czwartek, 28 sierpnia 2014

76. "The Versatile Blogger Award" - siedem faktów o autorce.

Witajcie. Ostatnio pilnie szukam mieszkania i właśnie to pochłania cały mój dzień. Przeglądanie ofert pokoi czy mieszkań bywa frustrujące, ale... coś znajdę. Już widać nawet światełko w tunelu, więc ciiiicho, żeby nie zapeszyć! Z racji tego, że cały czas ślęczę nad poszukiwaniem dachu nad głową, nie mam za bardzo czasu, na udzielanie się tutaj w takim stopniu, jakbym chciała oraz rozpisywanie się na problematyczne (w niejszym lub większym stopniu) tematy. Jednak spokojnie - zapisałam sobie kilka, które zaświtały mi w głowie i na pewno któryś z nich opublikuję już po weekendzie. Dziś natomiast mam dla Was post, z kategorii tych krótkich, łatwych i luźniejszych.
Dziś będzie TAG, o którego istnieniu dowiedziałam się kilka dni temu na blogu SilverCornFlower, która z resztą mnie do niego nominowała, za co dziękuję. Z racji tego, że lubię takie pierdołki i zabawy blogowe - zdecydowałam się podjąć wyzwanie. TAG ten polega na ujawnieniu siedmiu faktów o sobie, no i nominowaniu siedmiu osób do zrobienia tego samego. Nawet nie wiecie jak ciężko było mi wybrać jakiś siedem faktów na swój temat, które mogły wydać się z jednej strony ciekawe, z drugiej być może zaskakujące. No, ale... udało mi się. Postanowiłam również  każdy z podanych przez mnie faktów krótko skomentować - a żeby nie było tak łatwo i szybko. Okej, po tym wstępie - myślę, że mogę zacząć.

1. Jestem leworęczna - o tak, zawsze z tego powodu byłam inna i nieraz budziłam zafascynowanie - zwłaszcza w przedszkolu i podstawówce. Później, w szkole średniej też początkowo było to sensacyjne. A na studiach? No, a na studiach jest nas spora garstka i nikogo już to nie dziwi.
2. Sama sobie obcinam i cieniuję włosy - dodatkowo powiem, że wyglądam lepiej niż po wyjściu od fryzjera, który NIE ROZUMIE zwrotu "POCIENIOWAĆ CAŁOŚĆ" i rżnie jak popadnie...
źródło: tumbrl
3. Szczerze irytuje mnie, gdy ktoś nie wymawia "R" - no nohmalnie choha jestem... Najlepsze jest to, że na przedmiocie specjalnościowym dostałam wykładowce, który właśnie taką wadę posiadał - umierałam co czwartek przez 1,5 godziny - całe szczęście, że tylko tyle.
4. Nie cierpię, gdy ktoś mi rozkazuje - szczerze nienawidzę, gdy ktoś stoi nade mną jak żandarm i zaczyna mi mówić, co MAM lub MUSZĘ zrobić, nawet jeśli jest to lektor i jestem na uczelni, to krew mnie zalewa.
5. Gdy spodoba mi się jakaś piosenka, to potrafię jej słuchać na okrągło, nawet przez kilka dni - tak, aż mi się nie znudzi, lub... nie trafię na inną, którą maltretuję w ten sam sposób.
6. Panicznie boję się pająków - gdy widzę pająka, który jest nieruchomy - to jeszcze jestem w stanie przeżyć, ale gdy on łazi lub robi cokolwiek innego poruszając się, momentalnie mam na całym ciele ciarki i łzy w oczach.
7. Najlepiej czuję się w swoim własnym towarzystwie - nie ma dla mnie lepszego miejsca niż mój własny pokój oczywiście z zamkniętymi drzwiami. Gdy mi źle - uwielbiam być sama, gdy jestem szczęśliwa - uwielbiam być sama (mogę wówczas celebrować moje szczęście robiąc różne dziwne rzeczy i nikt mnie nie widzi :P) . Jednak nie jest tak, że jestem życiowym samotnikiem - od czasu do czasu potrzebuję kontaktu z ludźmi, ale nie za dużo (dlatego też wizja własnego pokoju w nowym mieszkaniu napawa mnie tak ogromnym entuzjazmem! Już w głowie planuję jak go urządzę.).

To by było na tyle. Wydawałoby się, że najtrudniejsze za mną, ale teraz mam jeszcze kogoś nominować. To dopiero było wyzwanie! Postanowiłam wybrać osoby, które MYŚLĘ, że zgodzą się odpowiedzieć na nominację, ale jeśli nie i uznacie, że to głupie lub nie macie na to ochoty - zrozumiem. : )
Więc nominuję:
Anelise - bo wiem, że lubisz takie zabawy :)
Silenze - nie wiem do końca czy się zgodzisz, ale bardzo Cię lubię, więc dlatego padło i na Ciebie :D
Kordian - pisałeś ostatnio o braku weny, więc gdy znów Cię to najdzie - proszę, służę pomocą.
Angelika S. - kiedyś pisałaś, że chciałabyś być nominowana do jakiejś zabawy
Crazy Music. - jak najbardziej mogą to być muzyczne fakty. ;)
CranberrySmile - widziałam u Ciebie różne TAGI, więc myślę, że się zgodzisz. :)

No to by było na tyle. Mam nadzieję, że miło Wam się czytało. Jeśli chcielibyście wiedzieć coś jeszcze - pytajcie w komentarzach, chętnie odpowiem. Tymczasem, do usłyszenia - zapewne po weekendzie. Trzymajcie kciuki, żebym znalazła to mieszkanie i... nie zgubiła się w Warszawie. :D Buziaki!

27 komentarzy:

  1. A zaraz wejdę do zabawy :P Gorzej będzie z nominacją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem ciekawa, co nam o sobie opowiesz. :D

      Usuń
    2. Jak już zauważyłaś to notka jest :P Nie wiem czy jest ciekawie ale blog jest dość osobisty więc ciężko było takie fakty spisać :) Ale się podjęłam, a co ! :P

      Usuń
    3. Widziałam no i spisałaś się, być może szokując cześc na starcie. :D Podoba mi się.

      Usuń
    4. Cóż, szokująca... A powinna to być rzecz naturalna :)

      Usuń
  2. Dziękuję za nominację :D chętnie wezmę udział :) ale dopiero wieczorem, bo cały dzień mnie nie ma w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem leworęczny, przybij pionę XD Należymy do mniejszości populacyjnej jakby nie patrzeć:) I uwielbiam, jak ktoś ma wadę wymowy na r....XD
    W ogóle, wiesz, że ja kiedyś coś podobnego pisałem przez pewne wyzwanie od znajomej?

    http://go-down-to-the-rabbit-hole.blogspot.com/2014/02/egocentryczna-garsc-informacji-czyli.html
    Tam ich było 15, ale myślę, że jeszcze 7 faktów jakichś się znajdzie, więc cóż, dzięki za nominację i sprzyjanie mojej wenie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piona! Słyszałam, że l;eworęczni to artystyczne dusze. :D
      No właśnie nie widziałam chyba wtedy jeszcze nie czytałam Twojego bloga. :) Ale zaraz sobie poczytam.
      Służę pomocą. :D

      Usuń
    2. Melduję! Zadanie wykonane! XD

      Usuń
  4. Ja jestem dwuręczna- to jeszcze rzadsze. Mają tak 2% populacji. Też nienawidzę gdy ktoś mi rozkazuje i sama obcinam swoje włosy, dzięki czemu jak coś zepsuję nie mam kogo obwiniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wow. Miałam koleżankę, która była dwuręczna. Zawsze jej zazdrościłam podczas notowania - mi ręka już odpadała, a ona przekładała długopis w drugą - cwaniara. :D
      A co do włosów - wychodzę z tego samego założenia. Jeśli już ktoś ma mi zrobić krzydę, to wolę ją zrobić sobie sama. :P

      Usuń
  5. Też sama obcinam kudły. A zaczęłam po bardzo nieudanej wizycie u fryzjera, kiedy gościówa w ogóle nie załapała o co mi chodzi. Naprawiałam jej błędy przez długi rok, a potem zrobiłam sobie wymarzoną fryzurę w kilka minut i noszę ją do tej pory :)
    Chyba byś mnie nie polubiła, bo bardzo dziwnie wymawiam ,,r" (nie to że w ogóle nie wymawiam, po prostu mówię bezdźwięcznie, jakby z rosyjskim akcentem. Wiele osób bierze mnie za Rosjankę)... No i tak samo jak ty lubię ,,maltretować: piosenki przez wiele, wiele godzin :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym R nie chodzi o lubienie osób, tylko o samą wadę. :P Raczej nie oceniam człowieka ze względu na jego wymowę. :D

      Usuń
  6. Ja sobie tylko sama podcinam grzywkę,
    bo niestety fryzjerzy są mało kumaci.
    Świetny post.
    http://co-powiesz-na-problemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od grzywki zaczęłam, potem stałam się odważniejsza i poszłam krok dalej.

      Usuń
  7. O rany, to chyba fajnie być leworęcznym. Tak oryginalnie. Co do rozkazywania- też tego nie znoszę. A jeszcze bardziej, jak ktoś mnie krytykuje lub gdy krytykuje innych. Ja obecnie mam fazę na piosenkę "Monster" Meg & Dia. Szczerze, to wolę oryginalną wersję od remixu. Nie, żebym miała coś do dubstepu. Podoba mi się. Ale w całej piosence jest tekst, świetny zresztą. A nie tylko refren jak w przeróbce. Polecam przy okazji tą piosenkę. A jeśli chodzi o towarzystwo- też wolę swoje. Najlepiej siedzieć mi przed komputerem, czytać blogi, pisać coś, oglądać filmiki śmiesznych vlogerów, słuchać muzyki, rysować albo czytać książki/ mangi/ gazety. Albo oglądać anime. Albo filmy. Ale samej. Wśród innych czuję się dość... nieswojo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle. Tylko czasem jak siedzisz z kimś w ławce, to się trykacie łokciami, :D

      Usuń
  8. Owszem, lubię tego typu zabawy, ale ta jest naprawdę trudna! :D Chyba Cię uduszę :D Muszę przemyśleć jeszcze kwestie co takiego jest we mnie zaskakującego :P
    Chętnie wzięłabym od Ciebie lekcje ścinania włosów ;) Po moim ostatnim "cieniowaniu" (pomijając fakt, że chciałam ściąć włosy na prosto :>) zostały mi na głowie tzw schodki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo groźby są karalne! :D
      Ja lekcje ścinania włosów brałam oglądając YT. :P

      Usuń
  9. W sumie dobrze, że istnieją takie zabawy, dzięki temu mamy szansę dowiedzieć się kilku ciekawostek o autorach blogów :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałabym to zobaczyć jak lewą ręką tniesz te włosy :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. heh, widzisz, ja tez sobie sama cieniuje włosy ;P spotyka się to zwykle ze zdziwieniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w szoku że sama cieniujesz sobie włosy:))

    Zapraszam do mnie http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow raz ściełam sobie sama włosy i to była tragedia XDDD
    Ciekawy TAG i fajnie się czyta :DDD

    http://pozytywizja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Pająków nie jestem w stanie znieść, są paskudne i dostaję ataku paniki jak je widzę !

    OdpowiedzUsuń
  15. No to powodzenia z mieszkaniem !
    Fakty dobrze wybrałaś, bo ciekawie się czytało. Też jestem leworęczna i też, gdy byłam młodsza budziło to zainteresowanie u innych. Też mnie to zastanawia czemu fryzjerzy nie rozumieją prostych polecenie typu "podciąć TYLKO 1 cm" lub "pocieniować"...

    malinowynotes.blogspot.com -zapraszam na nowy adres bloga, może pamiętasz mnie z poprzedniego

    OdpowiedzUsuń