niedziela, 1 czerwca 2014

55. Spódniczka.

Witajcie! Temat dzisiejszego posta nasunęło mi samo życie. Będzie trochę ironicznie i prześmiewczo, a co! Tak na rozluźnienie, ostatnio było mega poważnie, to teraz będzie z przymrużeniem oka.
 Zrobiło się ciepło, więc wskoczyłam w krótkie spódniczki i doszłam do wniosku, że ułatwia mi to życie. Nie wierzycie? Serio!
W niedzielę, nagle znalazło się kilku uprzejmych panów, którzy chcieli mi pomóc nieść walizkę - jak nigdy! A we wtorek uniknęłam mandatu w tramwaju, gdy zapomniałam portfela - przy czym o mało nie dostałam zawału, gdy panowie "kanarkowe" - dwa koksy (ewidentne) podbili do mnie i z groźną miną "Wie pani co musimy teraz zrobić?" Po czym jeden z nich się uśmiechnął jak szeroko potrafił i powiedział " Musimy panią pouczyć - proszę nosić ze sobą dowód tożsamości!" . Myślałam, że się przewrócę, a gościu miał ewidentnie polewkę w mojej przerażonej miny. Oczywiście śmieję się, że to dzięki spódniczce, chociaż może mój urok osobisty też zadziałał (hahaha w końcu było się w gimnazjum "miss wdzięku"). No, ale moi koledzy jednogłośnie stwierdzili, że to dlatego, iż pokazałam nogi. Okej, jest ich więcej, są więksi - kłócić się nie będę.
No i teraz pytanie do Pań - odnieście się do własnych obserwacji, doświadczenia - czy nie uważacie, że mężczyźni są bardziej skorzy do pomocy panią, które noszą właśnie spódniczki i sukienki? Mi się tak właśnie wydaje. Przez półtora roku, jak jeżdżę w tą i z powrotem - żaden obcy facet nie chciał mi pomóc nieść walizki (już nie będę ubolewać nad tym - GDZIE SIĘ PODZIALI CI DŻENTELMENI?!) - a tu nagle taki zbieg okoliczności - czy na pewno? (może właśnie tego dnia skądś wypuścili przetrzymywanych wcześniej przez półtora roku wyżej wspomnianych DŻENTELMENÓW???) No a ile spojrzeń nałapałam! Ach nie zliczę. (jak na złość osoby wspomnianej w poprzednim poście nie spotkałam...)
Nie jestem facetem, ale mam wrażenie, że gdy dziewczyna/ kobieta ma na sobie sukienkę lub spódniczkę, to wydaje im się bardziej hm... delikatna? A może nieporadna i bezbronna?. Może panie w spodniach uważane są za te, które poradzą sobie same w trudniejszych sytuacjach? Nie wiem, nie mnie oceniać. Jednak ten ciepły tydzień przyniósł mi na prawdę klika miłych sytuacji i sama nie wiem czy wydarzyłyby się one mimo wszystko.
Kiedyś słyszałam, że ładni ludzie mają w życiu łatwiej, ale czy ludzie w spódniczkach też? No jeśli by tak było, to panowie mogliby się oburzyć - gdzież to cholerne równouprawnienie?!
Oczywiście wszystkie te sytuacje traktuję z przymrużeniem oka i nie powiem, trochę mnie to bawi, ale może coś w tym jest? Czy zachowanie panów wobec nas, nie zależy czasem też od tego, co mamy na sobie?
źródło: tumbrl
To jak drogie panie? Co myślicie o mojej teorii dotyczącej spódniczek i sukienek? Jest tak na prawdę, że nasi drodzy panowie wzrokowcy wolą pomagać właśnie tak ubranym kobietkom?

25 komentarzy:

  1. Jaka śliczna spódniczka
    zapraszam
    http://stylish-business.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem możliwa ta teoria... :D Ale może nie tylko dlatego, że wydają im się nieporadne i bezbronne, a dlatego, że facet lubi patrzeć na ładne panie, a jak już może z nią porozmawiać/jej pomóc, to w ogóle super! :D
    Ciekawie piszesz, obserwuję id jakiegoś czasu. :) Pozdrawiam,

    http://delikatnoscserca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko chyba niewielu ma odwagę zagadać. ;)

      Usuń
    2. A to to już inna sprawa... zawsze tak było! :D

      Usuń
  3. Oj :P ja miałam podobnie! I to w pociągu jak jechałam raz do szkoły miałam spódniczkę i pan konduktor aż pięć razy do mnie podchodził :)
    Za to jak targałam rozwaloną walizkę to nikt mi nie pomógł, dopiero podleciał do mnie pan policjant i mi pomógł. Rozmawiał i w ogóle.
    Zawsze jak mam spódniczkę to faceci tracą głowę :P Serio. Mam ładne nogi, jestem tego świadoma i muszę uważać z tym :P Ale faceci lubią patrzeć na nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobna sytuacja z konduktorem też mi się kiedyś przydarzyła, chociaż byłam wtedy "normalnie" ubrana. ;)
      Koledzy w szkole ostatnio dobitnie mnie w tym uświadamiają. :P

      Usuń
    2. Jak mam spodniczke czy sukienke to wszyscy sie patrza na mnie choc w szkole malo mezczyzn ;) Staram sie uwazac tez gdzie sie ubieram.

      Usuń
  4. Ja już przywykłam, że dość dużo facetów zwraca na mnie uwagę niezależnie od ubioru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tak się nad tym zastanowię - masz sporo racji. Nigdy nie zwróciłam na to uwagi, ale faktycznie, kiedy noszę spodnie czy spodenki faceci nie oglądają się za mną tak, jak wtedy, kiedy mam założoną spódniczkę. A może jest to też za sprawą mojego poczucia kobiecości w zwiewnym stroju? Czuję się jakoś bardziej dziewczęco, delikatnie i aż uśmiech sam ciśnie się na usta. Może wtedy jestem nieco bardziej pewna siebie i dlatego faceci tak patrzą? A może mam więcej odwagi BO oni tak zerkają? Muszę to sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Może faktycznie zależy to także od naszej pewności siebie i tym w jakim stopniu ona od nas bije. ;)

      Usuń
  6. zachowanie panów wobec nas zdecydowanie zależy od tego, co mamy na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę taką :D !

    Obserwuję
    Poklikasz ? Pierwsza współpraca
    http://madameblossom.blogspot.com/2014/05/shorts-are-girls-best-friends.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Spódniczka i szorty działają ale nic nie zdziałają bez uroku osobistego :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. uważam, że jest to w 100% racja ! ;)
    mężczyźni są wzrokowcami i przyciąga ich to co piękne i miłe dla oka ;) a cóż jest piękniejsze od widoku zgrabnych kobiecych nóg? ;> wtedy jakimś cudem nawet z największego prostaka wyłania się dżentelmen, który ukazuje przez ową niewiastą wszystkie swoje zalety ;)

    tak więc morał z tego taki - kobietki pokazujemy nogi ;)

    pozdrawiam - www.niedoskonaloscperfekcyjna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna spódniczka, zakochałam się w niej.
    Mądre piszesz posty, dlatego nominowałam Cie do LBA, nie wiem czy o tym wiesz?
    Masz rację, faceci są puści bo patrzą na wygląd, a potem na "mózg"
    Zapraszam do siebie, to nie reklama tylko zaproszenie
    http://do-wyboru-do-koloru-projekty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna spódniczka <3
    Mogłabyś poklikać w linki : http://polakate.blogspot.com/2014/05/sheinside-collage-uda-sie.html#comment-form - to dla mnie bardzo ważne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam spódniczkę, dodają każdej kobiecie i kobietce kobiecości, a także podkreślają jej kształty.

    http://modaiurodawedlugjulii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. mysle ze spodniczki i sukienki podkreslaja urode :)
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. moja mama sobie kupiła dzisiaj sukienkę. Sądzę ,że to fajna moda nastała. Te sukienki są na prawdę śliczne

    Czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście? To dla mnie baaaaardzo ważne. Proszę miej♥ . Dla ciebie to tak mało , a dla mnie tak dużo .

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię spodniczki :-*
    http://littleprettylouis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam chude nogi i sie wstydzę chodzić w spodniczkach:D zakładam może 2x w roku. Choć jak juz założę to często odbiór ze strony facetów jest pozytywny. Gorzej ze strony kobiet, zwłaszcza tych grubszych;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń