piątek, 5 września 2014

79. Nie jestem fanem STUPROCENTOWYM.

Witajcie. Pamiętacie jak pisałam, że mam nadmiar weny? Teraz już wiem, że był on zapowiedzią stanu obecnego - czyli niedoboru. Coś bym napisała, ale sama się długo zastanawiałam CO. Pisałam, kasowałam i tak kilka razy. Całe szczęście jakiś czas temu zapisałam sobie listę tematów, które MUSZĘ tutaj poruszyć. Właśnie wybrałam jeden z nich. Dziś będzie o... muzyce.
Oczywiście, temat odnosi do wyłącznie do muzyki. Nigdy do sportu. Jak dobrze wiecie, jestem ogromną fanką piłki nożnej i na tej właśnie płaszczyźnie daję sobie łatkę fana nawet 1000 procentowego. Serio, gdy wszyscy buczą, krzyczą i gwiżdżą - ja nadal stoję za chłopakami murem. Mogli by nawet przegrać 10:0 z juniorami Gibraltaru, a ja i tak nosiłabym koszulkę reprezentacji z dumą. Ale nie o tym.
Miało być o muzyce. Ostatnio słuchając różnych kawałków doszłam do wniosku, że każdy z moich ulubionych wykonawców, za którymi podpisuję się rękami i nogami - nagrał kawałek, którego nie jestem w stanie przetrawić. Dosłownie, w każdym z nich odnajdę coś, co nigdy nie stanie się moim ulubionym kawałkiem.
Pezet - ogólnie uwielbiam jego kawałki na zły nastrój albo do picia alkoholu - na prawdę świetny towarzysz, polecam. Jednak kawałek "Mam to kotku" nie przemawia do mnie pod żadnym względem. Idźmy dalej - uwielbiam głos Rihanny i szczerze go jej zazdroszczę. Uwielbiam każdą jej piosenkę, którą usłyszę. Każdą poza "China Princess" nagraną z Coldplay - no nie ma mowy. Słuchałam wiele razy i nie potrafię się przełamać. Dalej - mój najwspanialszy happysad. Uwielbiam tą muzykę, która jest na prawdę muzyką trudną do zaakceptowania. Znam kilka osób, które potrzebowały czasu, żeby ich pokochać, niektórzy nie dali rady - ja sama zaczęłam swoją przygodę z tym zespołem od wyśmiania kawałka "Od kiedy ropą". Mimo, że ich teksty są dla mnie magiczne i jedyne w swoim rodzaju, to nawet tutaj jestem w stanie się przyczepić - nie trawię melodycznie kawałka "Ariadna", z którego zaczerpnęłam swoją bloggerową charakterystykę - tekst TAK, muzyka NIE.
Może teraz coś bieżącego - znacie LemOna? Jasne, kto go nie zna (poza moim kolegą B. - pozdrawiam, który na wieść "Byłyśmy na koncercie LEMONA" za bardzo nie wiedział o co nam chodzi.) W MBTM urzekła mnie emocjonalność Igora. Lubię jego piosenki, rozpływam się gdy zdziera sobie głos na scenie (mój B. zawsze komentuje to tak samo "A ten znów umiera..."), ale i tutaj jest coś czego się czepiam - AKE - nie bierze mnie to totalnie, nie czuję tej piosenki.
I mogłabym tak wymieniać w nieskończoność - Katy Perry , którą obecnie ubóstwiam, moja dawna miłość The Rasmus,  AFI, LaFee - u każdego z tych wykonawców znajdę jakiś niewypał, którego nie jestem w stanie obdarzyć głębszym uczuciem. Może jestem zbyt krytyczna. Właśnie dlatego nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem czyjąś fanką w stu procentach (tylko w 99. ;) ).
źródło: tumbrl
A Wy uwielbiacie czyjąś muzykę tak na STO procent?  A może tak jak ja - jedynie w 99. procentach i czepiacie się jakiś drobnych potknięć? ;)

P.S. zostałam też nominowana do LBA, ale nie chcę być monotematyczna i co chwilę dodawać TAG-ów, więc odpowiem na nią później. Pozdrawiam!

25 komentarzy:

  1. Ja za Lemon nie przepadam, ale każdy ma swój gust :) Nie urzeka mnie taka emocjonalność itd., ale co do Katy to również ją ubóstwiam!



    ♡Pozdrawiam~oli-olli.blogspot.com♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak mam. I myślę, że to całkiem normalne. Przecież nie ma perfekcyjnych ludzi, w każdym znajdziemy coś co nam się nie podoba. Tak samo z muzykami, aktorami itd. Na pewno aktor, którego ubóstwiamy wybierze jakąś rolę, która nie przypadnie nam do gustu. Bo nie ta tematyka, nie taka fabuła... . Myślę, że lepiej być fanem, który widzi te niedociągnięcia, zmiany i otwarcie mówi, że to akurat mu się nie podoba, niż być fanem, który na siłę stara się polubić wszystko, co związane z danym zespołem czy wokalistą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z tym aktorem się zgodzę. Kompletnie nie podobała mi się rola Małaszyńskiego w filmie "Ciacho" .

      Usuń
  3. Taa... Jeszcze jako kompletna smarkula, słuchając swoje jedynej kasety Led Zeppelin omijałam ,,Imigrant Song". Bo... bo tam Plant tak krzyczy :D Po prostu bałam się tego kawałka, początkowy krzyk kojarzył mi się z czymś bardzo złym. Teraz to jedna z moich ulubionych piosenek. I Led Zeppelin jestem fanką w 100%, chociaż zajęło mi to dobre dwa lata żeby się przyzwyczaić do nich. Z innymi zespołami jest tak jak u ciebie- jedną piosenkę zawsze omijam. Mam na komórce ale przeskakuję przez nią, nie słucham. U niektórych nie trawię imidżu zespołu. Marillion przestał dla mnie istnieć po odejściu pierwszego wokalisty, mimo że nie zmienił stylu muzyki... No cóż, artysta to nie jest twój klon i trudno żeby myślał idealnie jak ty! nawet ty nie myślisz czasem jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja słucham głównie piosenek aniżeli zespołów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... chyba rzeczywiście nie mam takiej piosenki, którą kochałabym na 100%.Chociaż. Ja nie czepiam się szczegółów, ale zawsze te piosenki się nudzą. Dosłownie dzisiaj wpadłam na piosenkę "Ring Ding Dong" SHINee. Ciekawa choreografia, świetna melodia i tekst *który znalazłam przetłumaczony na tekstowo.pl* i muzycy. Nigdy wcześniej nie słuchałam K-popu, ale spodobał mi się. Chociaż... Słuchałam An Cafe! Tylko... to koreański zespół? Japoński? Chyba koreański, a nie chce mi się sprawdzam, bo mam wolny internet i tyle z tym robotyyy...I co do tego zespołu, myślę, że jestem fanką 75%... Bo niby lubię piosenki, ale też nie wszystkie. Ale jeśli już lubię, to tak BARDZO. I nucę cały dzień, ale tylko nucę, bo nie znam słów :/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm... chyba rzeczywiście nie mam takiej piosenki, którą kochałabym na 100%.Chociaż. Ja nie czepiam się szczegółów, ale zawsze te piosenki się nudzą. Dosłownie dzisiaj wpadłam na piosenkę "Ring Ding Dong" SHINee. Ciekawa choreografia, świetna melodia i tekst *który znalazłam przetłumaczony na tekstowo.pl* i muzycy. Nigdy wcześniej nie słuchałam K-popu, ale spodobał mi się. Chociaż... Słuchałam An Cafe! Tylko... to koreański zespół? Japoński? Chyba koreański, a nie chce mi się sprawdzam, bo mam wolny internet i tyle z tym robotyyy...I co do tego zespołu, myślę, że jestem fanką 75%... Bo niby lubię piosenki, ale też nie wszystkie. Ale jeśli już lubię, to tak BARDZO. I nucę cały dzień, ale tylko nucę, bo nie znam słów :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasach swojego buntu też słuchałam An Cafe. :) Miałam swoją jedną ukochaną piosenkę, ale niestety nie pamiętam tytułu. Ogólnie wtedy uważałam, że J-rock jest fajny, bo prawie nikt go nie słuchał - a jak, jak to ja. Lubiłam robić coś na przekór większości. :P

      Usuń
  7. Chyba nie mam żadnego zespołu/muzyka, którego kocham w 100% ;-) zawsze znajdzie się jakiś utwór, który po prostu wyłamuje się z konwencji i nie przypada mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja słucham raczej piosenek niż konkretnych zespołów, no może poza One Republic.

    OdpowiedzUsuń
  9. wow , świetny post i z przyjemnością się czyta
    postaram się zaglądać częściej

    zapraszam do mnie ; )
    http://amachuano.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety ale nie jestem na bieżąco w muzycznym światku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze każdemu wykonawcy, twórcy zdarzy się gniot totalny. Wiem to po sobie XD W trakcie tworzenia coś wydaje się fantastyczne, po latach to przegrasz sobie na nowo...i kaplica XD Tak samo jak każdemu malarzowi zdarzy się popełnić bohomaz, a poecie grafomanię. To zawsze tak działało:)
    Ale chyba zespołem, który kocham w 100% jest Tool . Razem z całą filozofią i otoczką. I jedyne co im mam do zarzucenia to to, że dawno już płyty nie wydali i się nie zanosi XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę o takim zespole. :P

      Usuń
    2. Bo Tool nie jest wyjątkowo popularny XD Ale parę razy był w moich postach nawet XD 10 000 dni- to właśnie ich płyta XD

      Usuń
  12. Hm... Myślę,że nigdy nie słyszałam zespołu, którego wszystkie piosenki by mi się podobały, chyba nic nie podoba mi się z takich rzeczy w 100%, zawsze jest jakiś szkopuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie mam ulubionych wykonawców , ale muszę ci przyznać rację . zawsze będzie jakiś niewypał

    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/...

    OdpowiedzUsuń
  14. Link exchange is nothing else except it is simply placing the other person's website
    link on your page at proper place and other person will also do similar for you.


    my webpage; Prosolution Pills

    OdpowiedzUsuń
  15. faktycznie minęło sporo czasu od naszych ostatnich odwiedzin!! oh trzeba nadrobić!! :)
    co do moich "końskich botków" mimo, że nie wyglądają są bardzo wygodne! :))

    co do Twego posta... jest tak wiele rodzajów muzyki, że trudno się zdecydować tylko na jedno. Ty mabrdziej, że nam kobietom dokonywanie codziennie milion wyborów już z góry jest narzucone ... "czerwone czy czarne szpilki do tej sukienki"
    Też sporo zależy od wykonawcy .. no cóż jeśli mam już wybierać jakiś typ muzyki który kocham w 100% to CHILLOUT :) pozytywny, spokojny i świetny na każdą okazjęczy porę dnia lub roku :) ot!

    pozdrawiam Cię cieplutko i do następnego razu! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. bycie fanem stuprocentowym i jaranie się całokształtem twórczości jakiegoś artysty to już fanatyzm, wg mnie nic zdrowego z tego nie wynika dla osób, które ukończyły, powiedzmy 13 rok zycia ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Pezetem mam to samo. I ogólnie to chyba też nie mogłabym powiedzieć, że jestem taką prawdziwą fanką jakiegoś wykonawcy. Dałaś mi teraz do myślenia :D Muszę się nad tym zastanowić głębiej. ;p

    http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedź na Twój komentarz :)

    Jest mnóstwo racji w tym co mówisz. Bogate dzieciaki, które dostaje na wszystko od małego na pewno nigdy nie będą potrafiły szanować pieniądza. A co jeśli tak komuś się w życiu powinie nóżka i trzeba będzie samemu zacząć zarabiać? Koniec świata.

    Bardzo dziękuję za komplement :*

    http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. ja szaleję za The prettty reckless i Lana Del Rey

    http://whinicte.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wokalistka The Pretty Reckless grała w moim ulubionym serialu. :)

      Usuń