wtorek, 22 kwietnia 2014

38. Życiowa sprawiedliwość.

Witajcie! Jak tam po świętach? Najedzeni - przejedzeni? Ja osobiście nie czuję się jakoś ociężale przejedzona. Nawet nie mam zbytnich wyrzutów sumienia. Fakt, że w te święta jadłam, jadłam, jadłam (...) i jadłam, a do tego najeść się nie mogłam, ale co wieczór systematycznie ćwiczyłam, więc może dlatego mimo świąt czuję się lekko.
Ogólnie mam mega pozytywny nastrój - siedzę sobie w swoim domku i na dobre do nauki będę musiała wrócić dopiero po majowym weekendzie. CUDOWNIE! <3
Dziś postanowiłam zabrać się za temat, który jakiś czas temu zaproponowała mi Ola , czyli "życiowa sprawiedliwość". Co prawda "bujałam się" z tym tematem jakiś czas, ale w końcu postanowiłam się z nim zmierzyć.
Okej, postawmy sobie pierwsze pytanie: Czy życie jest sprawiedliwe? Ja przyznaję się bez bicia, że nie potrafię jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć. Moim zdaniem NIE MOŻNA odpowiedzieć na to pytanie TAK lub NIE. No po prostu nie idzie tak. Może jeśli przeanalizujemy jedno wydarzenie, okej - ale biorąc pod uwagę CAŁE ŻYCIE i WSZYSTKICH ludzi - nie ma szans.
Wiem, mówi się, że każdy ma to, na co zasłużył. Eeee, okej, ale to takie rozpatrywanie rzeczy od środka. Pozwólcie, że zacznę od początku. Rodzimy się - jedni w wypasionej willi z basenem, nigdy w życiu nam niczego nie brakuje, mamy wszystko czego zapragniemy - to wersja "idealna". Wersja druga - jesteśmy dzieckiem z rodziny patologicznej, gdzie rodzice wysyłają dzieci na żebry, bo wszystkie pieniądze wydają na alkohol, nie mamy czystych ubrań - teraz pytanie: czym dziecko mogło zasłużyć sobie na życie w luksusie, z czym w totalnej biedzie? No właśnie... Już w tym miejscu życie jest niesprawiedliwe. Sprawiedliwie byłoby (moim zdaniem), gdyby wszyscy mieli równy start. Od tego się zaczyna. To w jakim miejscu przychodzimy na świat, to decyzja ślepego losu. Moim zdaniem, bo ja osobiście CHYBA nie miałam żadnego wpływu na to czyim jestem dzieckiem. To, że urodziłam się w takiej, a nie innej rodzinie mogłoby kierunkować mnie na obronę tezy, ze życie jest sprawiedliwe - tak, dla mnie - bo JEST MI DOBRZE. Ale nie, to nie jest żadna sprawiedliwość.
Teraz wróćmy do stwierdzenia, że KAŻDY MA TO, NA CO ZASŁUŻYŁ. Popatrzę na to z perspektywy dorosłości. Ludzie, którzy się uczyli, byli sumienni - często osiągają sukces - często. Są i tacy, którzy całe życie dają z siebie wszystko, a na końcu i tak lądują na dnie - sprawiedliwe? Nie sądzę. Poza tym, gdyby nawet takie dziecko, z rodziny WERSJI 2 miało ogromne predyspozycje do bycia geniuszem - często gęsto nie ma szans na wykorzystanie swoich możliwości. Brak pieniędzy, warunków do nauki i 2344 ważniejszych spraw na głowie, niż rozwój własnych umiejętności - nie, to nie jest sprawiedliwe.
Ci, którym się udało wyjść od zera i dojść do czegoś wielkiego starają się, aby ich dziecko miało lepiej, by miało wszystko to, czego oni nie mieli - jednak nadal TO dziecko nie ma na nic wpływu - nie zrobiło nic, co mogłoby wytłumaczyć jego wyższość, nad dzieckiem, które przyjdzie na świat w warunkach ubogich.
Pozornie wszyscy jesteśmy równi, pozornie, jednak już na starcie jesteśmy losowo rozdzielani pomiędzy półki grup społecznych. Każdy ma to, na co zasłużył? Nie powiedziała bym. Każdy ma to, co udało mi się osiągnąć czy też od życia WYSZARPAĆ. Jedni mają całe życie z górki, inni wręcz przeciwnie.
Kończąc powiem tyle: moim zdaniem życie nie jest sprawiedliwe, jeżeli weźmiemy pod uwagę całokształt. Już od narodzin jedni mają lepszy start od innych. Jeśli chodzi o pojedyncze aspekty - okej, tutaj jest trochę sprawiedliwości - starasz się, dajesz z siebie dużo - tyle otrzymujesz. Jednak podsumowując stwierdzam, że ŻYCIOWA SPRAWIEDLIWOŚĆ nie istnieje!. 

Zgadzacie się? Czy uważacie zupełnie inaczej?
Jeszcze raz dziękuję Oli za temat. Jeśli macie jakieś propozycje - zachęcam do pisania. Chętnie znów zmierzę się z TAKĄ ŚCIANĄ, jaką był dla mnie ten temat. :)
Dużo słońca kochani i do następnej notki!

40 komentarzy:

  1. Sprawiedliwość nie istnieje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę że dużo zależy jeszcze od szczęścia. Nawet ktoś z biednej patologicznej rodziny może się "wybić" ponad to, jeśli dopisze mu szczęście. Może i na starcie nie jesteśmy równi, ale na tym życie polega. Nikt nie mówił, że będzie pięknie i fajnie, bo życie to nie bajka. Z drugiej strony zależy kto co rozumie przez sprawiedliwe, ktoś może być np biedny ale jest za to zdrowy i na odwrót. Temat rzeka. Grunt to nie narzekać i cieszyć się z tego co się ma, bo zawsze moglo być gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, można by na ten temat pisać tydzień i nie wiem czy do jednoznacznego wniosku bym doszła. Zawsze sobie powtarzam, że należy cieszyć się tym, co się ma.

      Usuń
  3. Taak, masz wiele racji, sprawiedliwość nie dotyka każdego, zwłaszcza tych, którzy są podzieleni rasowo, według portfela rodziców i przekonania ,,lepszy - gorszy". Niesprawiedliwość spotyka każdego, na każdym kroku, szkoda, że nic nie da się z tym zrobić :(
    http://olllie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesujący blog, pod względem wizualnym również, ale to tło z literkami rozprasza przy czytaniu posta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to najgorszą NIE sprawiedliwością jest to, że jeden będzie się nie wiadomo jak starał, chodził cały czas na pełnych obrotach, a i tak nie osiągnie tego co ktoś kto po prostu miał farta.
    Chodzi mi o to, że w tych czasach nie trzeba być mega mądrym itd. wystarczy mieć kasę, znajomości lub po prostu szczęście. Inteligencja i wiedza schodzą na dalszy plan co moim zdaniem jest nie fair.

    A reszta to po prostu życie. Czyli np to kto w jakiej się urodził rodzinie. Tego nie ominiesz.

    Pozdrawiam, http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, znajomości w dzisiejszych czasach znaczą więcej niż wiedza i doświadczenie...

      Usuń
  7. W książce(o której między innymi wstępnie pisałam na swoim blogu) ''Bóg nigdy nie mruga'' pierwszy rozdział brzmi ''Życie jest niesprawiedliwe, ale i tak jest dobre''. Zgadzam się z tymi słowami jak najbardziej oraz z Twoją wypowiedzią. :)

    http://enjoyyourlifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia <33
    Może Obserwacja za Obserwacje? Zaobserwuj mój blog i zostaw komentarz a ja odwdzięczę się tym samym :) juliandjuliet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż dla mnie na szczęście w słowniku nie istnieje zwrot "przejść się" XD

    Toć to wszystko zależy od tego, jak definiujemy sprawiedliwość i czy uznajemy tzw. prawdy absolutne czy jesteśmy relatywistami. Ja osobiście stawiam na to drugie i powiem że obiektywna sprawiedliwość życiowa nie istnieje. Nawet w prawie :> Jak to mawiają prawnicy kto szuka w sądzie sprawiedliwości, nie rozumie, od czego jest sąd..ale trochę chyba zboczyłem z tematu:)
    I każdy ma to, na co zasłużył? Ja się zastanawiam, co powiedzą na to osoby które tak twierdzą, gdy opowiem o pewnym bezdomnym którego znam, który został bezdomnym przez to, że oszukała go żona-a był sumienny i pilny i tak dalej. Facet ma tytuł profesora matematyki. Albo innym, który jest niewidomy i po prostu rodzina za to wyrzuciła go na bruk? Różnie się w życiu układa, od tym względem też nie wierzę w tak zwaną "życiową sprawiedliwość" chociaż..uznaję zasady karmy, ale one działają troszkę inaczej :> Nie są oczywiste.

    I summa summarum..widzę, że myślimy podobnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś dużo myślałam nad tym i nie doszłam do żadnych wniosków, teraz już nie zaprzątam sobie tym głowy. Życie nie jest sprawiedliwe

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo słońca, a w poście księżyc ;)
    No niestety, ale muszę się zgodzić z tym, że życie nie jest sprawiedliwe. No ale może tak ma właśnie być by było dobrze, a może nie ? Nie wiem, bo w sumie to ciężki temat, jednych takie niesprawiedliwości czegoś uczą, pomagają stać się silniejszym, a innych ranią i odbierają sił.
    Miło, że piszesz na różne tematy, ale te, którą wciąż są ważne, bo coraz bardziej przywiązuję się do twojego bloga i z coraz większą przyjemnością go czytam.
    No i z pewnością jest to jeden z wielu blogów, które obserwuję, ale jeden, który obserwuję najchętniej i ciągle. ;)

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dziękuję za takie miłe słowa! <3

      Usuń
  12. Kwestia urodzenia to nie kwestia sprawiedliwości - no,przynajmniej ja tak uważam. Wizja równego startu jest piękna, ale zejdźmy na ziemie i wróćmy do realności. Skoro mamy tak jak mamy to możemy albo docenić życie takim jakie nam dano lub starać się zmienić je na lepsze wykorzystując do tego wszelkie dostępne środki. Są przecież przykłady ludzi, którzy odbijali się od dona a teraz ich nazwiska są znane na całym świecie. Łatwo jest narzekać na los, trudniej jest docenić to co mamy. Po za tym Ręka Boska jest zawsze sprawiedliwa i prędzej czy później dopada każdego. Więc jeśli ktoś całe życie się przez nie ślizgał i tego nie doceniał, dojdzie do punktu w życiu, gdzie będzie musiał o wszystko walczyć jak nigdy. temat rzeka, ale nie będę się dłużej rozwlekała. Zapraszam tez do mnie i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem sprawiedliwości nie ma i nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się z tobą zgadzam. Moim zdaniem, życie ludzi na ziemi nie jest równo podzielone. Chociażby spójrzmy na piosenkarzy. Dostają tyle pieniędzy za to, że wyjdą na scenę i zaśpiewają (a czasami nawet z playback'u) i dostają po 30 000. A na przykład taki strażak, który wchodzi w ogień i ratuję życie innych ryzykując własnym? Ile on dostaje? W tym niema żadnej sprawiedliwości. -.-

    desi-deesi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się jak najbardziej!

    Nowy post! http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. ja przez "życiowa sprawiedliwość" rozumiem coś innego: jeżeli ktoś zachowuje się bardzo nieetycznie, wyrządza krzywdę innym, wspólnik okrada drugiego wspólnika itp to czy spotyka go kara za to? ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie ma sprawiedliwości .... chociaż wciąż na nią czekam :)
    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia ♥
    Może Obserwacja za Obserwacje? Zaobserwuj mój blog i zostaw komentarz a ja odwdzięczę się tym samym :) juliandjuliet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za temat ;D Hahha... temat "ściana" , jeżeli było ci trudno to przepraszam, ale chciałam zobaczyć o sądzisz na ten temat, i jak zwykle-bardzo mądrze, popieram Cię.

    http://oli-olli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co przepraszać! Co prawda temat jest ciężki, ale lubię wyzwania i cieszę się, że udało mi się mu sprostać! :)

      Usuń
  19. Świetny blog, podoba mi się tutaj ;-)
    Co powiesz na wzajemną obserwację?
    Daj znać u mnie w komentarzu (jeśli się zgadzasz, to zacznij)
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zalezy jak na to patrzec ;)
    http://tanecznedusze.blogspot.com/2014/04/wishlist-1-lovelyshoes.html
    +Mogę o klik w link sklepu w notce?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również obserwuję!
    Zapraszam również do polubienia mojej strony na facebooku: https://www.facebook.com/magdadudekbizuteria,
    (z góry bardzo dziękuję)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem jest niesprawiedliwe, ale to dlatego, że dzieją się różne rzeczy, dobre i złe. Nie ma reguł na świecie więc nie jest to sprawiedliwe bo bez żadnej reguły każdemu mogą się przytrafić zarówno dobre jak i złe sytuacje! ;p
    Pozdrawiam, Nabil ;)

    http://www.nabilunity.com/
    https://www.facebook.com/NabilUnity

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwazam tak samo jak napisalas :) nic dodac nic ujac ale chyba nikt na to nie zaradzi. niesprawiedliwosc jest byla i zawsze bedzie takie jest zycie :(

    Przy okazji zapraszam tez na mojego bloga! komentujcie, obserwujcie a napewno sie odwdziecze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam podobne zdanie do Twojego. Od narodzin borykamy się z tym problemem a im później tym bardziej widać tą niesprawiedliwośc. Ja na swoich studiach widzę w jak niesprawiedliwy sposób wykładowcy oceniają studentów. Mimo że uczysz się, masz 3 a osoby które 'liza tyłki' dostają 5 pomimo braku wiedzy. Niesprawiedliwe są również wypadki, we wtorek zginął mój kolega z winy drugiego kierowcy. Akurat tak się zdarzyło ze sprawca nie zaznał obrażeń, sprawiedliwe? Niestety nie:(

    Co do zakupów to podziwiam Cię, że potrafisz sobie ich odmówić i kupujesz dopiero na promocjach. Wiele osób nie jest w stanie tego dokonać. Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu kolegi.
      Co do zakupów to - studiuję finanse, więc nauczyło mnie to ekonomicznego myślenia. :)

      Usuń
  25. ciężki temat... ale zgadzam się z Tobą :)
    Zapraszam do mnie na notkę o spodniach dresowych :) PS odwdzięczam się za obserwację ;)
    fimejl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny blog i świetnie piszesz :)
    Mogę liczyć na Ciebie? Poklikasz mi w linki PersunMall's? http://paulaa-fashion.blogspot.com/2014/04/persunmalls-wishlist.html?showComment=1398338238230#c445847286710469656
    Jak masz i chcesz to możemy wymienić się kliknięciami, to bardzo dla mnie ważne! Dziękuje :*
    Obserwacja za obserwację?
    Pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ludziom ciągle do głów wpajany jest kryzys i wierzą w to, że państwo nie ma pieniędzy by zwiększyć ich zarobki, ale szczerze? Staram się oglądać systematycznie wiadomości i długi jak narobił Gomółka w latach90 z jakieś 3 lata temu zostały spłacone.. ostatnio moje miasto (ŁÓDŹ) przeznaczyło 15tys zł na film z lotu ptaka by uwiecznić jak łódź się zmienia... połowa miasta rozkopana i po co to? przecież te pieniądze można było na coś lepszego przeznaczyć.. remonty szkół lub większe zarobki , może nie wiele więcej ale jest sporo ubogich rodzin, które cieszyły by się z dodatkowych 50 zł.. tak jak wspomniałaś, niesprawiedliwe jest też to , że tyle pieniędzy dają naszym "celebrytom".. którzy zaraz wydadzą te pieniądze na torebke Louisa Vuiton czy nie wiadomo na co..

    Niedocenieni są też nasi dziadkowie, którzy podczas wojny walczyli o to, żeby żyło nam się lepiej... a co dostają w zamian? Ceny leków, które są im potrzebne zwiększają się by na starszym pokoleniu jeszcze zarobić... ile razy widzę starsze panie bądź panów , którzy stoją w kolejce z receptami i odliczają grosz do grosza żeby zapewnić sobie spokoj... w wielu krajach te pięniądze przeznaczane są na wycieczki by strasze osoby mogły zwiedzić coś i nacieszyć się swoim życiem... dla mnie to jest najbardziej nie sprawiedliwe... nasze państwo nie docenia tych osób...

    Już za dużo się nagadałam, ale na ten temat mogłabym gadać godzinami.. to co robi panstwo przekracza ludzkie pojęcie..

    u mnie wspomniałaś o świetliku lekarskim :) Naprawdę on działa? Mam dość duże cienie pod oczami i kupuje różne kremy pod oczy i ostatnio w moje rece wpadł krem z Ziaji ze świetlikiem, ale żadnych efektów nie widzę mimo, że stosuje go regularnie ;(

    Ps. sorki za litanie ;<
    Buziaki ;****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepraszaj! Uwielbiam takie litanie! :)
      Co do świetlika - kupiłam innej firmy niż Ziaja i na sobie widzę różnicę.

      Usuń
  28. Świetny blog ♥
    Jestem tutaj po raz pierwszy i z pewnością wrócę :)
    Zapraszam do mnie może obserwacja? :*

    OdpowiedzUsuń
  29. baaardzo interesujący blog ;) pod względem wizualnym również, ale to tło z literkami rozprasza przy czytaniu posta ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. ciekawy temat. Interesująco napisałaś, i się zgodzę z Tobą :))
    http://klepart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. kolejny dobry post, super!
    też jestem zdania, że sprawiedliwość nie istnieje

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak jak sama napisałaś- cięzko stwierdzić, czy istnieje ta sprawiedliwość biorąc pod uwagę całe życie a nie poszczególne sytuacje. Stwierdzenie, że każdy ma to na co sobie zasłużył chyba nie jest prawdziwe. Owszem swoją ciężką pracą możemy dojść naprawdę wysoko ale potrzebujemy do tego również dużo szczęścia. Ktoś inny będzie równie mocno się starać, ale spotka go coś przykrego, albo los nie będzie mu dobrze sprzyjać i mimo starań nie osiągnie wszystkiego o czym marzył. cóż, to jest temat rzeka i na pewno nie da się wszystkiego jednoznacznie stwierdzić, nie ma na to reguły, ale jedno jest pewne- potrzebujemy dużo farta.. do wszystkiego :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń