wtorek, 4 marca 2014

20. MUSZĘ.

Witajcie. Dziś dzień jak co dzień. Zimno, szaro, wrrr! W ogóle jakoś tak sennie. Wstałam po dziesiątej, a mimo to jestem JUŻ padnięta. Tak rozleniwiłam się ostatnimi czasy, że sama wizja pójścia na uczelnie już jest dla mnie męcząca. Nie przedłużając jednak pisania o niczym, przejdźmy do tematu.
Jak już zauważyliście, lubię czepiać się słówek. Nie tylko na blogu, ale zawsze i wszędzie. Taki już jestem mały zadziorek i lubię wszelkie zaczepki (te słowne wręcz ubóstwiam). Dlatego dziś na tapetę wzięłam kolejne słowo, które doprowadza mnie momentami do białej gorączki. Jest to małe, słodkie, niepozorne MUSZĘ. Dlaczego owe słówko mnie irytuje? Otóż wychodzę z założenia, że w życiu nikt nic nie musi. Zawsze są dwa wyjścia. ZAWSZE. Pomijając fakt, że wyglądają one nieraz jak a) iść obok przepaści; b) wskoczyć w przepaść, ale to zawsze są dwie opcje, czyż nie?  Osobiście uważam to słowo za swego rodzaju wymówkę i ucieczkę od słowa CHCĘ. Czyż nie jest łatwiej powiedzieć nam, że MUSZĘ coś zrobić, niż CHCĘ to zrobić? Pisząc/mówiąc MUSZĘ uwalniamy się poniekąd od odpowiedzialności za to, co robimy. No bo skoro MUSZĘ, to nie mam wyjścia, moje chcenie nie ma tutaj nic do rzeczy - tak to rozumiem.
Wiele razy mówimy: MUSZĘ się tego nauczyć, żeby zaliczyć przedmiot itp., ale jaka jest prawda? Ktoś siedzi z pistoletem przy naszej skroni i rozkazuje nam? Nie, tak na prawdę sami chcemy. Chcemy zaliczyć ten przedmiot, dlatego CHCEMY się nauczyć. Nie ważne jaki mamy stosunek do całej sytuacji (zazwyczaj nie mamy ochoty, ale CHĘĆ zdania jest większa). Tak już jest nawet od najmłodszych lat. Ile razy mówiliśmy - MUSZĘ iść do domu, bo mama mnie woła - a tak na prawdę, to CHCIELIŚMY, nie tyle co wracać do domu, bo z tym różnie bywało, ale słuchać swojej mamy, być posłusznym.
Mogę tak wymienić setki przykładów. Moim zdaniem za każdym MUSZĘ kryje się jakaś chęć. Jak już pisałam wyżej - zawsze są dwa wyjścia. Nawet jeżeli jedno jest beznadziejnie bezsensowne - to zawsze JEST. Tak zaleciało mi teraz antyczną tragedią i bohaterem tragicznym, tylko, że w naszym przypadku zazwyczaj, ta druga opcja jest pozytywna. Dlatego mówimy MUSZĘ, bo nie chcę wybrać drugiej opcji, będącej tą beznadziejną.
Myślę, że to by było na tyle. Dziś nadzwyczaj krótko, a jednak udało mi się zawszeć tutaj wszystko, co miałam Wam do powiedzenia. Jeszcze raz CHCĘ Wam podziękować za to, że jesteście! Mam nadzieję ,ze zawsze będziecie! ;* <3

27 komentarzy:

  1. świetnie piszesz ;)
    U mnie pogoda jest świetna, w przeciwieństwie do ciebie :)
    śliczny blog ♥
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ważna obserwacja, ja też zwracam na to uwagę. Dzieciakom powtarzam, że nawet siku nie musisz, samo się zrobi :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja słowo muszę uważam za takie, które pokazuje iż mamy coś do zrobienia a nie chcemy tego zrobić z różnych powodów np. lenistwa czy braku chęci. Ma ono dla mnie charakter negatywny i również za nim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też myślę, że słowo "muszę" jest poniekąd wygodniejsze. Z drugiej strony kiedy powiemy, że MUSIMY coś zrobić, często jednak, jak gdyby nie mamy innego wyjścia. Nie w dosłownym znaczeniu, bo racją jest, że wyjście znaleźć można zawsze, lecz często tylko jedno jest dopuszczalną opcją. Jednakże ten cały przymus, najczęściej jest wygodną formą tego, czego tak naprawdę chcemy, jak sama napisałaś.
    Osobiście nigdy nie zwracałam na to uwagi i dzięki Tobie trochę mnie "oświeciło". Choć wątpię, aby moje nawyki dotyczące tego wyrazu się zmieniły. :)

    Rób to, co robisz dalej! JESTEŚ ŚWIETNA! <3

    http://bloodyverone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z tobą.Muszę zdać ten test ale tak naprawde to muszę bo dla mnie nie będzie potrzebne ,,budowa liścia''
    Fajnie piszesz mam podobny blog
    obserwuje i licze na to samo
    http://szaramysl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie napisany post :) Mogłabym prosić o poklikanie w linki ostatniego posta? Może wzajemna obserwacja ? Daj znać u mnie :) Pozdrawiam :)
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OBSERWACJA = OBSERWACJA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny post :)
    zapraszam do mnie :)
    wika-wikaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. i zawsze będziemy <3 swietnie napisane <3

    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. super piszesz masz talent :) poklony :)
    jesli masz ochote na wspolna obserwacje daj znac ,jakbym mogla rowniez prosic o jakis klik w dressale whishliste bardzo bym prosila ,pozniej zrobie wpis promujacy blogi osob ktore mi pomogly ,wystarczy napisac w komentarzu ,pozdrawiam
    http://zielonoma.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  10. To fakt, wystarczy zwykła zmiana jednego słowa i od razu zmienia się nasze nastawienie do wielu spraw.

    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuję :)
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Amazing blog,i'm new follower hope you can follow me too xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki desing *.* masz talent :D Trochę mnie dzięki tobie oświeciło. Bardzo ciekawy i pięknie napisany post :) patrycjapatipatysia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne piszesz!! <3
    + zapraszam do mnie
    http://jessica1209240.blogspot.com/
    obserwacja za obserwacje? <3

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie piszesz! masz talent!

    a może wspólna obserwacja?
    http://loczek-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. W moim przypadku ,,muszę'' to prawie zawsze ucieczka od odpowiedzialności:)
    Natomiast nie zgodzę się z tym,że ,,muszę'' wyraża czesto ,,chcę''.
    Muszę jest przymusowe, nie ma tu miejsca na dobrowolność, najczęściej wplatamy je w zdania warunkowe.
    Muszę, zrobić to i to, gdyż jeśli tego nie zrobię...spotkają mnie konsekwencje.
    Natomiast ,,chcę'' wyraża dowolność, wyraża wolę zrobienia czegoś.
    ,,muszę'' ma wydźwięk pejoratywny, natomiast ,,chcę'', zupełnie odwrotnie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nienawidzę tego słowa -,-

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje mi sie ze czasami mówimy muszę kiedy czegoś sie wstydzimy. Na przykład muszę iść do kościoła, na zajęcia, upiec ciasto itd. Muszę powoduje że ludzie inaczej na Nas patrzą. Z litoscią nie pogarda. Ja nadużywam tego słowa w momencie kiedy czegoś maksymalnie mi sie nie chce a powinnam, kiedy chce podkreślić ze coś jest ważne :)
    Pozdrawiam,
    Coffeeinpoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie piszesz :)
    www.momentforme89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu spowodowałaś, że zastanowię się nad czymś nad czym nigdy bym się nie zastanowiła. Ale masz w zupełności racje - trafne spostrzeżenie ! :)
    Pozdrawiam i dziękuję za udzielanie się u mnie! :*
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post znowu <3 Czekam na kolejne
    Wygląd bloga niesamowity, jestem pod wrażeniem :*
    aloohaparadise.blogspot.com

    Zapraszam na konkurs do wygrania iPod http://aloohaparadise.blogspot.com/2014/02/candyy.html

    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. ladny mialas pomysl na design :)
    wiczi-blog.blogspot.com
    jesli ci sie podoba to obserwuj bo to dla mnie bardzo wazne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę, muszę, muszę. xd :-)
    Za każdą obserwację się odwdzięczam.
    http://patyyska-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nice post!! I like your blog! would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  25. poniekąd masz racje, ale trochę się z tobą nie zgodzę. Poprawiłabym przykład z mamą. Musisz jej słuchać bo jak tego nie zrobisz, to będziesz miała z tego konsekwencje(oczywiście mówię o wieku młodzieńczym, dziecięcym).Czasami MUSZĘ, daje większą motywację niż chce coś zrobić, bo chcieć to ja mogę ale nie zawsze mam chęci by zając się tym w danym momencie. Po za tym z tymi przedmiotami też jest trochę tak, że nie koniecznie chcemy się czegoś uczyć a musimy bo jak nie to wtedy będzie gorsza ocena cząstkowa, gorsza ocena na semestr lub gorsza na koniec roku. Ja np. nienawidziłam historii w szkole, ale uczyć się jej musiałam nie dlatego, że chciałam tylko dlatego bo bardzo zależało mi na dobrej ocenie, a bez tego ani róż. Tak więc tutaj można by polemizować w zależności od punktu widzenia. Czasem jak czegoś chcemy i odkładamy to na potem, rośnie w nas presja i ściga nas myśl, że czegoś nie zrobiliśmy. Tak więc Chcę zamienia się już w Muszę, bo za długo to odkładaliśmy na potem i silnie wypowiedziane przez nas Muszę może zadziałaś lepiej i bardziej motywująco niż powiedzenie lekko chcę coś zrobić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń