poniedziałek, 20 stycznia 2014

5. Nienawidzę Cię... za nic.

Witajcie! Ooooo matko, jak ja straszliwie zaniedbałam blogowe życie przez ten tydzień! Wszystko przez to, że nie było dnia, ani nawet chwili, żebym była sama - a co za tym idzie, żebym miała warunki do napisania czegoś. Ogólnie kolejne 3 tygodnie będą istną masakrą - seszyn obseszyn. Ale dam radę, kto jak nie ja! ;) To tyle tytułem wstępu.
Dziś chciałam poruszyć temat, który nasunął mi się na myśl w zeszłym tygodniu, za sprawą mojego otoczenia. A mianowicie: NIENAWIŚĆ.
Zauważyliście jak łatwo nam jest kogoś nienawidzić? Dostrzegłam, że dla ludzi każdy powód jest dobry, dosłownie każdy!! Ludzie nienawidzą tych lepszych od siebie - bo są lepsi, gorszych, bo są gorsi. Nienawidzą ludzi odnoszących sukcesy, jak i tych którzy nie potrafią sobie w życiu z niczym poradzić. Tak samo jest z mądrzejszymi, głupszymi, bogatszymi czy biedniejszymi. Krótko mówiąc, każdy powód do nienawiści jest dobry. o.O Tylko dlaczego tak jest? Dlaczego tylko niewielki odsetek ludzi potrafi cieszyć się z sukcesów i szczęścia innych? Zazdrość? Może, ale co wtedy, gdy jest się kimś, kto na prawdę, ma wspaniałe życie i osiągnął już w życiu bardzo wiele? Dlaczego tacy ludzie też nienawidzą? Nie wiem, nie potrafię tego ogarnąć.
Oczywiście i w tej kwestii nie jestem święta, ale nie popadam w takie skrajności. Nie będę przecież nienawidzić kogoś za to, że był ode mnie w czymś lepszy czy gorszy, bo to chore. Chociaż łatwiej jest mi zrozumieć własnie taką nienawiść do kogoś kto jest od  nas lepszy. Zawsze można to wytłumaczyć skrajną zazdrością i niedowartościowaniem własnej osoby. Ale co z nienawiścią do osób słabszych, gorszych, biedniejszych? Nie wiem dlaczego zamiast starać się im pomóc, albo chociaż być dumnym ze swojego osiągnięcia i przemilczeć sytuację ludzie żywią nienawiść również do tych osób. Nie chcesz pomóc? To przestań szkodzić... Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem tych chorych sytuacji. Trudno. W moim przypadku trzeba na prawdę zaleźć mi za skórę, żebym już skrajnie nie mogła na kogoś patrzeć. Z resztą podobno nienawiść jest uczuciem równie silnym jak miłość - więc moim zdaniem i na to trzeba sobie zasłużyć. ;) Oczywiście mogłabym nienawidzić kierowcy autobusu, bo zbyt gwałtownie zahamował czy pani w sklepie, bo jest mi winna grosik - mogłabym, tylko po co? (fakt, podałam już skrajne sytuacje, aby ukazać absurd tej całej nienawiści) Mam wrażenie, że to, iż nienawidzimy kogoś, sprawia, że jesteśmy wewnętrznie nieszczęśliwi. A po co unieszczęśliwiać się na własne życzenie?
Na koniec jeszcze jedna "złota myśl" dotycząca nienawiści wobec naszej osoby, która już jakiś czas temu przewinęła mi się gdzieś między wierszami w internecie: " GDY ABSOLUTNIE NIKT CIĘ NIE NIENAWIDZI - ROBISZ COŚ ŹLE " . Jak to rozumieć? Jeżeli jesteś kimś zauważalnym, nie jesteś szarą myszką, robisz w życiu coś co naprawdę Ci wychodzi to jest pewne, że komuś się to nie spodoba. Moim zdaniem, jeżeli ktoś Cię nienawidzi, a niczego złego mu nie zrobiłeś (poza tym, że żyjesz), to jesteś wart na prawdę wiele. Świadomość, że ktoś nie może na mnie patrzeć jeszcze bardziej mnie motywuje i pcha do przodu, aby robić swoje i nadal dążyć do celu. Zwłaszcza, gdy rzucają mi kłady pod nogi. A jak reaguję na ludzi, którzy mnie nienawidzą? Hmm... Na pewno nie odwzajemniam im tego uczucia. Odpłacam się OBOJĘTNOŚCIĄ - ponoć jest to najgorsze co może nas w życiu spotkać.

Pragnę pożegnać się z Wami radosnym akcentem, mimo przygnębiającego tematu (przynajmniej mnie przygnębia świadomość takiej a nie innej rzeczywistości), więc napiszę Wam, że u mnie właśnie pada śnieg, powoli zasypując moje okno dachowe. ;) Pozdrawiam serdecznie, życzę Wam wielu sukcesów w najbliższym czasie! Do zobaczenia! :)

_____________________________________
piosenka tematyczna : Myslovitz - Nienawiść

8 komentarzy:

  1. Od miłości do nienawiści jest jeden krok... chyba dlatego, że to najsilniejsze uczucia...

    http://perfection-and-harmony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądry post. Bardzo mądrze piszesz.
    Obserwuję i liczę na to samo :)

    http://joannasztramkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię.
      Obserwuję. :)

      Usuń
  3. Dobrze, że dodałaś witrynę obserwatorów. W końcu mogę zaobserwować twój blog.
    Bo tematy i posty są świetne. Ja staram się nie osądzać ludzi, jeśli komuś się coś udaje, to zazwyczaj cieszę się razem z nim i tyle. ;).

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny post :D

    http://cytruskowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do mnie! Konkurs! Wygraj 100 zł do H&M !
    http://dogon-mnie-jesli-potrafisz.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie to ujęłaś. Mnie pewna kobieta znienawidziła zupełnie bez powodu. To znaczy, że jestem sporo warta... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń