęto mnie dręczyć katastroficzną wizją przyszłości. Jakbym sobie sama nie umiała ich wymyślić...Bo jestem na humanie, czyli już w wieku 16 lat zmarnowałam swoje życie, zaprzepaściłam zdolności i zrobiłam pierwszy krok do bycia bezdomnym narkomanem. Mam tak cudowne perspektywy :) Już nawet się z tym pogodziłam. Już nie mówiąc o moim, że tak powiem, artystycznym stylu ubierania... W opinii innych jestem chyba jakimś strasznym i beznadziejnym człowiekiem, nie ogarniają, co ja tu jeszcze robię, czemu nikt mnie ściągnął na ziemię, no hej, coś nie halo! Nie, nie winię szeroko pojętych ,,innych" o to, że mają taka opinię, bo mają prawo ją mieć. Nie zamierzam nikogo robić nowoczesnym i tolerancyjnym na siłę. Niech sobie będą jacy chcą, niech patrzą na mnie złym okiem i komentują po cichu.
    Tylko żeby nie odbierali tych resztek nadziei, że tacy jak ja też mają przyszłość...Bo to boli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżizas - jak można w wieku 16. lat zmarnować sobie życie?! To samo przez się jest niedorzeczne. :P Każdy z nas ma szansę osiągnąć w życiu coś wielkiego, każdy. Więc głowa do góry i rób swoje, a na pewno osiągniesz to, do czego dążysz! :)

      Usuń
  4. Podoba mi sie tekst z piesłem:P co do ludzi juz dawno przestałam słuchać dobrych rad i staram sie nie przejmować wtracaniem choc nie zawsze mi to wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Myślę, że każdy z nas, może nieco poirytowany najpierw mówi, że nie będzie tego słuchać i się tym przejmować, ale później, jakoś mimowolnie wracamy czasem do tych "rad" myślami i zastanawiamy się czy to przypadkiem nie była racja.

      Usuń
  5. Pamiętam, że miałam taką zołzę w szkole, która wszystkim dokuczała, ale szczególnie jakoś upatrzyła sobie kilka osób, w tym mnie. Mówiła, że kujon,że to, że tamto. A teraz ona wylądowała w kuchni na zmywaku (zawodówka), a ja palę mój mózg (LO). Jak się o tym dowiedziała, to od razu spierdzielalam, bo wyglądała jak lwica, a ja jak antylopa: "Pożreć ją! Pożreć jąąąąąąąą!!"

    Eh...


    myheart-mymusic.blogspot.com
    katethecambrdiges.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, dlatego uważam,że nie ma co krzyczeć za wcześnie, bo nigdy nic nie wiadomo - kto, gdzie skończy. ;)

      Usuń
  6. dużo zdrówka :)
    nie daj się! :)

    staram się podążać swoją drogą i kierować się intuicją...przyjmuję różne dobre rady ale jak się okazuje w praniu nie zawsze są takie dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha i gratulacje za setkę :D

      Usuń
    2. Nie dałam się. Trzy dni kataru i nagle ozdrowiałam. :D
      Dziękuję bardzo, :)

      Usuń
  7. Dla mnie to głupota, bo zaczynają oceniać po wyglądzie, a nie to człowiek ma w głowie. Najlepiej byłoby nie słuchać innych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też największą głupotą jest skreślanie człowieka, bo "nie wygląda TAK jak powinien" - wg. jakiś wyobrażeń, kanonów... Przecież nie to się liczy.

      Usuń
  8. Mi wszyscy mówili "znajdziesz świetną pracę" a póki co...robię na zleceniówkach za osobę na chorobowym w zawodzie co prawda, ale jednak. Mimo to się nie poddaję w szukaniu etatu w jakimś przyjemnym szpitaliku. A jak się wkurwię to wyjadę, w Anglii świetnie płacą :D
    W każdym razie...powiedzenie i tak nie znajdziesz pracy jest coraz częstsze. I nie dziwię się jakoś, bo rynek pracy jest po prostu obecnie zjebany. Ale mimo to, wiele zależy od naszego zaangażowania i starana po prostu. Przynajmniej, ja nadal w to wierzę:)O to chodzi, robić swoje, po prostu.
    A co do tatuaży, znam wielu podziaranych lekarzy. Niby zawód, w którym zakazane...a jednak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pracujesz i zdobywasz doświadczenie, a to jest jednak obecnie bardzo ważne. ;)
      Ja też uważam, że nasze nastawienie do całej sytuacji i stopień w jakim się w to angażujemy ma kluczowe znaczenie. Wiara w siebie, to już połowa sukcesu. ;)
      O, a to nie wiedziałam, iż jest to zabronione. :)

      Usuń
  9. Cieszę się, że jestem Twoją inspiracją! O tak, ludzie wielokrotnie mówili mi, że jestem pomylona. Kto przy zdrowych zmysłach idzie na polonistykę? Nikt. Tylko niespołeczne, antypatyczne i zakompleksione osoby wybierają taką drogę wegetacji. A, i oczywiście muszą mieć też duży pierwiastek autodestrukcji, bo czytanie jest dla idiotów.
    Gratuluję setnego postu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Czytanie jest fajne i przyjemne, ale dla mnie tylko wtedy, gdy robię to z własnej, nieprzymuszonej woli. Lektury w szkole, to był dla mnie koszmar. Z resztą... ja ogólnie nie lubię, gdy ktoś mi coś każe. :P
      Dziękuję. :)

      Usuń
  10. Jeśli chodzi o tatuaże to nie mam, więc się z tym nie spotkałam, aczkolwiek kiedyś chciałam sobie zrobić malutki tatuaż i jednym z argumentów przeciw był właśnie strach przed pracodawcami. Ale masz rację - dziś już tak się nie zwraca na to uwagi jak kiedyś. A już na pewno przestarzały jest ten stereotyp o kryminaliście ;)
    Co do tego, że nie znajdę pracy po studiach to owszem, nie raz wdawałam się przez to w ostrą dyskusję właśnie na blogu. Bo jeśli nawet studia nie dają mi gwarancji dobrej pracy to na pewno tej gwarancji nie da mi tych studiów brak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś z kimś rozmawiałam na temat tatuaży, to praca była z ich strony głównym argumentem na NIE. Ale całe szczęście czasy idą raczej w dobrym kierunku i myślę, że niedługo będę mogła śmiało powiedzieć im - "Twój argument umarł" :P
      Dokładnie, a skąd ta pewność, że po innych studiach NA PEWNO znalazłaBYŚ pracę - też nie mam pojęcia.

      Usuń
  11. Och, oczywiście, że znam takich ludzi. Nie raz słyszałam - a po co ci to prawo? i tak aplikacji nie skończysz, bo to za trudne (tak, ludzie chyba uważają, że jestem za głupia ^^)
    Ale podobna była opinia znajomych, kiedy zakładałam bloga. Mówili - po co ci to? i tak tam nikt nie będzie zaglądał, bo w sieci jest dużo takich miejsc. I co? Ano po półtora roku mam stałych czytelników i zaczynam współpracować z portalami :) dlatego ludzi nie ma co słuchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie tak mówią z zazdrości chyba. :)
      O, no proszę. Powiem, że zainteresowałaś mnie tą współpracą z portalami. :)

      Usuń
  12. Odnośnie studiów to niestety ci prorocy często mają rację. Jasne, że nawet po socjologii każdy sobie jakoś poradzi, ale to jakoś przyniesie satysfakcję w życiu? Ja wybierałam studia przez wzgląd na to co lubię i tak znalazłam się na filologii polskiej. W czerwcu kończę licencjat i nie sądzę, że był to najlepszy wybór. Bo prawda jest taka, że nie będę miała po tych studiach od razu pracy, która da mi satysfakcje finansową. Możliwe, że po tych studiach osiągnięcie zarobków jakie mnie interesują jest nawet niemożliwe. Jak szłam na studia byłam zachwycona, ale spotkanie z rzeczywistością jest brutalne. Dlatego teraz zastanawiam się co dalej, bo może już czas iść na kierunek, który ma dobre rokowania, a nie marnować kolejne dwa lata na magistra z filologii, po której będę zapieprzać w redakcji za 1600 zł, albo i za mniej. Nie mówiąc o tym, że znalezienie pracy w zawodzenie to też niełatwa sprawa na początek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czytałam kiedyś, że kierunki humanistyczne nie są zbytnio chwalone, jeśli chodzi o późniejszą pracę i zarobki. Mnie to jednak nigdy nie interesowało za bardzo, bo jak pisałam wyżej - jestem umysłem ścisłym i zawsze ciągnęło mnie w kierunku matematyki. :)
      No, a praca... Czasem po dobrych kursach łatwiej znaleźć pracę niż po skończonych studiach.

      Usuń
  13. Ojeju, ja to już od kilku lat (albo i dłużej) spotykam na swojej drodze życia takich proroków ;] Oni wiedzą na mój temat więcej niż ja sama ;] I to są zazwyczaj ludzie, którzy nawet dobrze mnie nie znają, ale WIEDZĄ, że nie dam sobie rady, że nie osiągnę tego czy tamtego. Ech :/ To wszystko chyba z zazdrości, złośliwości, nadmiaru czasu.. Sama nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę tak samo - że głównym powodem takiego głupiego gadania jest zazdrość.

      Usuń
  14. Chyba nie... Chyba nie spotkałam. Mam szczęście co do rodziny i znajomych, którzy nigdy nie mówili, co może być dla mnie najlepsze, ale raczej wspierali moje własne decyzje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, masz ogromne szczęście. :)

      Usuń
  15. Może nie jest tak, że nie znajdzie się pracy ale ciężko jest o pracę w swoim zawodzie i zgodną z zainteresowaniami oraz aspiracjami

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to zależy o wielu, wielu czynników. Czyli o jaki zawód nam chodzi, czego oczekujemy - jakiej płacy, jakich godzin, no i tego na ile w siebie wierzymy. :)

      Usuń
  16. Oj tak.Te "dobre rady"od proroków są jak deszcz-jest ich masa i niezaleznie od tego jak bedziemy sie przed nimi kryć i tak nas "zmoczy"trzeba byc pewnym swoich decyzji i mocno stąpać po ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do sprawy. :) Nie ma co zmieniać kierunku w którym idziemy tylko ze względu na jakieś pseudo proroctwa.

      Usuń
  17. Dużo zdrówka dla Piesła;)
    Niestety wiele osób w dalszym ciągu postrzega w opisywany przez Ciebie sposób osoby z tatuażami. Na szczęście jednak jest to coraz rzadsze zjawisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. ;)
      Mam nadzieję, że w przyszłości społeczeństwo się z tego wyleczy całkowicie. :)

      Usuń
  18. hmm ważne by robić to co się lubi, co sprawia radość a nie to czego oczekują inni, zresztą zawsze jest tak że jak nie wiesz czegoś o sobie to zapytaj sąsiada ;-)))
    PS mam nadzieję że ze zdrowiem lepiej jakoś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, świetne stwierdzenie. :)
      Tak, trzy dni kataru i wróciłam do formy. Jestem twarda. :D

      Usuń
  19. ja tam tatuaże lubię i nie uważam, że tylko kryminaliści je noszą, po za tym takich można poznać po zachowaniu a nie po tatuażach. Mało tego jeśli chodzi o studia to fakt, wszyscy nastawiają się na późniejsza lepsza prace, ale nie oszukujmy się, że najniższa krajowa jest jaka jest i na sukces trzeba zapracować, a od razu kokosów nie zgarniemy. I tak przez jakiś czas będziemy ledwie ciągnąc koniec z końcem z najniższej krajowej i podziękujmy za to naszym wspaniałym politykom, ludziom, którzy nami rządzą by nam było na tyle źle, żeby im było cholernie dobrze:/ pozdrawiam [www.nielegalna-strefa.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat polityki wolę się nie wypowiadać. Po prostu lepiej jest mi myśleć, że ten temat nie istnieje.

      Usuń
  20. Nie rozumiem tego trochę.. jak ktoś ma fajny tatuaż to o co tyle szumu. Oczywiście kiedyś tatuaże były kojarzone tylko i wyłącznie na ciele osób z więzienia, którzy na własną rękę się tam dziargali, ale teraz? Ludzie potrafią bardzo ładnie ozdobić swoje ciało, a to, że wybrali akurat taką decyzję inni powinni to zaakceptować, nawet ludzie, którzy nie są pozytywnie nastawieni do ludzi ze znakami, a przyjmują ludzi do pracy. Każdemu człowiekowi powinno się dać szansę nie ważne czy pochodzi z zamożnej rodziny czy skromnej , wy tatułowany czy nie... Niedługo ludzie będą mieć problem, że ktoś ma pieprzyk nie w tym miejscu co mu się podoba . Mam ogromną nadzieję, że Polska stanie się krajem pozytywnym, a Polacy zaczną akceptować innych ludzi, ale na to jeszcze dłuuga droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Widziałam kiedyś jakiś program, gdzie ludzie tatuowali się np. po to, żeby ukryć nieestetyczne blizny. :)
      Też mam nadzieję, że dożyję takiego dnia.

      Usuń
  21. Tatuaże to bardzo dyskusyjna kwestia, zazwyczaj trudno przekonać do nich kogoś kto jest anty. Ja lubię, podobają mi się, ale zdaję sobie sprawę, że tatuaż w widocznym miejscu skreślają nas z góry u niektórych pracodawców - tak po prostu jest. Może potrzeba czasu żeby spojrzenie na tę kwestię się zmienilo, może kiedyś, ale dzis jest jak jest ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli coś się komuś nie podoba, to trudno z dnia na dzień sprawić, aby się mu podobać zaczęło. Trzeba czasu.

      Usuń
  22. 100, stówa, jubileusz, święto! Gratulacje. Aż mi się przypomniało jak w gimbazie babka od matmy kupiła cukierki na 100-ną lekcję i każdemu kazała sobie wziąć po jednym.. Nadal jej (praktycznie i teoretycznie) nikt nie lubił.
    Praktycznie codziennie słysze to w liceum. "Ja będę pracować w makdonaldzie". Kiedy z (byłą, bo gdyby nie wpieprzanie się *piiip* wytrzymała by dłużej niż 1,5 miesiąca) paczką, 'koleżanka' powiedziała, że 'to my w przyszłości' wskazując na kobietę zbierającą śmieci ja z chłopakami się oburzyliśmy (jakby, bo nie mogę odpowiednio skomponować słów), to... tyle właściwie. Human. Tatuaże świetnie wyglądają i nic tego nie zmieni, a stereotypy zwykle pozostają. A takich 'proroczków' niestety wielu spotkałam. Jak to się mówi - wiedzą tyle, ile zjedzą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ciekawa nauczycielka - licząca lekcje. :P
      O McDonaldzie żartował chyba każdy na swój temat. :D
      A ja tam nie wiem co ludzie chcą od tego humana - przecież wybór szkoły średniej nie skazuje Cię na określone studia i tak na prawdę możesz później robić co chcesz. :)

      Usuń