środa, 12 lutego 2014

10. Uczymy się na błędach


Hej. Na początku chciałam Wam napisać, że to co dzieje się na blogu to dla mnie KOSMOS! Bardzo Wam dziękuję, że jesteście, czytacie, komentujecie. Czuję, że nie robię tego wszystkiego na marne. :)
Dziś chciałam Wam przedstawić problem z którym gryzę się od kilku dni. Mieliście kiedyś takie przeczucie, że jeżeli się z czegoś nie wycofacie to stanie się coś niedobrego? A mimo wszystko nie wycofaliście się? Dlaczego tak jest? Chcemy sprawdzić czy na pewno tak się stanie? A może podświadomie chcemy aby to się wydarzyło. Przyznajcie - ciągnie nas do popełniania błędów. Mimo wszystko, mimo wizji tego, że będziemy żałować. Podobno najlepiej uczyć się na błędach - cudzych. Chociaż nie ma to jak własne doświadczenie. Ale czy Warto ryzykować wyrzuty sumienia, złe samopoczucie itp. ? A co jeżeli popełniliśmy ewidentny błąd i powinniśmy tego żałować, a jest wręcz przeciwnie? Co jeżeli chcielibyśmy go powtórzyć? Z całego serca czuję, że powinnam żałować, świat tego wymaga, żebyśmy żałowali swoich błędów i na przyszłość już ich nie powtarzali. A my jak ćmy do światła nieraz lecimy kilka razy tym samym torem, chociaż wiemy, że się sparzymy, wiemy, że będzie bolało, że tak nie można, że nie wypada. Dlaczego właśnie w takich najmniej odpowiednich momentach rodzi się w nas natura buntownika?
 Niezrozumiały jest dla mnie ten świat, jego porządki, ludzie i ich zachowania. Negujemy innych za ich błędy, po czym gdy sami je popełniamy staramy się udawać, że nic się nie stało. Może czasem wyciągniemy konsekwencje, może jedna na ileś osób więcej tego błędu nie popełni. A co z resztą? Reszta pójdzie po raz kolejny tą samą ścieżką, może za drugim, trzecim razem się nauczy, że jednak tak nie można, że trzeba przestać. Chociaż słyszałam kiedyś, że błędy popełnia się tylko raz, każdy kolejny to nasz świadomy wybór. Wiemy jak to się skończy, więc zapewne pragniemy tego zakończenia. 
Zastanawiam się jeszcze gdzie jest granica powtarzalności błędów. Kiedy to się kończy? Zazwyczaj to los kończy za nas - kiedy jest już za późno. Pijani kierowcy kończą popełniać błędy gdy kogoś zabiją i wylądują za kratami lub w kostnicy. Zastanawiam się czy to nie jest tak jak z lawiną, jeden powtórzony błąd, którego nie żałujemy, ciągnie za sobą kolejny i kolejny... Później już nie ma odwrotu. 
A jak jest ze mną? Wydaje mi się, że mogę się jeszcze wycofać. Ale czy chcę...?
A Wy? Wyciągacie konsekwencje z popełnianych błędów? 

23 komentarze:

  1. Super się Ciebie czyta. Ja właśnie wystartowałam. Na razie na fb "zdrowe odżywianie to styl życia" ale za ok. 2 tgodnie będę już blogować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy uczę się na popełnianych błędach? chyba nie.. bo chyba muszę z 100 razy się sparzyć, aby odpuścić coś, zamiast wyciągnąć konsekwencję.
    http://klepart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post :) I fajny blog
    Zapraszam do mnie może akurat Ci się u mnie spodoba ( zachęcam do zaobserwowania )
    key-tina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. raczej nie uczę się na popełnianych przez siebie błędach, już prędzej na błędach popełnianych przez innych ;)
    obserwujemy? jeśli tak odezwij się u mnie ;)
    http://normalnyblognienormalnejnastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podobnie, staram uczyć się nie tylko na swoich, ale i na błędach innych osób. Jednak jak to w praktyce bywa, różnie z tym jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli coś kusi, to mimo przewidzianych przez nas konsekwencji i tak ryzykujemy. tak już jest. sami za to potrafimy surowo osądzać za nie innych, może po prostu tak jest łatwiej? wygodniej? lubimy wygodę. poczucie wyższości nad innymi, to nam schlebia.
    świetnie prowadzisz blog, naprawdę mnie zainspirował! obserwuję. :)
    bloodyverone.blogspot.com, zapraszam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo motywujący komentarz! Dziękuję! <3

      Usuń
  7. Oczywiście że wyciągam konsekwencje z popełnionych błędów, trzeba to robić żeby móc być coraz lepszym czlowiekiem :)
    starfromsky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wyciagam

    zapraszam na konkurs
    www.estiine.blogspot.com
    co powiesz na wzajemna obserwacje ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, ja staram się prawie zawsze wyciągać konsekwencje,
    aby nie popełnić błędu po raz kolejny :)
    juliettexoxo.blogspot.com ♡
    + u mnie nowy post!

    OdpowiedzUsuń
  10. iągać konsekwencje, ale nie zawsze mi sie to udaje ;) pozdrawiam http://greyeyesandgreatshoes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Po pierwsze muszę Ci powiedzieć,że po przeczytaniu notki od razu Cię zaobserwowałam. Masz ciekawy pogląd na świat, na błędy. Czy ja wyciągam konsekwencje ? Szczerze odpowiem,że nie zawsze. Dopiero gdy błąd zaboli...

    http://mal-go.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za szczerą opinię. :)

      Usuń
  12. Świetny post :))

    Pozdrawiam, Julita
    Zapraszam do mnie na nowy post.
    http://crimson-moon2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy post ;)

    Zapraszam do mnie :D

    http://anicix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post ! Bardzo mądrze napisany....

    martyna-k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny blog ;)
    Zapraszam do obserwowania mojego bloga http://trendy-nails-hair.blogspot.com/ ;) Odwdzięczę się ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. hmmm błędy, jesteśmy młodzi mamy do nich prawo. Jednak najbardziej mnie śmieszy i zarazem przeraża, że starsi od nas np. wytykają nam te błędy i godzinami prawiliby nam morały na ich temat podczas gdy sami nie są lepsi, a czasem nawet wydawałoby się bardziej doświadczeni a jednak - noga powija im się częściej niż nam. I jak to ujęłaś, wtedy jest nic się nie stało:/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze zdanie bardzo podniosło mnie na duchu. :)

      Usuń
  17. Super post :) pozdrawiam i zapraszam :)

    http://ewelinna20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze napisane! bardzo często mam tak, że wiem, że nie powinnam tego robić, ale jednak to robię, z ciekawości, na przekór, nie mam czasami pojęcia dlaczego. mój tata zawsze mówił, że mądry człowiek uczy się na cudzych błędach, ale na mnie często to po prostu nie działa. i mimo konksewkencji, lubię próbować, przekonać się sama, chociaż czasami niestety tego żałuję. ale cóż, życie ;-D
    obserwujemy? odwdzięczę się ;-)
    buziaki! :*

    http://neffii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję, to miłe, że komuś podoba się mój styl wypowiedzi, choć zostawia wiele do życzenia. No w sumie dodam cię do obserwowanych:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń