wtorek, 29 kwietnia 2014

41. "Tęsknota to jest takie zło, co atakuje z czterech stron..."

Witajcie. Bez bicia muszę się przyznać, że wczorajszy dzień był najmniej produktywnym w ostatnim czasie. Byłam tak wymęczona weekendem, że po powrocie z uczelni przespałam resztę dnia - najpierw w pociągu, a potem w swoim łóżeczku, w domu! Wstałam o... 21 ! (było to trzecie podejście) Ogólnie przez mój powrót do domu zaginam nieco swoją czasoprzestrzeń. Nawet moja mama stwierdziła, że przez to nie wie jaki dziś dzień (zawsze wracałam w piątki, ogólnie miałam wczoraj wrażenie, że jest wtorek o.O) . No i muszę się Wam pochwalić, że od wczoraj mam weekend majowy (fajnie zaczynać go w kwietniu). A teraz przejdźmy do tematu.
Jak zwykle nakręcił się sam. A raczej nakręcił go Pan Problem. Pamiętacie gościa? Okej. Otóż widzieliśmy się ostatnio w czwartek, przelotem. Od tego czasu cisza, aż do wczoraj. Słowa, które wydobyły się z jego ust, gdy patrzył mi prosto w oczy dotknęły mnie, bardziej niż bym się spodziewała... Trzykrotne "stęskniłem się" znów zaczęło mi burzyć całą konstrukcję. W jego oczach przy tym wszystkim był obecny jakiś taki blask, taka niekłamana radość od niego biła, że aż trudno było mi w to uwierzyć! Myślałam sobie "Z czego się tak cieszysz głupku?! Przecież to tylko ja! Tylko na chwilę..." Zrozumiał coś? Zobaczył jak jest, gdy mnie nie ma? Może... Przecież o to mi chodziło... W sumie. Ale to jest nic... Słowa, które powiedział później - szczyt bezczelności? Można to tak nazwać. Wracamy do mieszkania, ni z gruchy, ni z pietruchy - "I tak wiem, że też się stęskniłaś." Ja - nie potrafiłam ani potwierdzić tego, ani zaprzeczyć. Nic nie mogłam z siebie wydusić! Ta jego cholerna pewność siebie mnie zabiła. Ale czy tęskniłam faktycznie? Nie - nie myślałam o Nim, nie miałam czasu, nie chciałam. Paradoksalnie zaczęłam tęsknić gdy byliśmy obok siebie - na myśl o tym, że zaraz każde z nas rozejdzie się w swoją stronę. Tak bardzo chciałam zostać, ażeby spotkać się wieczorem w gronie "przyjaciół", ale nie. Podjęłam decyzję - uciekam. Tak, kolejny raz uciekłam ze zdaniem, które cisnęło mi się na usta "To sobie jeszcze potęsknisz!". Coś szeptało mi do ucha "Trzymaj się od niego z daleka". Tak zrobiłam. Jeszcze tydzień mi się to uda...
Tyle wprowadzenia, teraz co myślę o samej tęsknocie? Otóż doszłam do wniosku, że im więcej o kimś myślimy, tym bardziej nam go brakuje - zaczynamy tęsknić. A im bardziej tęsknimy, tym więcej o kimś myślimy - tak własnie nakręca się błędne koło.
Osobiście często za kimś tęsknię. Najgorsza jest tęsknota za kimś z kim spotkać się już nie możemy. Jak sobie z nią poradzić? Nie wiem... Czas leczy rany, tęsknota chyba też po czasie odpuszcza. przynajmniej w przypadkach nie do rozwiązania.
Wiecie co? Doszłam też do wniosku, że perspektywa przyszłego spotkania z kimś, odległa perspektywa, również nasila tęsknotę. Wiem, że się spotkam, że znów spędzimy razem czas, ale doczekać się nie mogę - dlatego zaczynam tęsknić.
A gdybyśmy mieli to uczucie opisać? Dla mnie to uczucie jest potworne. Czuję taką niemoc, czuję się słaba i bezsilna, jakby ktoś rzeczywiście atakował mnie z czterech stron. Czuję taką pustkę w sercu, jakiś brak, smutek. Nie wiem jakie słowa mogłyby w pełni to uczucie oddać. Chyba nie ma takich - przynajmniej ja ich nie znajduję... A Wy?
To może powiedzmy jeszcze, jak sobie z tęsknotą radzić? Czy w ogóle warto? Ja wiem, uczucie straszne, ale gdy tak patrzę na to z perspektywy czasu, to chyba dobrze gdy za kimś tęsknimy. Myślimy o nim, był dla nas ważny, zostawił po sobie ślad - w naszym sercu. Zwłaszcza jeśli chodzi o osoby, których nie ma już pośród nas... Czy tęsknota przyzwyczaja nas do czyjejś nieobecności?

Tęsknota to niewątpliwie uczucie nieprzyjemne - delikatnie mówiąc, ale obecne w naszym życiu. Nie boję się użyć stwierdzenia, że towarzyszy nam ona codziennie. A Ty drogi czytelniku, tęsknisz za kimś teraz?
***
Uciekam korzystać z pięknej pogody na zewnątrz, a wieczorem poczytam Wasze posty i odpowiem na komentarze, obiecuję! Pozdrawiam, do następnego!

34 komentarze:

  1. Pędzle niestety nie są objęte promocją, ale ich cena jest dość przyjemna :) Mniej niż 10 zł za sztukę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli muszę się przejść. Chyba jestem ślepa, bo zawsze w ręce wpadały mi tylko takie za 40 złotych. :P

      Usuń
  2. ach ten pan problem. mmm ;p, świetnie piszesz.

    notbetogether.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudownie piszesz posty. Niezwykle miło się je czyta. Zgodzę się z Tobą. Tęsknota to nieopisanie uczucie wciąż towarzyszące człowiekowi, który jednak stara się to gdzieś w sobie skryć. Niestety nie da się ominąć w życiu przeróżnych przewrotnych sytuacji, w których tęsknota jest nieunikniona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że tęsknota najbardziej uruchamia się gdy odchodzi nasza ukochana osoba. Nie można powstrzymać łez, ból w sercu będzie coraz silniejszy , gdy nie będziemy mogli powiedzieć jakiegoś "hej" i nie odzyskamy odpowiedzi, a przecież mamy tyle pytań i to jest ten moment, który najbardziej boli i mimo wszystko nie chcę doświadczać tego, że kogoś stracę, ale takie jest życie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się wydaje, że nie da się "wyleczyć" z tęsknoty.

    http://oli-olli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm wszystko zależy od osoby która tęskni i od tego w jakiej sytuacji się znalazła
    inaczej się tęskni za kimś kto odszedł na zawsze, a inaczej za kimś kogo wiemy, że może kiedyś przypadkiem spotkamy na ulicy.
    grunt to zająć się sobą w 99.9% - wtedy łatwiej zapomnieć o kimś o kim nie chcemy już pamiętać
    a im dłużej zajmujemy się sobą i mamy wolną przestrzeń - tym bardziej zaczynamy
    zauważać ludzi, którzy są godni naszej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też tęsknie za paroma osobami, najbardziej ją odczuwam po rozmowie z nimi. Wtedy jakoś mi tak.... pusto? Myślę, że tęsknota z czasem się osłabia, zwłaszcza po osobie, która odeszła, ale nigdy nie przemija. Tęsknota znika, gdy zapominamy o danej osobie. To nie jest przyjemne uczucie ...

    olllie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Tęsknoty nigdy nie wyleczy się do końca...moja siostra od 9 lat mieszka w Anglii, widzimy się raz na pół roku, codziennie gadamy na Skype, obie mamy już swoje rodziny, dzieci...ale i tak często przychodzą chwile kiedy jej brak tu na miejscu jest najgorszą z tęsknot jaką odczuwam....to się chyba nigdy nie zmieni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tęsknota boli najbardziej, gdy "znika" osoba, która była ZAWSZE. Mieliśmy świadomość, że jest gdzieś blisko. Miałam kiedyś przyjaciółkę (tak, miałam - niestety) z którą spędzałam całe dnie i wieczory. Byłyśmy nierozłączne. Niestety wyprowadziła się do Irlandii. Pustka jaką czuję do dziś myśląc o niej jest nie do opisania...

      Usuń
  9. Zapraszam do mnie na konkurs ;) http://mal-go.blogspot.com/2014/04/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uważam, że tesknota wcale nie przyzwyczaja nas do czyjejś nieobecności, sprawia, że brakuje nam tego kogoś jeszcze bardziej. bezsilność, która otwiera nam oczy na brak możliwości zmiany tego stanu.


    www.kobiet-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Tęsknota jest przede wszystkim straszną zgryzotą. Dopiero ona daje nam doświadczyć, jak ważny jest ktoś dla nas, ile znaczy, etc. Mnie ostatnio katują pytania: "Co u niego? Ciekawe jak mu się układa... CZY TEŻ TĘSKNI?". Straszne jest widzieć kogoś, wiedząc, że wszystko nas łączyło, nie wróci. Ten komentarz stał się trochę subiektywny, ale cóż...
    Tęsknota czasami daje się ujarzmić wspomnieniami, o których kiedyś wspominałaś.
    Trochę opuściłam się z "życiem blogowym" i muszę powiedzieć, że strasznie brakowało mi Twoich postów. Kiedy je czytam, wiele sama sobie uświadamiam, rozjaśniam. Kiedy miałam możliwość wchodziłam nawet na telefonie i sprawdzałam, czy dodałaś coś nowego. :)

    http://bloodyverone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi jest czytać takie słowa. Dziękuję. :)

      Usuń
  12. mam na koncie trzy przeprowadzki, które wiązaly się ze ze zmianą miasta. chyba przez to nauczylam sie nie tesknić za ludzmi, albo przynajmniej wypierac to uczucie, bo jest cholernie bolesne. zamiast tego tęsknię do miejsc, do czasów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na swoim przykładzie wiem że do tęsknoty można tak przywyknać że potem nie zwraca się na nia uwagi ;) uodporniamy się ;)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie piszesz :)

    http://skalinowskaphotography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio tęsknię za świętym spokojem :D, chyba mi go brakuje

    OdpowiedzUsuń
  16. ehhh... fakt. jednak nauczylam sie, pozwalajac komus wejsc do mego zycia licze sie z tym ze byc moze ktoregos dnia bedzie musial odejsc..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę znieść tęsknoty za czymś, bo wtedy czuję, że cierpię ;((

    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz cudowne posty! :*

    Obserwuję cię i liczę na rewanż. :)
    http://green0floor0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzę, żeby trochę się zrelaksować...
    Zapraszam do mnie, to nie reklama tylko zaproszenie
    http://do-wyboru-do-koloru-projekty.blogspot.com/
    Obserwacja za obserwację? Odpisz na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję i proszę o odwdzięczenie się
      Zapraszam do mnie, to nie reklama tylko zaproszenie
      http://do-wyboru-do-koloru-projekty.blogspot.com/

      Usuń
  20. Dla mnie tęsknota jest ważna w życiu. Dzięki.niej nie zapominamy o ważnych dla nas osobach i widzimy jakie miejsce miały one w naszym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Napiszę to zanim totalnie się rozkleję. Tęsknie. Tęsknię codziennie za moją babcią. Wiem że jeszcze gdzieś tu jest. bo to że jej nie widzę nie znaczy że jej nie ma. Trochę sobie nie radzę. Ale po co pokazywać to innym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie pokazuję innym, że kogoś mi brakuje. Zazwyczaj zaciskam zęby i udaję,że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dopiero gdy jestem sama ze sobą, daję upust emocjom.

      Usuń
  22. z tęsknotom jest bardo trudno żyć, czasami jest tak wielka, ze wszystko boli, każda cześć ciała a my nie wiemy co z sobą zrobić, gdzie szukać ukojenia i trzeba duuużo czasu, żeby przestało boleć :(

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. za niektorymi tak bardzo tesknie ze to nie daje mi spokoju :C
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Tęsknota towarzyszy nam codziennie... czasm nie wiemy co nas dręczy a to wlasnie nie ona..:/
    fajny post:)

    OdpowiedzUsuń