środa, 7 listopada 2018

327. Październik i tyle.

Witajcie kochani! Przychodzę do Was po moi długim weekendzie, który zaczęłam w czwartek, a skończyłam wczoraj. ^^ W związku z pierwszą rocznicą ślubu postanowiliśmy z B. trochę wyluzować i wyjechać na dłuższy weekend. :) Odpoczynek bardzo się przydał, bo wróciłam do pracy pełna energii i zapału. Dodatkowo optymizmem napawa fakt, iż w tym tygodniu zostały nam jeszcze tylko dwa dni pracy, a i kolejny tydzień będzie krótszy niż standardowo. :) Macie już jakieś plany na nadchodzący weekend? Ja póki co planuję jedynie gości w sobotę, a co dalej - czas pokaże. 
Teraz jednak zapraszam Was na przegląd październikowych wspomnień. :)

poniedziałek, 29 października 2018

326. Zakonnica z Astor Place zwiedza Jurasic World - czyli kulturalny przegląd września.

Witajcie kochani. Jak ogarniacie czasoprzestrzeń po zmianie czasu? Ja dziś poczułam się zdołowana wychodząc z pracy po ciemku, nie wspominając o tym, że wczoraj cały dzień chodziłam do tyłu. :P Całe szczęście nie miałam jednak problemu z zaśnięciem, bo już o dziewiętnastej byłam wykończona. Dziś jednak znalazłam w sobie siłę, energię i motywację, by nareszcie coś napisać. I to w jeden wieczór, a nie w tydzień, jak to męczyłam ostatni post. :P 
Dni stały się krótsze, wieczory dłuższe i przede wszystkim zimniejsze, więc powróciłam do oglądania filmów, powolutku. Na początku września - korzystając jeszcze z pięknej pogody skończyłam czytać jedną książkę. Tak więc zapraszam Was na przegląd wrześniowej kultury. ;>

czwartek, 18 października 2018

325. Wrześniowe denko.

Witajcie kochani! Przychodzę dziś do Was jakaś taka bez energii. Chyba dopadło mnie jakieś jesienne przesilenie albo jakiś cichy wirus (bo nie mam kaszlu, kataru, niczego) - ciągle jestem zmęczona i nic mi się nie chce. Leżenie i gapienie się w telewizor to coś, co najlepiej mi ostatnio wychodzi - ale po chwili już mam wyrzuty sumienia, że NIC nie robię. :P Ciężkie życie. xD
 Mam dla Was  wrześniowe denko (które rodziło się w bólach DWA dni xD), w którym to pojawiła się czwórka moich ulubieńców, do których od kilku lat regularnie powracam. Poza tym jeden z kosmetyków kiedyś był moim ulubieńcem, a pozostałe trzy to totalne nowości. Mam nadzieję, że będzie ciekawie i zapraszam do czytania. :)

piątek, 5 października 2018

324. Kontuzjowany wrzesień.

Witajcie kochani. Jak mijają Wam chłodniejsze, październikowe dni? Mi początkowo trudno było się przestawić na takie temperatury, jednak cieszę się z powodu zmiany garderoby. Noszenie letnich ubrań przez ostatnie pół roku było już nudne - także postanowiłam, że chociaż w zmianie ubrań znajdę pozytyw dla tej szaro-burej pogody. 
Dziś przyszedł czas na podsumowanie jeszcze ciepłego września, który jakoś tak szybko przeleciał mi przez palce, jednak jak zwykle znalazłam w nim coś wartego zapamiętania. ;>

wtorek, 25 września 2018

323. Czerwone Wierchy, skocznia narciarska i Szpiglasowa Przełęcz - czyli relacja z wakacji część pierwsza.

Witajcie kochani! Jak dajecie sobie radę po gwałtownym ochłodzeniu? Ja nawet nie chcę myśleć o zimie! Na rozgrzewkę mam dla Was wspomnienie lata! Dziś przychodzę do Was z długo wyczekiwaną relacją z ostatniego urlopu. :) Zaczynając pisać miałam zamiar zawrzeć wszystko w jednym wpisie. Podczas pisania jednak okazało się, iż... rozpisałam się trochę bardziej niż miałam to w planach, dlatego postanowiłam podzielić tę relację na dwie części. Dziś przedstawiam Wam drogę do Zakopanego plus trzy pierwsze dni naszych wakacji. Kolejne trzy oraz drogę powrotną umieszczę w osobnym wpisie, żebyście znudzeni nie przewinęli w połowie czytania na sam koniec. :D Także zapraszam do czytania i oglądania (w tym poście dużo więcej zdjęć niż zwykle, chociaż nadal to ułamek tego, co chciałabym Wam pokazać). :)

środa, 19 września 2018

322. Sierpniowe żelowe denko.

Witajcie kochani! Jak Wam się podoba ten nasz upalny wrzesień? Jak dla mnie mogłoby tak być przez cały rok - może palmy zaczęłyby nam rosnąć przy drogach. :D Jak spędzacie ostatni czas? Aktywnie czy raczej leniwie? Ja byłam aktywna, jednak w tym tygodniu dopadła mnie kontuzja - popsuła mi się stopa i póki co, z przymusu popołudnia spędzam na kanapie. ;/ Ciekawe jak długo zajmie mi dochodzenie do siebie. ;/ Nie ma jednak tego złego... Mam chociaż czas dla Was. :)
Zapraszam Was na dzisiejsze denko, które postanowiłam nazwać żelowym, ponieważ połowa z prezentowanych przeze mnie kosmetyków, to różnego rodzaju żele. ^^ (szaleństwo, co nie? :D)

wtorek, 11 września 2018

321. Urlopowy sierpień pełen (spalonych) kalorii.

Witajcie kochani! Jak radzicie sobie z pierwszymi wrześniowymi tygodniami? Mi strasznie ciężko było wrócić do pracy, jednak szczęściem w nieszczęściu jest fakt, iż jestem zawalona robotą i godziny bardzo szybko mi mijają. Taki plus, że ani się nie obejrzę, a już mogę się zbierać do domu. ^^ A minus? Minusem dla mnie na pewno jest temperatura i nadchodząca jesień oraz coraz krótsze dni... Nie jestem jesiennym ludkiem, na pewno nie... Co by nie było, nadszedł czas, by podsumować sierpień.