poniedziałek, 13 stycznia 2014

4. Wiara w siebie

Witajcie, po dłuższych rozważaniach postanowiłam dziś coś jeszcze napisać. Jak zwykle z początkową pustką w głowie, bez konkretnego pomysłu, jedynie z maleńką nutką zapału.
To może dziś o... postanowieniach i konsekwentnym dążeniu do postawionego sobie celu? Nie chodzi tu o postanowienia noworoczne, które w 99% przypadków są tylko sloganem, z którego po 2-3 tygodniach nic nie pozostaje. Nie mówię, że zawsze tak jest, bo być może Wy konsekwentnie dążycie do wypełnienia postanowień noworocznych. ;) Moim jednak zdaniem nie potrzeba wcale konkretnej okazji, aby postawić przed sobą jakiś cel, aby podnieść sobie poprzeczkę. Możemy to zrobić w każdej chwili. Osobiście typowo noworocznego postanowienia nie mam. W sumie założyłam sobie, że do kwietnia będę miała płaski brzuch, jednak zaczęłam ćwiczyć już w grudniu. Dlaczego do kwietnia? Nie wiem, lubię stawiać sobie poprzeczkę wysoko, wtedy sukces lepiej smakuje. Wczoraj chwilowo zaczęłam wątpić w to, że mi się uda - chwila słabości, zwątpienia - każdy je ma. Jednak mój kolega napisał mi coś o czym zapomniałam, a nie wolno o tym zapominać. Napisał, że na pewno mi się uda. Podziękowałam, za to, że we mnie wierzy, na co on odparł - TO NIE WIARA, TO PEWNOŚĆ. Przecież zawsze gdy sobie coś postanowię, to tak jest. Choćbym miała dać z siebie 250% ! Zadałam sobie pytanie - dlaczego tak się dzieje i doszłam do wniosku, że to chyba wiara w siebie jest połową sukcesu - drugą oczywiście ciężka praca i wymaganie od siebie jak najwięcej. Wiadomo, że gdy usiądę i będę TYLKO w siebie wierzyć nie ruszając tyłka z kanapy, to nigdy niczego nie osiągnę, ale w połączeniu z ciężką pracą gwarantuje to w rezultacie coś na prawdę fajnego. :) Nie piszę tego ot tak sobie, z głowy. Opieram to na doświadczeniu - gdy uczyłam się na prawo jazdy to każdemu mówiłam, że zdam za pierwszym razem, od samego początku - było tak; na studiach - zawsze zakładałam, że sesja poprawkowa to nie moja bajka - póki co sprawdza się. No i może ostatni przykład - na mojej uczelni jest organizowany bardzo ciekawy projekt z języka obcego do którego jest zapraszanych tylko 8-10 osób z całej szkoły. Gdy tylko o nim usłyszałam, pomyślałam, że fantastycznie byłoby się tam dostać - robiłam wszystko co w mojej mocy i co? Przyjęli mnie! (huhuhu! Przeżywałam cały czwartek jak się o tym dowiedziałam :D )
Tak wiec wiara w siebie jest czymś niezmiernie ważnym. Nie zapominajcie o tym. Kolejnym moim małym sukcesem jest wiara w tego bloga, coś się na nim dzieje. Dla 'starych wyjadaczek' to jest pewnie PIKUŚ, ale dla mnie jest to coś bardzo ważnego. Każdy wasz komentarz, każda opinia powoduje, że wierzę w tego bloga jeszcze bardziej. Wierzę, że dzięki Wam powstanie tutaj kiedyś coś baaardzo fajnego.
Mimo wszystko nie potrafię zadowolić się tym co już osiągnęłam - fakt jestem z siebie dumna, o czym pisałam w drugiej notce, ale ambicja pcha mnie do przodu i ciągle chcę się rozwijać, iść dalej, stawiać sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Nawet jeżeli którejś z nich nie uda mi się przeskoczyć, to nadal będę miała do czego dążyć. :)
A Wy? Jak często stawiacie przed sobą konkretne cele do których dążycie? Jakie postanowienie realizujecie obecnie? A może jakie udało Wam się zrealizować ostatnio? Ja podzieliłam się z Wami kilkoma moimi sukcesami i jestem bardzo ciekawa Waszych! Może do czegoś mnie zainspirujecie? :)
Pozdrawiam!!!

10 komentarzy:

  1. ciekawy post:)

    bezimienny-szymon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog! zapraszamy również do nas, blog o dwóch przyjaciółkach, ich pasjach i codziennym życiu
    http://ankaaa-gaaabi.blogspot.com/ ♥
    Pozdrawiamy serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Z każdym postem jestem co raz bardziej ciekawa co będzie w następnym.
    I w pełni się zgodzę : wiara w marzenia, w siebie... to podstawa. Przecież gdybyśmy nie wierzyli w to, co chcemy osiągnąć, to byśmy tego nie osiągnęli.

    Ale drugą ważną rzeczą jest chęć. Bo jak sama napisałaś "noworoczne postanowienia to tylko slogan". Trzeba się ruszyć, mieć jakąś motywację do działania.
    Jeśli chodzi o moje postanowienia, to mam ich parę (pisałam o nich u mnie na blogu), a motywuje mnie ten kanał na yt :
    http://www.youtube.com/channel/UCXl2SmJXE9fPLzvrgyKcBmw

    + chciałam zaobserwować, ale nie widzą witryny "obserwatorzy" :(

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy blog zapraszam http://disappear-in-the-shadows.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie wierzę w siebie ;0
    bardzo ciekawy post
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog! bardzo mi się podoba, co powiesz zatem na wspólną obserwację? Jeśli oczywiście spodoba cię mój blog :) Pozdrawiam :)
    sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chyba bym się bała z góry mówić, że wszystko będzie ok, nie chciałabym zapeszyć ;)

    OdpowiedzUsuń