czwartek, 6 marca 2014

21. Uśmiech proszę!.

Witajcie. Czy Wy też ostatnio chodzicie cały dzień padnięci? Ja nie wyrabiam, niezależnie od tego, ile godzin śpię, to i tak, gdy przychodzi wieczór, czuję się jakbym wróciła z poligonu. Męczące to zmęczenie, totalnie. Ale nie o tym dziś.
Dziś na zajęciach uśmiechnął się do mnie kolega, na co zareagowałam słowem "Co?" poprzedzonym dziwnym spojrzeniem. Otrzymałam tylko odpowiedź "Nic." z kolejnym uśmiechem. Dotarło do mnie, że czyś uśmiech skierowany w Naszą stronę bez powodu jest czymś dziwnym, nienormalnym i zastanawiającym - przeraziłam się. Sama siebie złapałam na takiej reakcji, która wydaje się niedorzeczna, a jednak. W głowie mi się nie mieści, żeby czyiś uśmiech był wyjątkiem od reguły, czymś zaskakującym. Przecież powinno być odwrotnie. Powinno. W rzeczywistości na ulicach, w autobusach, tramwajach czy pociągach mijamy tłumy poważnych, smutnych,  szarych ludzi. Tak, szarych. Mijając ich, nawet nie zwracamy na nich uwagi, bo po co... Bycie ponurym stało się czymś normalnym, zwyczajnym powszechnym. Szkoda, bo na niektóre osoby aż strach spojrzeć - nie wiadomo czy zaraz od nich nie oberwiesz.
Wiem, że chcąc zmieniać świat, podobno powinniśmy zacząć od siebie. Staram się. Tak, staram się uśmiechać i ogólnie z uśmiechem na twarzy iść przed siebie. Czasami jednak brak mi zwyczajnie sił. Tutaj własnie znów pojawiają się wątpliwości i próba zrozumienia owych "szarych ludzi". A jeśli oni też nie mają siły? Mają dość? Może wystarczy uśmiechnąć się do nich, żeby poczuli się lepiej? Mi osobiście chyba to pomaga. Jakoś się człowiekowi robi cieplej na sercu i... sama zaczynam się uśmiechać. Coś w tym jest.
Takie małe, darmowe, nie wymagające specjalnego wysiłku COŚ - uśmiech, a ile może zmienić, ile może nam dać. Nastrój innych chyba nam wszystkim prędzej czy później się udziela. Może warto zapamiętać, że z pewnością działa to w dwie strony i nasz pozytywny nastrój i uśmiech również udzieli się ludziom wokół.
Nawet teraz, gdy jestem padnięta, staram się uśmiechać do monitora i jest mi jakoś lepiej. Uśmiech daje mi siłę, zapał do tego, żeby napisać dla Was kolejne zdanie, przeczytać kolejny raz notkę, aby sprawdzić czy nie ma w niej błędów. Siłę do tego, ażeby się postarać.
Jako podsumowanie napiszę tylko tyle: WARTO SIĘ UŚMIECHAĆ i to nie tylko do osób nam bliskich, ale do każdej osoby, którą mijamy. Może to nasz uśmiech doda komuś sił do działania, może właśnie wtedy ktoś zrozumie to, co dziś dotarło do mnie i sam zacznie obdarowywać innych uśmiechem. Nigdy nic nie wiadomo. ;)
A Wy, idziecie z uśmiechem przez życie?
Pozdrawiam i ślę uśmiech. :)

36 komentarzy:

  1. staram się tak bardzo, że juz mam zmarszczki :) świetny blog :)

    może masz ochotę na wspólną obserwacje :)
    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się uśmiechać jak najwięcej, ale nie zawsze to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. też tak mam i nie wiem czy to wina pogody czy co. I już mnie to denerwuje i racja wszedzie szaro i ponuro. Czekam jak przyjdzie wiosna i pojawią się usmiechy na twarzach, wszystko zacznie budzić się do życia i mam nadzieję,że wtedy się lepiej poczuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście wiosna zbliża się coraz większymi krokami. Skończą się smętne, dłużące się wieczory, a zaczną słoneczne, pogodne i przyjemne popołudnia :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lato tuż tuż to może będziemy się więcej uśmiechać! :)
    www.momentforme89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wiosna już w sumie się zbliża ! :) więc będzie coraz lepiej! :)

    obserwujemy?
    http://ewamaliszewskaoff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście zawsze staram się być uśmiechnięta, niezależnie od mojego nastroju i humoru, choć przyznam szczerze, że czasami jest to trudne do zrobienia. Szczególnie jak człowiek jest chory, jak to jest teraz w moim przypadku, nie mam na nic siły...i ciężko jest z siebie wykrzesać tą odrobinę uśmiechu, ale...staram się ;)
    Obserwuję ;) Pozdrawiam: siedemserc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy blog. Zapraszam do mnie.
    Męski blog o modzie i lifestyl'u.

    http://gabriel-data.blogspot.com/

    Obserwacja za obserwację?
    Zaobserwuj, zobaczę zrobię to samo!
    Tylko przypomnij w komentarzu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, nie ma sprawy. Bycie stałą czytelniczką sensownego bloga to przecież czysta przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać twoje posty:)

    Nowy post! http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Od zawsze staram się uśmiechać wszędzie i do wszystkich - ludzie patrzą wtedy na mnie inaczej, z większą sympatią :) Ale mieszkając w Holandii nauczyłam się jeszcze jednego, fajnego gestu :) Tutaj ludzie, do każdej mijanej osoby na ulicy mówią "haj, hello" - co jest wspaniałą rzeczą (uchodzą za najsympatyczniejszy naród Europy) i dzięki nim ja też zaczęłam tak robić, na początku żeby się nie wyróżniać, a teraz z czystej przyjemności! :)
    Pozdrawiam!
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest własnie fantastyczne! Chciałabym, żeby tutaj też było to normalne. Jak miło byłoby iść po chodniku i mówić każdemu "hej". Niestety w większości przypadków spotkałabym się pewnie ze spojrzeniem niczym na wariatkę. :P

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy post.Czekam na więcej ;)

    Obserwuje i liczę na rewanż :)
    http://dorte-life-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uśmiech to zdrowie! Ja bardzo często się uśmiecham, nawet gdy, czuje się smutna! :)
    http://gusiatrzyzywioly.blogspot.com/ serdecznie zapraszam! Jestem wdzięczna za każdy komentarz oraz obserwację!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny blog , bede wpadac czesciej :*
    obserwacja za obserwację? -zacznij :3
    ♥http://vanaandmony.blogspot.com/♥

    OdpowiedzUsuń
  15. a mnie się wszyscy dziwią że tyle śpię :)

    obserwujemy? http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. To taka nasza polska mentalność, ze nie uśmiechamy się do siebie na ulicy. Sama przyznam, że jak ktoś się uśmiecha do mnie to od razu wydaje mi się, że źle wyglądam, albo coś jest ze mną nie tak ;) Trzeba to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nom, wpada... Czasami jak wracam ze szkoły (ponad 30 minut jazdy) włączam ją jako pierwszą i... już nie zmieniam na żadną inną. Po prostu wciąga :D

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny post ! :) Jestem na twoim blogu pierwszy raz ale bardzo mi się tu podoba i na pewno będę wpadać częściej. Było by mi bardzo miło gdybyś wpadła do mnie w wolnej chwili :) Zapraszam www.divoces.blogspot.com
    Jeśli Tobie też spodoba się mój blog to może wzajemna obserwacja ? :)

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze z okazji Dnia Kobiet! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Również padałam w tym tygodniu, ale teraz jest taka piękna pogoda, że aż chce się żyć :) Staram się jak najwięcej uśmiechać, miło jest mijać na ulicy osoby, które życzliwie się uśmiechają :) Od razu przyjemniej się żyje! JULIETTEXOXO.BLOGSPOT.COM ♡

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze staram sie uśmiechać :D

    http://aleksa-aleksandra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny post :)
    Też uważam że niektóre przechodnie są straszne,większość smutnych,nieliczni tylko uśmiechnięci. Ja sama nie wiem do jakich ludzi należę :) Ale raczej staram się uśmiechać :)
    Masz rację że z uśmiechem jest jakoś tak łatwiej i aż miło robi sie na sercu :)
    Pozdrawiam ciepło :*
    Zapraszam do nas:
    http://world-of-crazy-sisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ok. Już obserwuję.
    http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Uśmiech nic nie waży,a tak ciężko czasem nosić go na twarzy ;)
    Uwielbiam Twoje wpisy!<3

    http://o-justbreathe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam się uśmiechać, więc robię to często :P

    Skom? http://caaarolyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. czekam na kolejny post. :)
    http://kasia-and-sandra-blog.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. ja dzisiaj jadę na samych kawach, ale z uśmiechem na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Często uśmiecham się do dzieci idących chodnikiem, zawsze odwzajemnia uśmiech. Uśmiechnij się tak samo do dorosłego to się spyta o co chodzi :(
    starfromsky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. dla mnie ważny jest uśmiech, bo mówi on o człowieku :)
    crazy--dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie też odrobinę dziwne jest, gdy uśmiecha się do nas ktoś bez powodu, od tak, a gdy jest to jeszcze nieznajoma osoba, to jeszcze bardziej... A przecież warto się uśmiechać, jakoś umilić ten czasami szary świat. Mała rzecz, a jednak może sprawić tyle radości. Uśmiech to nie tak wiele, więc zgadzam się, że warto. :) Zwykle staram się to robić, no i mam nadzieję że ludzie widzący mój uśmiech, nie zastanawiają się o co chodzi, tylko też będą się uśmiechać.

    OdpowiedzUsuń
  30. uśmiech to podstawa :) ale nie zawsze ludzie go dobrze odbierają;c

    http://faa-fly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zwykle uśmiecham się do innych osób, ale to też zależy od humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja niestety również ostatnimi czasy chodze wymęczona... jakies przesilenie wiosenne się zbliża;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wracając ze szkoły, jestem tak padnięta, że nawet nie zwracam na ludzi uwagi. Zwłaszcza, gdy jest pochmurno i pogoda taka przygnębiająca.
    Jak świeci słońce, to jest lepiej.
    W weekendy, w mniej męczące dni też.
    To zależy, czasem jestem taka happy, że zaczynam się śmiać bez żadnego powodu, na lekcjach, w tramwaju czy w domu. I zwyczajnie nie mogę przestać.
    Jednak czasem tak, jak powiedziałaś, nie mamy siły by podnieść kąciki ust w górę i wysilić się na ten drobny gest.

    Ale po mimo zmęczenia, gorszego dnia, zawsze staram się pisać z lekkością z optymizmem, bo chcę, żeby inni się uśmiechnęli, choć ja sama nie daję rady.
    Czasem, mam wrażenie, że szkoła (praca) robi z nas takie chodzące zombie, bez energii i chęci życia. xD
    Twój post, jak zawsze świetnie napisany !

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń