piątek, 4 kwietnia 2014

32. "Łapanie spojrzeń".

Witajcie! Ale wczoraj było pięknie, prawda? Dwadzieścia stopni na plusie - dla mnie początek temperaturowego raju! (tak, tak, jestem zmarzluchem i uwielbiam wysokie temperatury) Oby tak dalej, to uśmiech z mordki mi nie będzie schodzić MIMO WSZYSTKO. Jeszcze tylko mogłabym złapać trochę kolorku i w ogóle bajka. No, ale na to jeszcze troszkę czasu mamy. A teraz...
 Muszę się Wam do czegoś przyznać. Ostatnio idąc ulicą staram się patrzeć ludziom prosto w oczy, staram się "łapać" spojrzenia. Nie będę Wam ściemniać, że nie są to głównie męskie spojrzenia, okej - tu mnie macie. Sama lubię "mieć na czym oko zawiesić". Jednak nie o to mi chodzi. Jakoś ostatnio tego potrzebuję, tej świadomości, że ktoś mnie zauważa, że nie jestem szarą myszką. Pamiętam, jak dawniej irytowali mnie chłopcy, który PERFIDNIE MIERZYLI mnie, mijając na chodniku - dziś mi to nie przeszkadza, a nawet schlebia - jestem godna uwagi, ktoś mnie widzi, ja istnieję! O tak, tego się zawsze bałam, że będę niezauważoną szarą mychą. Chcę, żeby ludzie mnie widzieli, żeby zapamiętali, choć przez chwilę, że minęli własnie kogoś takiego jak ja.
Teraz widzę, jak na przestrzeni lat zmienił się mój styl. Moja koleżanka powiedziała mi, że robię się TAKA HIPSTERSKA ostatnio. SO WHAT? Byłam przeciętniakiem, teraz nie boję się odważniejszych krojów czy kolorów. A może... nie boję się już spojrzeń? Czyż nie kryjemy się w szarych ubraniach, by wmieszać się w tłum i spokojnie sobie wegetować? Chyba tak jest, przynajmniej ja tak myślę. Kiedyś nie byłam taka pewna siebie, nie chciałam niczyich spojrzeń, najchętniej zamknęłabym się w czterech ścianach i tam została. Dlaczego? Chyba nie akceptowałam samej siebie w stu procentach. A teraz? No jest tak jak pisałam wyżej - chcę uwagi, choćby najmniejszej, nie boję się wyjść na światło dzienne.
 Czas pokazał mi ostatnio, kto na prawdę traktuje mnie wyjątkowo, a kogo nie doceniałam wcześniej aż tak. Wraca mi wiara w ludzi, są jeszcze tacy, którym zależy na drugiej osobie i to jako na OSOBIE. Wczoraj przekonałam się, że gdy nikt już nie słucha - jest ktoś do kogo mogę zawsze przyjść. Coś pięknego. Dziś powiem to głośno - MAM DRUGIEGO PRZYJACIELA. Mocne słowa, ale wiem, że jest to osoba na której się nie przejadę. Po tym wszystkim co przeszliśmy myślę, że mogę być pewna. Ale nie o tym miałam pisać. Miało być o "łapaniu spojrzeń".
Więc tak: pragnę uwagi, jak chyba każdy. To co kiedyś mnie irytowało, dziś daje mi pewności siebie, sprawia, że podnoszę głowę wyżej i idę przed siebie z uśmiechem na twarzy - tak! Jeśli ktoś kompletnie nieznajomy zwrócił na mnie uwagę, widząc mnie pierwszy raz w życiu - jest dobrze. Chyba nie jestem szaraczkiem.
Możecie myśleć, że to dziwne, ale na prawdę takie "łapanie spojrzeń" dodaje mi pewności siebie, a nawet daje mi radość. Nie ukrywam, że nie raz wtedy pojawia mi się uśmiech na twarzy. Sama nie wiem czy czegoś szukam w tych oczach... Ogólnie lubię gdy ludzie na mnie patrzą - uwielbiam wygłaszać prezentacje w szkole - na jakikolwiek temat, w jakimkolwiek języku - uwielbiam to, gdy wszyscy na mnie patrzą i mnie słuchają, chociaż na początku.
Znów wychodzę na jakiego egocentryka - trudno. Nie mam jednak jeszcze takiej pewności siebie, żeby rzucać się z tym na innych, że TERAZ JA JA JA ! Noł, więc chyba nie jest ze mną najgorzej. ;)

A Wy, też "wyłapujecie spojrzenia" na chodniku? Lubicie gdy ktoś ukradkiem się Wam przygląda czy raczej Was to drażni?
Pozdrawiam Was kochani i do następnego! :)

32 komentarze:

  1. Ja niestety nie mam w sobie takiej pewności sobie jeśli chodzi o wygłaszanie np. prezentacji, ilość ludzi, którzy patrzą tylko na mnie - po prostu mnie peszy ;) Ale staram się z tym walczyć i przełamywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam bardzo podobnie, spojrzenia toleruję tylko w kontrolowanych warunkach. a i tak zwykle mnie i cieszą i peszą.

      Usuń
  2. Świetnie piszesz <3
    Zapraszam do mnie.

    http://joanna-and-joanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście bardzo to lubię, lubię łapać spojrzenia :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa notka, masz fajny styl pisania!


    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie piszesz. :)

    Ja też lubię obserwować ludzi na ulicach i często patrze im prosto w oczy. Tak sobie teraz myślę o tym co własnie przeczytałam i dochodzę do wniosku, że to 'łapanie spojrzeń' może być świetnym sposobem na poprawę samooceny. :)

    Pozdrawiam, dodaję do obserwowanych http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę być żywym przykładem tego, że tak jest! :)

      Usuń
  6. uwielbiam gdy ktoś ukradkiem spogląda na mnie. Lubię to!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie to zwykle irytuje, jednak czasem jest to miłe. Chciałabym mieć tylko tą pewność siebie i odwagę, żeby wytrzymać to spojrzenie. Staram się i jest co raz lepiej. Może napisałabyś post o pewności siebie ? (o ile takiego nie było, nie zawsze udaje mi się przeczytać wszystkie posty). :)

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie było postu typowo o pewności siebie, ale pomyślę o tym. Dziękuję za podsunięcie tematu. :) Były pośrednio o tym, gdy poruszyłam temat wiary w siebie i bycia dumnym z siebie. :)

      Usuń
  8. Ja nie lubię łapać spojrzeń przechodniów. Mam wrażenie, że to dziwne. To ciekawe, bo za granicą jest zupełnie inaczej i ludzie więcej się do siebie uśmiechają na ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy blog :)
    http://szczypta-radosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jestem zmarzluchem i pozdrawiam spod ciepłego koca! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez jestem zmarluch I toleruje tylk olato!! Fajnie ak "zlapac spojrzenie" I czuc sie inna :)

    http://native-eternally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na mojego, piszę o głównie o outfitach, oraz troche moich uczuc :)
    mam nadzieje, ze bedziesz do mnie zerkac. :)
    www.agnes-malinowska.blogspot.com
    tak poza tym, fajny blog :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię obserwować ludzi, ale jeżeli ktoś się na mnie patrzy zawsze wydaje mi się ,że patrzy bo coś jest zemną nie tak albo źle się ubrałam itp.Chyba coś jest zemną nie tak :)Pozdrawiam i czekam na kolejny post.Jak masz czas obserwuj mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham twojego bloga! Inspirujesz mnie ♥
    Pomożesz mi przy wyborze butów? Nie mogę się zdecydować :( Skomentuj proszę i pomóż :( ---> NOTKAA ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubie jak ktos sie gapi, strasznie mnie to drazni. Kochana w koncu obserwuje :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
    zahcecam do udzialu w rozdaniu, gdyz jest w nim malo chetnych, wiec nagrody czekaja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie kosmetyki z tej hurtowni możesz zamówić też online :)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubie gdy ludzie sie patrza jesli mi na nich zalezy, lubie tez ich usmiechy :)
    Jeśli chcesz zobaczyć i poczytać odnośnie firm internetowych, o ich zasadach współpracy itp., to zapraszam do skomentowania nowego posta : )
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. ja czasami siedzę w rynku i obserwuje ludzkie zachowania :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się gdy widzę, że coraz więcej kobiet tak jak Ty nabiera pewności siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja strasznie nie lubie zaraz robie sie koloru buraczanego :/
    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam jak ktoś się na mnie patrzy tak ukradkiem, tajemniczo <3

    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jestem trochę nieśmiała, więc tak nie umiem ;)
    zapraszam do mnie ada-aduska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jestem nieśmiała,więc raczej nie ''łapię'' spojrzeń ;)

    welcome-to-in-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. nie, mnie to nie drażni, raczej odkąd umarł mój ipod w tramwaju, autobusie, idąc chodnikiem lubię obserwować ludzi, gdy złapię cudze spojrzenie uśmiecham się, generalnie ludzkość jeszcze odpowiada uśmiechem na uśmiech ;)
    Try to design

    OdpowiedzUsuń
  25. nienawidzę jak ludzie na mnie patrzą! zawsze albo patrzę pod nogi albo po prostu wyciągam telefon;)

    obserwujemy?:) patti-xx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytam juz dluuugiii czas Twojego bloga:)
    Ale dzisiaj zaproaszam do mnie na rozdanie bonu na ciuchy :)

    http://beslimuk.blogspot.co.uk/2014/03/rozdaje-300-zl-na-zakupy.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba każdy lubi gdy ludzie zwracają na niego uwagę. ;) Ja jestem jedną z tych osób!
    Post daję do myślenia! Przeczytałam i aż odżyłam! :D Jeszcze tu wpadnę.

    mylife-visia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz jak miło jest mi czytać takie komentarze :)
      Zapraszam!

      Usuń