poniedziałek, 30 czerwca 2014

61. (2) Pół roku.

Witajcie. Jak widzicie lub nie - poprzedniego posta usunęłam. Uznałam PO CZASIE, że był on nazbyt osobisty i lepiej będzie jeśli zniknie.
Powoli zaczęłam czuć wakacje - szkoda, że jutro już koniec kompletnej laby - od jutra idę do pracy. Wszystko ładnie, pięknie, tylko... To wstawanie o 7! Jakoś się przyzwyczaję CHYBA. No i przede wszystkim mam nadzieję, że spiszę się w tej pracy. Najważniejsze, że po powrocie z niej nie będę musiała już nic robić, a przede wszystkim uczyć się, bo to na prawdę męczy.
No i jest jeszcze coś, czym muszę się Wam pochwalić, bo jestem na prawdę DUMNA. Otóż w niedzielę idę na chrzciny i zostałam wybrana na matkę chrzestną. :) Oczywiście gdyby nie zdrowy rozsądek i ograniczone zasoby gotówki (czasem dobrze mieszkać w miejscu, gdzie nie zawsze można płacić kartą), to popadłabym w totalny szał zakupów dla maluszka, a co za tym idzie - w bankructwo.
Dziś postanowiłam podsumować pół roku istnienia bloga. Chociaż fakt faktem brakuje mu do tego jeszcze kilka dni, to postanowiłam napisać o tym już dziś, ponieważ w środę wyjeżdżam i nie wiem jak sobie poradzę z czasem.
Tak więc statystycznie przez te pół roku uzbierało mi się 130. obserwatorów, 13246 wyświetleń oraz 1654 komentarzy. Przez ten czas napisałam w sumie 62 posty. Nie wiem jak Wy to odbierzecie, ale ja jestem dumna, bo gdy zaczynałam - pół roku temu - nawet o takich statystykach nie myślałam. Cyferki jak cyferki, ale są bardzo motywujące. Tak jak Wasze wypowiedzi, które czasem są mi przychylne, a czasem dostanę od niektórych z Was porządny ochrzan, który pomaga mi się ogarnąć. Dziękuję.
Jednak przez ten czas zyskałam coś więcej niż tylko statystki. Zyskałam nowe znajomości, choć ktoś może uznać, że są TYLKO blogowe - dla mnie są one AŻ. Nie widując na co dzień waszych twarzy czuję jakbym część z Was znała od zawsze, dlatego mogę z Wami rozmawiać o wszystkim. Osoby o których piszę na pewno teraz czują wewnętrznie, że do nich właśnie się odnoszę.
Poza tymi osobami zyskałam również moje miejsce, które jest TYLKO moje. Do tego miejsca mogę uciec w każdej chwili, zamknąć się tutaj, gdy tylko będę chciała uciec od codzienności. Przez to również zyskałam nowe spojrzenie na pewne sprawy.
Myślę też, że przede wszystkim, przez te pół roku zmieniłam się trochę i ja sama. Nie potrafię określić w jaki sposób, ale czuję się jakoś pewniej. Czuję, że nie jestem odosobniona ze swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami. Myślę, że to dlatego, iż z każdą PIERDOŁĄ mam do kogo przyjść do WY zawsze tu jesteście i zawsze mogę na Was liczyć. Ot całe piękno blogowania, gdy robi się to z sercem. Na początku wydawało mi się, że bloguję tylko dla siebie - bo mam taką potrzebę. Jednak teraz, z czasem dostrzegam, że uwielbiam to robić nie tylko dla siebie, ale i dla Was. Bo wiem, że ktoś tutaj czeka, aż coś napiszę, ktoś wierzy, że po raz kolejny go nie zawiodę. Chyba właśnie to uczucie napędza do działania, do pisania kolejnych postów i do starania się, aby z każdym napisanym zdaniem być coraz lepszym.
źródło: tumbrl
A Wy jak długo prowadzicie swoje blogi? Co jest dla Was kluczowym powodem dla którego chcecie pisać więcej i więcej? Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za mój pierwszy dzień w pracy, bo mam OGROMNY stres.

38 komentarzy:

  1. Ja piszę bo chcę się wygadać, nie dla komentarzy czy dla kogoś... Po prostu muszę przelewać coś na słowo pisane...
    Trzymam kciuki, jeśli chcesz to podaj maila i wyślę zaproszenie bo bloknęłam bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Oj... To już podaję i czekam z niecierpliwością na zaproszenie!
      oooironiooo@gmail.com

      Usuń
    2. Spoko, ja się cieszę,że odwiedzasz :)

      Usuń
  2. Powodzenia jutro w pracy ;) Fajnie, że zostałaś wybrana na matkę chrzestną ;) Gratuluję wytrwałości w blogowaniu i mam nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej :D Ładne statystyki, życzę dalszych sukcesów! :)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. :) Też mam nadzieję, że wytrwam tutaj bardzo długo.

      Usuń
  3. widzę, ze już jesteś w dużo lepszym nastroju, to super :))) Jeśli chodzi o blog to gratuluję, świetne wyniki !!!

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pozbierałam się. :) Dziękuję.

      Usuń
  4. Gratuluję! Fajnie być matką chrzestną! Ja jeszcze nie czuję wakacji.
    Zapraszam do mnie!

    Za każdy komentarz się odwdzięczam!
    http://szejkus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Będę nią za tydzień, a już czuję same pozytywy. :)

      Usuń
  5. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
    Kolejny świetny post :) Śliczny wygląd bloga zazdroszczę *.* Zapraszam <3

    ✿ http://jugii.blogspot.com/ ✿
    może wspólna obserwacja? jak tak zaobserwuj i mi napisz pod postem, to się zrewanżuje :*
    + poklikasz w baner w prawej kolumnie?
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. co do pracy a szkoły mam takie samo zdanie, a 7 rano to dla mnie nie wcześnie bo do szkoły musiałam o 5 wstawać :) zobaczysz jaki wydatek to być chrzestną :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O 5?? OMG, nie chcę wiedzieć jak bym się czuła. :P No ja do szkoły sobie wstawałam na luzie NAJWCZEŚNIEJ o 9. więc teraz tą siódmą odczuwam.

      Usuń
  7. Gratulacje :) Zarówno w kwestii zostania chrzestną, jak i w sukcesywnym półrocznym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super :D
    http://kalakalla0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. to wielka odpowiedzialnosc bycie chrzestnym:) gratuluje pracy i jejku! tez nienawidze tego wstawania! zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja prowadzę bloga już chyba z siedem lat, ale często zmieniałam miejsca. Chciałam uniknąć rozszyfrowania tego, kim naprawdę jestem - słowem chciałam być anonimowa :)
    Czemu prowadzę bloga? Tego się dokładnie nie da opisać, blog jest dla mnie jakby przyjaciółką, której mogę powiedzieć naprawdę wszystko, a która na dodatek często poradzi. Gdyby nie moi blogowi znajomi, świat ten byłby zupełnie inny, ale pewnie i tak bym pisała - bo lubię pisać, zwłaszcza gdy potrzebuję się wygadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo długo! Mam nadzieję, że też uda mi się wytrwać tyle czasu w blogowaniu. :)

      Usuń
    2. Jeśli tylko sprawia Ci to przyjemność to na pewno :)

      Usuń
  11. czas bardzo szybko leci, mi w czerwcu minął roczek, ale jakoś przeszłam nad tym do porządku dziennego ;) powodzenia w pracy

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki za nową pracę ! :) Sama chętnie bym gdzieś poszła, ale propozycja numer jeden (zbieranie owoców gdzieś w okolicach miasta) została odrzucona ze względu na beznadziejny dojazd, który zajmowałby mi około 2h w jedną stronę. Być może popracuję trochę w kinie w te wakacje, ale to już nie zależy ode mnie :)
    Bloga prowadzę chyba dwa lata i nie wyobrażam sobie swojego życia bez blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Ja siedzę w biurze, więc jest nawet przyjemnie, ale też muszę dojeżdżać.

      Usuń
  13. Od września 2012 r. Ale od tamtego czasu kilka razy ewoluował, zmieniał tematykę - nie skrajnie, ale dość znacząco. No i zmiany wyglądu; jeśli się nie mylę, miałam ich ze cztery... :)

    Myślałam o wakacyjnej pracy, nawet poprosiłam przyjaciółkę (która będzie pracowała), by znalazła coś dla mnie. Ale doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Postanowiłam, że - zamiast iść do pracy - to ona przyjdzie to mnie. Otwieram bankowe konto i zabieram się za wyprzedawanie na Allegro wszystkiego, co markowe, a już nigdy nie będzie przeze mnie noszone. A co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam zabrać się za wyprzedawania szafy w zeszłe wakacje, ale... jestem leniem i na segregacji się moja przygoda z tym zakończyła. :D

      Usuń
  14. A wiesz, to piszemy mniej więcej tyle samo czasu, pół roku :) Znaczy, ja tego bloga, bo przedtem cóż, miałem inne miejsca w sieci:)
    W ogóle tak sobie pomyślałem, jak tamto było za intymne...to aż się boję, jak można nazwać to, co ja piszę XD Ale dobra, ja bywam na blogu akurat ekshibicjonista emocjonalnym, co widać mocno.
    I cóż...jednak blog to bywa wyjątkowe miejsce właśnie. Gdzie można uciec, czasem z kimś pogadać bez "spinania się", nauczyć się wręcz rozmawiać ze sobą..no dobre miejsce. Więc zostań tu jak najdłużej, o! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałam photobloga, ale dziś nawet nie pamiętam jak się nazywał. :P
      No właśnie, ja się poczułam trochę naga po tym poście. Najważniejsze, że Ty czujesz się dobrze z tym swoim ekshibicjonizmem. (ale to zabrzmiało :D)
      Właśnie tego sobie życzę - być tutaj tak długo, jak tylko się da.

      Usuń
  15. świetny blog ;)
    zapraszam do mnie ;3
    http://achiieveblogs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. gratulacje i powodzenia
    ///////////////////////////////////////
    moze obs za obs daj znac na moim blogu

    Mój blog KLIK ¦

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję wytrwałości ja bloga prowadzę dopiero parę miesięcy i mam nadzieję, że szybko się nie poddam bo czasem miewam chwile zwątpienia
    sart-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja też miałam czasem chwile "zawieszenia", ale nigdy nie pomyślałam o tym, żeby przestać.

      Usuń
  18. nie przeglądam moich statystyk, jakoś byłoby mi pewnie smutno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, każda cyferka sprawia radość. :)

      Usuń
  19. Mam o wiele mniejsze statystyki, ale to bez znaczenia, bo i tak czuję, że są osoby, które czytają to, co piszę i że czasem ich to inspiruje do działania lub pomaga. To mnie chyba najbardziej skłania do dalszego pisania.

    OdpowiedzUsuń