niedziela, 27 kwietnia 2014

40. Noc

"Noc, a nocą gdy nie śpię, wychodzę - choć nie chcę..."
Witajcie, jak minął weekend? Mi po części leniwie, a dziś byłam na zakupach. Jestem wykończona, ale i bardzo zadowolona. Z racji pięknego dnia - dziś będzie o nocy (nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale tak jakoś mnie naszło).
Nie uważacie, że noc to szczególna pora? Tak, wielkim plusem nocy jest fakt, że się śpi. Jako osoba, która mogłaby spać za pieniądze (trzynasta rano, to dla mnie najlepsza pora na wstanie z łóżka), właśnie za to powinnam ją wielbić - ale nie, to nie jest ten powód. Noc uwielbiam za to, że jest ciemno, cicho, spokojnie, może trochę tajemniczo i strasznie.
Mam dziwne zamiłowanie do szwędania się samotnie nocami. Teraz - w cieplutkim domku, gdy o tym pomyślę, to czuję niepokój - o siebie, wiem, że to strasznie nieodpowiedzialne - jest i zawsze było. Ale gdy tak sobie idę - nie myślę. Bynajmniej nie o sobie i nie o "niebezpieczeństwie". Tak, wiem... Kiedyś coś mnie zje - żeby tylko. Ale to uczucie, które mi towarzyszy podczas takiego samotnego spaceru jest silniejsze. Muzyka w uszach i idę przed siebie. Wtedy rozmyślam o wielu rzeczach, spowalniam krok i staram się do mieszkania wrócić jak najpóźniej. Czuję jakaś taka... WOLNA. Nie umiem tego inaczej określić. To jakaś szczególna wolność. Idziesz SAMA NOCĄ, nic, ani nikt Cię nie trzyma. Zazwyczaj nikt nie wie gdzie jestem - może to ta istota wolności? Z dala od ludzi i wszystkich przytłaczających spraw. Wszystko zostaje z boku.
Noc jest taka piękna i taka idealna na przemyślenia. Gdzieś przeczytałam, że noc to najlepsza pora na rujnowanie sobie życia - w sumie dobrze wiedzieć na przyszłość. Gdy będę chciała zrujnować sobie życie, to na pewno zrobię to w nocy. A tak serio, to sporo nocy się przepłakało, nad rzeczami które rano wydawały się... błahe. Czy nie jest tak, że w nocy nasze zmartwienia i problemy urastają do kolosalnych rozmiarów, a nasza siła na serio idzie spać i przez to pękamy? Pamiętam - niezliczoną ilość łez wylanych na niczemu niewinną poduszkę właśnie nocami. Tysiące rozmów przeprowadzonych w myślach - które w rzeczywistości nigdy się nie odbyły i pewnie nigdy się nie odbędą.
Mam do dziś taki dziwny zwyczaj przenoszenia się przed snem w różne bliżej nieokreślone miejsca, zmieniam wtedy tożsamość, tworzę inną, równoległą rzeczywistość. W efekcie zamiast spać, to rozmyślam. Zasypiam sama nie wiem, w którym momencie (ważne, że w ogóle zasypiam).

Wy też uważacie noc za najlepszą porę do przemyśleń? A może po całym dniu padacie jak kłoda na łóżko i żadne myśli nie mają prawa biegać wówczas po Waszych głowach?
Pozdrawiam i do wtorku! :)

24 komentarze:

  1. rok temu przez cały dzień czekałam na noc. ze względu na odległość jaka łączyła mnie z moim chłopakiem, noc była idealną porą na wielogodzinne rozmowy. do tej pory lubię noc. klimat, spokój, cisza. naprawdę idealny czas na przemyślenia, planowanie, układanie sobie różnych spraw w głowie.


    www.kobiet-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój weekend? Po części beznadziejny, a z drugiej strony całkiem całkiem ;) Niestety po imprezie na zakończenie liceum leże w łóżku z bólem gardła i katarem </3 . Zgodzę się z Tobą, że noc to najlepsza pora . Można spokojnie porozmyślać nad wszystkim :) Wtedy też najczęściej przychodzą mi dobre i te trochę zwiariowane pomysły :) W nocy mogę włączyć sobie ulubioną muzykę i tańczyć po swojemu ( i wiem, że mój sąsiad na pewno śpi i nie będzie ze zdziwieniem mi zaglądał w okna) ;parę godzin na zostanie sam na sam i rozmyślaniu nad życiem :) To lubię !
    buziaki ; ***

    OdpowiedzUsuń
  3. noc to dla mnie najgorsza i najlepsza pora na przemyślenia. masz rację, daje zupełnie inną optykę, sprawy nocą wyglądają inaczej. nie potrafię tego sobie wytłumaczyć

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak... wtedy najwięcej myśli przewija się przez moją głowę... :) pozdrawiam!
    zaobserwowałam Cię :)

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieczór i noc to najlepszy czas do refleksji ze względu na to, że po caaaałym dłuuuuuuugim dniu mamy chwilę dla siebie. Stąd wydaje nam się, że wtedy przychodzi natłok myśli i refleksji. I dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, wieczór (noc) jest najlepszą chwilą na rozmyślanie, planowanie i marzenie. Wtedy też bardzo mocno działa nasza wyobraźnia. Bardzo fajny post. Pozdrawiam, trzymaj się cieplutko.
    Nowa stylizacja na bogu, a już we wtorek nowy post. Zapraszam.
    --------------------------------------------------
    http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam nocne spacery, ciszę, tajemniczość lasu, w którym zwykle odbywam takie spacery... to jest swoistego rodzaju magia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie wieczór, kiedy kładę się spać, jest najlepszy do refleksji, wtedy zdarza mi się bardzo dużo rozmyślać.

    OdpowiedzUsuń
  9. wiesz co lubie? przesiedzie cala noc ze znajomymi i jak swita polozyc sie spac xd zajebiste uczucie xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze przed snem rozmyślam, robię podsumowanie dnia, planuję co jutro zrobię :) Podczas tych przemyśleń zwykle odpływam w długi piękny sen :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się z Tobą całkowicie, noc jest najlepszą porą do przemyśleń, w dzień to nie to samo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm... ja jestem raczej z osob impulsywnych, spontanicznych.. takze mam sporo do przemyslania przed snem..

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ogólnie mam dziwny organizm i śpię maksymalnie 4-5 godzin na dobę, więcej nie mogę, więc zasypiam z reguły koło 2-3, wstaję o 6...także noc jest dla mnie porą aktywną, kiedy biegam dookoła jeziora, tworzę, czytam. Pewne rzeczy nocą faktycznie robi się najlepiej. Bo przestajemy widzieć oczami..a widzimy tym, co nieoczywiste w nas:)

    I chyba większość wierszy stworzyłem w nocy. Tak, to pora na rujnowanie życia emocjami XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak śpię 4-5 godzin to wyglądam i czuję się jak zombie (tylko zamiast mózgu szaleńczo pragnę wówczas kawy). :P

      Usuń
  14. Zgadzam się z Tobą całkowicie *.*

    Cudny wygląd bloga ! Ogólnie podoba mi się jak piszesz! :)))
    Będę tu wpadać częściej
    Zaobserwujesz?;33 Jak tak to napisz u mnie na blogu ja zrobię to samo:**
    Zapraszam !:33
    Ali-Alicee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nice pics! Love these styles! They all look genius!
    Thanks for your sharing and posting!
    Have a nice day!


    http://www.aekk.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam noc ! :) Wszytsko jest bardziej tajemnicze i ma swój nieodparty urok ;) Pozdrawiam !

    martiniqe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. W nocy lepiej się myśli, mamy więcej odwagi..;)
    obserwuję + liczę na rewanż :*:)
    marlensss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy blog ;) Obserwujemy?
    lusia146.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. z tymi nocami to różnie bywa ;) czasami są nieprzespane i przeznaczone na myślenie, a czasami padam ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. trzeba uważać z tym nocnymi przemyśleniami, kędyś tak sie w nocy nakręciłam, że rano zadzwoniłam i zrobiłam awanturę, jak trochę ochłonęłam to wszystko zobaczyłam w innym świetle i było mi wstyd ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń