wtorek, 5 sierpnia 2014

68. Wakacje.

Witajcie! Jak Wam minął lipiec? Dużo się działo? Mi minął bardzo szybko, zapewne przez to, iż pół dnia spędzam w pracy, a i po niej nie narzekam na brak zajęć. Ogólnie rzecz biorąc lipiec zaliczam do udanych miesięcy. Byliście już na wakacjach? Ja jeszcze nie, ale za tydzień wyruszam uskuteczniać plażing i smażing - jeśli oczywiście pogoda będzie dla mnie łaskawa.
Dziś właśnie chciałam poruszyć temat wakacji - w dzisiejszych czasach. Na czym polegają i co jest na nich priorytetem. Na samym początku podzielę się w Wami moimi obserwacjami i wyleję swoją frustrację. UWAGA, zaczynam...
Czy w dzisiejszych czasach wakacje ze znajomymi polegają tylko na robieniu sobie miliarda zdjęć na facebooka i instagrama oraz na piciu alkoholu? Czy młodzi ludzie wyjeżdżają w dzisiejszych czasach na wakacje tylko po to, żeby imprezować i schlać się do nieprzytomności... trzy dni pod rząd??? Błagam, niech ktoś mi powie, że nie...
Ostatnio obserwuję tuziny wstawianych zdjęć PRZED wyjazdem, na których oto znajdują się skrzynki piwa, litry wódki i czegokolwiek innego - co zawiera alkohol. A co! Byleby dawało kopa. Aleeee... to nie koniec (przecież byłoby zbyt pięknie). Te zdjęcia mają podpisy: "przygotowania do wyjazdu", "spakowani", "będzie grubo" "to będą mega wakacje" - moja pierwsza myśli "NO FCHUJ..."
Możecie myśleć, że jestem jakimś zazdrośnikiem czy coś, ale picie alkoholu przy każdej okazji na prawdę mnie nie jara. Jasne, jeśli jesteśmy na wakacjach, to możemy sobie wypić po kilka piwek przed snem, albo ogólnie - bo wiemy, że nie musimy nigdzie jechać. Jest pewien luz, ale żeby spijać się do nieprzytomności tylko po to, aby najwytrwalsi robili zdjęcia "zgonom" i mogli ich wyśmiać w internecie? Osobiście nie lubię budzić się rano, po takowej grubszej imprezie - jestem głodna, chce mi się rzygać i boli mnie głowa. A i najważniejsze - SAHARA. Nic dodać nic ująć, ale jak dla mnie to nie jest idealny scenariusz na wakacje, na których mam zamiar WYPOCZĄĆ, a nie dobijać się jeszcze bardziej.
Okej, alkohol załatwiony. Teraz przejdę do tych ukochanych zdjęć. Oznajmiają one światu - WRÓCILIŚMY Z NAJZAJEBISRZYCH POD SŁOŃCEM WAKACJI - fascynująca wiadomość part. 2. No i się zaczyna - ludzie potrafią dodać taką ilość zdjęć, że zaczynam się zastanawiać czy nie zatrudnili jakiegoś paparazzi, ponieważ robienie zdjęcia na każdym kroku wyklucza wszelkie możliwości robienia czegokolwiek innego. No ale okej, jak już są - to oglądamy. Człowiek znudzony, to sobie poogląda KILKA - przy dziesiątym odpadam. Ale, ale, ale... Co widzimy: plażing, skąpo ubrane niunie, obiadki, lody, drinki, zdjęcia z imprezy, zgony, nogi, zgony, stopy, zgony, miliard dzióbków no i ogólnie jest sweet.
A więc podsumowując - ja osobiście po takich wakacjach nie byłabym w ogóle wypoczęta. Ciągłe chlanie i pozowanie do zdjęć na każdym kroku bywa męczące - przynajmniej dla mnie. No i rodzi mi się w głowie pytanie czy wakacje stały się kolejny powodem do udowadniania światu jacy to jesteśmy zajebiści??? Czy to społeczeństwo na prawdę musi robić wszystko na pokaz i nic już nie może pozostać za osłoną prywatności?
źródło: tumbrl
Ja wiem, nie wszyscy tacy są i nie wszyscy muszą się afiszować z każdą pierdołą. Można popić, można wstawić zdjęcia z wakacji, nie mam nic przeciwko temu, bo jak pisałam, lubię sobie pooglądać, czasem sama coś wstawię - ale tak jak wszystko - róbmy to z rozsądkiem, bo inaczej - przynajmniej w moim odczuciu traci to jakikolwiek sens. Mam wrażenie, że wówczas Ci ludzie wyjeżdżają na wakacje nie dla siebie, ale dla innych, ażeby im fotami "dowalić". 

25 komentarzy:

  1. Mam tak samo jak Ty. Nie jara mnie upicie się, bo później strasznie to znoszę, a poza tym nie lubię uczucia kiedy pamiętam coś jak przez mgłę.. Ze zdjęciami też się zgadzam. Również lubię mieć pamiątki w postaci zdjęć,ale niektórzy przesadzają ;o :)

    http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie cierpię pozowania do zdjęć na wakacjach. Ja chcę wypocząć, a nie mieć sesji zdjęciowej :)

    Zapraszam do mnie-click!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest dla mnie żałosne, wiadomo, parę zdjęć na pamiątkę to nic złego, ale wstawiać połowę na facebooka? Trochę żenujące. Zwłaszcza, że dla niektórych to najważniejsza rzecz - zrobić super zdjęcia i nie ważne, że marnuje się na to co nieco czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco? Mam wrażenie, że niektórzy marnują na to całe godziny.

      Usuń
  4. Zgadzam się z tobą! ^^ Jeżeli juz muszą pić ( o ile to konieczne!) to niech to zachowią dla siebie a nie pokazują całemu światu.
    Z jednej strony to normalne,że zrobie parę zdjęć w trakcie wakacji (na pamiątkę) ale bez przesady,nie muszę fotografować wszystkiego co spotkam a później dodawać na wsyztskie możliwe portale po milion pięćset sto dziewięćset zdjęć...


    wiska-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lipiec ostatecznie dla mnie był fajny :) Byłam tydzień z Wilkiem we Władku :) Pogoda świetna ale woda mega zimna, bo jest upweiling, musisz patrzeć gdzie jedziesz :P

    My wypiliśmy sobie piwko, czasem dwa ale by się tak nawalić? My potrafimy bawić się bez alkoholu :) Choć widziałam gimbaze i liceum, gdzie grupkami chodzili już nawaleni ale szli się nawalić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lipiec był super, byłam na koncercie idoli i w Bułgarii.
    Obserwacja za obserwację?
    Jeśli tak to proszę zaobserwuj i odpowiedz u mnie http://mattsbae.blogspot.com/ a od razu się odwdzięczę. :)
    Proszę też o poklikanie w linki w tym poście http://mattsbae.blogspot.com/2014/07/sheinside.html byłabym bardzo wdzięczna. ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog ;)
    zapraszam do mnie :) http://truskafka33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi lipiec przeleciał niesamowicie szybko :). Dobrze, że wakacje się udały :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przesadzałabym z tą młodzieżą, owszem może i jest alkohol, impreza itd ale czekają na to caly rok i nie trwa to wiecznie tylko 3 lub 4dni

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle mnie, niech sobie chleją nawet całe dwa miesiące, byleby nie robili tego przy facebooku, bo to na prawdę nikogo poza nimi nie interesuje...

      Usuń
  10. Priorytet wakacji w dwudziestym pierwszym wieku to, umieszczenie na TwarzoKsiążce lokalizacje z dopiskiem "lecimy" (szerzej na ten temat u mnie na blogu). Również nie rozumiem, po cholere, umieszczają ile to oni nie wypiją i jak się nie schleją.
    Typ wakacji, który opisałaś jest idealny dla osób robiących wszystko pod publikę. Żyjemy w takich czasach w których im głupsze rzeczy robisz, tym lepiej. Nie rozumiem tej mody - wszystko na pokaz. Mam wrażenie, że w tych biednych umysłach (ludziach żyjących TwarzoKsiążką), rodzi się taka myśl jak dodają kolejne zdjęcie, typu - "no, teraz patrzcie jaki jestem zajebisty".
    Ps. Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie. Podczas pisania zapomniałam o lokalizacji!
      Twoje zdanie o robieniu wszystkiego pod publikę podsunęło mi nową myśl na ten temat. Może oni chcą czuć się jak SELEBRITI ??? :P Nie! Oni wierzą, że nimi są.

      Usuń
    2. Dokładnie! Jak jeszcze posiadają fanpage to już całkiem szaleją. Cały portal ich. Jednak co my, blogerzy, możemy wiedzieć o takiej sławie. :P

      Usuń
    3. OMG jeszcze zakładanie sobie fanpage, to szczyt szczytów.
      A my to takie szare myszki . :D

      Usuń
  11. Ja zaczynam właśnie kolejne wakacje można rzec:) Jadę sobie do Gruzji, a co! I....jak zwykle nie będzie to coś, czym bedę się chwalił. A będę przeżywał. Na szczęście jadę też z takimi ludźmi.
    Wiesz, przeraża mnie to właśnie, o czym piszesz. Że ludzie nie skupiają się na przeżyciach, tylko cykają miliony tych fotek i się chwalą tylko. Jakby musieli no nie wiem..."podrasować swoje ego" czy coś w tym stylu. Ludzie zapominają jak doznawać i żyć. Nawet w te nieszczęsne wakacje- a może przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś chyba jedną z nielicznych osób, które zamiast afiszować się tym wszystkim co przeżyłeś, wolisz zachowywać to dla siebie, bo uważasz, że to jest ważniejsze. No i tak moim zdaniem powinno być. Powinniśmy wyjeżdżać dla siebie, swoich przeżyć, a nie dla innych, żeby pochwalić się zdjęciami.
      Udanych, kolejnych wakacji życzę! :)

      Usuń
  12. Ja te ż uważam że chlanie do nieprzytomności nie jest fajne, ani nie jest powodem do radości. To po prostu żałosne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja osobiście nigdy nie miałam alkoholu w ustach. Nie wiem, dlaczego picie alkoholu to w dzisiejszych czasach sposób popisania się przed znajomymi. Dla mnie osobiście taka osoba jest zagubiona i staram się jej wtedy pomóc. Ale jeśli ona nie chce przyjąć mojej pomocy, to nie narzucam się :)

    http://myheart-mymusic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. och, wiem cos o tym moja kolezanka caly ig snapchat zawala tym ze jest w grecji zdjecia stroj kapielowy plazowanie eh :c
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Problem rzeczywiście jest, ale można sobie łatwo poradzić, wywalając co niektórych z grona znajomych na fejsie. Ja tak zrobiłam, pozbywając się bez mała 30 osób z którymi nic mnie właściwie nie łączyło a nie mogłam już patrzeć na ich durne wpisy i miliony zdjęć. Zostawiłam zaufanych i od początku wakacji widziałam z piętnaście najwyżej zdjęć, za to dużo muzyki którą lubię :) Może to trochę oszukiwanie rzeczywistości, ale poprawia humor. Nie warto się przejmować innymi kiedy można robić to, co się samemu chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wywalam ze znajomych. Ja blokuje posty od tych osób, aby po prostu mi się nie wyświetlały. :)

      Usuń
  16. A ja mam zupełnie odwrotnie. Bardzo nie lubię, kiedy ktoś mi robi zdjęcia z alkoholem w dłoni, a tym bardziej je gdzieś wstawia.
    Podobnie jest ze zdjęciami innego typu. Kiedy się dobrze bawię, to nie mam czasu na żadne pstrykanie, a to co powinno i tak zostanie we wspomnieniach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja sama wstawiam od czasu do czasu zdjęcia z wyjazdów. A jaka w tym moja intencja? :P Sama nie wiem :P Czasem jak się zaczynam nad tym zastanawiać to nie wstawiam zdjęcia :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasem mam. Jak skądś wrócę, to później szukam jakiegoś dobrego zdjęcia, które mogłoby ujrzeć światło dzienne. Ale... po dłuższym zastanowieniu nie wstawiam nic, bo po co wrzucać cokolwiek. :P

      Usuń