poniedziałek, 19 maja 2014

50. Wanna.

Witajcie! Tylko spójrzcie - to już pięćdziesiąty post! Wow, szybko poszło. Dzisiaj rozważania na temat rzeczy materialnej...
Tak, właśnie tak. Dziś piszę o WANNIE, czyli o miejscu, które w moim przypadku jest idealne na poukładanie myśli i relaks po frustrującym dniu. Zwykły przedmiot, nic specjalnego, jednak wypełniony wodą - w moim przypadku zamienia się w ostoję spokoju. Spokojnie, nie będę Wam jednak pisać o tym, jak się kąpię.
A więc dlaczego wanna na dziś? Chodzi o to, że jest to dla mnie wyjątkowe miejsce. Właśnie tak - wyjątkowe w swej prostocie. Niby nic, a jednak dla mnie bardzo znaczące miejsce w którym odnajduję spokój.
Kiedyś tam leżąc właśnie w wannie i oglądając swoje stopy (och jakież kreatywne zajęcie) pomyślałam, że jest ona świadkiem moich przemyśleń, układania pewnych spraw w głowie oraz żalu za "grzechy". (pomijając fakt, że właśnie w wannie naszedł mnie pomysł na ten własnie post - kolejne dziwne miejsce zatwierdzone przez moją wenę - wanna może być inspirująca!) Nieraz gdy zrobiłam coś głupiego, okropnego, coś czego z całego serca żałowałam i miałam ochotę zapaść się pod ziemię, biłam się z myślami leżąc zanurzona w gorącej wodzie. To chyba jakieś takie moje topienie złych emocji, wątpliwości i wszystkich złych decyzji. Taka moja terapia - uwierzcie mi, że po takiej kąpieli łatwiej było mi wyjść do ludzi i zderzyć się z konsekwencjami swoich czynów. Niczym po jakiejś metamorfozie - ze zlęknionej, pełnej obaw i wyrzutów sumienia, rozbitej dziewczynki zmieniałam się tam w silną osobę, która postanowiła zmierzyć się z losem idąc z podniesioną głową, nie uchylając się przed niczym. Chyba rzeczywiście te wszystkie obawy i złe emocje utopiłam i wychodziłam bez żadnego bagażu.
Szum wody podobno działa uspokajająco - chociaż nigdy nie myślałam, że szum wody lecącej do wanny też uspokaja. Ciepła woda rozluźnia mięśnie, stajemy się zrelaksowani i wtedy się zaczyna - rozmyślanie. Leżąc tak w wannie jestem w stanie przeanalizować cały miniony dzień, krok po kroku. Może to głupie, ale mi taka kąpiel na prawdę bardzo pomaga. Nie umiem określić tego co się wówczas ze mną dzieję, ale czuję się jakoś taka bezpieczna, spokojna.
Źródło: tumblr
Ciekawe miejsce na układanie swojego życia, co nie? (nikt nie mówił, że jestem przeciętna) Macie takie swoje miejsca? Wasza wanna też jest dla Was miejscem terapeutycznym czy nie przywiązujecie żadnej wagi do kąpieli?

24 komentarze:

  1. Ciekawy post , o wannie xd
    Mam nowy post mogłabyś wpaść?
    http://stylish-business.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. postu o wannie sie nie spodziewalam xd nie no wanna dobra rzecz :D gratuluje 5otki :) oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pod prysznicem też myślę;) i zawsze coś do głowy przyjdzie nie zawsze mądrego:D

    OdpowiedzUsuń
  4. A myślałam, że tylko ja jestem taka dziwna. Również wszystkie swoje przemyślenia, smutki najchętniej topię w wannie. Potrafię tam leżeć długi czas i właśnie w tym miejscu odzyskuję równowagę. Kiedyś chciałam z tym walczyć, bo wciąż i wciąż mam pełną wannę gorącej wody, który bez przerwy leci z kranu, ale nie potrafiłam. Wiem, że rachunki rosną, w Afryce dzieci głodują, ale to moja prywatna chwila relaksu i wyciszenia. Tu mogę być sama ze sobą. Tu myślę o rzecz, które nie przyjdą mi do głowy nigdzie indziej (nawet w łóżku). Tu wracają do mnie siły. I fakt, płynąca woda mnie uspokaja. Uzależnia. Nie potrafię myśleć, kiedy ona nie płynie. I nie potrzebuję nawet żadnych olejków do kąpieli, choć czasem miło, gdy się pojawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nieraz wyrzuty sumienia, dlatego, że "marnuję" tyle wody.

      Usuń
  5. kocham wannę! przez to namówiłam chłopaka na zakup wanny zamiast samej kabiny prysznicowej do naszej łazienki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój sam uwielbia kąpiele, więc nie musiałabym go wcale namawiać. :D

      Usuń
  6. bardzo bardzo lubię wannowe rozmyślania :) zdarzają się też takie pod prysznicem, ciepła woda, pachnący żel pod prysznic, relaks, od razu człowiekowi się lepiej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie takim miejscem do refleksji jest przebywanie na łonie natury, akurat mieszkam na wsi, a wokół otaczają mnie lasy, więc nie muszę gdzieś daleko wędrować by się móc wyciszyć, wystarczy że wyjdę przed dom :). Takie przebywanie w ciszy, wśród świergotu ptaków, szumu wiatru, plumkania strumyka działa na mnie bardzo relaksująco i skłania do rozmyśleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ze wsi i faktycznie - gdy tam jestem, na zewnątrz jest bardzo relaksująco, świergot ptaków, szum drzew. Jednak obecnie większość czasu przebywam w mieście, dlatego też to wanna jest JEDYNYM miejscem, gdzie mam ciszę i spokój.

      Usuń
  8. Wanna i relaks w niej to ciekawa sprawa, ale ja nie umiem się w niej relaksować, zastanawiać nad rzeczami wielkimi, nie mam również przemyśleń ani niczego nie planuję.
    Muszę jednak przyznać, że dałaś mi do myślenia i zastanawiam się, gdzie własciwie jest to moje 'miejsce', gdzie mogę odprężyć się i pomyśleć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak jest, że nad rzeczami dla nas oczywistymi się nie zastanawiamy. Rozmyślamy, bo rozmyślamy, a gdzie? Wielu z nas nie zwraca na to uwagi, nie zdając sobie sprawy z tego, że mamy jakieś swoje szczególne miejsce.
      Daj znać, kiedy już je odnajdziesz. :) Jestem bardzo ciekawa.

      Usuń
  9. mi się zawsze nudzi w wannie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też lubię poleżeć w wannie, to takie relaksujące miejsce gdzie można przemyśleć wiele spraw... Każdy ma jakieś takie miejsce. Ja na przykład lubię sobie rozmyślać i myśleć w łóżku kiedy idę spać :)
    http://olllie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, łóżko też jest dobrym miejscem, ale tylko gdy jestem u siebie w domu - jestem sama w pokoju. W mieście tylko wanna nadaje się do rozmyśleń.

      Usuń
  11. Mam takie miejsce, jest to moje najlepsze na świecie łóżko. Poduszka i kołdra idealnie zwalczają wszystkie złe myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uwielbiam prysznic i mogę godzinami pod nim stać a wanny nie lubię, po prostu nie mogę wysiedzieć ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zazwyczaj myję się pod prysznicem, szybko i mniej wody :P ale lubię od czasu do czasu wziąć kąpiel, dłuższą, zrelaksować się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie dylemat wanna vs prysznic pozostaje nierozwiązywalny ...

    OdpowiedzUsuń
  15. W wannie jest tak cicho i spokojnie i te sole tak działają na mój mózg ,że się człowiek odpręża..

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Gorące kąpiele to mój czs na podsumowywanie i planowanie, a także rozładowanie stresu :)

    OdpowiedzUsuń