czwartek, 16 listopada 2017

282. Październikowe denko - część pierwsza.

Witajcie kochani. Powoli wkręcam się w poślubną codzienność, zaczynam normalnie funkcjonować i przyzwyczajać się do faktu, że nic już nie będzie tak jest przed ślubem. Mam zdecydowanie mniej czasu dla siebie - a w tym dla bloga - zwłaszcza teraz, gdy powoli urządzamy się w naszym wspólnym życiu. Mam nadzieję, że za jakiś czas, gdy już wszystko pozałatwiamy, codzienność nieco się uspokoi i nie będziemy mieli aż tylu rzeczy na głowie (może nawet znajdzie się czas na to, żeby się ponudzić?;)). Mimo wszystko bardzo mi się podoba bycie żoną, wspólne jeżdżenie do pracy, robienie sobie kanapeczek czy oglądanie seriali. ^^
Dziś przychodzę do Was z pierwszą częścią październikowego denka. Wiecie, że nie lubię gdy posty tego typu są zbyt długie i ustaliłam sobie zasadę - maksymalnie osiem produktów na denko. W tym miesiącu zużyłam ich dwanaście, dlatego też postanowiłam podzielić je na pół. Tak więc - pierwsza szóstka dziś, druga za jakiś czas. ;) Zapraszam do czytania. 

środa, 8 listopada 2017

281. Ślub w sześć miesięcy - już po wszystkim!

Witajcie kochani! Po raz pierwszy piszę do Was jako Pani B. :D Sama do siebie śmiałam się, że teraz legalnie mogę na siebie mówić Queen B ^^ (pozdrowienia dla wszystkich fanów Plotkary). 
Szczerze Wam powiem, że dopiero dziś miałam czas na spokojnie usiąść do komputera, chociaż i tak pół dnia przejeździłam załatwiając różne sprawy. Jutro rano kontynuacja gonitwy za formalnościami i NIESTETY powrót do pracy, po tak wspaniałym 1,5 tygodnia urlopu. Ale co tam - dwa dni i znów weekend. ;)
Póki co, cofnijmy się jednak w czasie do soboty. Z chęcią opowiem Wam wszystko ze szczegółami. :)

czwartek, 2 listopada 2017

280. O październiku pełnym ślubnych przygotowań.

Witajcie kochani. Mamy listopad, więc tradycyjnie rozpoczynam go postem dotyczącym podsumowania października. Tak jak mówiłam w ciągu roku, że czas nieziemsko zapierdziela, tak październik pobił swoją prędkością wszystkie rekordy. Ja wiem, że to wszystko dlatego, iż za dwa dni biorę ślub i te wszystkie rzeczy, które trzeba było dopiąć na ostatnie guziczki skumulowały się właśnie w październiku. Czasu typowo wolnego, w którym mogłam usiąść i nic nie robić było na prawdę niewiele, aczkolwiek znalazłam chwilę na wyjście ze znajomymi czy oglądanie filmów. Po więcej szczegółów zapraszam Was do dalszej części posta. ;)

wtorek, 24 października 2017

279. Ślub w sześć miesięcy, część piąta - zaproszenia, upominki dla gości i podziękowania dla rodziców.

Witajcie kochani. Nie wiem czy zauważyliście, ale nie było mnie tutaj KOMPLETNIE przez prawie tydzień. Coś nieprawdopodobnego. Nawet nie wiem kiedy minął mi tamten tydzień. W poniedziałek pojechałam po pracy wybrać z mamą dla niej suknie na wesele, nie mam pojęcia co pochłonęło mnie we wtorek, ale w środę wyszłam wcześniej z pracy, żeby zdążyć na przełożoną wizytę u ortodonty, w czwartek czekało mnie farbowanie i próbna fryzura, w piątek miałam spotkanie integracyjne z pracy na kręgielni, a w sobotę od rana wylądowałam na lekcji tańca - a niedziela? W niedzielę, byliśmy na ostatnim spotkaniu u księdza. Mam wrażenie, że w minionym tygodniu wydarzyło się więcej niż przez ostatnie pół roku. :D Całe szczęście w na ten tydzień zaplanowane mam tylko spotkanie z kapelą weselną i odbiór napoi (plus ewentualnie jakiś pseudo panieński). A od przyszłego tygodnia będę się już stresować na całego. :P
Póki co jednak zapraszam Was na kolejną część ślubnych przygotowań, która tym razem skupiona będzie wokół osób trzecich. :)

wtorek, 17 października 2017

278. Wrześniowe denkowe love.

Witajcie kochani. Dziś przyszedł czas na post, który oderwie Was - a przede wszystkim mnie, od ślubnych przygotowań. Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów i wszystko mnie wkurza - głównie ludzie. :D Prawdopodobnie skumulował mi się stres przedślubny z PMS, więc jestem jedną wielką tykającą bombą. xD Ale spokojnie, za tydzień już będę grzeczna - albo będę ryczeć z byle powodu (hormony - kocham Was!). Póki co postanowiłam się odstresować nurkując we wrześniowym denku, dołączycie do mnie? ;)

środa, 11 października 2017

277. Ślub w sześć miesięcy, część czwarta - suknia, dodatki i samochód.

Witajcie kochani. Co tam u Was? Jak radzicie sobie z tymi deszczowymi dniami? Ja kompletnie straciłam zapał do pracy i sama nie wiem czy nie chce mi się rano wstawać, bo jest jeszcze ciemno, bo jestem zmęczona pogodą, czy po prostu nie mogę się ślubu doczekać i przez to w pracy jest mi tak ciężko wysiedzieć. :P
Generalnie zostało nam nieco ponad trzy tygodnie. Chyba pojawia się pierwszy, większy stres, nad którym wcale nie jest tak łatwo zapanować.
W poniedziałek byliśmy na sali ustalić szczegóły wesela typu - wydawka, kiedy będzie tort, podziękowania, kolor dekoracji itp. Wczoraj zaliczyliśmy formalności w USC, dziś podałam kierownikowi sali ostateczną liczbę gości, później chcemy jeszcze zamówić napoje i alkohol. Jak widzicie - codziennie coś. Za chwilkę idę tańczyć z moim B., a Was zostawiam z kolejną częścią ślubnego szaleństwa, w nieco bardziej szczegółowej odsłonie. ;>

środa, 4 października 2017

276. Roztańczony wrzesień.

Witajcie kochani. Wrzesień minął, a razem z nim nadzieja na jakiekolwiek ciepełko tego roku. Jedyne co do tej pory podoba mi się w październiku to fakt, iż liście na drzewach i krzaczkach zaczęły na dobre przybierać piękne żółto czerwone barwy. Póki nie pada można chociaż nacieszyć oczyska radosnymi barwami. A! Jeszcze jedno! Świeże orzechy włoskie. <3 Właśnie takie na świeżo lubię najbardziej, a Wy? ;>
Tyle tytułem wstępu, teraz zapraszam na krótkie wrześniowe wspominki. ^^