piątek, 9 maja 2014

46. Kłamstwo.

Witajcie. Późno, bo późno, ale w granicach piątku się zmieściłam. W skrócie powiem Wam tyle, że jestem od wczoraj mega zalatana, więc blog musiał poczekać grzecznie na swoją kolej. Cały wczorajszy wieczór i dzisiejsze popołudnie spędziłam na pisaniu niemieckich maili i wiadomości, do tego gdy byłam w centrum dopadło mnie oberwanie chmury - wyglądałam jakbym zanurkowała w fontannie, w sumie tak też się czułam (geniusz nie zabrał parasola - BO PO CO?) A gdy byłam w samochodzie - ironicznie, pięknie zaświeciło słońce i do końca dnia nie padało. Na szczęście to by było na tyle z sensacji w dniu dzisiejszym. A teraz do tematu.
Przy ostatnim poście wspomniałam o kłamstwie. Tak sobie pomyślałam, że można by o tym dziś napisać. Oczywiście - nie w sposób standardowy, że to złe, niedobre i w ogóle ble. Jak zwykle INACZEJ.
A więc na początek mam pytanie czy uważacie, że kłamstwo jest BEZWZGLĘDNIE złe? Czyli czy myślicie, że w każdym, absolutnie każdym przypadku powinno być tępione i nie ma racji bytu? Ja uważam, że nie. Są wyjątki. Pisałam już ostatnio, ale powtórzę, że umiejętność kłamstwa, nie jest niczym chwalebnym. Nie mniej jednak uważam, że nie raz może uratować nam to tyłek. Nie chcę przytaczać konkretnych przykładów, ale na pewno sami potraficie przytoczyć jakąś sytuację ze swojego życia, gdzie kłamstwo Wam pomogło (a może się mylę? Jeśli tak - poprawcie mnie). Oczywiście za kłamstwo dopuszczalne uważam takie, które NIKOGO NIE RANI ani nie działa na niczyją szkodę. Wiecie, takie drobne przekłamanie, ażeby wywinąć się z niewygodnej sytuacji.
Każde inne kłamstwo, które może kogoś dotknąć, a nawet takie, którym oszukujemy kogoś na swój temat uważam za złe. Zwłaszcza gdy mówimy nieprawdę o sobie komuś, kto nam ufa i komu na nas zależy (nie napisałam odwrotnie, bo nierzadko zdarza się, iż sytuacje te nie odwzajemniają się). Powinniśmy szanować uczucia innych i nie wpędzać ich celowo w maliny. Chyba nikt nie lubi czuć się oszukany, a przy okazji upokorzony? No właśnie.
A teraz z innej beczki. Co wtedy, gdy czegoś komuś nie powiemy? Chodzi o coś, co tej konkretnej osoby dotyczy. Wiemy, że w sumie powinna o tym wiedzieć, ale z drugiej strony NIE MOŻEMY jej o tym powiedzieć, bo... np. obiecaliśmy komuś tam jeszcze. Nie skłamaliśmy, tylko coś przemilczymy. Czy mimo wszystko nie wpisuje się to w kategorię kłamstwa? Ktoś powie, że jest to zatajenie prawdy - okej. Ale nadal nie otrzymałam odpowiedzi na powyższe pytanie: CZY TO NIE JEST KŁAMSTWO???
W sumie - jak by się uprzeć, to nie jest. Przecież nic nie powiedzieliśmy, a skoro nic z naszych ust nie wyszło, to nie ma dowodu kłamstwa, ani owego kłamstwa fizycznie, tak? Chociaż mimo wszystko, gdybym dowiedziała się o jakimś zatajonym fakcie na mój temat, to z pewnością czułabym się oszukana przez osobę, która milczała.

Więc jak to jest? Milczenie złotem, ale czy zawsze? Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?
Pozdrawiam i do usłyszenia. :)

35 komentarzy:

  1. Ja stawiam na szczerość i czasem ma tym tracę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę wszystko wyjaśniać od razu niż przemilczeć.

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mysle, ze jakby ktos pytal, jakby byla to rozmowa a my milczymy to klamstwo. Inaczej to milczenie i nie wtracanie sie.
    Ja nie lubie jak ktos klamie. Pisalam tez na ten temat. Ja uwazam,ze w zwiazku nie wolno klamac i milczec. Mowi sie o wszystkim i wszystko ;)

    Ale gdy jest niewygodna sytuacja, gdy chcemy zachowac cos cennego dla nas, warto sklamac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czasami konsekwencje powiedzenia prawdy są o wiele bardziej dotkliwsze niż kłamstwa...

      Usuń
    2. Tylko w zwiazku albo przyjazni nie mozna klamac. Nie wazne konsekwencje a szczerosc.

      Usuń
  4. Masz rację. W niektórych sytuacjach klamstwo może być dobre ;)

    http://cytruskowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie cierpię kłamstwa chodź czasem sama to robię ale potem tego żałuje.. Mówią,że lepiej jest być szczerym ale potem się na tym sporo traci.. ale co zrobić ?

    Świetny blog <3 Nieziemsko piszesz <3
    Zapraszam do mnie.

    http://joanna-joannaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kłamstwa "zżerają" nas od środka. Zazwyczaj nie chcemy kłamać , ale dla dobra innych musimy to zrobić. Później tego długo żałujemy. Świetnie napisane ;* Pozdrawiam ;*

    http://mylittledreams01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba bardziej zżera przemilczanie pewnych spraw.

      Usuń
  7. Myślę, że milczenie jest złotem. Nie warto wychodzić przed szereg.

    Świetnie piszesz. Obserwuję :)
    http://operacja-kojot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie było takiej sytuacji ze kłamstwo w jakikolwiek sposób mi pomogło ;/
    Z resztą nie potrafię kłamać i to chyba dlatego
    http://czescdomi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem jednak warto jest coś przemilczeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kłamstwo chyba zawsze wychodzi na jaw a prawda boli. ;/ Mam do Ciebie prośbę, poklikałabyś w linki Sheinside? To dla mnie bardzo ważne. http://najla-beauty-blog.blogspot.com/2014/05/sheinside-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdy ktoś pyta mnie o kłamstwo mi przychodzi inna myśl do głowy- czym jest w ogóle prawda? Czy jedną z wersji rzeczywistości, czy istnieje prawda absolutna? Bo tylko w kontekście z nią możemy mówić o kłamstwie, prawda?
    Jestem relatywistą, więc nie wierze w absolutną prawdę więc...kłamstwo nieraz być może nie jest żadna zbrodnią. Poza tym ma różnie oblicza, czasem to przekonywanie samego siebie, które może uratować życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twoja odpowiedź jak zwykle odbiegająca od innych - oryginalna. No i jak zwykle wpędzająca mnie w przemyślenia. :P
      W sumie kiedyś czytałam o postrzeganiu prawdy. Coś w stylu, że "każdy ma swoją".

      Usuń
  12. Czasami lepiej siedzieć cicho niż powiedzieć tych kilka słów za dużo :)

    Zapraszam do mnie :3
    hyacinthandclara.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe, mi też zwykle parasol wydaje się zbędny, o ile nie leje jak z cebra ;) Potem często też spotyka mnie przemoczenie do suchej nitki ;)
    Kłamstwo czasem jest lepsze niż prawda, najważniejsze to, żeby się nie wydało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, żeby się nie wydało - chyba to jest największy stres jaki dopada po kłamstwie.

      Usuń
  14. moim zdaniem milczenie to nie złoto. lepiej nie milczeć, bo w końcu i tak wszystko wychodzi na jaw..

    http://faa-fly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. ehh kochana, trafiłaś w 10tkę. właśnie przechodzę przez etam powrotu z moim byłym narzeczonym i wyjaśniamy sprawy, o których nie miałam pojęcia.... faktem jest ,że osoby 3cie są zbedne w związku, niestety teraz czeka nas rozwiązywanie "kłamstw" przemilczanych , to jedna wielka bomba!

    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samą myśl odczuwam jakiś strach. Życzę Ci powodzenia i pomyślnego rozbrojenia tej bomby! ;*

      Usuń
  16. Heh, no kłamstwa są różne. Jedne gorsze, drugie pomocne. Zatajenie prawdy ? Powiedzenie koleżance,ze dobrze wygląda, żeby nie zrobić jej przykrości - dobre czy złe ? Nie wiem. Ale czasem ciężko ich uniknąć niestety.
    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wolałabym powiedzieć koleżance, że źle w czymś wygląda, żeby ustrzec ją przed popełnieniem modowego samobójstwa. :P

      Usuń
  17. według mnie trudno jest powiedzieć ze coś jest bezwzględnie złe, albo bezwzględnie dobre. życie bylo by chyba zbyt proste.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z Tobą. Wolę niektóre rzeczy zostawić bez odpowiedzi lub skłamać niż kogoś skrzywdzić. Są sytuacje, w których jednak to kłamstwo jest jedynym wyjściem i chyba naprawdę nie trzeba sięgać po przykłady, ponieważ każdy spotkał się z czymś takim w swoim życiu i wie, jak to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  19. da mnie są różne rodzaje kłamstwa, nie zawsze są one złe ale w sumie racją jest, że lepiej jest nie dopowiedzieć niż skłamać

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny wpis ! Może wspólna obserwacja ? Jak tak to zacznij i napisz u mnie w komentarzu, a ja zrobię to samo ♥
    Mój blog : http://polakate.blogspot.com/ *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami naprawdę warto coś przemilczeć, składać, chociaż nie ukrywam też, że prawda jest świetnym wyjściem z miliona sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  22. jednakże prawda też nie zawsze jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też często zostaję miło zaskoczona przez deszcz, w momencie gdy nie mam kurtki z kapturem ani parasola, to się nazywa szczęście. :) Też sądzę że są wyjątki, sytuacje naprawdę wyjątkowe. Gdy pomyślę, przypominają mi się takie sytuacje, w których po prostu nie było innego wyjścia, trzeba było tak postąpić, na szczęście wszystko skończyło się pozytywnie. Jednak tak jak wspomniałaś, większość jest niedopuszczalna, szczególnie bycie fałszywym wobec kogoś. Udawanie i oszukiwanie, to chyba najgorsze co może być, nie lubię tego.

    OdpowiedzUsuń
  24. czasami jak każdy, nie potrafię uciec od kłamstwa, nigdy nie patrzyłam na to jakoś agresywnie
    zawsze myślałam że kłamstwo jest naturalne, bo ludzie często kłamią ale teraz z biegiem czasu
    wiem jak bardzo może to być bolesne dla obu stron, nie tylko odbiorcy kłamstwa ale i kłamiącego.
    co do przemilczenia, dla mnie nie jest to kłamstwem.
    pozdrawiam ciepło ;*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Na efekty na paznokciach też przyjdzie kiedyś czas, spokojnie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. to zależy chyba od sytuacji. nie mówię że nigdy nie kłamię no bo przecież każdy kłamie i tego nie ma co rozważać. Co innego jest z zatajeniem prawdy. Wydaje mi się, że jeżeli coś nie jest istotne a mogłoby sprawdzić komuś przykrość to jednak lepiej jest skłamać. :)

    obserwuję, bo ciekawie piszesz + czekam na rewanżyk ;-)

    jak-wloczykij.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Kłamstwo to wg. mnie dość drażliwy temat, można by wiele dyskutować czy kłamstwo nie można tolerować czy czasem to najlepsze wyjście. To zależy w jakiej sytuacji ktoś kłamie i na ile to kłamstwo jest poważne. A co do zatajania prawdy...również zależy od sytuacji bo jak zataisz prawdę np. w sądzie, to to jest kłamstwo i to dosyć poważne, a jeśli w błahej sprawie no to już nie jest takie poważne. Bardzo fajny i przemyślany post!
    http://olllie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń