poniedziałek, 27 października 2014

93. "...pozwala pisać mi teksty o miłości, prawie tak intensywne jak kolor jej paznokci."

Witajcie. Straszną mamy temperaturę na zewnątrz, prawda? Już nawet oznajmiłam mojej mamie, że najchętniej nie wychodziłabym z domu do wiosny. A to dopiero początek... Przecież zima przed nami. Brrr... Mam nadzieję, że się zaaklimatyzuję i nie będę się trząść jak galaretka za każdym razem gdy wyjdę na dwór. Na dobry początek - biorę grubszą kurtkę.
 Planowany temat notki miał być inny, ale z racji większego zainteresowania moimi paznokciami - postanowiłam, że właśnie to będzie dzisiejszym tematem. A więc przybliżę Wam moje pazurki.
Otóż na wstępie muszę się przyznać, iż paznokcie maluję na okrągło - przez cały rok. Jedyny czas, w którym na moich paznokciach nie ma lakieru, to moment pomiędzy zmyciem jednego lakieru i nałożeniem drugiego. Mimo tego - są one twarde i nie łamią się. Ogólnie - zahartowałam je chyba, bo ktoś z Was mógłby stwierdzić, że je katuję tą ciągłą ilością chemii. No tak, coś w tym jest. Dodatkowo powiem, że nie używam żadnych odżywek itp. Po prostu są genetycznie twarde i idealne do samoobrony. :P Wspomnę jeszcze, że w szkole średniej nie raz były użyte, w celu odzyskania zabranego zeszytu itp. Ale okej, przejdźmy do ich stylizacji.
Dawniej, od jakiegoś czasu skupiłam się na klasycznych barwach - wszelkiego rodzaju czerwienie, beże, pudrowe róże ożywione złotem. Przeważnie malowałam paznokcie w ten sposób, że ten na palcu serdecznym zawsze otrzymywał inny kolor - i co do tego mi nie przeszło. Nie lubię nudnych pazurków, więc nawet klasykę ożywiałam chociażby złotem.
Jakiś czas temu, w erze szału na pękające lakiery też miałam swoje pięć minut. Jednakże moja kosmetyczka powiększyła się jedynie o trzy takie lakiery - czarny, złoty i czerwony z brokatem.
Szalałam także z np. niebieskim kolorem. Co do zieleni - nie lubię tego koloru. Chociaż ostatnio zaczęła kusić mnie mięta.
Co do obecnych kolorów na moich paznokci - znudziła mi się klasyka. Postawiłam na kolory, których wcześniej na moich paznokciach nigdy nie było - biel, niebieski, czarny (ten ostatni nosiłam dość często w czasach swego buntu).
To, co obecnie mam na paznokciach.
Może na koniec napiszę jeszcze, jakich lakierów najchętniej używam. Moją NAJ marką jest firma AVON. Ich lakiery utrzymują się na moich paznokciach nawet do dwóch tygodni (i nie, przez cały ten czas nie leżę i pachnę, a często zmywam naczynia - co jest świetnym egzaminem dla lakierów). Z racji tego, iż nie zawsze mam czas, a nie lubię mieć niepomalowanych paznokci - są one dla mnie idealne. Dodatkowo bardzo łatwo jest mi utrzymać porządek w tych lakierach, gdyż każdy z nich ma swój kartonik - w których je trzymam. W przypadku poszukiwań wystarczy, iż odczytam nazwę z wierzchu i już. Nie muszę kopać w kosmetyczce w poszukiwaniu tego jednego.
Kolekcja lakierów AVON.
Ostatnio jednak w poszukiwaniu nowości zainwestowałam w lakiery z hurtowi Allepaznokcie. Są o wiele tańsze (te z AVON-u przeważnie około 20 zł), jednak ich jakość nie jest już taka zadowalająca - jeden z nich mam obecnie na paznokciach (wygrany na jednym z blogów) i powiem Wam, że po trzech dniach pojawiły się odpryski na końcówkach. Zdecydowałam się jednak na nie, ponieważ mają w swojej ofercie lakiery termiczne - zmieniają kolor w zależności od temperatury (przynajmniej tak zapewniają). Bardzo spodobała mi się ta opcja, jednak jeszcze ich nie testowałam i mam nadzieję, że nie zawiodę się efektem. :)
A Wy jakie lakiery lubicie? Jakie polecacie? Jak często malujecie paznokcie?

38 komentarzy:

  1. 2 tygodnie? :D Wow. Ja muszę malować paznokcie dwa razy w tygodniu :)
    Ostatnio zastanawiałam się czy te lakiery z Avonu są coś warte bo jednak są droższe od tych które ja kupuję (po 3,50) i zastanawiałam się czy będą się trzymać dłużej. Przekonałaś mnie :) Powiedz mi tylko z kórej linii używasz tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aż dwa tygodnie trwałości. :)
      Ja polecam serię PRO. Nie odpryskują, a jeśli już coś się z nimi dzieje, to raczej się ścierają - bledną itp. co nie wygląda aż tak rażąco jak odprysk.

      Usuń
    2. Kurcze, no to super :)
      Ja wczoraj zaryzykowałam i kupiłam lakier z Eveline, bo był w promocji. Piszą, że ma trzymać 9 dni :) Jak będzie to chociaż 7 to już będzie mega duży plus :D

      Usuń
    3. O, to musisz mi koniecznie napisać czy tyle czasu trzyma. Jeśli tak, to warto zainwestować. ;) Nie pamiętam właśnie czy miałam kiedyś jakiś lakier z eveline.

      Usuń
    4. Ja raczej nie miałam :) Narazie jeden dzień i nie ma najmniejszego odprysku :)

      Usuń
    5. Najgorsze co może być, to odpryski po jednym dniu! Pamiętam, że kiedyś trafił mi się taki bubel, ale nie pamiętam z jakiej firmy, więc nie mogę go w pełni hejtować. :P

      Usuń
    6. Safari. Najgorsza możliwa marka. Kupiłam z tej firmy lakier w kolorze neonowego różu, taki jak jest modny. Pomalowałam paznokcie na koncert i jeszcze w drodze na ten koncert odpadł mi niemal cały płat z paznokcia. On nie odprysnął, po prostu lakier zszedł. Ja tego lakieru nawet nie zmywałam, tylko go po prostu urywałam z paznokcia :/ Te czasy jeszcze u mnie nie minęły, bo właśnie takich lakierów tanich mam najwięcej, ale patrząc na moje paznokcie po drugim dniu Eveline, chyba jednak zmuszę się do wydawania na paznokcie więcej ;)

      Usuń
    7. O matko, co to za szit?? Jak lakier może się w ogóle paznokcia nie trzymać?? Chyba bym się wściekła na Twoim miejscu. :P
      O, to ładnie - eveline plusuje. :D

      Usuń
  2. Moja mama używa ostatnio Wibo. Ja nie maluję, bo skubane łamią mi się szybciej, niż zdążę je pomalować. Fajny tytuł notki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś rozejrzeć się za jakąś odżywką? Słyszałam, że olejek arganowy jest dobry. :)
      To fragment z piosenki. :)

      Usuń
    2. wiesz, znalazłam jakąś odżywkę, ale na razie nie na efektów.

      Usuń
  3. Maluję raz na tydzień, na klasyczne kolory. Drażnią mnie różnokolorowe, u kogoś nie, ale swoje muszę mieć proste, gładkie. Mam sporo lakierów ale najczęściej podkradam mamie czerwony z Astora, utrzymuje sie bardzo długo i ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam z kolorami. A teraz mi się odmieniło. :D
      Nigdy nie miałam lakieru z Astora.

      Usuń
  4. Mi nie chce się malować paznokci, bo zazwyczaj szybko schodzi mi lakier a poza tym jestem leniem i siedzenie i czekanie aż mi wyschną doprowadza mnie do białej gorączki. No cóż, takie są "uroki" nerwicy :D

    myheart-mymsuci.blogspot.com
    katethecambrdiges.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś używałam najtańszych lakierów, to też nie mogłam się doczekać aż wyschną. A te co używam - pod względem wysychania nie są najgorsze. :)

      Usuń
  5. Bleh, brr, malowane paznokcie! Nic więcej nie mam do dodania XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jesteś hejterem lakieru na paznokciach. xD

      Usuń
    2. Nie hejterem. Ja się go zwyczajnie boję XD

      Usuń
    3. Lakieru??? Przecież Cię nie pogryzie :P

      Usuń
  6. Noszę bardzo długie paznokcie (teraz są jeszcze dłuższe, niż w najnowszym mani na blogu, które pochodzi sprzed iluś tam tygodni - miesięcy?); podobno dobrze wyglądają w ciemnych kolorach, ale niezbyt dobrze się czuję np., tak jak pisałaś, w czarnym... tak samo niekomfortowa jest dla mnie czerwień. Za to bardzo lubię manicure a'la tęcza lub w skali odcieni, różowego czy błękitnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty w ogóle jesteś moim paznokciowym guru! :D
      Chociaż przyznałam już kiedyś, że sama aż takich długich bym nie nosiła.

      Usuń
  7. UWIELBIAM MALOWANIE PAZNOKCI. Bez pomalowanych widzą mnie ludzie tylko i wyłącznie wtedy gdy coś się z nimi dzieje i muszę je wzmocnić albo gdy jest dzień na olejowanie. Właśnie mi przypomniałaś, idę zmienić kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka ;)
      To jaki tym razem?

      Usuń
    2. Ooo, chyba nigdy nie miałam takich pazurków. :)

      Usuń
  8. ajć ja chwalę sobie lakiery z belli ;) w biedronce można kupić za około 6zł pewnie, wiesz które skoro tak bardzo lubisz malować pazurki ;)) a te połączenie na zdjęciu jest mega fajne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te w biedronce zawsze oglądam w nadziei, że coś fajnego złowię, ale jeszcze nie kupiłam ŻADNEGO. Ale fakt faktem, jak jestem gdzieś w sklepie, gdzie lakiery leżą sobie w jakimś pojemniczku to muszę sobie w nim chociaż poryć - to takie fajne xD

      Usuń
  9. Samego lakieru może nie, ale tego na paznokciach już tak, o okrutna XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no wybacz, nie wiedziałam, że aż tak Cię to boli. :P Więcej nie wstawię zdjęć swoich pomalowanych paznokci. :D

      Usuń
  10. Ostatnio znowu wpadłam w szał malowania paznokci ^^ Kiedyś miałam mocne dosć, mogłam nawet zapuszczać, ale ostatnio są dość łamliwe i kruche. Więc noszę krótkie i w sumie mi to pasuje, bo przy gitarze nie przeszkadza :)
    A kolory lubię takie matowe bardziej :) Nie lubię lakierów z drobinkami brokatu (dlatego wlasnie myślałam ,że masz po prostu ze spękaniami ten jeden :P), ani ogólnie takich błyszczących się. Aktualnie mam czerwone :D Ale lubię mieć też pomarańczowe, niebieskie, zielone i miętowe :D A czasami wszystko naraz. :D No i nie zniosłabym żółtych chyba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że grasz na gitarze. :)
      Ja nie miałam jeszcze matowych i ogólnie lubię jak mi się błyszczą pazury. :P Tylko właśnie nigdy nie miałam żadnego odcienia zieleni i ostatnio zaczęła mnie kusić mięta właśnie w matowej wersji.

      Usuń
  11. Ja przez ostatnie pół roku maluję paznokcie non stop (co tydzień zmieniam kolor), ale jest to powiązane z moją pracą ;] Wcześniej malowałam tylko na specjalne okazje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny, inspirujący post ;) ooby tak dalej, obserwuje od dłuzszego czasu ;)

    sniadanielejdis.blogspot.com zapraszam na konkurs do wygrania 30$ na zakupy w echopaul.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam stawiam na hybrydę-wygodniej

    OdpowiedzUsuń
  14. tak zainspirowałaś mnie kiedyś tą piosenką że ały czas jej słucham mam nawet na dzwonku w tel :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak fajnie. :) Ja od czasu do czasu sobie posłucham.

      Usuń