czwartek, 20 marca 2014

26. Na "drugim" miejscu.

Witajcie! Wiosna się obudziła i to w samą porę - równo z nadejściem tej kalendarzowej. Co prawda, po weekendzie podobno ma się znów ochłodzić, ale mnie cieszy każdy promyk słońca i każdy skok temperatury. Przyjemniej wychodzi się z domu i CHCE SIĘ ŻYĆ!.
Dziś tematem będzie coś, co gryzie mnie od dłuższego czasu, nawet ośmielę się użyć stwierdzenia, że zawsze mnie to kąsało i wprawiało w dyskomfort - przede wszystkim psychiczny. Otóż, jak sam tytuł mówi - bycie na "drugim" miejscu. Nie będę tutaj pisać o żadnych zawodach, konkursach i tym podobnych rywalizacjach, choć nie ukrywam, w pewnym sensie temu, co chcę opisać, towarzyszy pewnego rodzaju rywalizacja.
Od początku. Czego oczekujecie od osoby, która spędza w Wami czas? Ja osobiście oczekuję tylko jednego - aby cała uwaga skupiała się na mnie. Tak, skoro jesteśmy teraz RAZEM, mamy RAZEM spędzić czas, to chyba nie wymagam zbyt wiele? Krew mnie zalewa, gdy siedzę z kimś rozmawiam i nagle zauważam, że od połowy zdania osoba ta mnie nie słucha, bo odpisuje na sms czy wiadomość na facebooku, czyli po prostu OLEWA mnie. No żyć mi się wtedy odechciewa. Mam ochotę zwinąć manatki i wyjść byle daleko od tak "pochłoniętej" rozmową ze mną osoby. Zostajemy wówczas odsunięci na boczny tor - tytułowe "drugie" miejsce. Dlaczego "drugie" akcentuję cudzysłowem? Bo to umowne i chyba nie chciałabym wiedzieć, na którym miejscu rzeczywiście zostałabym sklasyfikowana, gdyby dana osoba miała ułożyć własną hierarchię. Ważne, że nie na pierwszym - czego oczekiwałam. Wiem, może zalatuje to trochę pychą i egoizmem, ale wymagam od innych tyle, ile sama im daję. Nie mniej, nie więcej. Chcesz się ze mną spotkać czy nie? Bo ze ścianą to ja mogę sobie porozmawiać w mieszkaniu...
Nienawidzę tego uczucia, gdy WYDAJE mi się, że w tej chwili jestem numerem JEDEN, a za moment zostaję brutalnie sprowadzona na ziemię i uświadomiona na temat swojej pozycji. Jestem osobą, która nie próbuje się wdzierać, do niczyjego życia. Nie potrzebujesz mnie? Okej, odchodzę, szkoda mojego czasu. Zazwyczaj jednak, gdy wyrażę swoje zniesmaczenie spowodowane brakiem uwagi słyszę "nie, zostań". Tylko po co?!
Mam wrażenie, że dla nikogo nie jestem numerem jeden. To przykre, tak. Ale mam oczy i widzę. Mam też swoje lata i potrafię ocenić sytuację: Jesteś i potrzebna, póki nikogo nie ma, gdy wróci mój numer jeden - możesz spadać - ALE WRÓĆ. Tak odbieram większość sytuacji. Na prawdę wiele razy próbowałam wyjaśnić tę sytuację, powiedzieć, jak się czuję. Jaką odpowiedź uzyskałam? "Nie mów tak, to nie prawda." Nie? Udowodnij...
Nie wiem czy nazwać moje zachowanie głupotą czy słabością, ale zawsze wracam. W sumie nie mam dokąd iść, co też jest przykre. Staram się pokazać - nie, nie jesteście mi potrzebni. Ale czy to prawda? Boję się sama przed sobą przyznać, że nie.

Na koniec pytanie: ile razy człowiek musi się sparzyć, żeby wbił sobie do tego durnego łba, że NIGDY nie będzie PIERWSZY??? Niby wiem, niby jestem świadoma, niby nigdy nie robiłam sobie nadziei - NIBY, a jednak wracam wciąż w to samo miejsce. Bez sensu.
Buziaki! Udanego weekendu!

40 komentarzy:

  1. dziekuje kochana za wizyte :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog, zapraszam do siebie :)

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod poruszającym postem taki komentarz. szalenie wnikliwy czytelnik, uwielbiam ;/

      Usuń
    2. Spokojnie, kwestia przyzwyczajenia. :)

      Usuń
  3. z jednej strony myslę, że dosyć ostro stawiasz sprawę - bo czy to, że ktoś w twojej obecności nie koncentruje się na tobie w stu procentach, to oznaka że nie jesteś dla niego ważna? to pytanie tak samo do mnie jak i do ciebie, bo z drugiej strony ja DOSKONALE rozumiem twoją irytację, [tu obrazek z mojego życia] doprowadza mnie do szału sytuacja, w której ja 'się kłócę', a on grzebie w telefonie. symultanicznie. szczyt ignorancji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się chyba boję kolejny raz uwierzyć, że jestem ważna. Może sama tworze sobie problemy, ale tak właśnie odczuwam ignorancję - boli mnie, bardzo.

      Usuń
  4. to jest dość skomplikowany temat, z tego co piszesz to wcale nie wynika, że jesteś "druga"; jak jesteście już jakiś czas to te relacje są trochę bardziej domowe, nie patrzycie sobie cały czas w oczy ani nie trzymacie się wiecznie za ręce; są jeszcze osoby trzecie, które zawsze będą: znajomi z pracy, koledzy ze szkoły itp trudno się od tego odciąć, musisz mieć tego świadomość, przecież tez masz swoje koleżanki i znajomych na Facebooku. Porozmawiaj, ale nie miej pretensji tylko powiedz jak Ty się czujesz, ustalcie jakieś zasady, żeby wilk był syty i owca cała :) kompromisy muszą być :)
    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Twoje wpisy! Jesteś wspaniała ^^

    ajsza-ajszaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do pytania na końcu sama tak często miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dokładnie tak samo, opowiadam coś komuś i liczę że ktoś może zapyta się mne tak choć raz na jakiś czas. Co u mnie ? Jak się czujesz? I zawsze się zawodzę, bo nikt mnie o to nie pyta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog;)
    http://ggaabii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ludzie rodzą się z egoizmem i umierają z egoizmem.. taka prawda. Bycie w swoim grafiku na pierwszym miejscu nie ma w tym nic złego. Kiedy myślisz o drugim człowieku a on ma Cię na tym tak zwanym drugim miejscu, denerwuje Cię to ... i mnie też. Każdy chce dostać tyle co daje. To jest normalne. Jestem kobietą i jestem jedynaczką. Umiem się dzielić i lubię się dzielić, ale jednak dla mnie ja jestem najważniejsza. Przykre? No cóż nie dla mnie ...
    NIKT NIE BĘDZIE CIĘ KOCHAŁ BARDZIEJ NIŻ TY SAMA - NADIE TE VA A QUERER MAS QUE TU A TI MISMA :)

    http://thegrisgirl.blogspot.com.es/2014/03/the-gris-girl-for-dressale.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie prawdziwe... Podoba mi się, że nie boisz się przyznać do egoizmu. Bardzo cenię takich ludzi.
      Czuję, że w tym momencie moja frustracja jest usprawiedliwiona.

      Usuń
  11. Każdy chce być najlepszy :) Taka jest już natura :)

    Zapraszam do siebie :
    http://vision-on-fashion.blogspot.com/

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację, nikt nie chce być tym "drugim" i jeśli się z kimś rozmawia czy cokolwiek innego robi, powinno się skupiać uwagę przede wszystkim na tej osobie ;)
    Zapraszam :
    http://liveofsmile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Może powinnaś zmienić towarzystwo? Ci co cię otaczają, nie są tymi prawdziwymi przyjaciółki, skoro nie potrafią znaleźć dla ciebie chwilkę czasu i tylko ciebie wysłuchać. :) Nigdy mi się nie zdarzyło, abym dużo gadała i ktoś nie słuchał. Może tylko czasem, kiedy przyjdzie nagle, niespodziewanie komuś wiadomość, ale wtedy staram się przestać mówić i dać chwilkę osobie na odpisanie, aby się skupiła na wiadomości i gdy skończy mówię dalej :)
    http://bejbicamxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, nie nazywam ich przyjaciółmi... :)

      Usuń
  14. a ja nigdy nie chciałam być w centrum uwagi. fakt, że gdy ktoś podczas mojej rozmowy nagle wyciąga telefon, odpisuje etc jest to trochę irytujące. Nauczyłam się przegrywać i wiem, że w życiu nie raz będę na 2 miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczyć się przegrywać - to chyba najlepsze rozwiązanie.

      Usuń
  15. Great post!!
    Follow on gfc, bloglovin and g+?

    http://asweetwoorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozumiem o czym piszesz Kochana, różnie bywa w życiu, czasem może niewarto tracić czasu dla osoby dla którym jest się którymś tam numerem, zamiast ''numerem jeden''. z drugiej strony w dzisiejszych czasach mamy tyle na głowie, że czasem odsuwamy na drugi plan to co jest najważniejsze. robimy to niesłusznie, ale czasem tak po prostu wychodzi. ciężko stwierdzić, bo są różne sytuacje. wiem jedno, musimy same dla siebie być numerem jeden i to będzie klucz do sukcesu :-)
    buziaki!

    http://neffii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. jak przeczytala tego psta to tak mi sie smutno zrobilo.. czasem mam wrazenie ze dla mojego faceta wazniejsi sa koledzy inz ja ...

    zapraszam do siebie:
    www.agnes-show.blogspot.com
    może obserwujemy???

    OdpowiedzUsuń
  18. Często czuję to samo. Rozmawiam z kimś a tu dup... ktoś bierze telefon facebook facebook facebook...

    http://oli-olli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. O tym telefonie... od razu skojarzyłam z moją znajomą z klasy. Telefon zawsze na pierwszym miejscu, jednak w tym konkretnym przypadku uważam że to kwestia czasów w których przyszło nam żyć, a nie ukazywanie pogardy. Teraz ludzie mają ze sobą gorszy kontakt, boją się tego kontaktu głównie dla tego że telefon i internet jest naszym źródłem komunikacji. Może w tym leży problem?
    pozdrawiam ciepło Ayuna.

    OdpowiedzUsuń
  20. to przykre o czym piszesz :( słuchałam dzis ciekawej audycji, może Ci pozwoli rozwiązać ten problem http://m.youtube.com/watch?v=5EVRncwDOYI

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie fajny temat, bardzo indywidualny. Niestety jesteśmy ludźmi i całe życie będzie ryzykować i parzyć się. Nauczymy się, ale dalej będziemy próbowali bo chcemy by nasze życie było lepsze, a będzie tylko jeśli będziemy próbować i ryzykować sparzeniem :)
    Dziękuje za szczere komentarze u siebie ;)
    Pozdrawiam, Nabil ;)

    http://www.nabilunity.com/
    https://www.facebook.com/NabilUnity

    OdpowiedzUsuń
  22. Ludzie już tacy są. Najważniejsze są nasze sprawy, a innych mamy gdzieś, nawet nie zapytamy jak się mają. Przykre, ale prawdziwe.
    + u zapraszam na nowy post!

    ~~~~~~
    juliettexoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nienawidzę gdy z kimś rozmawiam, a ten ktoś po prostu mnie olewa -.-
    Jejku jak ja kocham twoje posty! :)

    http://cytruskowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi czytać taki komentarz. :)

      Usuń
  24. chyba jako jedyna nie przepadam za wiosną :D
    paulinandme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ludzie tacy są. Przekonałam się o tym w momencie kiedy zachorowałam ,została ich mała garstka. Nikt już nie napisze jak się czujesz,żyjesz itp Teraz jestem silniejsza,nie oczekuję już od nikogo niczego. Nawet unikam kontaktu z pseudo znajomymi. Jeśli ktoś chce być ze mną na serio ,to jest,a nie sztucznie lajkuje na FB

    Pozdrawiam ciepło

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. genialny post <3
    świetnie że poruszasz takie tematy

    zapraszam aloohaparadise.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny blog i posty! Widać że wkładasz tu dużo pracy:))
    Zamieszczasz świetne zdjęcia, co bardzo lubię.
    ZAPRASZAM DO MNIE, jeżeli Ci się spodoba miło by było gdybyś zaobserwowała, staram się o współprace :c
    Skomentujesz mojego nowego posta? Proooszę, to ważne! :) --> MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń